Co na podniesienie odporności?Plis znowu chory

21.02.09, 16:38
Dwa tygodnie temu wyszlismy ze szpitala a mały znowu kicha prycha i
smarki ma do kolan. Do tego zaczyna pokasływac. Włączyłam inhalacje
berodualem. Do lekarza nie pójdziemy, bo w przychodni gniazdo żmij a
dr nie bardzo chce chodzić na wizyty domowe. Zresztą i tak jest
beznadziejna. Nic nie doradzi. Narazie kuruje domowym sposobem. Ale
nie o tym. Plis napiszcie co zrobić, żeby mniej chorował, co wy
podajecie waszym dzieciom i z jakim skutkiem. Macie jakieś sposoby,
może jakieś niekonwencjonalne metody lub homeopatia, jak go
zahartować??
    • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 18:20
      Zbilansowana dieta, hartować...
      I zmienić pediatrę, ale do lekarza pójść :-]
      • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 18:45
        hm dzięki za odpowiedz, skromnie coś dzisiaj m-c-m.
        • tolka11 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 18:57
          A na wakacje zmiana klimatu na 2/3 tygodnie. Polskie morze, polskie
          góry.
          My w ten sposób plus nietypowe leczenie pediatry wyciągnęlismy
          najstarszą z wiecznych chorób (chorowała od 3 m-ca zycia do 7 roku
          zycia 3 tygodnie w miesiącu). Młodsze nie chorują, dziwne jakieś
          dzieci.
          • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 19:03
            Tolka11 no własnie jakie to nietypowe leczenie, bo moja pediatra to
            tylko antybiotyki i po problemie wg niej. Wakacje planujemy nad
            morzem właśnie, ale to jeszcze nic pewnego, bo np nasze dziecię może
            się wtedy rozchorować , ot co i po planach. Tak jest własnie teraz z
            feriami.
        • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 19:33
          > hm dzięki za odpowiedz, skromnie coś dzisiaj m-c-m.
          Przepraszam, teściowa w domu. Siwieję...

          Generalnie jak Małgosia po ukończeniu 12 miesięcy zaczęła chorować raz za razem,
          poszłam do dietetyka i ustawił mi dietę. Okazało się, że ma za mało białka,
          jarzyn i owoców w diecie, włączyliśmy też kupę dodatków typu orzechy,
          słonecznik, ziarna wszelakie, produkty pełniziarniste, kiełki, świeże zioła,
          różne oleje, odpowiednie proporcje jarzyn i owoców purpurowych (flawony),
          pomarańczowych (karotenoidy) i zielonych, ustalane na bieżąco w zależności od
          zabarwienia skóry dziecka i zapachu moczu.
          Jak chcesz, to Ci mogę wszystko opisać, ale albo jutro, albo w poniedziałek.
          W każdym razie od tego czasu mi kobita przestała chorować, tylko skutkiem
          ubocznym jest wylezienie poza siatki centylowe...

          A dobry pediatra to moim zdaniem podstawa. Nasz nam chyba tylko raz dał
          antybiotyk, a tak to wyciągał isoprinosine, esberitoxem, antybiotykiem podawanym
          lokalnie do nosa (polecam przy samym katarze, super sprawa).
          • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 19:45
            M-C-M kofana, normalnie byłabym wdzięczna (oczywiście jak teściowa
            pojedzie) Tyle, ze mój szkrab za kilka dni skończy 9miesięcy
            urodzeniowych a 6 korygowanych, więc z dietą dopiero zaczynamy.
            Zdążyłam go do tej pory tylko raz zaszczepić, bo po prostu ciągle
            jest chory.
            • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 21:14
              no tak... wiesz, taka osłabiona odporność może być jeszcze po lekach, które
              dostawał na początku i ogólnym osłabieniu organizmu, po szczepieniach, ale też
              ze względu na to, że wcześniak musi "dłużej wytrzymać" na samym mleku i ma
              większe niedobory, niż dziecko donoszone.

              Nie wiem, na jakim etapie jesteście, jeśli chodzi o wprowadzanie diety.
              Generalnie wygląda to mniej więcej tak:

              6 miesiąc
              Jada mniej więcej:
              - 4 x 180 ml mleka
              - 1 x 180 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką i zmiksowanej z 10 g
              gotowanego mięsa bez wywaru
              - 1 x przecier lub sok przecierowy owocowy 150 ml

              Jeśli nie miał NEC, to wprowadzić możesz takie owoce i jarzyny:
              Jarzyny: marchew, ziemniak, dynia, brokuł, pietruszka, seler, kukurydza,
              cukinia, kalafior, fasolka szparagowa, brukselka, kapusta, soczewica, kalarepa
              Owoce: jabłko, jagody, dzika róża( dobra na odporność!), winogrona białe, banan,
              brzoskwinia, morela, gruszka, malina.
              Kaszki: ryżowa i kukurydziana; manna
              Mięsa: królik, jagnięcina, kurczak, indyk, cielęcina
              Nabiał: mleko następne, masło, jeśli nie ma strasznej alergii na mleko. Jeśli
              ma, to najlepiej specjalny spożywczy olej lniany lub słonecznikowy. Poza tym
              oliwa z oliwek extra vergine jest baaardzo bogata w witaminy.

              7 miesiąc
              Przykładowe menu to:
              1 x 180 ml mleka z kaszką glutenową (3 g/ 100 ml)
              2 x 180 ml mleka z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym (3 g/ 100 ml)
              1 x 200 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką i zmiksowanej z 10 g gotowanego
              mięsa bez wywaru. Co drugi dzień pół gotowanego żółtka (dobre na odporność!)
              1 x 150 ml deseru mleczno-owocowego, misiowego jogurciku Nestle lub kaszki na mleku
              150 ml (maksymalnie) deseru owocowego lub soku

              Możesz wprowadzić:
              Jarzyny: pomidory gruntowe bez skórki (jeśli nie jest alergikiem), jarmuż,
              szparagi (nie z puszki), kiszona kapusta (sok - naturalny probiotyk, dobry na
              odporność)
              Owoce: wiśnie, czereśnie, kiwi, ciemne winogrona, mango, melony (jeśli dziecko
              ma już zęby, może próbować gryźć, jeśli nie, gotujemy i miksujemy); Ja bym
              jednak egzotycznych na razie unikała.
              Produkty zbożowe: kasza gryczana, kaszka krakowska, mąka sojowa (nie, jeśli jest
              alergikiem);
              Nabiał: pół gotowanego żółtka co drugi dzień w zupce
              Mięso: wołowina, chuda wieprzowina, wywar z mięsa
              Przyprawy: majeranek (nie gotować, bo nada potrawie gorzki smak), kminek mielony
              (wspomaga odporność), suszony koperek, sezam

              8 miesiąc
              Przykładowo może jeść:
              1 x 180 ml mleka z kaszką glutenową (6 g/ 100 ml)
              2 x 180 ml mleka z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym (6 g/ 100 ml)
              1 x 200 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką i zmiksowanej z 15 g gotowanego
              mięsa bez wywaru. Co drugi dzień pół gotowanego żółtka
              1 x 150 ml deseru mleczno-owocowego, misiowego jogurciku Nestle lub kaszki na mleku
              150 ml (maksymalnie) deseru owocowego lub soku

              Wprowadzić możesz:
              Jarzyny: cebula, groch, szpinak i szczaw (w niewielkiej ilości, zawiera
              szczawiany tworzące kamienie nerkowe)
              Owoce: jeżyny, aronia, borówka amerykańska, porzeczki - wszystkie świetne na
              odporność, tylko o tej porze roku lepiej mrożonki, niż te pryskane plastikowe,
              arbuz;
              Produkty zbożowe: chrupki kukurydziane, mielone ziarna słonecznika i dyni (też
              dobre na odporność, szczególnie słonecznik)
              Przyprawy: tymianek, cząber, estragon, bazylia, rozmaryn, oregano

              9 miesiąc
              Dziennie mógłby zjadać:
              1 x 200 ml mleka z kaszką glutenową
              2 x 200 ml kaszki bezglutenowej na mleku
              1 x 200 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką
              1 x jarzynki z 20 g gotowanego mięsa, 1/2 gotowanego żółtka i ziemniakami lub ryżem
              1 x 150 ml przecier owocowy, sok przecierowy, kompot lub pokrojone miękkie owoce
              + biszkopt

              Możesz wprowadzić:
              Jarzyny: bakłażan, ogórek świeży i kiszony, papryka, rzodkiewka, soja, pomidor,
              fasola, kapusta kiszona, kiełki (nie pszenicy)
              Owoce: żurawina, poziomki, truskawki, papaja, ananas
              Produkty zbożowe: chleb najlepiej pełnoziarnisty, bułki, sucharki, biszkopty dla
              dzieci
              Przyprawy: przyprawy - czosnek, papryka słodka, kolendra, sól (symbolicznie),
              cynamon (ostrożnie przy alergii), szczypiorek, natka pietruszki,
              Ryby: gotowany łosoś bez ości (bardzo dokładnie sprawdzić) w małych ilościach, i
              tylko jeśli nie jest alergikiem. Jeśli jest, to po 12 miesiącu życia.

              Pewnie z dietą jesteś gdzieś między 6 a 9 miesiącem, ale jeśli brzuszek nie jest
              szczególnie wrażliwy, to ja bym przyspieszyła, szczególnie jeśli chodzi o ilość
              mięsa (uwaga, w słoiczkach często jest 7-8%, czyli trochę za mało!) oraz żółtko
              (dla alergika może być przepiórcze). Poza tym dbałabym o wprowadzenie do diety
              dużej ilości czerwonych owoców, najlepiej ze słoiczków, bo są wzbogacone wit. C,
              która zdycha w gotowaniu. Chodzi o taką czerwień idącą w kierunku różu i
              purpury, nie w kierunku pomidora, chociaż pomidor też zdrowy.
              Spróbowałabym wprowadzić do diety mielony słonecznik, surową natkę pietruszki i
              oliwę z oliwek. Za jakiś miesiąc, dwa możesz już wprowadzać powoli kiełki
              słonecznika.

              Jeśli miał NEC, to może gorzej sobie radzić z grudkami i z owocami kwaśnymi, ale
              wcale nie musi. Z kolei jeśli jest alergikiem, to po prostu musisz ostrożnie
              wprowadzać kolejne produkty, najlepiej z jeszcze co najmniej miesięcznym
              opóźnieniem.
              • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 21.02.09, 21:22
                Acha, i probiotyki czynią cuda. Dzieci poszpitalne są skolonizowane przez
                straszne, antybiotykooporne świństwa, a probiotyki robią tym świństwom konkurencję.
              • mamaolisia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 17:14
                Super Beaciu jesteś wielka mi też się przyda.
                Teraz już wiem dlaczego Oliś nie toleruje grudek i kwaśnych owoców ,
                przecież miał NEC.smile
                Co ja bym bez Ciebie kochana zrobiłasmile
                • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 18:46
                  Ewuniu, ale z tego, co pamiętam, to u Olisia to chyba bardziej na jakąś
                  przeczulicę wyglądał. On nie ma problemów z brzuszkiem po zjedzeniu grudek albo
                  czegoś o mocnym smaku, tylko tym wymiotuje, prawda?
                  No nic, trzeba próbować, aż się bidulek przyzwyczai.
                  • mamaolisia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 19:12
                    Dobrze pamietasz, no problemów nie ma bo ich nie je .
                    Czasami zwymiotujesad
                    Próbujemy codziennie i powolutku do przodusmile
    • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 17:06
      Z nieba mi spadłaś kobieto!! Teraz widzę jak uboga jest dieta mojego
      maluszka. Przede wszystkim jeśli chodzi o owoce. Nie miał NEC ale
      kwaskowych owoców, soczków nie lubi, krzywi się i zaciska bużkę i
      tym samym koniec jedzenia. Zupki muszę się pochwalić, że od niedawna
      sama mu gotuję dodając spore ilości mięska, oliwy i rózniastych
      warzyw. Wcina ze smakiem. Wiemy, że nie ma uczulenia na mleko, bo
      robiliśmy badnaka. Ale te owoce to mnie męczą, coś muszę z tym
      zrobić, jakoś go przekonać. No i przyprawy! Do tej pory nie dawałam
      zadnych, sądząc, ze nie potrzeba. Ale widzę, że żle robiłam.
      Dziękuję jeszcze raz!

      • karro80 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 17:11
        Właśnie sobie wątek przeczytałam.
        Podpinam się do podziekowańsmile
        • fryzzia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 17:25
          wow, jestem pod wrazeniem.

          a co trzeba zrobic zeby to wszystko wiedziec ?
          czy za kazdym razem trzeba pytac M-C-M ? smile
          • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 19:51
            Iii tam, teraz to taka mądra jestem, ale u nas też się bez dietetyka nie
            obeszło. Tylko powielam te mądrości smile.
      • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 19:58
        Wiesz, da się na samych jarzynach, ale owoce dobrze dziekcu robią.
        U nas też owocki opornie szły. W końcu zaczęłam za radą dietetyka mieszać je z
        kaszką - najpierw łyżeczkę-dwie na butlę (niestety łyżeczka to wróg), a z czasem
        doszłam do proporcji 1/3 owoców, 2/3 kaszki. O dziwo bardzo wtedy podskoczyła
        ilość zjadanego żarcia.

        Tylko musisz bardzo obserwować dziecko - jak się robi żółte na pysiu i łapkach
        (ale białka oczu ma dalej białe, wiec to nie żółtaczka), to przez pewien czas
        lepiej dawać mniej marchwi, dyni, morelek i innych pomarańczowych, a zamiast
        tego więcej zielonych i czerwonych.

        No i oczywiście surowe wprowadzamy dopiero po wprowadzeniu przerobionych
        termicznie (przecieru), bo temperatura niszczy część potencjalnych alergenów.
      • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 21:00
        Coś mi forum nienajlepiej działa. Zapomniałam dodać - z przyprawami nie szalej.
        Są dobre dla niejadków, bo wprowadzają miłą odmianę. Łagodne świeże zioła (natka
        pietruszki, bazylia, majeranek, etc) fajnie przyzwyczajają dziecko do surowizny.
        Jednak stosowanie ziół musem nie jest. Małgosia ma 19 miesięcy, a do tej pory
        stosujemy chyba ze 4: bazylię, koperek, pietruszkę i kminek.
        Z tego wszystkiego bardzo wartościowy jest kminek, bo wzmaga produkcję soków
        trawiennych, działa rozkurczająco, wiatropędnie, lekko napotnie i
        bakteriobójczo, więc reguluje prace przewodu pokarmowego. Ma jednak silny smak,
        więc przesadzić z nim nie wolno.
        Poza tym fajna jest natka pietruszki, bo jest jak na jarzynę stosunkowo bogata w
        wapń, żelazo potas i magnez, wit. A i C oraz kwas foliowy. Dodatkowo tak jak
        słonecznik zawiera wzmagające odporność kwasy omega3. Jak już będziesz pewna, że
        dziecko nie jest na nią uczulone, lepiej ją dodać do już ostudzonej zupy, bo
        witaminy i omega3 cierpią od wysokiej temperatury.
        • traganek Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 21:07
          Mamo Cudownego Misia, możesz podpowiedzieć gdzie szukać dobrego
          dietetyka? Szpitale czy jakieś prywatne kliniki? Kiedyś szukałam w
          Trójmieście ale większość jest sprofilowana na odchudzanie pacjentów
          a ja bym chciała czegoś odwrotnego u maluchów. Już sama nie wiem
          czym karmić dzieciakisad
          • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 21:30
            Generalnie z dietetykiem najlepiej jest rozmawiać twarzą w twarz, ale mogę
            zapytać swoją znajomą, czy Ci czegoś nie doradzi zdalnie, tylko musiałabyś
            pospisywać wszystko, co jedzą (produkty i ilości), czego nie lubią (również
            konsystencje, nie tylko produkty, np. czy lubią sosy, zupy, etc) i czego jeść
            nie mogą.
            Tyle, że ona nie jest dietetykiem szpitalnym, bo u Małgosi problem nie był
            nasilony. Taki szpitalny by był najlepszy, bo jak dziecko karmisz, a ono nie
            rośnie, to to może nie być problem diety, tylko nadwyrężonego organizmu sad.
          • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 21:32
            Przypomniało mi się jeszcze, że jedna z bab na innym forum kiedyś pisała, że
            korzystała w podobnej sytuacji z wspólnej porady pediatry i dietetyka
            dziecięcego w medicare czy medicover, jakiejś takiej kliniki.
            No i o ile pamiętam, mamy dwóch dietetyków na forum. Się nie udzielają, ale się
            kiedyś przyznali smile. Może by coś podpowiedzieli?
            • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 21:50
              Ooo... i jeszcze mi mąż przypomniał, ze synek naszej znajomej ze Szwajcarii,
              który miał NEC, jada normalnie, ale do picia dostaje głównie takie nutridrinki,
              gotowe, pełnowartościowe i mocno paskudne w smaku koktaile bezresztkowe, które
              się szybciej wchłaniają od zwykłego jedzenia.
        • asiek1982_8 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 22.02.09, 21:17

          Kiedyś oglądałam program "?Mamo to ja" na TVNstyle i tam jeden lekarz polecał
          wizyty w grotach solnych na podnoszenie odporności. Twierdził że jego mali
          pacjenci którzy chodzą do grot solnych rzadziej go odwiedzają. Można zabrać już
          4 m-cznego brzdąca. Oprócz tego preparaty z aloesu podobno też podnoszą odporność.
          U nas Filip jak miał 3-4 m-ce też miał cały czas katar ponieważ chciałam go
          hartować i 5-10 min spędzał na dworze przy ładnej pogodzie no i zawsze kończyło
          się katarem. lekarz powiedział ze ma jeszcze czas na spacery kazał z nim nie
          wychodzić i katarki się skończyły. A po ostatnim zapaleniu oskrzeli nigdzie z
          nim nie jeździmy oprócz lekarzy, żadnych wizyt u babci czy cioci i póki co jest
          zdrowy.
          Ja też przemycam owoce z kaszką ponieważ nie ma miejsca na jedzenie owoców w
          jadłospisie dziennym bo je co 2-3h
          mleko 80ml x 2
          kaszka 150ml
          warzywa z mięsem 130g
          kaszka 150g+ pół słoiczka deserku
          mleko 80ml
          • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 12:37
            No to ja jeszcze zapytam o jedną sprawę. Ponieważ moje dziecko żywi
            się teraz mlekiem o nazwie Humana Mct, a to jest taka gęsta breja z
            bananami, nie powiem nawet mu to smakuje, ale zrobienie na tym mleku
            kaszki jest niemożliwe, bo można byłoby ją chyba kroić noże. A
            chciałabym żeby jadł coś też innego oprócz sinlaca. Wobec tego czy
            mozna np raz dziennie zrobić mu kaszkę ryżową na innym mleku,
            stosując np mleko od tego samego producenta, choćby Humanę ale już
            zwykłą? Czy jest to niewskazane?
            • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 12:40
              To zależy. A czemu on je Humanę MCT?
              Słabo toleruje laktozę? Ma zaburzenia trawienia albo wchłaniania? nieżyty jelit?
              • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 12:57
                Humanę mct dostał od gastrologa, jak byliśmy trzy tygodnie temu
                zrobić małemu badanka, bo słabiutko przybierał na wadze ( w ciągu
                miesiąca tylko 230g). Wcześniej był na nutramigenie a potem na
                Bebilonie pepti i nie bardzo mu smakowało. Więc dostaje ją od jakiś
                3 tyg. A co jest niebardzo to mleko?
                Dopiszę jeszcze tylko, że od tych 3 tyg od momentu podawania małemu
                humany mct przybrał już ponad 600g i widze, że mu naprawdę smakuje w
                przeciwieństwie do bebilonu i nutramigenu.
                • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 13:02
                  Nie no, bardzo bardzo, tylko to nie jest tak do końca mleko, a specjalny
                  preparat leczniczy - to jest tak jakby już strawione i łatwiej się wchłania. No
                  i jest bardziej wartościowe, niż kaszka. Ja bym się tego trzymała na razie. I
                  nie szalałabym z kaloriami, skoro tak ładnie przybiera na tym MTC. Jedyne co, to
                  możesz spróbować w tym przemycić trochę owocków wszelakich.
                • karro80 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 13:14
                  U nas też była MCT, ale wtedy na zmianę z nenatalam, bo w szpitalu
                  twierdzili, że ona nie jest tak wartościowa jak mleko dla niemowląt.
                  No i na tym uczyli wcześniaki z butli jeść.
                  Ale faktycznie na tycie działa rewelacyjnie i większość dzieci
                  uwielbia smak.
                  Potem dostałam receptę na parę paczek, ale z przykazem, żeby
                  odzwyczajać stopniowo na rzecz normalnego mleka.
                  Zresztą po Mct kupy były bobkowate, więc musiałam siłą rzeczy
                  ograniczać.
          • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 12:39
            Ciekawe to z tą grotą solną. Akurat tak się skłąda, ze niedaleko nas
            coś takiego jest.
            • mama-cudownego-misia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 12:41
              Popieram, podobno to super sprawa. Myśmy byli tylko parę razy, ale za to mamy
              wszędzie lampki solne i sól w nawilżaczach powietrza.
              • ivonne76 Mamo-cudownego-misia 23.02.09, 13:08
                Czy byłabyś tak uprzejma i dokończyła (jesli posiadasz) ten cudowny
                jadłospis ? mój synek ma 13 m-cy i mam wrażenie, że znudziło mu się
                codzienne jedzonko, chociaz staram się mu urozmaicać jak mogę.
                Bardzo będę wdzięczna.

                P.S. A jak podajecie buraczki ? czy one moga uczulać ?
                • karro80 Re: Mamo-cudownego-misia 23.02.09, 13:25
                  Buraczki w barszczykusmile czyli zupce jarzynowej z przewagą buraka.
                  A raz robiłam kisiel na soku buraczanym-nawet został zjedzony.

                  Moja nie ma na nic alergi, ale podejrzewam, że wszystko może, choć
                  burak jakiś super alergiczny chyba nie jest.
                • mama-cudownego-misia do roku 23.02.09, 13:28
                  Z miłą chęcią smile

                  10 miesiąc:
                  1 x 220 ml mleka z kaszką glutenową
                  2 x 220 ml kaszki bezglutenowej na mleku
                  1 x 200 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką z 1/2 gotowanego żółtka
                  1 x jarzynki z 20 g gotowanego mięsa, i ziemniakami lub ryżem
                  1 x 150 ml przecier owocowy, sok przecierowy, kompot lub pokrojone miękkie owoce
                  + biszkopt

                  Można wprowadzić:
                  Jarzyny: rzepa
                  Owoce: figi świeże
                  Nabiał: jeśli nie ma alergii na mleko, twarożek i kefir 1-2 razy w tygodniu

                  11 miesiąc
                  Jada:
                  1 x 220 ml mleka z kaszką glutenową lub pieczywo z nabiałem, jajkiem albo
                  wędliną domowej roboty
                  2 x 220 ml kaszki bezglutenowej na mleku
                  1 x 200 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką
                  1 x jarzynki z 20 g gotowanego mięsa, 1/2 gotowanego żółtka (jeśli danego dnia
                  dziecko nie jadło jajka) i ziemniakami, kaszą lub ryżem
                  1 x 150 ml przecier owocowy, sok przecierowy, kompot lub pokrojone miękkie owoce
                  + biszkopt

                  Wprowadzić można:
                  Jarzyny: sałata
                  Nabiał: jeśli nie ma alergii na mleko, twarożek i jogurt 4 razy w tygodniu, 3 x
                  w tygodniu całe jajko, najlepiej w postaci jajecznicy na parze

                  12 miesiąc
                  Jada:
                  1 x 220 ml mleka z kaszką glutenową lub pieczywo z nabiałem, jajkiem albo
                  wędliną domowej roboty
                  2 x 220 ml kaszki bezglutenowej na mleku
                  1 x 200 ml zupki jarzynowej zagęszczonej kaszką
                  1 x jarzynki z 20 g gotowanego mięsa, 1/2 gotowanego żółtka (jeśli danego dnia
                  dziecko nie jadło jajka) i ziemniakami, kaszą lub ryżem
                  1 x 150 ml przecier owocowy, sok przecierowy, kompot lub pokrojone miękkie owoce
                  + biszkopt

                  Wprowadzić można:
                  Owoce: cytrusy – pomarańcza, mandaryna, grejpfrut, cytryna, limonka
                  Produkty zbożowe: kiełki pszenicy
                  Inne: Orzechy

                  Po ukończeniu roku dziecko powinno właściwie jeść wszystko, a dalsza nauka
                  jedzenia polega na wprowadzaniu nowych smaków i konsystencji oraz nauce
                  samodzielnego i efektywnego jedzenia.
                  Zaraz wkleję projekt artykułu dla dziecka w wieku do 2 lat.
                • mama-cudownego-misia 1-2 lata 23.02.09, 13:30
                  Tylko niech to nie wycieknie z naszego forum wink
                  To jest wstępna wersja artykułu do serwisu o żywieniu dzieci, gdzie będzie
                  dyżurował dietetyk. Tylko moce przerobowe nam zdechły i wciąż nie powiesiliśmy
                  tego w necie.

                  Oto zasady żywienia dziecka w wieku do 2 lat:
                  Po przekroczeniu magicznej granicy roczku podstawowym zmartwieniem rodziców
                  staje się nie co dziecko może jeść, tylko dlaczego nie je. Przez następne 2 lata
                  będą obserwować znaczne, naturalne wahania apetytu. Maluszek jednego dnia je
                  trzy niewielkie posiłki, innego jest stale głodny i zjada ich pięć, odmawia
                  zjedzenia dań, które jeszcze wczoraj bardzo mu smakowały, wybrzydza, nie ma
                  czasu na obiad. Okres wczesnego dzieciństwa to wiek, kiedy maluch rośnie już
                  wolniej, za to odkrywa świat.
                  W jego diecie jest to okres przejścia od jedzenia niemowlęcego do normalnego,
                  domowego jedzenia, jednak z zastrzeżeniem, że posiłki musza być zdrowe i dobrze
                  zbilansowane. Gotowanie dla dziecka w wieku 1-3 lat to okazja dla wszystkich
                  domowników, by przejść na zdrową kuchnię. Posiłki dziecka w wieku 1-3 lata powinny:
                  • W sumie dostarczać mu w ciągu dnia 1100-1200 kcal w wieku od 1 do 2 lat i
                  1200-1300 w drugim roku życia. Pamiętajmy jednak, że dietę dziecka powinno się
                  oceniać na przestrzeni 7-10 dni i danego dnia może zjeść mniej lub więcej.
                  • Być zróżnicowane. W pierwszych latach życia kształtują się gusta i nawyki
                  żywieniowe dziecka, więc im wcześniej przyzwyczaimy je, że wszystko jest
                  „jadalne”, tym mniej będzie wybrzydzać przy stole. Poza tym zróżnicowana dieta
                  jest wszechstronniejsza, jeśli chodzi o ilość dostarczanych składników
                  odżywczych, i lepiej odpowiada zapotrzebowaniu dziecka na białka, witaminy,
                  tłuszcze i cukry.

                  CDN
                  • mama-cudownego-misia Re: 1-2 lata 23.02.09, 13:32
                    Co powinien zawierać dobrze zbilansowany posiłek dziecka?

                    Jarzyny i owoce

                    Jarzyny i owoce dostarczają dziecku cennych witamin i mikroelementów, a
                    jednocześnie dzięki dużej zawartości błonnika stanowią wypełniacz, chroniący
                    przed zaparciami. Dzieci chętniej jedzą słodkie owoce, niż jarzyny, należy je
                    jednak przyzwyczajać również do warzyw. Powinny stanowić część każdego posiłku
                    zarówno w formie kompotów, warzyw gotowanych (najlepiej na parze, by traciły jak
                    najmniej witamin), jak i surowych: soków, utartych deserów, dodatku do lodów i
                    twarożku, musów, surówek oraz ozdoby kanapek. Przyrządzając posiłki swojemu
                    dziecku, pamiętaj, żeby:
                    • wybierać produkty możliwie najbardziej ekologiczne. Robaczek w czereśni daje
                    gwarancję, że nie została ona spryskana środkami ochrony roślin, zaś małe
                    jabłuszka czy marchewki zapewne nie są naszpikowane nawozami. Unikać dorodnych i
                    ślicznych warzyw i owoców.
                    • wybierać raczej produkty polskie. Owoce cytrusowe, ale też jabłka, gruszki,
                    truskawki czy inne owoce uprawiane w ciepłych krajach zrywane są, zanim
                    dojrzeją, a potem spędzają długie dni i tygodnie w kontenerach, magazynach i
                    dojrzewalniach. Dlatego też mają znacznie mniejszą wartość odżywczą. Na dodatek
                    spryskiwane są środkami konserwującymi i często pokrywane woskiem, by ładnie
                    wyglądały i nie wysychały.
                    • w zimie korzystać z mrożonek. Mają niewiele mniej witamin, niż owoce i warzywa
                    świeże.
                    • dokładnie myć i grubo obierać owoce i warzywa, by usunąć jak największą ilość
                    chemikaliów.
                    • Nie dawać dziecku owoców nadpsutych. Rakotwórcze toksyny z pleśni i bakterie
                    gnilne wnikają głęboko w tkankę owocu lub warzywa.
                    Soki, warzywa i owoce stanowią też świetną przekąskę między posiłkami, należy
                    jednak pamiętać, że bywają dość kaloryczne. Trudno oczekiwać, że nasze dziecko
                    po wypiciu sycącego „Kubusia” zje jeszcze obiad.

                    Produkty zbożowe

                    Dziecko powyżej roku może jeść już właściwie wszystkie zboża, chyba, że nie
                    toleruje glutenu. Oczywiście warto zadbać, żeby polubiło zdrowsze pieczywo
                    ciemne, szczególnie jeśli ma zaparcia. Oprócz tego w jego menu powinny na stałe
                    zagościć obok ziemniaczków różne kasze, ryż i makarony, ale także domowej roboty
                    kluski, pierożki i knedle z owocami. Należy uważać na płatki śniadaniowe dla
                    dzieci: są bardzo kaloryczne, niektóre składają się aż w 60% z cukru.
                    Najzdrowsze będą płatki owsiane oraz te z pełnego zboża, podawane z owocami i
                    jogurtem.
                    Długie cukry zawarte w produktach zbożowych dłużej się trawią i wchłaniają, nie
                    powodują więc szkodliwych wahań cukru we krwi i dostarczają dziecku energii
                    przez dłuższy czas.

                    Nabiał

                    Jako cenne źródło łatwo przyswajalnego wapnia, białka i tłuszczy nabiał nadal
                    stanowi podstawę diety maluszka. Za wcześnie jednak jeszcze na mleko krowie,
                    nawet jeśli dziecko nie jest na nie uczulone – jest zbyt tłuste, zawiera za dużo
                    sodu i za mało wartości odżywczych. Dziecko w tym wieku powinno więc nadal pić
                    mleka typu „3” lub junior, przeznaczone specjalnie dla dzieci do lat trzech.
                    Na stole małego dziecka powinny 4-5 razy w tygodniu gościć przetwory mleczne:
                    twarożek i w niewielkich ilościach bardzo bogaty w wapń ser żółty, kefiry i
                    jogurty (które dzięki zawartości bakterii probiotycznych również zapobiegają
                    zaparciom). Również masło, zawierające cenne witaminy, powinno obok oliwy z
                    oliwek na stałe gościć w menu malucha.
                    4 razy w tygodniu dziecko może zjeść całe jajko, najlepiej gotowane na twardo
                    lub w postaci jajecznicy.

                    Mięso i ryby

                    W drugim roku życia dziecko powinno jeść około 35g chudego mięsa dziennie, w
                    trzecim zaś około 40g, najlepiej w formie gotowanej lub pieczonej. Z wędlinami,
                    nawet tymi „ekologicznymi”, najlepiej się wstrzymać do 3 roku życia, przedtem
                    serwując szkrabowi do chleba cienko pokrojone plastry pieczeni, zaś uwielbiane
                    przez dzieci parówki należy im podawać raczej okazjonalnie.
                    Szczególnie polecane dla dzieci jest mięso królicze, które zawiera stosunkowo
                    dużo białka (około 20%, a np. wołowina 15%, i to słabiej przyswajalnego),
                    przyswajalnego aż w 90%. Na dodatek rzadko uczula. Chude mięsa to też drób,
                    cielęcina, jagnięcina i wołowina. Wieprzowina niestety jest mniej zdrowa – nawet
                    chudy schabik zawiera około 30% tłuszczu.
                    Zdarzają się dzieci „mięsożerne”, których nie trzeba namawiać do konsumpcji
                    mięsa. Jeśli Twoje do nich nie należy, spróbuj przemycać mięsko w pierożkach,
                    naleśnikach czy zupie, w ostateczności zaś zastąpić je jajkami i nabiałem. 2 do
                    3 razy w tygodniu na stole dziecka powinny gościć ryby, które wspomagają rozwój
                    intelektualny dziecka. Warto też od czasu do czasu podać szkrabowi potrawy
                    bogate w białka roślinne, szczególnie fasolę, soczewicę, groch czy soję.
                    Ponieważ żelazo wchłania się najlepiej w obecności witaminy C, po zjedzeniu
                    mięsa i jarzyn podawaj sok zawierający tę witaminę.

                    Tłuszcze

                    W prawidłowo zbilansowanej diecie dziecka powinno się znaleźć 40-45 g
                    tłuszczów. Podstawowym tłuszczem do smażenia, sałatek czy wzbogacania zupy
                    powinna być oliwa extra vergine, zawierająca cenne nienasycone kwasy tłuszczowe
                    i Wit. E. Jeśli dziecko nie lubi jej smaku i nie da się do niej powolutku
                    przyzwyczaić, można ją zastąpić niskoeurekowym olejem rzepakowym lub olejem
                    sojowym. Kanapki najlepiej smarować masłem., nigdy margaryną, zawierającą
                    szkodliwe dla zdrowia izomery „trans” tłuszczów. Również do domowych wypieków
                    przeznaczonych dla małego dziecka należy używać wyłącznie oleju i masła, nigdy
                    margaryny. Cennych dla rozwoju mózgu kwasów tłuszczowych długołańcuchowych
                    wielonienasyconych i omega3 dostarczą ryby morskie, szczególnie te „tłuste”, jak
                    makrela i łosoś.

                    Przekąski i słodycze

                    Kostka czekolady raz na jakiś czas nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Należy jednak
                    pamiętać, że większość przekąsek i słodyczy to tzw. „śmieciowe jedzenie”,
                    zawierające tylko puste kalorie i żadnych wartości odżywczych. Dziecko
                    podjadające między posiłkami nie będzie mieć apetytu przy objedzie czy kolacji,
                    ryzykuje też otyłość i niedobory pokarmowe. Również większość słodkich przekąsek
                    dla dzieci, reklamujących się jako zdrowe i zawierające dużo mleka czy wapnia
                    jest po prostu za słodka. Nie wszystkie przekąski są jednak niezdrowe; domowe
                    lody sorbetowe z soku czy sałatka owocowa z bitą śmietaną albo twarożkiem
                    dostarczą cennych witamin, a jednocześnie sprawią dziecku frajdę .

                    Picie

                    W zakresie picia najlepiej zaufać pragnieniu dziecka, szczególnie, ze roczne czy
                    dwuletnie dziecko potrafi już zwykle dać do zrozumienia, że chce mu się pić.
                    Niemowlęta piją zwykle (również w mleku, kaszkach, zupkach) około 100 ml płynów
                    na każdy kilogram masy ciała. Dzieci do 20 kg wagi spożywają 1000 ml płynów oraz
                    dodatkowo po 50 ml na każdy kilogram masy ciała powyżej 10 kilogramów. Nawyki
                    malucha w tym zakresie w dużej mierze zależą od tego, co nauczyło się pić jako
                    niemowę. Najzdrowsza jest oczywiście woda, ale nie należy też gardzić sokami
                    (najlepiej rozwodnionymi) i trochę mniej wartościowymi kompotami. Dziecko
                    powinno mieć stały dostęp do picia, ale tylko na żądanie. Nie można mu zostawiać
                    butelki ze słodkim sokiem, żeby np. przez cały spacer pociągało co kilka minut
                    łyczek, bo ucierpią na tym jego zęby. Najlepiej, żeby maluch pił ze zwykłego lub
                    specjalnie wyprofilowanego kubeczka, a na spacerze z kubeczka z dziubkiem lub z
                    miękką słomką. Butelka i tak u nas popularny niekapek sprzyjają niestety wadom
                    zgryzu.
                    Zarówno do przygotowywania posiłków, jak i do picia podawaj rocznemu maluchowi
                    wodę niskozmineralizowaną. Jego nerki nie będą w stanie sobie poradzić z wodą
                    średniozmineralizowaną przed drugim rokiem życia. Nie należy używać też wody z
                    kranu, która nawet po przegotowaniu zawiera chemikalia służące do jej
                    uzdatniania i zanieczyszczenia z rur.
                    • mama-cudownego-misia Re: 1-2 lata 23.02.09, 13:33
                      A to jest przykładowe menu:

                      7.00 I śniadanie – po długiej nocy dla budzącego się do aktywności dziecka
                      potrzebny jest solidny, kaloryczny posiłek, przynoszący dziecku 250-300 kcal,
                      najlepiej w formie długo się wchłaniających węglowodanów (produkty zbożowe) i
                      łatwo przyswajalnych białek (nabiału), np.: płatki kukurydziane z jogurtem,
                      kaszka lub owsianka na mleku modyfikowanym z owocami, kanapka z serem. Jeśli
                      dziecku trudno się rano dobudzić, albo ze względu na pośpiech nie chce jeść,
                      wystarczy mu jednak kawa zbożowa – kaloryczniejsze śniadanie zje później.

                      10.00 II śniadanie – powinno być lekkie, żeby nie przeciążać organizmu dziecka,
                      które jest o tej porze dnia u szczytu swej aktywności. Dostarczać powinno
                      100-150 kcal, najlepiej w formie jogurtu lub twarożka z owocami albo niewielkiej
                      kanapki.

                      13.00 Obiad – powinien się składać z dwóch dań: rzadkiej zupy i drugiego dania
                      składającego się z mięsa, jajka lub ryby z surówką warzywną i źródłem
                      węglowodanów (kasza, ziemniaki, ryż, fasola, soczewica, etc.). Ponieważ
                      dostarcza dziecku większości potrzebnego mu białka i tłuszczu, jest to też
                      posiłek dość kaloryczny, od 300 do 400 kcal. Często zdarza się, szczególnie u
                      mniejszych dzieci, że nie są w stanie zjeść naraz obu dań. Można im je wtedy
                      podać z godzinnym odstępem.

                      16.00 Podwieczorek – dobrze, jeśli będzie słodki, bo cukier da dziecku siłę na
                      popołudniowe szaleństwa, dzięki czemu będzie lepiej spało w nocy. Powinien
                      przynieść dziecku 100-150 kcal, najlepiej w formie słodkiej owocowej przekąski z
                      odrobiną nabiału.

                      19.00 Kolacja – Dziecko powinno ją jeść około godzinę przed spaniem, żeby nie
                      budziło się w nocy. Również z tego powodu kolacja nie może być zbyt obfita ani
                      ciężkostrawna. Powinna dostarczyć maluchowi 250-300 kcal. Idealnym rozwiązaniem
                      jest kanapka z masłem, jajkiem lub pieczonym mięsem przyozdobiona warzywami.
                      • mama-cudownego-misia Re: 1-2 lata 23.02.09, 13:39
                        Acha, schemat żywienia zależy trochę od kraju. W Hiszpanii np. się cytrusy
                        wprowadza wcześniej, ale oni mają dostęp do takich mniej pryskanych, prosto z
                        drzewa. Generalnie swojej słonince wprowadziłam cytrusy, jak miała rok
                        korygowany (14 metrykalne)
                        • ivonne76 WIELKIE DZIĘKI, MAMO :) 23.02.09, 13:52
                          Super robotka, wielkie dzięki smile
                          Jesteś ogromną skarbnicą wiedzy tego forum smile
                          • squire1983 Re: WIELKIE DZIĘKI, MAMO :) 23.02.09, 21:01
                            się podpisuję pod powyższym i również DZIĘKUJĘ!!!
                            super wątek!
                            • mama-cudownego-misia Ale stosujecie na własną odpowiedzialność :-) 23.02.09, 22:38
                              Jak sie dorobicie młodego słonia gabarytów mojej Małgosi, to nie przyjmuję
                              reklamacji :-p

                              No i przepraszam za błędy ortograficzne... Aż wstyd. Filolog z bożej łaski się
                              znalazł uncertain
                              • squire1983 Re: Ale stosujecie na własną odpowiedzialność :-) 28.02.09, 15:48
                                taaa... a ja tu z reklamacją smile moje dziecię w ciągu tygodnia
                                przybrało 200g!!! smile))
                                jadła szpinak, łososia oraz zupkę z kaszką jaglaną między innymi smile))
                                no i jemy dicloflor, a ząb wciąż sztuka jedna.
                                pozdrówka wink
                                • squire1983 Re: p.s. 28.02.09, 15:49
                                  ...co oznacza, że mamy 8 kilooooooo!!! wink)))))))))))))
                                  • mama-cudownego-misia Re: p.s. 28.02.09, 17:51
                                    do 10 kg sie będziesz cieszyć, do 15 stękać, a potem zaczniesz marudzić, jakie
                                    ciężkie wink
                                    A tak na serio, gratulacje! smile))
                        • bardzo_luba Re: mcm superrobota! 28.02.09, 12:01
                          Dolacze sobie do ulubionych watkow i pozniej wydrukuje smile
                          • mama-cudownego-misia Re: mcm superrobota! 28.02.09, 17:52
                            napisz na beata.rajba(małpa)gmail.com, a wyślę Ci poszerzoną wersje wink
    • zurawska.barbara Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 13:10
      wiesz.... ja wyznaję zasadę że najlepiej hartuje świeże powietrze nie ma
      przeproś, mróz nie mróz, w zeszłym roku w wozek albo na ręce i na spacer, teraz
      łazi po śniegu na czworaka, jeździ z górki na tyłku, brzuchu i innych. Tyle
      robię, no jeszcze jeśli chodzi o dietę, do picia daję wodę z miodem, do grysiku
      czarne jagody codziennie rano garść, słodyczy mały wcale nie je, z resztą nie
      lubi. Generalnie chcę zeby mały jadł jak najbardziej treściwe jedzenie. Jak my
      wyszliśmy ze szpitala po operacji to mały też nam zachorował, a my po nim. Ale
      był osłabiony - moze coś sobie przyniósł, albo ktoś nam przyniósł. Nie wiem.
      • domena100 Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 13:27
        żurawska. barbara spacerki jak najbardzie, tyle, ze nasz synek miał
        dwa zapalenia płuc i dr jedynie do -5 pozwolil wychodzić na dwór a
        już jak wieje to siedziec w chacie.
        No właśnie z tą humaną mct to też wiemy, ze to tylko na krótki okres
        czasu, żeby trochę nadrobił z wagą, a potem go przestawimy na coś
        innego.
        • zurawska.barbara Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 23.02.09, 14:00
          No jasne że do dziecka trzeba dostosować się, zapomniałam do pisać ze nasz mały
          bardzo rzadko choruje i tak szczerze mówiąc to sądzę ze po prostu ma sporo
          wrodzonej odpornosci bo jak by miał mniej to takie baraszkowanie w śniegu
          niekoniecznie by było dla niego bezpieczne, a poza tym i tak mam zboczeniewink bo
          jak ma już lekutki katareczek to nie biorę go w ogóle na dwór a w sumie to
          można. No jak jest lato to co innego.
          Pozdrawiam i zyczę zdrówkasmile
          • mamaolisia Re: Co na podniesienie odporności?Plis znowu chor 24.02.09, 07:38
            Dobrze Basiu napisałać świeże powietrze jest najlepszesmile
            Ale my z Olisiem też musimy ciągle siedzieć w domku (co mnie już do
            szału doprowadza) bo od grudnia bidak ciągle chory teraz od tygodnia
            odpukać w niemalowane zdrowy, ale w czwartek Synagis wiec jak
            narazie nie ryzykuje.
            Oby do wiosnysmile
            Pozdrawiam serdeczniesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja