żywienie a wiek korygowany

19.01.09, 11:14
Czy któraś z Was sugeruje się wyłącznie wiekiem korygowanym przy wprowadzaniu
nowych pokarmów? Ja wiem jakie są wytyczne, ale nie zamierzam wprowadzać
Achillesowi żadnych nowości. Niebawem kończy 6 m-cy (od urodzenia licząc).
Korygowane 14 tygodni w tej chwili. Jest wyłącznie na piersi i będzie na niej
długo, tak więc mlecznych produktów do ok 2-3 lat nie będę wcale wprowadzać,
bo tyle będzie karmiony piersią. Jest na 50 centylu. Morfologia ok. Pediatra
każe czekać aż dziecko samo zdecyduje, czy chce czegoś spróbować. Może któraś
z dziewczyn próbowała BLW z wcześniakiem? Bo jak to jest z dziećmi o czasie to
są dane, gorzej o wcześniakach.
    • ros4 Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 13:11
      witaj. mi lekarze mówil zeby wprowadzać wg wieku urodzeniowego (ale
      mój synek jest z 32 tyg). ja wypośrodkowałam. dałam mu pierwsza
      marchewkę jak miał 5 m-cy urod. ale u nas to było za wcześnie nie
      chcioał jeść i bolał go brzuszek. za dwa tyg. zaczął wcinać jak
      szalony, szybciej otwierał buzię niż ja przystawiałam łyżeczkę.
      wiec w sumie sam zadecydowałsmile teraz nowości daję mu wg wieku
      urodzeniowego bo chetnie je i nic sie nie dzieje
    • mama-cudownego-misia Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 13:47
      Ja bym się nie nastawiała tak kategorycznie. Owszem, jelitka wcześniaka mają
      wiek korygowany, ale... Urodzone przedwcześnie maleństwo nie zdążyło zgromadzić
      tylu „zapasów” białka czy żelaza, co bobas urodzony o czasie, a na dodatek to,
      co zgromadziło, zużywa już od dłuższego czasu, niż powinno. Dlatego zwykle nowe
      pokarmy wprowadza się zgodnie ze schematami żywienia mniej więcej w pół drogi
      między wiekiem metrykalnym a korygowanym, albo nawet zgodnie z wiekiem
      metrykalnym. Ostateczna decyzja zawsze musi być podjęta przez lekarza
      prowadzącego dziecko, a zależy od stanu maluszka, tego, czy przeszedł martwicze
      zapalenie jelit, czy ma problemy z brzuszkiem (przy zaparciach na przykład może
      pomóc jabłuszko), czy ma niedobory pokarmowe i jak przybiera na wadze.
      Rada Twojego pediatry bardzo rozsądna - ja bym spróbowała co jakiś czas podać
      przecierek, zaczynając od wieku metrykalnego.
      • ann_a30 Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 15:32
        No właśnie mi się nie spieszy. Wiek metrykalny już niedługo osiągniemy, ale on
        jeszcze przecież nie siedzi. Zresztą przy Baby Led weaning konieczna jest
        umiejętność siedzenia samodzielnego i chwytania. No i zainteresowanie. A takiego
        on jeszcze nie przejawia. No i przy BLW nie podaje się zmiksowanego tylko w
        całości.
        • mama-cudownego-misia Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 15:56
          Nie, Aniu, nie zrozumiałaś mnie. Tu nie chodzi o to, czy Tobie się spieszy, czy
          nie, ale o to, żeby wyłapać moment, kiedy dziecko zacznie mieć pewne
          fizjologiczne niedobory (przede wszystkim żelaza, ale nie tylko), bo mleko i
          zapasy z życia płodowego nie będą mu już wystarczać. Jeśli tego momentu nie
          wyłapiesz, musisz się liczyć z konsekwencjami, przede wszystkim spadkiem
          odporności, a następnie zwolnieniem wzrostu i anemią. U wcześniaka jest to
          szczególnie istotne, bo i odporność ma gorszą, i zapasy z życia płodowego
          mniejsze (bo było ono krótsze), i te zapasy szybciej się zużywają w stosunku do
          jego prawdziwego wieku (bo zaczął je zużywać miesiąc czy 2 przed rówieśnikami) -
          dlatego sporo wczesniaków potrzebuje rozszerzenia diety już w wieku metrykalnym
          4 czy 5 miesięcy.

          To z siedzeniem też nie teges. Dziecka się nie sadza, dopóki nie zacznie samo
          siadać, ze względu na zbytnie obciążenie nieprzygotowanego jeszcze kręgosłupa
          (szczególnie wcześniaka - skłonność do krzywicy, słabsze kości i tkanka łączna).
          A kiedy zacznie siadać? To zależy. Jeśli dziecko wybierze najzdrowszą drogę
          rozwoju i zacznie siadać z raczków, może zacząć siedzieć dopiero w wieku 10 czy
          11 miesięcy. Będziesz tyle czekać?

          Zmiksowane na początku naprawdę nie jest takie złe - po pierwsze dziecko nie
          jest jeszcze w stanie samo rozdrobnić pokarmu, a rozdrobniony lepiej trawi i
          wchłania, po drugie nierozdrobnione jedzenie to dla jego jelit dodatkowa praca.
          Że o większym ryzyku zachłyśnięcia u takiego malucha nie wspomnę (przecież to
          jeszcze nieskoordynowane strasznie, ledwo sobie radzi z koordynacją
          ssanie-przełykanie-oddech).

          Ja bym za bardzo nie kombinowała - znasz jakiegoś dorosłego, który by się nie
          nauczył sam jeść, bo mu w dzieciństwie rodzice papki dawali?
          • karro80 Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 16:39
            Mama Misia ma rację. My wprowadzaliśmy nowości od 5 mies ur z hakiem
            (czyli w sumie tylko 2 korygowane) ze względu na gospodarkę wapniowo-
            fosforanową(osteopenia była znaczna)i na anemię także. Oczywiście
            wolniutko i pod kierunkiem aż dwóch lekarzy, pediatry z rejonu i
            pani doktor wcześniaczej. Obie reprezentowały zbieżny punkt widzenia.
            Z perspektywy czasu wiem, że było to słuszne, bo wyniki są dużo
            lepsze.
            Mała je więc od jakiś 5 mies papki zmiksowane, próbujemy grudki,
            kawałeczki, ale kończy się(a właściwie zaczyna, bo najgorszy
            pierwszy kęsik)krztuszeniem. Pewnie dlatego, że długo była
            zaintubowana i karmiona sondą.
            Też nie siedzi jeszcze samodzielnie (chociaż bardzo chcesmile), i też
            nie wiem kiedy normalnie zacznie jeść kawałki. (ma teraz ponad 6
            korygowanych)

            A jest jeszcze coś. Im młodsze dziecko tym łatwiej smaki akceptuje,
            wcześniej tak ładnie wcinała warzywka, teraz to tylko to co słodkie
            by jadławink
          • makarcia Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 16:42
            mysle , ze mama-cudownego-misia najelepiej wszystko opisała.
            U nas z powodu ciaglej anemii, lekarz kazal wprowadzic wszystko wg wieku
            urodzeniowego. Jak miala 5 miesiecy (kor 3) to jadla juz mieso.
            Nowe produkty wprowadzałam powoli i Mela je piekne trawila. Szybko nauczyła sie
            przeżuwać i smakować smile)) A sama usiadła jak miala 14 miesięcy a wtedy wcinała
            juz prawie wszystko.
    • tumigutek5 Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 17:28
      Ann z tego co wiem BLW jest to sztuka samodzielnej nauki jedzenia
      wszystkiego nie miksowanego, no i najlepiej łapkami. Niestety nasze
      wcześniaczki rozwijają się różnie,ale raczej żadne w wieku 6m-cy
      metrykalnych nie ma na tyle rozwiniętego przewodu pokarmowego by
      samemu gryśc jedzonko, a tak jak napisała mama misia nie mogą czekac
      do czasu aż będą mogły jeśc samemodzielnie i trzeba im podawac papki
      i to czasami bardzo
      długo.
      • ann_a30 Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 17:40
        Dlatego myślę czekać do 6 miesięcy korygowanych. Nasza pediatra powiedziała, że
        'absolutnie jest za wcześnie' by wprowadzać cokolwiek (było to równo miesiąc
        temu)i mam zostać przy piersi. Achilles miał wtedy 5 m-cy metrykalnych. Wówczas
        ja zasugerowałam, że może by podawać wyłącznie pierś przez 1 rok (metrykalny). A
        ona na to, że odżywczo to OK, ale dziecko w trakcie tego roku zechce na pewno
        spróbować i będzie wodziło wzrokiem, więc byłoby to nie danie mu szansy na
        kolejny etap w rozwoju psychologicznym. I to było jej główny argumentem na rzecz
        wprowadzania jedzenia kiedy dziecko usiądzie swobodnie i wyciągnie rączki.
        Natomiast nie pierwszy raz mi powiedziano w medycznym środowisku, że pierś do
        roku bez problemu może stanowić główny posiłek. No, w przypadku mojego
        pierwszego dziecka tak było, tyle że był on nie wcześniakiem.
        • mama-cudownego-misia Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 19:33
          Jesteś pewna, że dobrze go zrozumiałaś? Mleko kobiece zawiera 1,5 mg żelaza w
          litrze, przyswajalnego w 50%, zaś dzienne zapotrzebowanie niemowlęcia wynosi 7 -
          8 mg (przy czym dopóki ma zapasy, jest w stanie nadrabiać). Musiałoby wypić
          około 10 litrów dziennie...
          • ann_a30 Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 19:47
            No a jak mogłam źle zrozumieć? Dodam, że Achilles bierze suplementy żelaza i
            witamin.
            • mama-cudownego-misia Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 20:23
              A to może dlatego, bo na samej piersi by roku nie uciągnął... Ale i tak ja na
              Twoim miejscu wolałabym dostarczać to żelazo w chudym mięsie i żółtku, niż w
              syntetycznych preparatach. To samo dotyczy witamin. Może chcesz tabelkę, co
              kiedy można wprowadzać do diety?
              • mycha2604 do MAMY CUDOWNGO MISIA 19.01.09, 20:43
                WITAM GORĄCO!
                jak mogłabym si wtrącić...czy ja mog Ci prosić o tą tabelę-co kidy
                można wprowadzać,bardzo chętnie bym si zapoznała.Z góry ogromnie
                dziękuje i serdcznie pozdrawiam!
                • mama-cudownego-misia Re: do MAMY CUDOWNGO MISIA 19.01.09, 21:27
                  Oczywiście. Wyślij mi maila na beata.rajba gmail.com, żebym miała Twój adres, a
                  prześlę Ci tabele dla alergików - w sam raz dla wcześniaków.
                  • tumigutek5 Re: do MAMY CUDOWNGO MISIA 20.01.09, 10:35
                    Mamo misia , napisałam do Ciebie meila z prośbą o takową tabelę, ale
                    ciągle mi komputer coś mówi że wiadomośc nie została dostarczona.
                    Proszę napisz czy ją dostałaś czy nie.
                  • mycha2604 Re: do MAMY CUDOWNGO MISIA 20.01.09, 10:48
                    Beatko!!Ja też próbuje cały czas wysłać maila do Ciebie,ale cały
                    czas mi wyskakuje że adres mailowy jest niepoprawny....czy mogłabyś
                    podać go jeszcze raz.bardzo prosze i pozdrawiam gorąco!
                    • mama-cudownego-misia A spróbujcie teraz. Bo inne maile do mnie dochodzą 20.01.09, 12:30
                      adres beata.rajba@gmail.com
                      • tumigutek5 Re: A spróbujcie teraz. Bo inne maile do mnie doc 20.01.09, 17:46
                        No fakt tej @(małpy) brakowało, ale ja jako laik komputerowy na taki
                        prosty błąd nie wpadłam !!!!! Nawet nie wiem jak zdjęcia wkleic!
                        Koszmar ...
    • mamaewci Re: żywienie a wiek korygowany 19.01.09, 22:02
      Ewie zaczelismy wprowadzac zupki z polecenia Centrum Zdrowia Dziecka
      od 5 miesiaca urodzeniowego (z uwagi na zaburzona gosp. Ca-P i
      niedobory zelaza). Zaczela samodzielnie siadac w wieku ok 10
      miesiecy, wiec gdyby od tego zalezalo wprowadzenie nowosci, to
      troche pozno by bylo.
      Szczerze mowiac nie znam tej metody BLW, ale dziwi mnie ze zalecane
      jest dawac od razu w kawalkach. To troche tak jakbysmy kazali
      dzieciom od razu biegac bez pelzania, raczkowania, chodzenia przy
      meblach... Troche tez ciezko mi sobie wyobrazic 3-latka wiszacego na
      piersi, ale pewnie to wykonalne.
      Zreszta wydaje mi sie, ze metody metodami, a pewnie Twoje dziecko
      samo pokaze co i jak chce jesc.
      • ann_a30 Re: żywienie a wiek korygowany 20.01.09, 10:27
        Chodzi mi o to, że wprowadzając inne pokarmy, ograniczę karmienie piersią, a to
        jest dla mnie priorytetem. Walczyłam o laktację, bo jak wiecie nie jest łatwo
        kiedy nie można dziecka od razu po urodzeniu przystawić do piersi. A karmienie
        2 - 3 latka to chyba też nic takiego - starałam się dawać to, co najlepsze.
        Chyba lepiej jest karmić takie dziecko piersią niż dawać krowie mleka.
        Oczywiście pod warunkiem, że się ma możliwość i się chce 'poświęcić'.
        A co do BLW to wydaje mi się bardziej naturalne niż przetwarzanie, miksowanie,
        które już jest jakimś 'uprzemysłowieniem' jedzenia.
        No nie wiem, może ja z tych nawiedzonych smile, co to nie używają pampersów ani
        wózka i do tego śpią z dzieckiem i całą noc je karmiąsmile
        • 11anetta Re: żywienie a wiek korygowany 20.01.09, 10:36
          Kazda mama robi jak uwaza i jak jej serce podpowiada.Ja zaczelam dawac zupki i
          wszystkiego po trochu jak maly mial 4mce kor.1 dzieki temu przestal byc ciagle
          glodny bo mlekiem sie nie nasycil a i z kupkami przestaly byc problemy.Jesli ty
          chcesz tak dlugo czekac z wprowadzeniem jedzonka to nic dziwnego ze nie bedziesz
          musiala niczego miksowac bo dzidza sobie juz z tym poradzi pewnie.Powodzenia i
          pozdr.
        • tumigutek5 Re: żywienie a wiek korygowany 20.01.09, 10:51
          Uważam ,że każda mama wie co najlepsze jest dla jej dziecka. Ja
          jestem z tych co używają wózka, pampersów(niesamowita wygoda) i
          dziecko śpi w łóżeczku(chociaż ostatnio zasypia ze mną w łózku),
          małego nie karmię piersią, ponieważ stres mnie wykończył i moje
          mleko również, ale nawet wtedy gdy mały skończyłby pół roku
          zaczyłabym podawac mu co innego niż piers, poniewaz dziecko się
          bardzo szybko rozwija i już mu tylko piers nie starcza do
          prawidłowego rozwoju. Nikt Ci przecież nie każe przestac karmic
          piersia, ale jak sama mówisz - jesteś z tych nawiedzonych - to czemu
          wolisz podawac dziecku suplementy witaminowe, zamiast naturalne ,
          zdrowe i ekologiczne witaminki w postaci warzyw i owoców.
        • karro80 Re: żywienie a wiek korygowany 20.01.09, 12:18
          Ja myślę, że przecież jak Achilles zjada mleczko z piersi, to je
          bardzo często, bo ono łatwo się trawi, więc jakby były wprowadzone
          np docelowo zupka i jakieś owocki czy soczek, to niby 2 karmienia
          wypadają.
          Piszę niby, bo u nas po zupce czy owockach to za godzinę male
          głodne.
          Reasumując wypadłby z tego tylko jeden mleczny posiłek.
          U nas posiłki wyglądają tak, że jest około 5 mlecznych posiłków
          oprócz obiadku i deserku, sok to osobna bajka. I ja zauważyłam, że
          te owoce i warzywa pobudzają apetyt. Więc dużo posiłków jednak
          zostajesmile
          Ja nie karmię piersią, a te 5 mlecznych posiłków musi być
          zagęszczane kaszką(musi być gęste, a nutriton zbojkotowała), jak za
          mało kaszki to wychodzi 6 mlecznych posiłkówwink
          Dodam tylko, że przed wprowaszeniem nowości jadła 5 posiłków na
          dobę, przesypiała noc, ale dość wolno przybierała, teraz jest duuużo
          lepiej, ale i tak szczuplutka jest.
          Poza tym jak zmiksujesz to nie przestaje jedzonko być naturalne,
          przecież my też sobie w buzi "miksujemy"wink
          Widzisz, bo ja to średnio nawiedzona jestemsmile, pokarm się
          straciło,ale w nocy karmię, bo jak głodna to niech je na zdrowie, a
          pampers okazjonalnie (np spacer, lekarz)
          • 11anetta Re: a tak wogole 20.01.09, 17:21
            to moje dziecko ma 1.5roku i 3 lekarzy powiedzialo ze mleka mu juz wcale nie
            musze dawac tak wiec nie musze sie martwic.A witaminy dostarczam w owockach i
            miesku.pozdr
            • squire1983 Re: a tak wogole 21.01.09, 09:09
              moja córcia też mleka nie pije - od czasu kiedy straciłam swoje mleko
              miałam ciągle problem z mlekiem modyfikowanym, bo małej żadne nie
              smakowało. ma 10 mies. (-3) i je zgodnie z wiekiem kalendarzowym,
              czyli już zjada wszystko po 10 miesiącu. cieszę się, że sobie zaczęła
              z kawałkami radzić (to dzięki biszkoptom, bo wcześniej się krztusiła
              i miała odruch wymiotny). oczywiście je kaszki, które są na mleku
              modyfikowanym, więc to nie jest tak, że mleka nie dostaje, jednak nie
              bezpośrednio smile
        • kicia031 obawa o laktacje 21.01.09, 17:32
          Ja bym sie nie przejmowala mniejszym spozyciem mleka - w wieku 6
          miesiecy laktacja jest na tyle unormowana, ze redukcja jednego czy 2
          karmien nie wplynie na nia znaczaco, zwlaszcza jesli karmisz w nocy.
          Moj Wscieklak zreszta chetnie popijal zupke jeszcze mlekiem.
          Straszego synka karmilam 19 miesiecy ( sam sie odstawil), mlodszego
          Wscieklaka 26 ( niestety musialam odstawic ze wzgledu na koniecznosc
          brania perzeze mnie lekow) i nie mialam najmniejszych problemow z
          laktacja, mimo ze ze wzgledu na zalecenia lekarskie starszemu
          musialam wprowadzic zupki w 4 a mlodszemu w 5 miesiacu.
    • 78goska my się żywimy zgodnie z korygowanym 21.01.09, 21:54
      Z prostej przyczyny - każda próba wprowadzenia czegoś zgodnie z
      wiekiem urodzeniowym (lub nawet wypośrodkowanym)kończyła się
      kolką/zaparciem/innymi atrakcjami typu wymioty.Dopiero od niedawna
      (19 miesięcy urodzeniowych) nie liczę się z wiekiem tylko daję
      wszystko(oprócz grzybów, smażonego i świństw typu margaryny do
      smarowania pieczywa) i mała teraz toleruje wszystko.Papki itp.
      dostaje od 6 m-ca korygowanego czyli od 9 m-ca życia.Troszkę
      wcześniej wprowadzałam kleik i kaszkę ryżową ale ze 3 podejścia
      robiłam, bo źle tolerowała nowości.Mleko dla wcześniaków jadła do 9
      m-ca życia (zalecenie pediatry) i było to jedyne mleko po którym nie
      miała żadnych problemów z brzuszkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja