nauka jedzenia łyżeczka - jak długo?

21.02.09, 11:26
Kochane jak wiecie moja Jula wciaz je sondą, niby ładnie ssa np
paluszka czy pieluche ale tylko jak ma odrobine wsadzona do buzi ,
jak juz wiecej to sie ogromnie krzywi, a czasem nawet ja naciaga,
dlatego jedzenie smokiem całkowicie odpada tyle razy jzu probowałam
ona sie tak cholernie złosci, ze odpusciłam..pewnie źle zrobilam co?

Jula je 6 razy na dobe po ok 100ml w tym 4 razy to jest mleko, raz
obiadek, raz deserek. Odkąd wrócilismy ze szpitala (juz 5 tydzien)
ucze małą jedzenia łyżeczką, połykać połyka myśle ze nie ma z tym
problemu mimo tracheostomii tyle ze malenkie ilosci, pije gdy wlewam
jej po 2 kropelki naraz ze strzykawki do buzi, a co do jedzenia..raz
cos zje a raz od razu reaguje płaczem...sama nie otwiera buzi zeby
jej dac..poprostu jak ma otwarta ja jej wlewam troche tego jedzonka
pomlaska pomlaska i polyka..jej rekord to ok 30ml zjedzonego
jedzonka ale zdarzylo nam sie to tylko dwa razy...
i qrcze ja nie wiem co mam robic...ile takie dziecko moze lapac
jedzenie lyzeczka????
tak bardzo mi jej zal jak musze zakładac ta sonde przed
jedzeniem...echsad((((((
    • mama-cudownego-misia Re: nauka jedzenia łyżeczka - jak długo? 21.02.09, 11:33
      Słuchaj, a byliście już u neurologopedy? Są też rehabilitanci wyspecjalizowani w
      nauce jedzenia. Obawiam się, że tylko taki ktoś powie, co lepsze dla małej. Fakt
      faktem, ze sonda, intubacja, tracheotomia, wszystko to może powodować np.
      przeczulicę, problemy z przełykaniem, etc. To utrudnia karmienie. Ale znam mamę
      700 g wcześniaczki, która ją odkarmiła do stadium ślicznej panny samą łyżeczką.
      chociaż określiła ten pierwszy okres mianem "masakry".
    • polaa27 Re: nauka jedzenia łyżeczka - jak długo? 21.02.09, 11:58
      Słuchaj a może ona ma przeczulony przełyk i buźkę od tej sondy, respiratora etc?
      Jak możesz przeczytać na forum ja też mam duze problemy z karmieniem synka. Na
      początku myślałam ze to problemy gastryczne, że nie ssie, a na pierwszej wizycie
      logopedy zobaczyliśmy jaki ma piękny odruch ssania i ładną koordynację połykania
      z oddychaniem, za to odruchy wymiotne, wypychanie i zagryzanie przy czymkolwiek
      w buzi, a już najgorzej jak jest to smoczek z którego coś leci po gardziołku.
      Jeśli jesteś z Warszawy mogę podać namiar na dobrego logopedę. Powodzenia i dużo
      siły bo wiem ile to kosztuje nerwów i żal dziecka, kiedy tak się męczy przy
      jedzeniu.
    • agajedi Re: nauka jedzenia łyżeczka - jak długo? 21.02.09, 14:24
      Dobrze sugerują Ci dziewczyny, logopeda potrzebny od zaraz. A masaż wewnętrzny i zewnętrzny buzi naprawdę potrafi zdziałać cuda. My korzystamy z logopedy od kilku miesięcy. Efekt jest taki, że Marysia z 40 minut jedzenia butlą przeszła do 15 minut (100-120 ml), a do łyżeczki buźkę otwiera fantastycznie. To nie będzie na początku miłe ani dla dziecka ani dla ciebie, ale dobry specjalista potrafi tak zorganizować takie ćwiczenia, że dzieciaczek się przyzwyczaja.
      • mamaolisia Re: nauka jedzenia łyżeczka - jak długo? 21.02.09, 14:49
        Przyłączam sie do tego wszystkiego co napisały dziewczynki my z
        Olisiem też mamy problem z jedzeniem łyżeczką jak tylko pojawi sie
        jakaś grudka to od razu jest odruch wymiotny az to czerwoności.sad

        Korzystamy z porad logopedy robimy masaż języczka buzki itp.

        Powoli jest lepiej coraz więcej je łyżeczka ale niestety dużo czasu
        to pochładnia.smile
        Bedzie dobrze zobaczysz.
        Buziakismile
    • domena100 Re: nauka jedzenia łyżeczka - jak długo? 21.02.09, 19:39
      A może nie chce jeść bo ją coś męczy, boli coś przeszkadza? Mój mały
      jest z 28 t.c. i w pewnym momencie jadł koszmarnie mało. Wizyta u
      logopedy, stwierdziła, że odruch ssania w zaniku, o jedzeniu
      łyżeczką nie było jeszcze mowy, bo nie chciał, zaczeliśmy więc
      masaże bużki, trochę pomogły, ale nie do końca. W pewnym momencie
      jedna z dziewcząt napisała na forum o grzybach w przewodzie
      pokarmowym, które mogą utrudniać jedzenie. Przyczepiłam się do tego
      i drążyłam temat u lekarza. Mały dostał Flumycon (wcześniej nawet
      nie wiedziałam, że coś takiego jest) i pomogło po kilku dniach
      podawania. Teraz i łyżeczka i butla nie jest problemem. Po prostu
      chce jeść!
Pełna wersja