rozszerzanie jadłospisu

20.12.08, 13:24
Witam wszystkie mamy wcześniaków!
Moja córeczka ma obecnie 8,5 miesiąca, wieku korygowanego 6,5. dotychczas rozszerzając jej jadłospis uwzględniałam wiek korygowany. Ostatnio chciałam jej dać zupkę po 6 miesiącu. Zupki te nie są tak mocno rozdrobnione jak te po 5 i przy próbie nakarmienia mała zaczęła się dusić i dławić. Szczęscie całe, że wszystko skończyło się dobrze, bo mała zwymiotowała. Ja natomiast jestem silnie przerażona i nie wiem kiedy dawać jej te zupki. Czy może powinnam uwzględniać nie wiek korygowany, a wagę dziecka? Mała waży ok. 6 kg. Może jest jeszcze zbyt malutka na takie zupki. A z drugiej strony wiem, że nie jest dobrze zbyt długo dawać papki.
    • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie jadłospisu 20.12.08, 13:59
      Powolutku smile
      Wróć na jakieś tydzień do papek, żeby se dziecię odruchu obronnego nie wyrobiło,
      a potem spróbuj ponownie. W międzyczasie przyzwyczajaj dziecko do innej
      konsystencji jedzenia dając mu do ciamkania chrupki kukurydziane (ale takie bez
      dodatków, z samej kaszy), piętkę chleba, etc. Tylko nie zostawiaj dziecka
      samego, żeby się nie zadławiło.
      U nas top nie pomogło, bo była przeczulica przełyku, ale u koleżanki pomogło
      karmienie z 2 słoiczków - zupką z grudkami i bez, najpierw naprzemiennie, 1
      łyżeczka takiej, a jedna takiej, a potem pomieszanych ze sobą, żeby tych grudek
      było mniej. Teraz się jej synek zażera takimi rzeczami, że scenka opada wink
      • mamusiaagatki5 Re: rozszerzanie jadłospisu 20.12.08, 14:06
        Dzięki za podpowiedź. Chrupka już jej próbowałam dawać,pewnie z tydzień temu, i faktycznie zjadła bez problemów. A póki co daję papki, i będę próbowała stopniowo, zupkę po 6 mies. Myślę, że to bardzo dobry pomysł, żeby dawać 1 łyżeczkę papki i 1 gęstszej zupki. Troszkę się przeraziłam jak mi tak zaczęła się dławić, a w dodatku byłam wtedy z nią sama.
    • mamakubusia9 Re: rozszerzanie jadłospisu 20.12.08, 22:50
      U mnie jest to samo. Maluchy mają 8 (kor 6) miesięcy i syn też tylko
      toleruje totalnie papki bez grudek, jak próbowałam tych z grudkami
      to ma odruch wymiotny i nie chce potem w ogóle jesc. Córka to w
      ogóle nie chce jeść łyżeczką, wypycha język albo mocno zaciska
      buzie. W mleku mogę przemycić tylko ze dwie łyżeczki czegoś bo jak
      jest więcej to też nie wypije z butelki. Już nie wiem jak im
      rozszerzać dietę bo właściwie stoimy w miejscu już 2miesiące. A
      bardzo marnie przybierają na wadze sad Co ja mam robić?
      • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie jadłospisu 21.12.08, 09:56
        Przede wszystkim musisz ruszyć wagę. Ile białka zjadają Twoje maluchy?
        Próbowałaś tych kaszek mięsnych z łychą mięska gerbera, i żółtkowych z żółtkiem
        kurzym albo przepiórczym (jeśli ma alergię na kurze)?
        Poza tym nie rezygnuj z tych 2 łyżek "czegoś" w mleku i spróbuj zwiększyć tą
        ilość choćby do 3 łyżek (na razie). Poproś pediatrę o preparat wielowitaminowy,
        który zapobiegnie niedoborom witamin.
        Ja bym synkowi na razie papek nie wprowadzała, jak się tak broni, co najwyżej
        jakieś chrupy kukurydziane, naleśnik albo chleb w łapę (pod kontrolą, nie może z
        tym sam zostać!). Córcia... Wiesz, Małgosia dalej jest na butli. Teraz to już
        nawykowe, ale się nie skarżę. Pracujemy nad tym, żeby przed tą butlą zjadała coś
        na kształt śniadania i nawet trochę wychodzi smile
        • mamakubusia9 Re: rozszerzanie jadłospisu 21.12.08, 11:14
          Maluchy średnio wypijają 900ml mleczka na dobe, zawsze dodaję jakąś
          kaszę albo kleik kukurydziany (od dwóch dni dodaje łyżeczkę manny).
          Mama podpowiedziała mi żeby do mleka dodawać trochę masła. Córci nie
          przejdzie mięsko w mleku nawet mała ilość wyczuje sad Synek je
          obiadki te po 5 miesiącu z mięskiem mu bardzo smakują smile
          A jak to żóltko podawać? ugotowane dodać do mleka? w jakiej ilości?
          A z tym naleśnikiem to nie wiedziałam, że mogę, muszę spróbować bo
          chrupki już jada i bardzo lubi sobie pociumkać. W sumie z synem nie
          jest tak najgorzej bo tylko nie toleruje grudek w jedzeniu, a tak
          gładkie papki to ładnie je łyżeczką. Martwi mnie córeczka, która nic
          łyżeczką, a w mleczku tylko mała ilość przemyconych rzeczy.
          • mamaewci Re: rozszerzanie jadłospisu 21.12.08, 22:27
            Moja ma teraz 10 miesiecy (8 kor) i tez grudek nie toleruje. Nawet
            kaszki nie zje. Te mieska gerbera dla niej tez sa zbyt grudkowate,
            bo jak troche dodam od razu ma odruch wymiotny. Zoltko przetarte
            przez sitko tez wyczuwa - moge jej jedynie zoltko z jajka
            ugotowanego na miekko przemycic. Probuje co jakis czas, ale na razie
            nie widze duzej poprawy. Na to chyba trzeba czasu.
          • mama-cudownego-misia Re: rozszerzanie jadłospisu 22.12.08, 14:04
            żółtko ugotowane i przetarte przez sitko albo zmiksowane. Zacznij od połówki co
            drugi dzień, potem codziennie.
            Masło ok, jeśli nie mają uczulenia na mleko krowie, ale tak czy siak od samego
            masła nie ruszą wagowo, białka im trzeba więcej.

            Słuchaj, a czy Twoje dzieciaki widział jakiś dobry neurologopeda? Może to jakaś
            nadwrażliwość na smak jest, szczególnie u córci... Tak czy siak nie rezygnuj -
            dawaj choćby 2 łyżeczki zupki czy owocków do każdego mleka i próbuj rozszerzać
            do 3 łyżeczek. Jak się uda, zacznij dodawać 3,5 a potem 4, itd...
            • mamakubusia9 mama-cudownego-misia 22.12.08, 21:16
              Neurologopeda nie, nawet nie wiedziałam, że jest taki lekarz, a czym
              dokładnie się zajmuje? Moje dzieci sa pod opieką neurologa i
              gastrologa, ale oni nic mi nie podpowiadają oprócz mieszania
              wszystkiego z mlekiem sad A ta nadwrażliwość na smak to na czym
              polega, z tego sie wyrasta?
              Dziś mała zjadła 3 łyżeczki obiadku z mięskiem w mleku, wow, może
              jednak po dłuższym czasie się przekona do innych smaków (I hope so)
              • mama-cudownego-misia Re: mama-cudownego-misia 22.12.08, 22:10
                No jest coś takiego, jest. Nie pamiętam, skąd jesteś, ale baby Ci tu kogoś z
                Twojego regionu polecą.

                Generalnie zaburzenia czucia w obrębie jamy ustnej są podobno dość częste u
                wcześniaków, szczególnie tych, które były karmione sondą i intubowane. Małgosia
                prawdopodobnie była nadwrażliwa na smak kwaśny (się wycofało) i na grudki. To
                drugie nam napsuło krwi, bo przez ponad 2 miesiące byłą karmiona tylko przez
                sen. Niestety teraz ma 1,5 roku i dalej jada z butli, zwykłego żarcia tylko
                kosztuje z ciekawości uncertain.
                U nas ta przeczulica na grudki chyba tez się wycofała, chociaż nie do końca, bo
                czasem np. chleb czy parówkę zje, a czasem zwymiotuje. Ostatnio ma gorsze dni,
                co zwykle oznacza zapalenie gardła. Jako pamiątka została jej też reakcja
                obronna na łyżeczkę - nas karmi pasjami, ale sama do ust łyżeczki nie weźmie,
                chyba, że pustą. Ostatnio odkryłam, że chętniej je z widelczyka, ale też
                wyłącznie bitą śmietanę i tylko w restauracji. W tym miesiącu zbankrutowaliśmy
                na restauracje, a ja już nie mogę patrzeć na bitą śmietanę :-p

                Przypuszczam, że z czasem może się to wycofać samo, ale lepiej ćwiczyć -
                masażami, stymulowaniem języka dziecka różnymi smakami, zmuszaniem np. poprzez
                kładzenie kropli syropu na podniebieniu czy policzkach do pracy językiem
                (zlizywanie), nauka gryzienia... Każda zdobyta "sprawność" w obrębie jamy ustnej
                odbija się na lepszym opanowaniu mowy smile
                • mamakubusia9 dzięki :) n/t 25.12.08, 22:13

Inne wątki na temat:
Pełna wersja