Czego brakuje na polskim rynku?

24.03.09, 13:43
Witam wszystkich serdecznie! Jestem mama wczesniaka, chlopiec urodzony w 29
tygodniu z waga 1280g, zdrowy, niestety zbyt wczesnie, obecnie ma 17 m-cy
korygowane i ma sie bardzo dobrze. Podczytuje wasze forum od dawna trzymam
kcuiki za wszystkie malenstawa aby rosly zdrowo i mialy jak najmniej problemow
a najlepiej wogole.Bardzo zalezaloby mi aby dowiedziec sie od was jakie
produkty dla wczesniakow sa bardzo trudno dostepne lub nieosiagalne w Polsce.
Bede bardzo wdzieczna za sugestie od wszystkich, szczegolnie jednak od
mieszkancow duzych miast. Z gory dziekuje za odpowiedzi i sugestie. Pozdrawiam.

Napisalam juz cos podobnego w watku o zamianch, kupnie..., ale postanowilam
dodac nowy watek tutaj, bo bardzo zalezy mi na waszych odpowiedziach, jesli
macie troszke czasu...
    • mama-cudownego-misia Re: Czego brakuje na polskim rynku? 24.03.09, 15:07
      Na pewno specjalnych atestowanych gondoli do przewożenia wczesniaków. Wprawdzie
      niektóre firmy w Polsce mają atestowane gondole do wożenia dziecka na leżąco (bo
      wcześniak bywa za mały i za wiotki na fotelik), ale zwykle trzeba je kupić wraz
      z zestawem wózkowym.
      Poza tym we Wrocławiu nie ma reduktorów do fotelików samochodowych, żeby
      wiotkiemu dziecku główka nie latała. Nie chodzi tu o takie "podkowy" zakładane
      na szyję, ale taką wkładkę do fotelika z miękką "podkową", która obejmuje głowę
      dziecka jak aureola i trzyma ją w pionie.
      Trudno też o niektóre akcesoria do laktatorów (np. wężyk do laktatorów medeli)
      No i wreszcie smoczki - są smoczki dla wcześniaków nutriciii, ale one nie pasują
      do butelek antykolkowych, z których słabo ssącym dzieciom łatwiej się ciągnie.
      Ma takie butelki np. dr Brown, ale smoczków "0" dla wcześniaków w Polsce nie
      sprzedaje, najbliżej w Niemczech.
      Poza tym nie ma w sprzedaży detalicznej smoczków-uspokajaczy dla wcześniaków.
      Niektóre szpitale mają, ale kupić nie można, w sprzedaży są tylko smoczki dla
      noworodków.
    • bardzo_luba Re: Czego brakuje na polskim rynku? 24.03.09, 17:11
      Nam brakowalo jedynie tych specjalnych smoczkow dla wczesniakow. Nigdzie ich nie bylo. Po czasie dowiedzialam sie, ze szpital moze je sprowadzic z zagranicy. Wtedy bardzo nam na nim zalezalo, ale i bez niego dalismy rade. Z czasem okazal sie wcale nie taki niezbedny.
    • mama_janka007 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 24.03.09, 18:24
      mi brakuje w Polsce srodkow czystosci z dzialaniem antybakteryjnym
      do powierzchni ktore maja stycznosc z jedzeniem. np. Sagrotan. tak
      zebym mogla miec miejsce w ktorym przygotowuje malemu jedzenie w
      miare dobrze ogarniete ale nie szalejac ze srodkami dezynfekujacymi.
    • carmita80 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 24.03.09, 19:31
      Dziekuje za odpowiedzi. Jesli wam przyjdzie cos jeszcze do glowy to
      prosze piszcie. Jak wyglada sprawa ubranek itp.
      • marter74 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 24.03.09, 19:48
        U nas problem był z ubrankami,ciężko było kupic rozmiar
        50.Trzeba,było kupowac 56 i podwijac wszystko co się dało.Nie
        wspomnę o małych ubrankach do chrztu.No i problem z pampersami małymi
        (dziecku sięgały aż po pachy).
        • skomroch1 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 24.03.09, 21:39
          Ubranka, pampersy, smoczki. Teraz już wiem jak zdobyć(spytać tu na forumwink)ale
          po urodzeniu małego był problem.
          • chiyo28 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 25.03.09, 10:29
            Teraz to już i tak jest w miare dobrze. Ja urodziłam córke w 2001
            (28Hbd, 1170 gr). Wtedy nie było praktycznie nic. Radziliśmy sobie
            stosujac wszystko, co dla dzieci urodzonych o czasie. Smoczków
            przerobiliśmy chyba z 20, w końcu trafiliśmy na Chicco (takie jak
            pierś) - do tej pory bardzo polecam - miekkie kauczukowe i w miarę
            dostepne. mają dobrze dostosowane dziurki. Ciuszki - musieliśmy
            podwijać i zakładać skarpetki, żeby nogawki nie wisiały. Fotelik, po
            dlugich poszukiwaniach, sprowadziliśmy fotelik CAM z włoch - bardzo
            obszerny z reduktorem i w dodatku dziecko jest w nim rozłożone
            prawie jak do spania, przy czym starcza na długo (do 12 miesiąca).
            Teraz juz Cam można w Polsce kupić. Jak widać jest wiele sposobów
            radzenia sobie tym, co dostepne na rynku.
            • traganek Re: Czego brakuje na polskim rynku? 25.03.09, 10:39
              Ubranka (rozmiar 40-50), butelki były u nas dostępne (2006 rok
              Trójmiasto). Nie było natomiast okularków zasłaniających oczka w
              inkubatorach i nigdzie nie mogłam znaleźć najmniejszych smoczków.
              • mama-cudownego-misia Re: Czego brakuje na polskim rynku? 25.03.09, 11:00
                U nas ubranka są w dowolnym rozmiarze (44 i 50), pieluszki dla wcześniaków też,
                ale tylko belli (podobno lepsze są pampersy, ale tylko na zachodzie mają takie
                dla wcześniaków, w dodatku dla dwóch różnych rozmiarów wczesniaków). Niektóre
                mamy sobie radziły kupując zestawy ubranek dla baby bjorn.
                • marynka07 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 25.03.09, 14:09
                  carmita80 chyba wiem o czym myśliszsmile bo już od dawna myślę o tym samym i powiem
                  tak: ze szpitala dostałam smoczek uspokajający dla wcześniaka jest on
                  bardzo,bardzo malusi ale niestety te smoczki nie mogą być sprzedawane do sklepów
                  i dla osób fizycznych, kupić je mogą tylko szpitale gdyż do sprzedaży są one za
                  malutkie i starsze dziecko mogłoby je połknąć tak samo jest ze smoczkami do
                  butelek więc tego się nie przeskoczy pozdrawiam
      • liti Re: Czego brakuje na polskim rynku? 26.03.09, 11:20
        Hmmm, rozumiem, że chcesz otworzyć sklep. Przydałby się, bo sporo rzeczy można
        znaleźć, ale ile się człowiek naszuka. Nie każdy ma na to siły i czas.Mnie
        brakowało informacji gdzie co jest.
        Smoczek pierwsza nasza potrzeba, pieluszki tylko Bella są dostępne. Ubranka są w
        markowych sklepach ale bardzo bardzo mały wybór i niestety drogie (np. body roz
        40 -38 zł W Warszawie). Czapeczki do inkubatora robiłam na szydełku.
        Innych specjalistycznych sprzętów nie używałam, ale myślę , że jest sporo takich
        rzeczy, o których po prostu do tej pory nie wiem, że istnieją a może coś by
        ułatwiły. Informacja po raz kolejny. Katalog mógłby się przydać.
        Kiedyś tu na forum próbowałam założyć taki wątek o "sprawdzonych-skutecznych
        sposobach" na różne problemy mam wcześniaków. Jakoś się przyjął. Było to po tym
        jak dowiedziałam się o podawaniu lekarstw (żelaza) przez smoczek. Zanim się
        dziecko skapuje to już łyknie. Wciąż uważam, że brakuje takiego know-how
        techiczne rozwiązania w życiu codziennym. Już o tym zapomniałam Wojtek ma 2
        lata, ale przez pierwszy rok bardzo brakowało mi informacji przeróżnych.
        Dziękuję wszystkim mamom, które próbowały mi pomóc i pozdrawiam.
        • karro80 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 26.03.09, 11:57
          Ja widzialam w szpitalu katalog dla szpitali zdaje się. Niestety nie
          pamiętam firmy, ale były tam pieludzki w trzech bodajże rozmiarach w
          tym dla malusików, dla których bella sięga niestety do szyi.
          Byly też smoczki, fajne wypasione gniazda do inkubatorów i inne cuda.

          Oni grupowali to w zetawach. Jakbyś zdobyła namiary na tą firmę. Ja
          będę w szpitalu dopiero w połowie kwietnia i nie wiem czy te
          katalogi jeszczy by tam byly.

          Jak ja oglądałam, to żałowałam, że nie wcześniej to może by przez
          szital takie cuda się załatwiło, ale wtedy już potrzebne nie było.
          • an_7 Re: Czego brakuje na polskim rynku? 04.04.09, 23:29
            Brakuje ubranek w rozsądnych cenach i dobrej jakości. Albo są bardzo drogie,
            albo chińszczyzna. Problem dotyczy nie tylko ubranek dla wcześniaków.
            Często producentom brakuje wyobraźni. Piżamki i bluzki z małymi guzikami dla
            rocznego dziecka, długie troczki przy spodniach, małe elementy zabawek.
            A typowo dla wcześniaczków: smoczki do butelek. Te dla donoszonych dzieci mają
            za duże dziurki.
Pełna wersja