Kupkowy problem

30.03.09, 13:32
Od ponad 2 tygodni mamy mały "kupkowy problem": Małgosia (20 miesięcy) zaczęła
robić kupy o konsystencji i kolorze polewy czekoladowej, takie klejące się i
lejące. Robi je raz dziennie, max dwa, więc to nie biegunka. Śmierdzą
niezmiemsko, mała puszcza więcej bąków i czasem pokazuje, że ją brzuszek boli
(ogólnie, nie przy ucisku), ale o dziwo probiotyki nasiliły problem. Dawałam
bezlaktozowy dicoflor30, enterol i nawet pół trilaku (oczywiście nie wszystko
naraz) - zawsze rozwolnienie jest większe, a brzuszek bardziej boli. W diecie
nic nie zmieniałam, objawów alergii nie ma, ale na wszelki wypadek wycofałam
wszystko z krowiego mleka i ryby, bo miała epizody alergii z nimi związane.
Zrobiliśmy podstawowe badania kału (krew utajona, trawienie, pasożyty) + mocz
i wszystko ok. Czekamy jeszcze przed pójściem do pediatry na wynik posiewu,
ale przez te probiotyki może wyjść zafałszowany.
Po raz pierwszy się u niej spotkałam z czymś takim, zawsze jej probiotyki
pomagały, a nie pogarszały sprawę. Któraś z Was tak miała??
    • karro80 Re: Kupkowy problem 30.03.09, 13:39
      A takie probiotyki też może są w stanie rozregulować to i owo? Coś
      sama chyba wspominałaś...

      A Mis może ziółka, bo doraźnie u nas na wszelkie zatrucia (ale
      dorośli) kiedyś przypadkowo zaparzyłam razem miętę, melisę i
      rumianek. Od tej pory panaceum na wszelkie dziwne kupowo brzuchowe
      dlegliwośi plus lekkie rzyganka przy zatruciach.

      Mąż kiedyś przedobrzyl z jedzeniem jajek i też pomogło.(no zrobił
      sobie kogel mogel chyba z 10 albo i więcej, a białka zjadł w omlecie-
      kogla mogla nie jadł z ponad 20 lat, bo salmonella, ale ktoś
      powiedzial, że jak się w wrzątku wykąpie to nie ma i się rzucił-
      masakra była)
      • mama-cudownego-misia Re: Kupkowy problem 30.03.09, 14:00
        > A takie probiotyki też może są w stanie rozregulować to i owo? Coś
        > sama chyba wspominałaś...
        No niby mogą, ale głównie jak sie ich używa bez powodu (bo zubażają florę
        jelitową), w nadmiarze, albo takich z laktozą, gdy dziecko laktozy nie toleruje.
        Nie używałam ich w nadmiarze (najpierw 5 dni dicoflor30 bez laktozy, potem 5 dni
        pół saszetki enterolu dziennie, ostatnio pół kapsułki trilacu), a powód był, bo
        te kupy maja brzydki kolor, konsystencję i zapach, wyglądało na coś
        bakteryjnego, jak w mordę strzelił... No dziwne to.
        Zawsze się przy problemach z brzuszkiem boję, żeby ona mojego crohna nie
        odziedziczyła, ale miejmy nadzieję, że nie... Bo jak tak, to trzeba będzie
        emigrować gdzieś, gdzie humirę gratis dają sad

        > A Mis może ziółka, bo doraźnie u nas na wszelkie zatrucia (ale
        > dorośli) kiedyś przypadkowo zaparzyłam razem miętę, melisę i
        > rumianek. Od tej pory panaceum na wszelkie dziwne kupowo brzuchowe
        > dlegliwośi plus lekkie rzyganka przy zatruciach.
        Kurcze, boję się ziółek... Ale spróbuję, po mięcie, melisie i rumianku nie
        powinna alergii dostać, bo każde z osobna już próbowała smile

        Nooo.... 10 jajek to może wątrobę wykończyć smile
        • karro80 Re: Kupkowy problem 30.03.09, 15:54
          A jeszcze sobie teraz przypomniałam. Na intensywnej w jednym i
          drugim szpitalu wspominali coś o tym, że po tych wszustkich
          wcześniaczych infekcjach mogą byc w brzuszku martwe bakterie i że to
          może być przyczyną dolegliwości brzuszkowych. (właśnie martwe, co
          mnie zdziwiło)
          Ale nie wiem na czym to polega, czemu jak martwe to szkodzą itp.
          I czy takie martwe ustrojstwa mozna wykryć?
          • mama-cudownego-misia Re: Kupkowy problem 30.03.09, 16:11
            No chyba może taka "martwa ropa" zostać, też coś o tym od gastrologa dziecięcego
            słyszałam, ale to już sie powinno wchłonąć u prawie-dwulatki. Po NEC by mogły
            być zrosty i inne nieciekawe rzeczy, ale ona nie miała szczęśliwie NEC.
    • zurawska.barbara Re: Kupkowy problem 30.03.09, 15:50
      Hmmm, no tak sobie myślę że u nas każdy rodzaj zębow wychodził z innymi
      objawami, raz bolało, raz się tak ślinil ze aż smarkał, a raz nic, raz kupki ok
      a raz zielone rozwolnione, raz budził się w nocy, no mówię Ci cały wachlarz, i
      zazwyczaj ok tygodnia to trwalo, aha no ale często było tak że leciałam do
      lekarki i ona mówi zęby a ja nie widzę ich i koniecwink ale po kilku tygodniach
      okazywało się że następne wychodzą rzeczywiście. No cóż może to zęby a może
      malutka cos podłapała - nie wiem. Ze swojej strony mogę polecić Ci czarne jagody
      czy tam borówki (w zależnosci od regionuwink ) ponoć mają super działanie na układ
      pokarmowy i fakt zazwyczaj jak małemu coś tam dolega daję kaszkę z jagodami czy
      fisiel albo ryż, jak to nie skutkuje to sięgam po enterol itp. No ale jagody to
      taki specyfik super light i jeśli Małgosi coś dolega poważniejszego to nie pomogą.
      Pozdrawiam
      • 20ewita79 Re: Kupkowy problem 30.03.09, 15:58
        moja córcia miała bardzo często takie cudne i cuchnące kupska i
        niezmiennie pomagał nifuroksazyd (u nas lekarze twierdzili że to
        wiruski ale niby w badaniach nic nie wychodziło )faktem jest że
        nifuroksazyd wymiatał z jelit każde takie świństwosmile)życze zdrówka
        • mama-cudownego-misia Re: Kupkowy problem 30.03.09, 16:06
          No właśnie podejrzewam, ze pediatra nam to zapisze, bo sie nie wchłania z jelit.
      • mama-cudownego-misia Re: Kupkowy problem 30.03.09, 16:08
        Basiu, chyba jej nic nie dolega, bo apetyt jak zwykle, wesoła jest, temperatura
        niezmiennie 36,6 (aż mnie dziwi, ale ona popołudniami nie ma tego skoku, co
        wszyscy, stale ma taką samą, mierzona kilkoma termometrami). Borówki wypróbujemy smile

        A od zębów się faktycznie zaczęło (5 naraz), tylko one wylazły jakieś 10 dni
        temu, a kupy zostały...
    • 100ania Re: Kupkowy problem 30.03.09, 15:59
      to ja tak z innej beczki zapytam: zęby macie już wszystkie? Czy może coś wyłazi?

      Oskar przy czwórkach miał masakryczne kupy (lejące i cuchnące), chociaż normalnie robi raz na trzy dni takie bardziej zbite uncertain
      • mama-cudownego-misia Re: Kupkowy problem 30.03.09, 16:06
        > to ja tak z innej beczki zapytam: zęby macie już wszystkie? Czy może coś wyłazi
        > ?

        Wylazło 5 naraz, ale to było 2 tygodnie temu. Tez myślałam, że od zębów, ale
        zęby wyszły, a lejące się kupy zostały uncertain
        • tumigutek5 Re: Kupkowy problem 30.03.09, 21:25
          no ja już niestety wszystkich nie mam wink
          • mama-cudownego-misia Re: Kupkowy problem 30.03.09, 22:43
            smile)
            • zorka7 Re: Kupkowy problem 31.03.09, 09:13
              Można też spróbować z suszonymi jagodami. Mam własne (teściowa suszy
              latem), ale też można je kupić w sklepie z tzw. zdrową żywnością.
    • skomroch1 Re: Kupkowy problem 30.03.09, 21:54
      Dokładnie takie kupy jak opisujesz Roch robi kiedy podstępem zdobędzie i pożre
      sporo czekolady albo kociego żarcia dla kastratów i na odkłaczanie.Oba te
      przysmaki potrafi sobie zachomikować i wydobywać przy różnych okazjach. Może i
      Miś ma jakąś tajną spiżarnię?
      • 11anetta Re: Kupkowy problem 30.03.09, 22:28
        moj syncio podobnie i wyglada to jednak na zabki chcociaz sie juz ukazaly ale
        kupki mamie dalej brzydkie podrzuca.Daj jagody tak jak wyzej jedna z mam
        napisala tylko nie przesadz bo zatwardzeni bedzie.Ja zawsze je stosuje mam
        porobione sloiczki mniam mniam.pozdr
      • mama-cudownego-misia O ja p... nie mogę :-) 30.03.09, 22:42
        Poryczeliśmy sie z mężem ze śmiechu smile)
        Od dawna podejrzewam, że Miś ma gdzieś jakąś podręczną czarną dziurę, bo co rusz
        mi coś ginie (ostatnio lewe kapcie z trzech par), ale czyżby... To by wyjaśniało
        rozmiary brzuszka i wagę...
        Swoja drogą odkłaczająca karma dla kastratów to jest hicior smile)
        Preferuje jakąś szczególną markę? smile

        Dzięki, dziewczyny. Wypróbuję tych jagódek, akurat widziałam w sklepie mrożone,
        no i gerber z hippem też mają.
        • liance Re: O ja p... nie mogę :-) 31.03.09, 20:59
          Ja zauważyłam 2 razy odwrotne (podobne do tego, o którym piszesz) działanie
          Dicofloru30. Wtedy dla odmiany idealnie zadziałał Acidolac (tak to się pisze?).
          Poza tym u nas są wiecznie sensacje kupne przy ząbkowaniu (niestety lekko za
          połową jesteśmy), ale u Was to odpada.
          Więc co? Czarna dziura! wink)
    • mama-cudownego-misia Jagódki super :-) 31.03.09, 21:42
      Zaklajstrowało mi dziewczynę tak, że już drugi dzień nic nie zrobiła. Rozważam
      teraz dla odmiany czopek glicerynowy, bo przy tej ilości żarcia znowu się jej
      przepuklina popruje smile
      • liance Re: Jagódki super :-) 31.03.09, 22:41
        to może dla odmiany chrupki kukurydziane? (tylko nie długie) - na moją (jak też
        na inne dzieciaki znajomych, którzy miesiące główkowali od czego..) działają
        przeczyszczająco REWELACYJNIE! Wbrew innym powszechnym opiniom..
        • mama-cudownego-misia Re: Jagódki super :-) 31.03.09, 23:16
          Z kocią karmą z odkłaczaczem, czy bez? smile
          • zorka7 Re: Jagódki super :-) 02.04.09, 08:35
            Może z psią - dla odmiany wink
            • 11anetta Re: Jagódki super :-) 02.04.09, 22:40
              ugotuj kompot z szuszonych sliwek i daj ale malo bo znowu poleci i jagodki pojda
              w ruch.Pozdr
              • skomroch1 Re: Jagódki super :-) 03.04.09, 00:00
                Musi być kocia, nie wiem jaka firma bo kupuję na wagę, ale przysmakiem jest
                wielkim całej czwórki, psa, kotów i Rocha. Dziś znów wyjmowałam z buzi, a że
                była Babcia wstyd mi było okropnie. Babcia powiedziała z wyrzutem, czy nie mogę
                mu dać banana, czy jabłka, jako przekąski, bo on chyba głodny. Nie rozumie, że
                to przysmak mający urok zakazanego owocu, coś jak palenie pierwszych papierosów
                w krzakach.
                Przedwczoraj pojawiło się trochę rozwolnienie u R., usmażyłam racuchy z czarnymi
                jagodami i chłopaka przytkało.Jagódki rzeczywiście działają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja