brak wód płodowych

03.02.09, 11:36
Witajcie,
moja siostra jest w 29 tc, 4 dni temu odeszły jej wody (pozostało 2
cm, wczoraj podobno uzupelniły sie do 5 c, ale cały czas się sączą),
rozwarcie 2 cm. Juz miesiąc temu tj jak była w 24 tc lekarze
zapowiadali poród (szyjka w badaniu gin. skrócona do 0, na usg ok
2cm) ale na szczęście udało jej się dotrwać do dzisiaj. Wyniki na
bakterie ma prawidłowe. Cieszę się, że dotrwała aż do 29 tygodnia,
choć martwi mnie ta mała ilość wód, które cały czas się jeszcze
sączą i to, że przez całą ciąże nie mogła zwalczyć stanu zapalnego.
Teraz na badaniach wyszło wszystko ok (dostawała antybiotyki).
Lekarze najpierw powiedzieli, że jak nie będzie bakterii to
poczekają aż dziecko trochę podrośnie, ale dzisiaj zapowiedzieli, że
nie będą podtrzymywać ciąży, bo bez wód łatwo o infekcję i to może
być groźniejsze dla dziecka. Czy to, że odeszły wody/jest ich mała
ilość może zagrażać dziecku czy bardziej zagrażający jest poród w 29
tyg.?
    • mama-cudownego-misia Re: brak wód płodowych 03.02.09, 12:17
      Zalezy od stopnia infekcji. Bardzo nasilona infekcja jest wskazaniem do porodu.
      Ale może jej się uda dotrwać - za 2 tygodnie przejdzie taką granicę, po której
      płucka już są zwykle całkiem uczciwie rozwinięte i jest statystycznie mniej
      komplikacji.
      • gabi.i Re: brak wód płodowych 03.02.09, 13:41
        Dzięki za odpowiedź. Z badań (posiew, krew) wyszło, że na chwilę
        obecną siostra nie ma stanu zapalnego (jest w trakcie kuracji
        antybiotykowej). Ale lekarze chyba się obawiają, że łatwo może dojść
        do infekcji przy tak małej ilości wód i nie chcą podtrzymywać ciąży.
        Jak tylko zacznie się akcja porodowa ma urodzić (nie dostaje już nic
        na podtrzymanie ciąży). A to dopiero połowa 29 tygsad
        • mama-cudownego-misia Re: brak wód płodowych 03.02.09, 17:06
          No niestety ta "dziura", przez która odchodzą wody płodowe otwiera wnętrze
          macicy na świat i na bakterie.
          Tu nie ma jednego przepisu - utrzymanie dziecka w brzuchu lub decyzja o
          rozwiązaniu ciąży zależy od wielu czynników: stanu maluszka i mamy, wagi
          dziecka, ryzyka zakażenia, zaobserwowania na USG ruchów oddechowych
          pozwalających mieć nadzieję, że płucka są OK (oczywiście jak wód jest mało, to
          nie można ich zaobserwować). Jedno jest pewne - lekarze podejmując decyzję o
          podtrzymaniu lub zakończeniu ciąży zadziałają w najlepiej pojętym interesie mamy
          i dziecka. 29 t.c. to już taki okres, że zwykle maluszek przeżywa i z
          wcześniactwa wychodzi...
        • tunelinda Re: brak wód płodowych 03.02.09, 21:04
          Mi wody sączyły się od 26 hbd,ale było ich bardzo dużo a w 29 hbd i 2 dni
          rozwiązano ciążę przez cc z powodu wysokiego CRP, czyli zakażenia
          wewnątrzmacicznego. Jak mnie otworzyli to wody były już zielone. Decyzja o
          cięciu była w 15 min od wyniku CRP. Ordynator powiedział, że lepiej ciąć niż
          ryzykować zakażenie dziecka, a i w przypadku większego zakażenia u mnie przyszłe
          ciąże byłyby niemożliwe. Aluś dostał 6 pkt, długo walczono u niego z zakażeniem
          i zapaleniem płuc a ja byłam 3 tygodnie po cc na antybiotykach. Przeszedł dużo
          (wylewy III st, operacja Botala, operacja oczu, 3 tyg pod respiratorem). Teraz
          jest zdrowym 16 miesięczniakiem. Chyba trzeba zaufać lekarzom, ale 29 tydzień to
          już nie jest tak bardzo wcześnie, choć respirator i zapalenie płuc gwarantowane,
          ale oby tylko to. Powodzenia, trzymam kciuki za maleństwo.
    • misia0000 Re: brak wód płodowych 03.02.09, 14:00
      Czy - biorąc pod uwagę przewidywaną przez lekarzy możliwość
      zakończenia tej ciązy - Twoja siostra dostała zastrzyki ze sterydami
      na rozówj płuc dziecka???
      Im wcześniej się je dostanie, tym lepiej.. w moim przypadku wody
      zaczęły się sączyć w 25 tc, udało mi się dotrwać do 27 tc (poziom
      AFI wód =0, czyli totalnie nic..cesarka jak to określił
      lekarz "zupełnie na sucho"). Decyzję o cc lekarze podjeli przy AFI
      =1, spadające tętno, rosnące CRP). Pocieszam - każdy dzień w brzuchu
      mamy był na wagę złota, 29 tc to z punktu widzenia wielu mam na tym
      forum całkiem, całkiemwink
      Z całego serca życzę właściwej i podjętej przez lekarzy w
      odpowiednim czasie decyzji.. No i trzymam kciuki za maluszka - życzę
      mu jak najdłużej w brzuchu mamy ale jeśli nie będzie możliwośći by
      tam się zdrowo rozwijał - poza brzuchem mamy ma przecież szansę!
      • gabi.i Re: brak wód płodowych 03.02.09, 14:33
        Zastrzyk na rozwój płucek dostała miesiąc temu, tj. w 24/25 tyg. gdy
        po raz pierwszy powiedziano jej, że już rodzi oraz że "już nic z
        TEGO nie będzie". A tu proszę: 29 tydzieńsmile. I na szczeście inny
        szpital...
        • asiaiwona_1 Re: brak wód płodowych 03.02.09, 16:36
          Gabi, mi wody odeszły w 22tc. Fakt, uzupełniały się trochę, ale to co się
          nazbierało to wszystko wyleciało. Wytrzymałam do 32 tc. Nie miałam żadnego stanu
          zapalnego, żadnej infekcji (codziennie sprawdzali mi crp). Sterydy podano mi w
          25/26 tc. Michałek żył niecałą dobę... Okazało się, że płucka się nie rozwinęły.
          Wyczytałam w necie (a jakimś artykule medycznym), że w przypadku odejścia wód w
          22-25 tc ryzyko hipoplazji płuc jest 100%. Potem to ryzyko spada. Nie piszę tego
          absolutnie by cię straszyć, ale proponuję przeczytać moją historię - link w
          sygnaturce. U mnie lekarze sami nie wiedzieli co ze mną zrobić. Ostatnio na usg
          (jestem znowu w ciąży) dowiedziałam się (u ponoć najlepszego specjalisty od usg
          i patologicznych ciąż), że była możliwość sprawdzenia, wtedy jak jeszcze
          Michałek był u mnie w brzuchu, czy płucka są rozwinięte. A mi lekarze wtedy
          mówili, że nie ma jak tego sprawdzić. Raz mówili mi, że powinnam była urodzić od
          razu po odejściu wód bo i tak on umrze, raz , że powinno być dobrze. No i chyba
          ja sama za bardzo uwierzyłam, że nic mu nie będzie, bo jak się urodził to
          martwiłam się o to czy potrzeba mu czapeczki i śpioszków do inkubatorka, czy na
          razie nie. Myślałam, że poleży jakiś czas w szpitalu i wyjdzie do domu...
          W każdym razie - pytajcie się lekarzy jakie mają plany, czy czekają z porodem do
          infekcji, czy do jakiegoś konkretnego tygodnia ciąży. Dowiedzcie się, czy mogą
          sprawdzić płucka maleństwa.
          Życzę, żeby u Was było dobrze. Z resztą Misia000 jest przykładem, że wszystko
          może się skończyć dobrze. Pozdrawiam.
          • tunelinda Iwonko pozdrawiam Ola:-) 03.02.09, 21:08
        • mamka68 Re: brak wód płodowych 03.02.09, 19:50
          ja trafilam do szpitala w 22tc z odchodzacymi wodami(afi 19)i
          lezalam 6 tygodni,do tego caly ten czas mialam krwotok raz mniejszy
          raz wiekszy.urodzilam synka 2miesiace temu.maly nadal pod
          respiratorem i walczy.mam nadzieje ze wszystko dobrze sie skonczy
          29tyg to duzo dzidzius ma bardzo duze szanse.trzymam za was
          mocno,pozdrawiam
          • achna72 Re: brak wód płodowych 03.02.09, 20:40
            trzy razy bylam w ciazy i kazda z nich zakonczyla sie przed czasem,
            poniewaz odeszly mi wody.
            w pierwszej w 22tc stracilam prawie wszystkie wody, CRP roslo, ale
            nie gwaltownie, poloznicy nalegali na jak najszybsze rozwiazanie
            ciazy i stracilam swoja corke.......
            w drugiej w ostatnim dniu 32tc pekl mi pecherz,nie stracilam
            wszystkich wod, dostalam sterydy na rozwoj plucek i dwa dni pozniej
            (choc nie mialam infekcji) mialam cc. Syn urodzil sie
            zdrowy,oddychal samodzielnie, spedzil 7d w inkubatorze, po 3,5tyg
            wypisany zostal do domu.
            w trzeciej niestety "powtorka z rozrywki" ale tym razem byl to
            ostatni dzien 27tc. rowniez dostalam sterydy ,cc mialo byc dwa dni
            pozniej, ale mialam je kilkanascie godz. wczesniej,poniewaz stan
            Malej sie gwaltownie pogorszyl.byla niewydolna oddechowo, konieczna
            byla resuscytacja, pierwsze 10d stan krytyczny, ale dala rade! dzis
            ma 13m-cy metrykalnych/10 korygowanych i rozwija sie zgodnie z
            wiekiem korygowanym.
            nigdy nie lezalam bez wod dluzej niz trzy dni.
            neonatolog powiedzial mi kiedys, ze lepiej dla dziecka w takim
            przypadku rozwiazac wczesniej ciaze i nie ryzykowac infekcji
            wenatrzmacicznej badz hipoplazji pluc.
            trzymam mocno kciuki
            Achna
            aha, dowiedzcie sie czy siostra nie powinna dostac ponownie sterydow.
            ja w trzecij ciazy dostalam w 24tc, bo trafilam do szpitala z
            skorczami i poraz drugi w 27tc. z tego co wiem , to te zastrzyki
            nalezy powtorzyc po czterach tyg oczywiscie tylko w przypadku
            zagrozenia przedwczesnym porodem.
            • gabi.i Re: brak wód płodowych 03.02.09, 21:56
              Dziekuje dziewczyny za pomoc i wsparcie. Drugą dawkę sterydów miała
              dostac dwa dni temu, ale w tym samym czasie wyszło, że ma cukrzycę i
              lekarze się zastanawiali czy ją jeszcze faszerować sterydami (akurat
              mijał okres działania poprzedniej dawki). Dzisiaj o dziwo
              stwierdzili, ze to chyba nie cukrzyca a winowajcą jest syrop, który
              piła w dniu badania na glukozę. I albo już dostała zastrzyk na
              rozwój płucek albo dostanie jutro.
    • squire1983 Re: brak wód płodowych 03.02.09, 22:02
      Gabi, myślę ciepło o Twojej siostrze i jej maleństwu... i z jednej
      strony to dobrze, że jest już w 29 t.c., ale choć z drugiej wiadomo,
      że dobrze by było, żeby dzieciątko jeszcze pomieszkało troszkę w
      przytulnym brzusiu, to jednak nie zawsze jest to możliwe... modlę
      się, żeby lekarze w porę podjęli dobrą decyzję... na pewno tak
      będzie. pozdrawiam gorąco.
      • gabi.i Re: brak wód płodowych 03.02.09, 22:56
        Dziękuję za ciepłe myślismile Na pewno się siostrze przydadzą.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • zorrgula Re: brak wód płodowych 04.02.09, 02:10
      Trafiłam do szpitala w 27tc, właściwie nie czułam już Zu. Okazało się, że wód
      prawie nie ma. Leżałam równy tydzień, dopełnianie-które skutkowało, ale
      minimalnie. Sterydów na płucka nie dostałam...... Cc w 28tc, hipotrofia,
      3tygodznie respirator, dializa otrzewnowa, krwotok z płuc. Od wyjścia ze
      szpitala po 72dniach, najmniejszych problemów z płucami, wszystko rewelacyjnie smile

      Trzymamy kciuki za mamusię i maleństwo kiss
      • super.wilczyca Re: brak wód płodowych 04.02.09, 09:08
        JA trafiłam do szpitala w 25 tc praktycznie już bez wód -1,5 cm - zero rozwarcia
        i zero skurczy. Leżałam na patologii przez dwa tygodnie, i cały czas wody się
        sączyły. Po tym czasie miałam 1 cm wód - wysokie CRP i szybka decyzja o
        porodzie. Urodziłam Wiki w 27 tc - siłami natury.

        Moim osobistym zdaniem - w moim przypadku - te dwa tygodnie dały maleńkiej
        szansę na życie. Już w brzuchu musiała stawić czoło przeciwnościom jakim jest
        brak wód. Ominęły ją wszystkie przypadłości wcześniaków - poza anemią wink.

        Leżała ze mną dziewczyna która bez wód przeleżała 6 tygodniu i urodziła zdrową
        dziewczynkę.

        Pozdrawiamy serdecznie
        • squire1983 Re: brak wód płodowych 04.02.09, 10:04
          każdy przypadek jest inny, choć wiadomo, że 25 czy 27 lub 28 tydzień
          to ogromna różnica i zwykle szansa na życie. u mnie w 24 t.c.
          stwierdzono małowodzie (nie bezwodzie), straciłam Synusia w 28 t.c.
          sad dlatego modlę się o właściwą decyzję lekarzy we właściwym momencie
          dla siostry Gabi... bo nie zawsze jest rozwarcie, infekcja (wys. CRP)
          i akcja porodowa...
          Gabi, daj znać co u siostry.
          pozdrawiam Was dziewczyny.
          • gabi.i Re: brak wód płodowych 04.02.09, 11:22
            Witajcie!
            Siostra jeszcze się trzymasmile Miała już zastrzyki ze sterydami.
            Jednak nie wiadomo co z tą cukrzycą, bo poziom cukru nadal bardzo
            wysoki. Może to cukrzyca a może sterydy. Ma rodzić naturalnie (z
            uwagi na swoje zdrowie). Od przyjęcia do szpitala tj. od piątku do
            poniedziałku leżała na sali porodowej, teraz przenieśli ją na
            oddział. Niby lepiej, bo to znaczy, że lekarze jednak nie
            spodziewają się natychmiastowej akcji, tylko że opieka trochę
            słabsza. Na porodówce była cały czas monitorowana (w piątek cały
            dzień była przy niej położna). Teraz wizyty lekarzy czy położnych
            nie są częste. Mam tylko nadzieję, że lekarze niczego nie przeoczą i
            podejmą słuszną decyzję. I o czasie. Dziękuję Wam bardzo za Wasze
            odpowiedzi i słowa otuchy. Dam znać jak coś się zmieni. Oby nie za
            szybkosmile
            • asiaiwona_1 Re: brak wód płodowych 04.02.09, 13:56
              Po sterydach zawsze jest podwyższony poziom cukru. Mi podczas podawania sterydów
              i chyba ze 2 doby po nich sprawdzali rano i wieczorem poziom cukru.
              Czy Twoja siostra jest w szpitalu z dobrym oiomem noworodkowym? Może niech ona,
              albo tata dziecka porozmawiają z ordynatorem oiomu noworodkowego - niech
              neonatolodzy powiedzą co dla dziecka będzie lepsze - czy bycie w brzuchu bez
              wód, czy wcześniejszy poród i inkubator. Warto się pytać o wszystko.
              • gabi.i Re: brak wód płodowych 04.02.09, 19:13
                Szpital z III st. referencyjności, jedyny w mieście i regionie
                przygotowany na przyjęcie wcześniaków ze skrajną i niską masą
                urodzeniową. Więc i tak wyboru nie mamysmile. Pozdr.
                • dlania Re: brak wód płodowych 04.02.09, 20:02
                  Moja historia z ciązą bez wód jest pokrzepiająca - odejście wód w 23 t.c. (brak
                  konkretnej przyczyny), 3 razy sterydy, 4 tygodnie leżenia, nie było żadnej
                  infekcji, cc. w 27 t.c. - lekarze stwierdzili, że w tym momencie, dziecku więcej
                  grozi w tej mojej dziurawej macicy niz z tego skorzysta. Potem historie, których
                  tu pełno na forum - Bothal, dysplazja, retinopatia, sepsa, rehabilitacja itd,
                  itp Dzis Ala ma 3 lata i jest w pełni zdrowym, fajnym dzieciakiemwink
                  • gabi.i wyniki - proszę o interpret. 05.02.09, 15:45
                    Moja siostra dostała dzisiaj wyniki badań krwi i wymazu. Dostała je
                    od pielęgniarki, lekarz pewnie ustosunkuje się dopiero wieczorem,
                    więc może któraś z Was mi podpowie, czy to jest ok (podaję wyniki
                    nie mieszczące się w normie):

                    Krew:
                    HCT - 28
                    RBC - 3,3
                    Neutrocyty - 11ul, 86%
                    LYMPH- 11%

                    Rozmaz mikroskopowy:
                    - podzielony 90%
                    - limfocyty 10%

                    Dzięki!
                    • squire1983 Re: wyniki - proszę o interpret. 05.02.09, 16:00
                      mam takie normy:
                      HCT: 38-54
                      RBC: 4,5-6
                      Neutro: 1,9-8,0 i 36-68%
                      Limfo: 18-51%
                      ale rozmazu nie mam...

                      poczytaj w necie co oznacza za dużo neutrofilów... bo za mało erytrocytów i za niski hematokryt to wiadomo, generalnie ma anemię sad

                      • gabi.i Re: wyniki - proszę o interpret. 05.02.09, 16:14
                        Czytałam i trochę mnie to zaniepokoiło, dlatego Was jeszcze pytam.
                        Za dużo neutrocytów i za mało limfocytów może być oznaką stanu
                        zapalnego/zakażenia. Mam nadzieję, że to nie to a może u kobiet w
                        ciąży te normy trochę inaczej się kształtują.
                        • squire1983 Re: wyniki - proszę o interpret. 05.02.09, 16:27
                          być może, ale z tego co wiem to podstawą jest CRP, dowiedzcie się
                          jaki ma wynik, bo na pewno jej badali.
                          mnie rosło z godz. na godzinę... rano miałam ok. 50 a w południe już
                          jakieś 110... poród przez cc o 19:15...
                          swoją drogą jak miałam 50 przyszedł do mnie lekarz i mówi "niech się
                          pani nie martwi, niektóre kobiety mają po 200", na co dziewczyny
                          leżące obok mnie zaczęły krzyczeć że norma jest ok. 7...
                        • asiaiwona_1 Re: wyniki - proszę o interpret. 05.02.09, 16:27
                          a nie sprawdzali jej CRP w badaniu krwi? To byłby doby wyznacznik czy dzieje się
                          coś niedobrego - chodzi mi o ew. zakażenie...
                          • gabi.i Re: wyniki - proszę o interpret. 05.02.09, 16:30
                            Zapytam się jej. Dzięki.
                            • gabi.i Re: wyniki - proszę o interpret. 11.02.09, 21:15
                              Siostra godzinę temu urodziła córeczkę - to 30 tc, waga 1300g.
                              Dostała 9 pkt. Podobno oddychała sama. Teraz położyli ją pod tlen.
                              Na razie nic więcej nie wiadomo, lekarka tylko powiedziała, że
                              wszystko się może u wcześniaka szybko zmienić. Jestem dobrej myśli.
                              Pozdrawiam Was serdecznie.
                              • achna72 Re: wyniki - proszę o interpret. 11.02.09, 21:56
                                mam nadzieje, ze mala sobie poradzi i ominal Ja wczesniacze "przypadlosci".super , ze sama oddycha.
                                trzymam mocno kciuki

                                Achna
                              • paulaiigi Re: wyniki - proszę o interpret. 11.02.09, 21:57
                                Trzymam kciuki za maleństwo i życzę dużo zdrówka dla dzidzi i jej
                                mamysmile Pozdrawiam
                                • asiaiwona_1 Re: wyniki - proszę o interpret. 11.02.09, 22:08
                                  9 pkt to chyba duzo jak na 30 tc. Mam nadzieje, że wszystko bedzie
                                  dobrze. Pozdrawiam,
                              • niuniadr Re: wyniki - proszę o interpret. 12.02.09, 11:28
                                Będziemy trzymać kciuki za malutką. To wspaniale, ze sama oddycha i
                                oby tak dalej. Niestety u wczesniaczków tak bywa, ze kazdy dzień, to
                                wielka niewaiadoma, ale trzeba być dobrej myśli i wierzyć, że będzie
                                dobrze. Jak będziesz mogła, to pisz co u malutkiej. Życzymy
                                zdróweczka dzidzi i jej mamusi.
                                Pozdrawiamy
                                • gabi.i Re: wyniki - proszę o interpret. 12.02.09, 12:59
                                  Po godzinie córeczka siostry dostała 10 pkt smile, i potem tak samo.
                                  Podobno może przyjmować pokarm. Siostra ma pozwolenie na odwiedziny,
                                  czytanie książeczek itp. Malutka dostaje antybiotyki, bo wdało się
                                  zakażenie (akurat jak rozpoczął się poród naturalny a siostra była
                                  wieziona na porodówkę przyszły wyniki badań z podwyższonym CRP).
                                  Siostra też na antybiotykach. Oby tak dalej, mam nadzieję, że będzie
                                  dobrze.
                                  • gabi.i Re: wyniki - proszę o interpret. 30.03.09, 15:52
                                    Witam,
                                    córeczka siostry (30 t. 1300 g) w tym tygodniu chyba już opuści
                                    szpital. Mieliśmy dużo szczęścia, bo jak na razie ominęły nas
                                    wszelkie wcześniacze przypadłości. Mam nadzieję, że tak już
                                    zostanie. Najpierw leżała pod tlenem, potem w inkubatorku a teraz
                                    już poza nim. Nie miała żadnych poważnych infekcji, z oczkami
                                    wszystko ok. Czekamy na upragnione dwa kilo i do domku... Bardzo Wam
                                    dziękuję za wsparcie i pozdrawiam.
                                    • jedrus112 Re: wyniki - proszę o interpret. 30.03.09, 23:37
                                      Gratuluje, to ogromne szczescie bez wód,albo raczej z sączącymi tak długo
                                      wytrzymać. Mi odeszły w 26 tyg. Ciąze udalo się potrzymać do 28-go.16-go
                                      stycznia tego roku przyszedł na swiat moj synek.Wazył 1100g . stan był bardzo
                                      ciezki,ale udało sie. od dwoch tygodni w koncu jesteśmy wszyscy razem w domu.
                                      duzo jeszcze przed nami,ale dam rade. dałam rade za pierwszym razem to teraz
                                      tez.(mam córke 6,5 letnia z 32 tyg-1500g)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja