Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka

03.02.09, 10:22
Dziewczyny, szczególnie mamy starszych dzieci, proszę o radę jak to u Was było
z rozszerzaniem diety?

Mój synek ma skończone 5 miesięcy (3 m-ce korygowane). Od miesiąca podaje mu
sok jabłkowy, który na początku bardzo lubił, teraz nie znosi nawet
posłodzonego glukoza i podzielonego na 2 porcje. Wciskam mu ok.30-40 ml
dziennie (po 20ml jednorazowo), a wg zaleceń pediatry miał dojść do 50 ml i
mieliśmy zacząć wprowadzać mus jabłkowy - w dalszej perspektywie mus jabłkowy
+ kleik kukurydziany. Ale chyba nic z tych jabłek nie będzie bo mam wrażenie
że mały z dnia na dzień coraz bardziej ich nie lubisad

Czy miałyście taką sytuację? Czy wprowadzać teraz jakiś inny smak? I czy sok
czy coś bardziej konkretnego - mus, przecier? Dodam tylko, że synek nie ma
rewelacyjnego apetytu i jak zje już trochę soku to automatycznie zje mniej
mleka. A chciałabym go bardziej podtuczyćsmileDodatkowo ma jeszcze kolki.
Myślałam o marchewce - ale czasami zdarzają mu się problemy z kupą - więc nie
wiem czy to dobre rozwiązanie. Będę radzić się oczywiście pediatry ale czekam
tez na wasze cenne radysmile
    • karro80 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 10:41
      Mysmy rozszerzali dietę w tym wieku (5,5 miesiąca, co daje 2 kor).

      Ja zaczynałam od marchewki. Najpierw dawałam z miareczkę
      marchewkowego ogródka do mleka, za jakiś czas do tego pół lyż
      przecieru z marchewki, 2 miarki ogódka,itd do momentu jak został sam
      przecier (w między czasie wycofałam misiowy ogródek)
      Wprowadzałam tą marchewkę z miesiąc(może to głupie, ale się bałamsmile,
      Małej bardzo smakowała i czekała właśnie na ten posiłek. A marchewkę
      wymyśliłyśmy z pediatrą, że jakoś tak lepiej niż jabłko. Nawet teraz
      nie wiem dlaczego.

      Później przyszła pora na jabłuszko. No i klapa. Nie dosyć, że bóle
      brzuszka, to do tej pory jabłko w czystej postaci jest niejadalne.
      Trzeba pomieszać z czymś, żeby zjadła (banan lub gruszka np)

      U nas jabłuszko, że tak powiem kultowe jest na pierwsze posiłki, ale
      czytałam w książce "pierwszy rok życia dziecka"(ja wiem, że to
      amerykańska i nie wszystko tam się kupy trzyma), że soki jabłkowe
      często powodują sensacje z brzuszkiem, a juz winogronowy nie.
      Moja mama była przerażona, że ja takiemu małemu dziecku daję sok
      winogronowy, bo to kolki będą.
      A ja dawałam, bo wiem, że dobry też na nerki, a z czerwonych to też
      na oczka i faktycznie nic nie było, a sok jest słodki i ulubiony.

      Może zostaw to jabłko, moja nie je i ma się dobrzesmile.
      Teraz je tak jak 11 miesięczne dziecko (tzn nie ilość i nie
      konsystencjawink)
      • karro80 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 10:52
        A propos kupy jeszcze.
        Niby marchewka ma działanie zapierające, ale np u nas zapierał kleik
        ryżowy, kaszki już nie, nutriton do zagęszczani mleka, co odkryłam
        dopiero jak mi dzieko odmówiło raz na zawsze mleka z tym specyfikiem.

        Bo wcześniej zmieniłam mleko na bebilon comfort na kolki i zaparcia,
        kombinowałam z dietą, śliwki non stop i takie tam.
        Teraz sporadycznie problem z kupą i szybko przechodzi. Mleko
        zostało, bo Mała lubi jego ziemniaczany smakwink, i tak pije tylko raz
        dziennie, bo kaszki na modyfik używamy.

    • mama-cudownego-misia Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 10:50
      Spróbuj pójść w druga stronę - zamiast dosładzać glukozą, wprowadź jej owocki i
      jarzynki mdłe (gruszki, marchewka...)
    • polaa27 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 10:59
      Dziewczyny dzięki za radysmile

      Nutritonu daję odrobinę, ale raczej na razie nie odstawię, bo jednak czasami się
      krztusi i ulewa. Chętnie spróbowałabym z tą marchewką, ale boję się tych zaparćsad

      To co, może gruszka? Tu z kolei boję się kolek, ale kolki to moje dziecię ma
      niezależnie chyba od wszystkiego - karmię piersią i nawet przy bardzo
      restrykcyjnej diecie (mojej) też miał, więc dietą chyba nie wiele zmienię.
      • karro80 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 11:17
        E, gruszka jak na moje to łagodniejsz niż jabłko. Jest super nektar
        czy sok gerbera gruszkowy, sama słodycz (piłam, jak sciągałam pokarm)
        i mała też pije.
        A ściągasz mleko, czy bezpośrednio karmisz?
        Bo jeśli ściągasz, to można by za jakiś miesiąc, półtora zagęszczać
        kaszką np.
        A odnośnie karmienia piersią to na kolki dobrze nie jeść:
        świezych owoców (nie świeżych teżwink, ale chodzi, że gotowane mają
        być)
        warzyw okopowych - powodują większe wytwarzanie, gazów,
        ryżu- to jest sprawdzone i działasmile, chyba, że przyczyną jest co
        jakaś alergia albo nietolerancja.
        A często karmiąca żywi się marchewką, ryżem i mięskiem.
        Makarony można jeść, pieczywo, ale najlepiej pełnoziarniste, mięso,
        warzywa zielone też najlepiej gotowane, słodycze oprócz czekolady
        nie szkodzą. Jeśli nie ma alergii to mleko nie szkodzi, ale ja nie
        lubię. Dużo soków piłam pasteryzowanych. Gruszka, jabłko.
        Zastosowałam te mądrości i zaświadczam, że skuteczne (dzieci miały
        kolkę tydzień zaledwie, i unormowało się z kupą)
        Może to nie do końca zgadza się z tym co u nas przyjęte, ale ładnym
        paru dzieciom pomogło w tym właśnie i wcześniakom.
    • kicius_85 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 15:11
      Moja Jula wczoraj skonczyla 4 korygowane, ma ponad 7 urodzeniowych, od prawie
      miesiaca zamiast jednego mleczka je zupke na obiadek, albo jej gotujemy albo ze
      słoiczków te po 4 miesiacu.
      Oprócz tego pije soczki marchewkowy, bananowy, jabłkowego nie bo czesto ulewa i
      w szpitalu mi to odradzono bo on szybko moglby fermentowac..
      Do mleka dodajemy kleik ryżowy lub kukurydziany.
      Niedlugo wprowadzamy deserki
      wszystko w-g zalecen dietetyczki ze szpitala
      • polaa27 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 03.02.09, 17:34
        Rozumiem, ze najpierw wprowadzaliście soki, potem zupkę? Nie wiem jak to ze
        zmiana soku będzie - ten jabłkowy to wprowadzałam chyba miesiąc po łyżeczce żeby
        dojść do 40 ml. Czy jakiś nowy smak też mam wprowadzać od łyżeczki? I czy
        zwiększając porcję soku, mogę zacząć podawać coś konkretniejszego - zupkę,
        przecier - w tym samym czasie? I od którego miesiąca można zagęszczać mleko
        kleikiem?
        • kicius_85 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 06.02.09, 15:43
          U nas to bylo tak ze jula miala ok. 3 miesiace korygowane i jeszcze w szpitalu
          wprowadzili jej zupke, a dopiero jakies 2 tyg pozniej zaczelismy dawac soki (
          jesli chodzi o zupke to od razu dawalismy tyle ile mleka czyli wtedy 90ml- teraz
          dajemy 100ml) a co do soku zaczynalismy od 15-20ml, teraz jakies 50 na dwa razy.
          Soczek dajemy zazwyczaj troszke po obiadku.

          a co do kleiku jula ma zageszczane jedzonko od 3 miesiaca korygowanego
          • karro80 Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 06.02.09, 17:23
            U nas też najpierw zupka, tj przeciery nie soki.
            Powód prosty, bo się dławiła.

            • niuniadr Re: Rozszerzanie diety u 5 miesięcznego dziecka 06.02.09, 21:07
              Mój mały miał zagęszczane mleko kleikiem w wieku 3 miesięcy
              korygowanych (5 urodzeniowe), zaczynalismy od kukurydzianego, a
              potem kukurydziany i ryżowy. Soczku jabłkowego nie cierpiał i bolał
              go po nim brzuszek, za to winogronowy lubiał bardzo i nie było
              żadnych rewolucji. Wprowadzaliśmy zaczynajac od jednej łyżeczki,
              codziennie zwiększając o łyżeczkę. Przecier z marchewki uwielbiał, a
              później rozsmakował się również w soczku marchwiowym. Zupki
              wprowadziliśmy 1,5 tygodnia po soczku, te ze słoiczków od 4
              miesiąca.Tak jak napisała Kasia w ilości odpowiadajacej porcji
              mleka.Moze spróbuj marchewkę, sam przecier tak łyżeczkę, może się
              rozsmakuje a z kupkami bedzie OK, ale to tylko taka moja sugestia.
              Pozdrawiamy
    • polaa27 Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 00:53
      Jabłka całkowicie odpadają - sok jabłkowy na dzień dobry zaczyna się rykiem, a
      mus pluciem. No i teraz nie wiem co nowego mu dać do spróbowania? Gastrolog
      mówił coś o dyni, ale jedyne co znalazłam to dynia z jabłkiem (więc pewnie jej
      nie tknie) i dynia z ziemniakami od 4 miesiąca - ale nie wiem czy mozna tak od
      razu 2 składniki wprowadzać?

      Kupiłam tez mus z morel po 4 miesiacu i mus z brzoskwiń - może to mu dać?
      Generalnie nie wiem czy zaczyna się od warzyw, czy od owoców? I czy od warzyw
      pojedynczo czy od zupek?
      • kicius_85 Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 17:03
        ja czytalam ze lepiej dziecko najpierw uczyc jesc lyzeczka zupki bo jak
        zasmakuja deserki slodkie to dziecko pozniej papek juz moze nie chciec jesc..
        Jula miala na samym poczatku wprowadzona zupke jarzynowa (
        marchewka,ziemniak,pietruszka,seler) potem zaczelam dawac jej ze słoików od 4
        miesiaca : sama marchewka, marchewka z ryżem, jarzynowa, i dynia z ziemniakami,
        oczywiscie wszystko po kolei wprowadzane.
        Soczki najpierw : marchewkowy , poźniej bananowy i jeszcze brzoskwiniowy.
        Teraz zaczynamy deserki : marchewka z bananem, marchewka z jablkiem
      • karro80 Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 17:16
        Dynia może wzdymać, ale na 100% tego nie wiem, bo mama mi mówiła.
        Wolałam nie sprawdzaćsmile
        U nas brzoskiwinia tylko w formie nektaru brzoskiwinowego hippa, bo
        jest słodkiwink, a ze słoiczka się krzywi, bo tam trochę kwaskowatego
        czuć.
        Dobre są gruszki, bo słodkie i fajna mają konsystencję. Jest też
        duzo słodkich soków i nektarów np napój z czystej marchwi -hit swego
        czasu, banany zawsze, ale mogą zapierać.

        A może samego pyrka ugotuj i zrób taką papkę dodając troszkę
        modyfikowanego. Delikatne i smaczne

        Kiciusiu, ja wprowadzałam najpierw warzywa i jadła ładnie i owocki i
        zupkę.
        Teraz warzywa (oprócz brokuła)są bee.

        Ja jako dziecko odwrotnie słodkie bee, nawet mleko mi solili.

        • karro80 Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 17:41
          Łoj, a ja dopiero teraz przypomniałam sobie, ze Mały z żołądeczkiem
          miał i z jelitkami problemy.

          To może faktycznie pytaj sie gastrologa, on zna dziecko, a my nie.
          I zapytaj o ta dynię, moja matka nie wyroczniawink przecież.

          Moja mała nie miała problemów żołądkowych, więc to co u niej sie
          sptawdziło nie koniecznie dla Was dobre.


      • mama-cudownego-misia Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 17:39
        Daj dynie z ziemniakami. Ziemniaki nie są specjalnie uczulające, dynia też nie,
        powinno być ok smile
        • karro80 Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 17:42
          A zapytam!smile
          Czy dynia wzdyma?
          Bo ja w życiu nie jadłam, ani dziecku nie dawałam.
          • mama-cudownego-misia Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 17:56
            Nic mi o tym nie wiadomo smile
            Znaczy się pestki na pewno, ale miąższ nie powinien (chociaż każda nowość może
            wzdąć).
            • karro80 Re: Jabłka (mus i sok) odpadają, co dalej??? 08.02.09, 18:01
              To pewnie jednego wzdymie (wzedmnie?), a drugiego nie, bo ja np
              pestki tonami mogę bez skutków ubocznychwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja