ewcians
20.03.09, 23:51
Wyszło,że Kacperek i Zuzia mają astygmatyzm......niby nic w porównaniu z tym co mogło być w związku z Ich wcześniactwem, ale leczyć trzeba. Na oklularki za wcześnie, bo Małe jeszcze nie mówią na tyle żeby odpowiedzieć co widzą (kurki,kaczki itd) na obrazku, bardziej interesuje Je wskazywanie na figury i mówienie "o popać ptasiek, siamolot, kuko", tak więc mam zalecone zaklejanie zdrowych oczek (Kacperuś prawe, Zuzia lewe) na 2-3 h dziennie........no i że tak się wyrażę brzydko doopa!, za chiny ludowe nie dadzą, jak mi się już uda Je zagadać i jakoś zakleję oczko to od razu mi zrywają "opatrunek" i spierniczają gdzie pieprz rośnie,jak Je już złapię to nie dadzą się tknąć.........jestem cała skopana i pogryziona....ech......JAK JA MAM TO ZROBIĆ DO JASNEJ CIASNEJ?!
macie jakieś sugestie, pomysły, sprawdzone sposoby???? bo wymiękam!