miksowanie jedzenia - jak długo?

21.01.09, 21:29
dziewczyny, mam pytanko natury "technicznej". jak długo
miksowałyście dzieciaczkom jedzenie?. moja klara ma 15 m-cy i nadal
nie chce jee normalnego jedzenia. wszystko musi byc konsystencji
kaszy. jeśli zdarzy sie jakas grudka zaraz wymiotuje. z drugiej
jednak strony rwie sie do naszych talerzy i jedzenia, zje bułeczkę,
chrupki, biszkopta (jak ma dobry dzień, troche jabłka czy gruszki
sobie sama ząbkami udrapie i połknie. ostatnio nawet kilka razy
parówke ugryzła. a zupa musi byc zmiksowana. co z tym zrobic, jak
uczyłyście maluchy jedzenia
    • 78goska Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 21.01.09, 21:37
      Moje dziecko gryzie parówki itp(trochę rozdziabuję widelcem,ale
      tylko trochę) nie pamietam dokładnie od kiedy-teraz ma 19 miesięcy,
      ale jak miała 15 jeszcze miksowałam, a jak trafił się gotowy
      słoiczek z większymi kawałkami warzyw albo całym zielonym groszkiem-
      było nie do przejścia.Zaczęłam jej dawać większe kawałki jak wyrwała
      mi chleb i odgryzła ze skórą i zjadła bez krztuszenia-wyszło
      przypadkiem że potrafiwink
      • zurawska.barbara Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 21.01.09, 22:26
        Ja dawałam dziecku kosteczki ugotowanego ziemniaczka, marchewki czy innych
        warzyw, chlebka itp, kładłam na blacie od fotelika do karmienia, był dumny że
        sam je, banana sam gryzie - chyba od tego zaczynałam (tzn ja mu podaje do
        ugryzienia), ale ostatnio chcąc wcisnąć mu jak najwięcej miksuje szczegolnie
        mięso bo nie przechodzi pokrojone, no chyba że bardzo kruche.
        Te pierwsze próby były około roczku, oczywiście było brudno i większość jedzenia
        lądowała poza buzią, ale czego się nie robi dla edukacjismile
    • zorrgula Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 22.01.09, 00:01
      My tzn - Zu jest raczej ewenementem...skończone 2,5roku i nadal brak odruchu
      gryzienia. Masaże jamy ustnej i okolic 4xdziennie, nadal nie gryzie, zajęcia z
      psychologiem, logopedą. Brak mi pomysłów jak pobudzić ją do zainteresowania
      jedzeniem. Wszystko w konsystencji papki, karmienie trwa około 1h.
      • zorrgula Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 22.01.09, 00:04
        Ach i jeszcze, to co nam zaleciła logopeda; aby nigdy w takich wypadkach nie
        podawać konsystencji mieszanych tzn jak zupka to ma być zupka bez kawałków, a
        jak coś konkretnego, to tylko to.
        • mama-cudownego-misia Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 22.01.09, 09:47
          Bo te nasze paskudy to leniwe są koszmarnie.

          Ja skorzystałam z rady Ani Zorrguli, którą masz powyżej, i trwało to parę
          miesięcy, ale Małgosia zaczęła jeść. Na początku ze względu na przeczulicę
          przełyku jadała tylko zimne, o mdłym smaku i idealnie bez grudek. Potem jej
          "wchodziły" osobno kawałki czegoś śliskiego (np. oskórkowane winogrona), potem
          doszła parówka bez skórki, pokrojona w malutkie kawałeczki za radą psychologa
          dziecięcego, obżeranie lukru z pączka na każdym spacerze, a teraz to już i
          kanapkę zeżre, jak ma dobry dzień (bo jak gorszy, to zwymiotuje). Wciąż jednak
          po każdym posiłku oczekuje butli, a my jesteśmy za miękcy, żeby jej odmówić....
          Kobita ma teraz półtora roku.
          • 31patrycja Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 23.01.09, 08:34
            Witam nas chyba nikt nie przebije 7lat miksowania nie jest wstanie nic połknąć bo zaraz na wymioty go bierze.
            • 11anetta Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 23.01.09, 09:36
              ja zaczlam dawac zupki itp od 4mca kor1.Zupki miksowalam do 7mca kor4.Potem
              powoli wszystko zjadal razem z naMI I nie mial zadnych odruchow wymiotnych na
              szczescie.Nigdy nie dawalam sloiczkowego jedzonka.Pewnie wiele mam zaraz mnie
              skrzyczy ale moze to przez slioczki i papki w nich dziecko sie przyzwyczaja i
              niechce nic innego jesc co ma grudki.Choc wiem,ze dam tez jest mniej rozdrobiony
              pokarm.pozdr
            • perlai Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 23.01.09, 09:37
              moja idealna córka je kawałki odkąd skończyła roczek (mniej więcej),
              jej "problematyczna" siostra nadal ma miksowane jedzonko. dziewczyny
              mają teraz 2 lata i 4 msc. z agnieszką mamy ogólne potworne problemy
              rozwojowe, od roku leczymy ją na grzybicę. w trakcie tego leczenia
              jest ogromna zmiana w jedzeniu. rok temu agnieszka nie tolerowała
              żadnych grudek w jedzeniu. były dni, że nawet mleko z dodatkiem
              kaszki nie wchodziło (a raczej zaraz po podaniu wychodziłosad).
              wymioty były na porządku dziennym. lekarze tłumaczyli to albo
              niedojrzałością układu pokarmowego, albo obniżonym napięciem
              mięśniowym, albo jadłowstrętem, albo nadwrażliwości i brakami SI.
              dzisiaj po rocznym leczeniu grzybicy nadal miksuję dla niej zupki i
              deserki, ale konsystencja pokarmów nie musi byc już kremowa. nie
              pogryzie kawałków, ale zje np. rozgotowaną kaszkę jęczmienną w
              zupce, małe kawałki marchewki i ziemniaczka.
              byliśy oczywiście też u logopedy i innych terapeutów, robiliśmy
              masaże itp. ale nic nie pomagało. aga potrafiła zwymiotować w
              trakcie takiego masażusad
    • ag0000 Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 23.01.09, 14:28
      to wszystko zależy od malucha moja mała weszła w 15msc i generalnie też miksuje
      bo się krztusi miksowanie jest już krótsze ale.... czasem rozdrabniam widelcem
      powoli dojdzie do wszystkiego a jak chce jeśćz waszych talerzy to pozwólcie jej
      tak jadły moje starsze córki dziś mają 11 i 9 lat
      • bijou82 Re: miksowanie jedzenia - jak długo? 26.01.09, 13:09
        czesc Mi nasza pediatra (doświadczona z 30letnim stażem pracyznająca
        się też na wcześniakach) powiedziała że papki u zdrowego dziecka
        zdarzają się i do 2 rku życia,ale niestety im dłużej tym trudniej
        przyzwyczaić i nauczyć grudek
        masaże są ok
        ale jak już niektóre z was piszą myślę że duż o zależy od lenistwa
        dziecka
        moja mała (po wylewach,wzmożone napięcie,nie siedzi,teraz 2 latka)
        zaczęła jeść sama - chrupki biszkopty chleb w listopadzie po 5
        dniowej głodówce kiedy to dostała jogurt z kawałkami owoców - zjadła
        aż jej się uszy trzęsły (głodówka była w szpitalu-ja jej tak nie
        głodzę wink)
        i od tej pory je wszystko - zupy,drugie dania-tzn np wczoraj zjadła
        ziemniaki z sosem i kawałki mięsa z gularzu,je naleśniki,kanapki z
        wędliną...ale zupki ze słoików też jej daję (choć mama na mnie
        krzyczy że tak robię i sama nie gotujęwink)
        długo miała odruch wymiotny,potem trochę chrupki dziubała ale na
        kawałki w zupie był znowu odruch,a teraz powoli sama się
        przyzwyczaiła
        logopeda mówiła że dzieci reagują też tak z powodów emocjonalnych-np
        same zjedzą chrupkę,ciastko,kanapkę (bo czują się bezpiecznie że
        jedzą same,mają poczucie sprawstwa,wiedzą że mogą zjeść tyle ile
        chcą,same sobie wkładają jedzenie - tak jak np ssanie kciuka) a jak
        mama daje zupe to już gorzej - bo od razu przeciez można się
        zadławić) myślę że magda to miała,bo potrafiła sama sobie włożyć
        kciuka,lub 3 palce czy stopę do buzi i nie miała odruchu
        wymiotnego,a jak ja jej robiłam masaż języka to zaraz wymioty!!!!
        więc zaczęłam jej dawać kanapkę,potem robiłam tak (w miarę mojej
        cierpliwości!wink że dawałam jej zupę z kawałkami do buzi-ale dużą
        łyżką i ja też miałam talerz z zupą a ona swoją łyżkę w
        rączce....zjadała w 3 sekundy wink a jak jej samej dawałam to ani
        rusz wink

        a o lenistwie nie wspomnę- bo nawet teraz czasami - np dziś rano
        miała odruch wymiotny na jogurt z kawałkami,a chrupę zjadła potem
        sama...a jogurtu jej sie nie chcaiło mielić i próbowała przełykać z
        kawałkami!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja