ola_mi
30.11.08, 19:31
dziewczyny, czy Waszym dzieciom tez sie to przytrafilo?
Lidia juz cztey razy zachlysnela sie przy jedzeniu mlekiem, z czgo
dwa razy tak powaznie, ze troche czasu minelo zanim wrocila do
siebie (zsiniala, przestala oddychac, nie chciala wypuscic butelki
taki "szczekoscisk"). Siostra pojechala z nia szybko na oddziala
gdzie lezala zeby ja pediatra osluchal. Niby siostra ze szwagrem
wiedza jak sobie radzic w takich sytuacjach, ale sama bylam z
siostra jak to sie raz przytrafilo i wyglada okropnie. We wtorek na
pewno odwiedza lekarza, ale pwenie uslysza ze Lidzia musi sie
nauczyc godzic oddech z edzeniem. Ale jakie to jest niebezpieczne

Natalka z kolei rosnie, wazy juz 3100, daje sie na jakis czas
odlaczyc od respiratora, ale jak sie zmeczy to niestey wpada w
bezdech i trzeba zalozyc noski. Ale lekarze mowia ze ona uczy sie
dopiero oddychc. Ostatnio uslyszelismy od lekarza zr to cud ze ona
dala sie odlaczyc od respiratora i ze bardzo zakoczyla ich. W koncu
to nasza Natalka