Sama już nie wiem...

26.02.09, 16:33
Gdy wypisywano Filipa ze szpitala zjadał 80ml x 8 mleka mojego na
zmiane ze sztucznym bo moje nie starcza(odciągam 60ml).W domu zaczoł
mniej zjadać tj.60-70ml przeszliśmy etap przyzwyczajania Filipka do
innego mleka(PreNan)co kończyło się bulami brzuszka i problemem z
kupą ale się uspokoiło.Wczoraj na pierwszej wizycie u pediatry dr
powiedziała,że mam nie karmić sztucznym tylko pierś kiedy tylko
Filip zachce.Tak więc od wczoraj karmie Filipa maxymalnie co 2
godz.Z jednej piersi je a z drugiej opornie a od rana jest marudny i
słabo idzie mu to jedzenie.Czy ja mu nie zaszkodze?Zjadał 80 teraz
pewnie nawet nie 60.Na OIOMie tumaczyli mi ,że on musi zjadać swoje
porcje bo będzie słaby ,wyniki będą kiepskie.Przez kłopoty z
jedzeniem a dokładnie brakiem sił miał przetaczaną krew i po niej
pięknie odbił.A jeśli zacznie jeść jeszcze mniej lub przestanie? Co
mam robić?
    • malgosia.3 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 17:09
      Drogie Misie jeśli mały misiu (Filip ) będzie przybierał na wadze to
      nie ma powodów do niepokojów, a na razie nie piszesz żeby był taki
      problem. Myslę, że mały misiu tez musi sie przyzwyczaic do nowego
      otoczenia( domu) i mleka ( skoro inne było w szpitalu a teraz jest
      PreNan i Twoje ). Obawy kobiety karmiacej często wynikaja z tego ,
      że tak naprawde nie wie ile zjadło jej dziecko. Co do piesri, to tak
      dla otuchy wyobraź sobie, że moja siostra karmiła małą do 2 lat z
      jednej piersi(bo przystawiała tylko do jednej)!!! I
      wykarmiła.Przystawiaj dziecko do dwóch piersi taż Wam sie uda. I nie
      martw się jesli waga ok. to wszystko będzie dobrze.
      Życzę cierpliwości i wytrwałości.
      Ściskam Misie.

      • squire1983 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 17:27
        faktycznie jest to możliwe, moja sąsiadka już 8 miesięcy ciągnie na jednym cycku
        smile bo w drugim miała zapalenie i nie leciało, a jak się zapalenia pozbyła, no to
        już mleczka brak.

        mamo Filipka, napisz nam ile teraz ma Twój Miś i ile waży.
        a najlepiej jakbyście poszli do Dr Pilarczyk po poradę, na jedzeniu tych
        bąbelków to ona się zna smile

        ale tak czy siak proszę Cię, nie panikuj na zapas. tak jak pisze moja
        przedmówczyni, jeśli przybiera to jest oki, ale nawet jeśli zdarzy się tak że
        raz lub dwa nie przybierze to też nie wariuj. ja miałam takie akcje, moja mała
        przez tydzień mi raz nie przybrała, zawołałam Pilarczykową, a ona mówi, że mam
        zdrowe dziecko i żebym zluzowała, w nast. przybrała normalnie ta moja kobietka.
        więc potrzeba dużo spokoju, rozsądnej obserwacji i cierpliwości do tych naszych
        bąbelków. jak dziecko je trochę mniej niż ma "przepisane" to nie musisz się
        martwić na zapas, każdy organizm jest inny, moja mała wyszła ze szpitala z
        "przepisanymi" 60 ml, ale nigdy tyle nie zjadła po tym jak ją do domciu
        przywiozłam, dopiero po paru m-cach, choć u nas inna bajka, bo ona w końcu już w
        ogóle mleka nie chciała i jedzie na kaszkach smile

        a poza tym wszystkim... dbaj o uregulowany tryb dnia dla Twojego Filipka, wg
        mnie to podstawa. jak się przyzwyczai, to będzie i lepiej jadł i ładniej się
        rozwijał i będzie spokojniejszy. dzieci potrzebują wiedzieć co będzie dalej,
        przynajmniej takie niemowlaczki, bo później to coraz fajniejsze są elementy
        zaskoczenia. ale żeby Filip się przyzwyczaił do domku, rodziców, jedzenia i
        wszystkiego co związane jest z jego światem w tej chwili - musi to wszystko być
        przewidywalne dla niego smile to są rytuały, które takie niemowlaczki po prostu
        kochają smile
        • misiowa_i_jej_misiontko Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 17:44
          Filipek ma dziś 7 tyg. ur.w 30 tyg. z wagą 1490.Dnia 17.02.09 gdy
          wychodził ze szpitala ważył 2700,a po tygodniu w domku i na systemie
          szpitalnym(moje mleko na zmiane z PreNan'em 60-70ml)3210.Mam
          wrażenie ,że te nasze bombelki są takie kruche i bardzo bym nie
          chciała mu zaszkodzić.
          • tumigutek5 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 18:29
            Czy ja dobrze zrozumiałąm , przez tydzień przybrał 0,5kg - jak by to
            mcm napisała ło boze....
            • misiowa_i_jej_misiontko Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 19:26
              Tak by wyszło,że w tydzień 0,5 kg.No chyba,że waga była popsuta smile
              • squire1983 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 19:31
                no to do m-c-m-owego "ło boże" dołączam się i ja smile naprawdę nie masz się czym
                martwić... nasz neonatolog mówił nawet, że za dużo to też niedobrze, więc zostaw
                chłopa w spokoju jak zje 50 zamiast 70 czy 80 smile

                moje dziecię jak przybierze 50g w tyg. to się cieszę, fakt że ona stara baba
                jest już, no ale czasem by się chciało ciut więcej, żeby przybrała smile

                pozdrówka!
                • agasonesta Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 19:52
                  czy Wy naprawdę myślicie że dziecko po tygodniu przybrało pół
                  kilograma?zjadając niedużo
                  • squire1983 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 20:03
                    pytanie czy zjadało rzeczywiście niedużo? bo jak zjadało z cyca a potem mama
                    dawała mu butlę 80 z której zjadał 50 czy 60, no to kto wie ile mógł przybrać
                    taki nafutrowany smile

                    nie wiem czy dobre jest takie karmienie mieszane. mojej znajomej, która karmiła
                    piersią donoszone dziecko z powodu słabego przyrostu na wadze pediatra zaleciła
                    2x dziennie bebilon nenatal (dla dzieci z niską masą urodzeniową czyli
                    wcześniaczków, a ta jej kobita przy porodzie miała 3600... więc dla mnie nieco
                    dziwne)... doszło do tego, że zaczęło jej zanikać własne mleko, bo się tak
                    przejęła futrowaniem małej tą "przepisaną" porcją przez lekarza 2x dziennie (a
                    to była jakaś stówka czy 120ml dla dzieciaczka parotygodniowego... moja młoda
                    zje na raz max. 150ml teraz... a ma prawie rok)...
                    • squire1983 Re: p.s. 26.02.09, 20:06
                      a poza tym... faktycznie Aga ma rację... waga wadze nierówna... ta szpitalna i
                      ta domowa i ta w przychodni... grunt że Filip przybiera i na pewno przybiera
                      ładnie, a ile dokładnie to nie jest już tak ważne...
                      • ann_a30 Re: p.s. 26.02.09, 20:14
                        mój w szpitalu też był trochę dokarmiany, po wyjściu zdecydowałam, że tylko
                        pierś. i tak jedziemy na samej piersi do dziś. a co do karmienia jedną piersią
                        to zadaj to pytanie na karmieniu piersią - tam pani ekspert ci pomoże
                        • misiowa_i_jej_misiontko Re: p.s. 26.02.09, 20:37
                          Karmiłam go na zmiane mlekiem modyfikowanym i moim ale odciągniętym
                          z butelki wię wiem ile zjadał. No teraz nie wiem ile wyciąga z
                          piersi smile.Tak mi się mały teraz rozkręcił,że przystawiam go do
                          piersi co godzine lub 1.5.
                          • squire1983 Re: p.s. 26.02.09, 20:49
                            wow... co 1 godzinę?!?!?! moja mała po wyjściu ze szpitala jadła co 3 jak w
                            zegarku...
                            naprawdę kobieto nie martw się nawet jak Ci zje 40ml... chłop rośnie jak na
                            drożdżach smile
                • mama-cudownego-misia Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 21:25
                  > no to do m-c-m-owego "ło boże" dołączam się i ja smile
                  hihihi smile
                  A moja w pierwszym tygodniu przybrała bodajże 470... Tylko jej bactrim
                  odstawiliśmy, a od razu ruszyła w górę.
    • agasonesta Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 20:51
      Tak więc od wczoraj karmie Filipa maxymalnie co 2
      > godz.Z jednej piersi je a z drugiej opornie a od rana jest marudny
      i
      > słabo idzie mu to jedzenie.Czy ja mu nie zaszkodze?Zjadał 80 teraz
      > pewnie nawet nie 60.A jeśli zacznie jeść jeszcze mniej lub
      przestanie? Co
      > mam robić?
      • agasonesta Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 20:54
        nie masz się co martwić,szybko nastąpiła poprawa,
    • malgosia.3 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 20:57
      Pierś co godzinę, Filipek mądry chłopak wie co dobre, nie ma to jak
      cycunio! Trzymajcie się.
      • misiowa_i_jej_misiontko Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 21:12
        Powoli to masakra...co godzine...no to mam juz po nocce.A chciałam
        sobie poprawić by nie tracić czsu na odciaganie i sie troche wyspać :
        ( Jeśli je co godzine to sie nie najada?
        • mama-cudownego-misia Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 21:23
          Znam ten ból. Moja po wyjściu przez pierwszy miesiąc jadła co 1,5 godziny, bo
          była za słaba, żeby się najeść.

          No faktycznie się nie najada pewnie. Kilka dni to potrwa, zanim zacznie ciągnąć
          wystarczająco mocno, a Ty będziesz mieć tyle mleka, ile potrzebuje. Dobrze by
          było, żebyś sobie zorganizowała jakąś pomoc, która się nim w dzień zajmie między
          porami karmienia, żebyś mogła odpocząć. No i mogą przejściowo być większe
          problemy z brzuszkiem.
          Ale za to jak wytrzymasz, to sukces murowany smile
          • squire1983 Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 08:33
            tak, to prawda, że będzie sukces murowany. koleżanka przez pierwszy miesiąc
            odciągała w domu pokarm, to był stres, dziecko głodne, a ona jeszcze odciągała.
            2-krotnie próbowała zacząć ją przystawiać, aż w końcu za 3 razem się zawzięła,
            mała straciła nawet na wadze w pierwszym tygodniu, a później jak ruszyła do
            przodu... a mamusi było super wygodnie, na spacerku cycuszek, w domku cycuszek,
            w nocy cycuszek... a ja niekończący się maraton do kuchni i z powrotem i
            wszlakie kombinacje z podgrzewaczem, wysterylizowanymi butelkami, wodą i
            poporcjowanym mlekiem w proszku co 3 godz. w dzień i w nocy nocy... a na
            spacerze... też mleko w proszku osobno, woda osobno wrzątek w termosie i zimna
            gerber... istny cyrk... dlatego się uciszyłam ze słoiczków i soczków i kaszek,
            które zaczęłam małej dawać po niecałych 2 m-cach w domku (czyli prawie 4
            urodzeniowych)...

            trzymam kciuki!!!
            • mama-cudownego-misia Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 09:13
              Eeech... znam ten cyrk. Moja była przez 10 miesięcy karmiona odciąganym mlekiem
              z cyca (na spacery nosiłam butlę z mlekiem w majtkach, żeby nie wystygła, bo na
              dodatek miała przeczulicę przełyku i dawała się nakarmić tylko na śpiocha).
              O cycu sobie przypomniała sama w wieku 13 miesięcy i strasznie żałuję, że już
              nie mogłam jej karmić, bo bardzo bardzo chciała. Rychło w czas! Jak już byłam na
              silnej immunosupresji i jej by te leki mogły zaszkodzić sad

              Teraz żałuję, że nie przystawiałam jej od razu na początku do piersi. jednak w
              tej samej sytuacji co Misiowa_i_jej_Misiątko tchórz mnie obleciał: wydawało mi
              się, że takie pół donoszonego noworodka ma za małego dzioba, bałam się, że nie
              będzie się najadać, chciałam kontrolować sytuację i wiedzieć, ile je... W
              efekcie skończyło się na elektrycznej dojarce i butlach. Chociaż z drugiej
              strony dzięki temu nie byłam taka uziemiona przy dziecku...
              • squire1983 Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 12:35
                no tak, wszystko ma swoje plusy i minusy.
                ja strasznie chciałam karmić małą swoim mlekiem, starczyło tylko na 2 mies., też
                trzymałam w majtkach, w staniku smile
                no i też nie byłam uziemiona w w chwilach kiedy musiałam się wyryczeć mogłam
                małą zostawić z Tatusiem albo Babcią i wyjść.
                fakt, że jeszcze w szpitalu jedna położna chciała mnie uczyć przystawiania
                małego dzióbka do cyca i powiem Ci, że jak ona mi zawsze przystawiła to mały
                mlekopij ciągnął aż mi oczy z orbit wychodziły, ale to była końcówka mojego
                pokarmu niestety... ale naprawdę wiele zależy od dobrego przystawienia.
    • ag0000 Re: Sama już nie wiem... 26.02.09, 21:26
      kochana uda się tobie z piersią a jeśli będzie przybierał na wadze to super
      będzie, nie poddawaj się a mały szybko załapie ja wykarmiłam 2 córy łatwo na
      początku nie było baby maja dziś 11i9lat ale z najmłodszą nie udało się na moim
      nie przybierała i kazali sztucznym dokarmiać ogólnie nie było wesoło i żałuję że
      je nie karmiłam dłużej tylko 1msc a przez pierwsze 3msc do mojego pokarmu
      dodawali "dopalacze" więc przybierała na wadze,ale wam się uda na pewno, pozdrawiam
      • misiowa_i_jej_misiontko Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 15:51
        Chyba nie dam rady bo Filip zsie wszystko w zasiegu
        pysia,płacze,budzi sie co chwile.Ze mną to pal licho ale jego mi ,zal
        • mama-cudownego-misia Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 16:49
          To zrób "po bożemu" - najpierw cyc, a potem jak się odstawi, do pełna butelką.
          • misiowa_i_jej_misiontko Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 17:27
            Oooo i to jest myśl !!! Ale mieszać cyca ze sztucznym? No chyba tak
            bo bez sztucznego nie damy rady zamało mam mojego mleka. Tylko,że
            wracam do punktu wyjścia bo tak już robiłam.
            • mama-cudownego-misia Re: Sama już nie wiem... 27.02.09, 18:32
              Albo odciągać resztę mleka laktatorem elektrycznym po karmieniu i podawać w
              butli, albo mieszać cyca ze sztucznym. Ryzykujesz, ze mimo wszystko się
              przestawi tylko na butlę (bo łatwiej się z niej ciągnie), ale może się uda - jak
              będzie głodny, ale jednocześnie silny, to powinien coraz więcej wyciągać z
              piersi, aż dojdziecie do momentu, kiedy mu to wystarczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja