Absurd - przedszkole!

14.02.09, 11:40
Cześć, postaram się przejrzyście i nie za długo:
- syn kończy we wrześniu 3 lata
- w Akademii Malucha jest przeszczęśliwy - najlepiej jakby mama
sobie poszła i go zostawiła
- intelektualnie - ok - niewyraźnie mówi, ale umie liczyć do 10, zna
kilka literek, i takie tam
- waga - nieco ponad 11kg - straszne jajo jeśli chodzi o kwestię
fizycznej sprawnosci
- nadwrażliwość dłoni, jamy ustnej - mimo to Palicka nie zleciła
terapii SI,
- więc chcę go wysłać do przedszkola, i tu zaczyna się jazda!!!!
- pediatra nasza twierdzi, że nie do publicznebgo, bo odpornościowo
w tak dużej grupie syn nie sprosta, a ja też widzę, że te sierotkę w
kibelku spuszczą, a on nawet nie zauważy
- więc rozpoczęłam starania o przedszkole integracyjne - okazało
się, że poradnia psychologiczna może zalecić tylko przy niedosłuchu,
kłopotach ze wzrokiem, porażeniu mózgowym i niepełnosprawności
ruchowej
- dzwonię do naszej pediatyry czy zna ortopedę, który syna
zakwalifikuje do ost. grupy (paluszkowanie, nie umie samodzielnie
jeść, kiepski manualnie)
- ta mnie opieprza, że z dziecka chcę niepełnosprawego zrobić i że
tylko do pryuwatnego dać
- moja mama deklaruje, ze za prywatne będzie placić, więc wczoraj
znalazłam idealne przedszkole, zaklepałam miejsce, po czym czytam na
www: konieczność samodzielnego jedzenia, sikania, wyraźne mówienie
itd.
SZOK! NIE WIEM CO ROBIĆ! NIE MIEŚCIMY SIĘ W ŻADNYCH WIDEŁKACH!
WSZYSTKO NIE DLA NAS! RYCZEĆ MI SIĘ CHCE! CO ROBIĆ! CZUJĘ SIĘ TROCHĘ
POKRZYWDZONA, ŻE NIKT NIE POMYŚLAŁ O TAKICH DZIECIACH JAK BARTUŚ.
pewnie, że będę probować go usamodzielnić, ale same wiecie, że to
nie takie proste, i czasem wszystkie pomysły zawodzą!
DORADŹCIE COŚ, PROSZĘ!
j.k.
    • mama-cudownego-misia Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 11:44
      Moja kuzynka daje cichaczem 50 zł miesięcznie jednej z opiekunek.
      • zurawska.barbara Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 11:59
        a zadzwoń do przedszkola i się dopytaj, ja byłam ostatnio u nas - mieścina 20tyś
        mieszkańców a Ty o ile kojarzę z wielkiego świata - Poznaniasmile no i tu jest
        jedno dziecko z pieluchą - ponad 2,5 roku, jakieś podanie mieli pisać i wzięli
        dziecko, jeść też pomagają, przecież trzylatki sie dopiero uczą. Wal do szefa
        prywatnego przedszkola, zapytaj, może wiesz, najpierw popytaj a potem powiedz o
        swoim dziecku - czego wymaga - psychologiasmile - wszędzie są ludzie. No a jak sie
        zgodzą to bedziesz myśleć jak pania przekonać zeby odpowiednio zatroszczyła sie
        o dziecko. Pozdrawiam i zyczę powodzeniasmile
    • tumigutek5 Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 12:12
      Zgadzam się z Basią - wal do szefa, dyrekcji ,prezesa,jak on się tam
      zwie - w końcu to prywatne przedszkole, a oni są jednak jacyś tacy
      bardziej uwrażliwieni....(kasa to duża motywacja)
    • ania.silenter Julia 14.02.09, 12:58
      moja młodsza córka Ada poszła do przedszkola w wieku 3,5 roku i:
      - nie umiała się zupełnie ubrać/rozebrać,
      - nie umiała sama jeść sztućcami,
      - trzeba było ją sadzać na ustęp,
      - mówiła wyraźnie tylko wtedy, kiedy jej się chciało czyli baaardzo rzadko.
      Ważyła (i waży) w porywach do 12 kg (mimo,że urodziła się donoszona).
      I co? I nic. Przyjęto ją do zwykłego przedszkola , wszystkiego nauczyła się i
      mig bo okazało się - ku jej niezwykłemu zdziwieniu i złości - że nikt jej nie
      wyręczy. Co do integracji w grupie - tu z kolei ja przeżyłam szok. Byłam pewna,
      ze sobie nie poradzi w grupie i z innymi dziećmi - he, he: komenderuje dziećmi
      (w szczególności chłopcami) nie tylko ze swojej grupy ale i ze starszej grupy
      (do której chodzi Ola).
      Także uważam, że należy dać małemu szansę. Może rzeczywiście w prywatnym
      przedszkolu. Idź tam - porozmawiaj z dyrektorką, może regulamin regulaminem a
      życie sobie. Nie ma reguły. Naprawdę masa donoszonych, wielkich dzieci ma
      problemy w przedszkolu i na odwrót - te, które wydawałoby się nie mają szans,
      odnajdują się w przedszkolu bardzo dobrze.
      Acha - znakomita większość dzieci w wieku Ady (czyli trzylatków) nie umiała
      żadnej z tych rzeczy, które wymagają w przedszkolu. Niektóre jeszcze w pieluchy
      sikały a Ty wymagasz tego od dwuletniego Bartusia?
      A! I podstawa!!! Do września jeszcze baaardzo dużo czasu. Zobaczysz, że wrześniu
      to będzie zupełnie inne dzieckosmile.
      • dlania Re: Julia 14.02.09, 18:17
        Podpisuję sie pod tym, co napisała Ania.
        Przede wszystkim te ponad pól roku do wrzesnia!!! Przeciez to era w życiu
        malucha! Ja swoja córkę odpieluchowywałam i uczyłam ubierania sie i
        samodzielnego jedzenia (to ostatnie z marnym skutkiemwink) w ostatnim miesiącu
        przez przedszkolem.
        Będzie dobrzewink
    • 100ania Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 15:38
      ty idź do tego przedszkola i porozmawiaj - wiara w słowo pisane może zgubić
      człowieka smile
      • tolka11 Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 18:22
        Ale moment. Uczę w gimnazjum integracyjnym i wiem doskonale, co
        mówią przepisy. O przyjęciu dziecka do przedszkola/szkoły
        integracyjnej decyduje Poradnia Psych-ped. Wydaje na podstawie badań
        własnych i dokumentacji lekarskiej orzeczenie o kształceniu
        specjalnym czyli dostosowanym do potrzeb dziecka. Dziecko nie musi
        mieć orzeczenia o niepełnosprawności!!!
        Jedyny problem może być w szkole: pierwszeństwo przyjęcia dla dzieci
        z orzeczeniem PPP z rejonu. W poniedziałek poproszę mojego pedagoga
        o namiary na przepisy prawne i podrzucę ci.
        • tolka11 Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 18:27
          A nie może iść do przedszkola integracyjnego jako dziecko
          nieintegracyjne bez orzeczenia? W grupie jest przecież 20 dzieci w
          tym tylko 5 z orzeczeniem PPP.
          Mój Miłosz mimo orzeczenia o niepełnosprawności, przedszkola
          integracyjnego w pobliżu, wielu operacji w pierwszym roku zycia, non
          stop chorób przez pierwsze 2 lata, chorującej zaciekle starszej
          siostry, itp - chodzi do zwykłego przedszkola. Tak zdecydowałam.
          Uzanłam je za bardziej przyjazne. I nie choruje i przedszkole idzie
          mi na rękę przy każdej prośbie, np: realizuje materiał dla 5 latków,
          ale jest opóźniony emocjonalnie więc jest w grupie 4 latków. I tu
          dodatkowa praca pani, bo on robi co innego niż reszta. Dla
          przedszkola no problemsmile

          mama: Judyty 11 lat, Miłosza 28Hbd 5,5 roku, Sary 33/34Hbd 2 lata
          i ...
        • anjazzielonego Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 18:28
          Ja bym posłała do zwykłego przedszkola, przecież nikt w prywatnym nie da
          gwarancji, że synek nie będzie chorował.
          Moje wcześniaki pójdą od września do państwowego (jak Bóg da i tym razem je obie
          przyjmą!!), a 3 lata będą miały dopiero w połowie listopada.
          I teraz jeszcze wcale NIE sikają na nocnik, NIE ubierają się same. Mówić mówią
          sporo, co do jedzenia to dziecięcym widelcem a lepiej łapami jedzą, z łyżką
          gorzej, ale przecież to jeszcze pół roku!!!
          NAUCZĄ się i Twój Synek też!

          A pediatra ma rację - musisz dać szansę Synkowi, nauczy się co niemiara do
          września, i tak przy dzieciach też będzie szybko łapał co trzeba.
          • anjazzielonego Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 18:38
            Julia,

            teraz doczytałam, że liczy do 10??
            no to gratulacje!!! przecież to nad wyraz mądre dziecko.

            Słuchaj, 95% naszych znajomych dzieci, urodzonych w terminie, mających tyle co
            moje córki (czyli 2 lata z maleńkim kawałkiem) NIE sika do nocnika, NIE ubiera
            się, NIE zje samodzielnie porządnie, a są takie, które mówią 3 SŁOWA i ich mamy
            są lekko przerażone, gdy widzą jedną z moich bliźniaczek,wcześniaka z wagą
            urodzeniową 1500 g, która potrafi całymi zdaniami zasuwać (a już widzisz druga
            nie, mówi sporo, ale mniej od siostry).

            Przemyśl, czemu tak bardzo chcesz wysłać go do prywatnego czy integracyjnego. To
            Twój wybór i Twoja decyzja, ale ja bym naprawdę
            nie wzbraniała się przed zwykłym.

            Ja traktuję moje jak " zwyczajne" dzieci, tego mnie uczyli w szpitalu, żeby nie
            popełniać częstego błędu rodziców wcześniaków: że na wszystko im się pozwala,
            każde działanie ocenia przez pryzmat " jaki on/ona maleńki był, ile przeżył,
            wycierpiał, to teraz mu pozwolę na to czy tamto".

            Uważam, że nadają się do przedszkola. Oby tylko komisja się z tym zgodziła, bo w
            zeszłym roku (miały iść do oddziału dwulatków) w imię sprawiedliwości społecznej
            (brak wystarczającej liczby miejsc) przyjęła JEDNĄ....
            • mama-cudownego-misia Re: Absurd - przedszkole! 14.02.09, 19:08
              Wiesz, fakt faktem, że w zwykłym przedszkolu w grupie jest 20 dzieci, a w
              prywatnym 8, czasem 10. Czyli w państwowym zetknie się chłopak z dwa razy
              większą liczbą gili w nosie, kaszelków, katarków, grypek jelitowych i innych takich.
            • traganek Re: Absurd - przedszkole! 15.02.09, 10:08
              Mnie też stresuje przedszkole. Ale staram się myśleć, że to w końcu
              jeszcze 7 mcy i dzieci zdążą się jeszcze wszystkiego nauczyć. Do
              niedawna moje bliźniaki nie potrafiły jeszcze sikać na nocniku.
              Nagle Zosia załapała w ciągu jednego dnia. Wszystko się zmienia tak
              szybko, że trudno przewidzieć co będzie za 7 mcy.
              A moje maluchy idą do integracyjnego w nazwie, chociaż trudno jest
              tam dostrzec tę integrację.
              • szalicja Re: Absurd - przedszkole! 15.02.09, 11:04
                Bardzo trudno jest dostać orzeczenie o potrzebie nauczania specjalnego. Trzeba
                być naprawdę chorym czy niepełnosprawnym, aby je dostać. Nasz synek jest
                opóźniony,prawie nie mowi, ma zaburzenia SI i parę innych. Generalnie do
                zwykłego się nie nadaje, nie poradzi sobie. Jedną komisję już mamy i naprawdę
                chcą nas "spuścić na drzewo" bo "za zdrowy". Przepisy są od czapy. Generalnie
                jak dla mnie jest to bez sensu. Możesz dostać orzeczenie na takich warunkach, że
                odeślą cię z przedszkola integracyjnego do specjalnego. Nas czeka kolejna
                komisja. I myślę tak, że nawet, jeśli cudem dostaniemy orzeczenie to w
                państwowym przedszkolu miejsca nie dostaniemy. Tak czy siak trzeba celować w
                prywatne, ale integracyjne. Niestety pieniądz rządzi.
                A co do chorowania. Niestety pierwszy rok w przedszkolu to masakra. Mój Mati
                chodził przez rok do przedszkola i bardzo chorował. Wiecznie zapalenie gardła
                albo uszy a w najlepszym przypadku katar. Generalnie na trzy tygodnie chorowania
                tydzień był zdrowy. W tym roku był w domu z nianią. ZDROWY!!! Do tego czasu od
                jesieni miał tylko dwa marne katarki. Coś za coś...Ciekawa jestem, czy wzmocni
                sobie teraz organizm na tyle, aby następny rok w przedszkolu był w miarę zdrowy.
    • gandzia4 Re: Absurd - przedszkole! 15.02.09, 11:25
      Moja Gabrysia ma 4 lata, emocjonalnie i umysłowo w normie, ale ma problem z
      ubieraniem się, źle z umiejętnościami manualnymi, problem z wytarciem pupy,
      bardzo niewyraźnie mówiła jak szła do przedszkola (logopedycznie roczne
      opóźnienie w rozwoju mowy, logopeda zalecał przedszkole integracyjne), ma bardzo
      rzadką chorobę genetyczną, też była wcześniaczkiem, na placu zabaw bawiła się w
      grupie tylko gdy jej starszy brat zaszantażował pozostałe dzieciaki, że jeśli
      Gabrysia nie będzie się bawiła z nimi to i on się nie bawi.
      Nie starałam się o orzeczenie o niepełnosprawności, pomimo, że mała ma podstawy
      by takie otrzymać (choroba genetyczna, wrodzona wada serca, alergia, zagrożenie
      dysleksją, dysgrafią i dyskalkumią, itd), bo boję się by nie została
      zaszufladkowana od razu na dzień dobry jako to biedne chore dziecko od którego
      nie ma co wymagać. Od września poszła do zwykłego przedszkola. Nie uprzedzałam
      przedszkola o jej problemach, bo bałam się że nie zechcą jej przyjąć. Po
      pierwszym tygodniu miałam rozmowę z wychowawczynią, która sądziła że nie zdajemy
      sobie sprawy z problemów Gabrysi. Po wyjaśnieniu, że wiemy co się dzieje i
      działamy, wychowawczyni stwierdziła, że w przedszkolu jest logopeda, który ma
      pod opieką dzieciaki z zerówki, ale ona zgłosi do niego Gabrysię i będzie
      ćwiczyła w przedszkolu oprócz tego co w domu. Mała szybko się zaaklimatyzowała
      ma dwie ulubione koleżanki. "Rozgadała się" znacznie wzbogaciła zasób słownictwa
      i zaczęła o wiele wyraźniej mówić, bo wymusiły to na niej inne dzieciaki.
      Niestety ale odpornościowo jest bardzo kiepsko, jak pod koniec listopada złapała
      ospę tak była w przedszkolu tylko 4 dni stycznia i znowu złapała kolejną
      infekcję, którą leczymy juz ponad miesiąc i wyleczyć nie możemy. Jak tylko uda
      nam się wreszcie wyciągnąć ją z tego choróbska mam zamiar podać jej szczepionkę
      uodparniającą i mam nadzieję, że skończą się wtedy ciągłe choroby.
      Gabrysia tęskni bardzo za przedszkolem i pomimo, że choruje uważam że to był
      bardzo dobry pomysł.
      • zorka7 Re: Absurd - przedszkole! 15.02.09, 11:59
        Bartek chodził do prywatnego przedszkola waldorfskiego (też jesteśmy
        z Poznania) za prawie 500 zł, w grupie 20 dzieci. Moje dziecko,
        jako "niegrzeczne", przerosło możliwości nauczycielek. Od stycznia
        chodzimy do innego przedszkola, uwaga, uwaga - państwowego,
        integracyjnego (również 20 dzieci, opłata 85 zł z angielskim) - i
        jestem bardzo zadowolona.
        Dzieci również jest dwudziestka, Bartek poszedł z puli dzieci
        zdrowych, bez orzeczenia. Wreszcie zaczął wierzyć w siebie. smile
Pełna wersja