Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka

07.04.09, 11:56
Czy to dobry pomysł? Sąsiedzi chcą kupić 2-latrce psa, towarzysza
zabaw. Tylko czy zwierzę nie zostanie przez dziecko zamęczone?
    • mama-cudownego-misia Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 12:42
      Widzisz, tu dużo zależy od rasy psa (dużego trudniej zamęczyć, poza tym niektóre
      rasy, np. teriery się po prostu nie nadają dla dzieci, bo w większości są
      temperamentne), temperamentu dziecka, stopnia zaangażowania rodziców i wielkości
      domu (w kawalerce pies nie będzie się miał gdzie ukryć). Wszystko też zależy od
      tego, czy biorą szczeniaka (czystość staje się większym problemem, poza tym
      młodego psa łatwiej znerwicować i nie zna on jeszcze swojej siły), czy psa
      dorosłego (z reguły są mądrzejsze i już mają ukształtowany charakter, na dobre
      albo na złe).

      U nas dzieciak ma stały kontakt z kotem i psem (były 3 koty, 2 psy, 2 papugi,
      wesoła gromadka chomików i królik, ale niestety większość zdechła ze starości
      albo w wypadkach) i jakoś nie zamęcza zwierzaków. Staram się ją jednak uczyć,
      jak się kota głaska, jak się z nim bawić i czego się zwierzakom nie robi.

      Generalne jak mają możliwość i gotowość psychiczną do rozwiązywania problemów,
      które na pewno się pojawią wraz z psem, to to nie jest zły pomysł.
      • donmari-2 Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 13:42
        Beata,dobrze, że napisałaś o tych terierach, ponieważ oni myślą o
        małej rasie a najchętniej rozreklamowanym ostatnimi czasy yorku.
        Szczeniaku. Jakie małe rasy mogłyby nadawać się dla dzieci?
        • mama-cudownego-misia Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 13:59
          Z małych polecam Shih Tzu - sama mam, kilku naszych znajomych też ma, wszystko
          to psy spokojne, opanowane, nieszczekające, no i mają za płaska mordę, żeby
          porządnie ugryźć (im dłuższy pysk, tym większy nacisk szczęk). Są długowłose,
          więc roboty przy nich tyle, co z Yorkami, ale w przeciwieństwie do Yorka to psy
          solidne, grubokościste, którym trudno jest coś złego zrobić np. miętoląc je czy
          nadeptując. York to taki kurczaczek, a jeszcze terier do tego, więc
          temperamentny (co nie zawsze jest wada, ale przy małym dziecku chyba trochę jednak).
          Alternatywą są wszelkiego rodzaju mopsy, pudelki, od biedy nawet trochę większy
          Lhasa apso. teriery terierom też nierówne, znam dwa bardzo spokojne westie, ale
          jednak lepiej wybierać inne rasy.
          • verdana Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 14:12
            Ja zawsze polecam mopsa - ale nie dla dziecka, dla rodziny. Pies nie
            może być "dla dziecka".
            Mops nie ugryzie - nie ma czym... Może ew. przewrócić dziecko, jak
            będzie starsy, bo jest , wbrew pozorom bardzo silnym psem.
            • mama-cudownego-misia Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 14:20
              Oj, mopsy są cudne smile
              To chyba jedna z inteligentniejszych ras, porównywalna z kotem, a do tego jakie
              ma salonowe maniery.
              Tylko chyba nie jest łatwo w Polsce mopsa dostać? Szukaliśmy swego czasu mopsa,
              bo wujostwo mojego męża tak się zachwycało psem sąsiadki, że nas skusiło. Jednak
              w związku kynologicznym nam wprost powiedzieli, że to rasa "niemodna" i że
              mopsów i pekińczyków jest tak mało, że trudno kupić szczeniaka. Skończyło sie na
              shih tzu.
          • donmari-2 Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 15:37
            Beatko, gratuluję wyboru rasy! Ja też mam w domu shih-tzu, już
            prawie 4-letniego. Mój Figo jest niesamowicie żywotnym i
            inteligentnym psem. Marzyłam o psie, chciałam właśnie shih-tzu,bo to
            piękna i (tak mi się wtedy wydawało)dość rzadka rasa. Ale po zakupie
            Figa spotkałam wiele piesów shih tzu-po prostu nie wiedziałam,że
            rasa zrobi się tak modna! Figo jest na lato strzyżony, gdyż w
            długiej sierści po prostu się męczy ponadto sierść się filcuje.A Ty
            swojego strzyżesz czy nie? Masz suczkę czy samca?
            Od marca u babci jest też chow-chow,którtego traktuję jak swojego,
            bo często ja jestem u babci to znów babcia u nas...
            • mama-cudownego-misia Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 16:59
              Faktycznie modna rasa się z tego zrobiła. Mam już drugiego shih tzu, też
              suczkę. Poprzednia zdechła na raka, jak miała 14 lat. Też strzygę zimą na jakieś
              10 cm, latem na łyso, tym bardziej, że trafił nam się egzemplarz z jakąś mutacją
              genetyczną chyba, bo ten włos ma nie do końca prosty, ale w takie mini-loczki,
              do tego bardzo gęsty i strasznie się filcuje. Żadne szczotki i preparaty z norki
              nie działają. Jak z nim wyjdę na deszcz, to potem wygląda jak zbiegły w praniu i
              ledwie chodzi uncertain
    • zurawska.barbara Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 14:32
      przy założeniu ze będą respektowane psie prawa - tzn rodzice muszą
      mieć świadomość że dziecko będzie sie bawić ale oni będa tego psa
      wychowywać, bo to nie jest zabawka, to pomysł jest super świetnytongue_out
      my kupiliśmy Stasiowi psa jak miał bo ja wiem z pół roku, jak maluch
      podrósł to pies juz był trochę spacyfikowany i nauczony załatwiania
      sie na dworze, a kupiliśmy beagle, super piesek, wesoły, pogodny,
      łagondy i na tyle sprytny że nie da sie chyba zamęczyć, niestety
      okazało że nasz ma jakąś genetyczna chorobę i zrobił się bardzo
      sztywnysad ale Stasio i tak go uwielbia mimo że ten już teraz nie
      chce sie bawić, daje sie głaskać i pieścić, mały nie raz wsadził mu
      palec w oko a ten nic, no my oczywiście reagujemy na takie
      incydentysmile
      no i mamy takiego 8 miesięcznego cane corso - też jest swietny
      chociaż ma inny charakter, bardzo uczuciowy jest, nic tylko by
      małego lizał, ale to jest rasa olbrzymia, pies jak siedzi to łeb ma
      tak wysoko jak Stasio główkę, nie raz go przewrócił bo on tak z
      miłościa na nas się pchatongue_out w związku z czym dziecko za nim nie
      przepada ale myślę że do niego dorośnie. Gdyby ten psiak jeszcze
      spokojnie siedział, a jak mały tylko podejdzie to on go liże swoim
      wielkim różowym jęzorem a mały tego nie lubi.
      Podobno też buldogi francuskie sa dobre dla dzieci.
      • 1980adrienna Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 15:29
        przyznam że nie czytałam powższych postów, ale powiem ci co ja uważam. Dwu
        letnia dziewczynka, jest jeszcze zbyt mała, żeby wyjść z psem. Psy duże a
        łagodne goldeny labradory są naprawdę godne polecenia dla dzieci i rodzin, ale
        uważam że nie dla tak małych dzieci. Nie wiem czy też Twoje dziecko nie jest
        uczulone-często okazuje się to po fakcie. Psy takie jak yorki czy chińskie
        grzywacze nie mają sierści a włosy i nie uczulają, są małe i lekkie, także nie
        uszkodzą Ci dziecka w zabawie. Sama mam goldena, za nic w świecie bym go nie
        zamieniła na innej rasy psa, ale podróż z małym dzieckiem i goldenem, to
        naprawdę eskapada, do tego jego rozmiary a rozmiary dziecka wink Trzeba pilnować,
        to zawsze zwierzę. Ale mniejszy ,lekki piesek, jest chyba lepszy dla małego dziecka.
    • agajedi Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 16:57
      A my mamy Beagle, prawie dwuletnią suczkę i powiem Wam, że na dworze jest nie do
      okiełznania. Ile by nie była tyle szaleje. Ale jak jest w domu to jakby nie ten
      sam pies. A jeśli chodzi o Marysię to jest najdelikatniejszym psiuniem na
      świecie. Mieliśmy obawy co do akceptacji, ale bezzasadne.
      • tumigutek5 Re: Niewcześniaczy temat: piesek dla dwulatka 07.04.09, 23:12
        Nie no fajne są te wszystkie rasowce, ale czemu nikt z was nie
        pomyśli o takim zwykłym kundelku przygarniętym z sierocińca. Ja
        przed moim terażniejszym rasowcem miałam takiego znajdę i takiego
        mądrego i inteligentnego psa nigdy już miec nie będę, żaden rasowiec
        nie może się z nim równac ...
    • artdesign84 wg mnie nie jest to najlepszy pomysł 08.04.09, 00:55
      dla 2 letniego dziecka pies to kolejna maskotka, którą się szybko
      znudzi
      a rodzice będą poza dwulatką mieli jeszcze psa do opieku,
      wykarmienia, zabawienia, spacerów
      no i duuużo więcej pilnowania
      • traganek Re: wg mnie nie jest to najlepszy pomysł 08.04.09, 07:49
        Też nie uważam, że to dobry pomysł. Z resztą jak wyżej napisano, nie
        cierpię gdy ktoś kupuje psa dla dziecka, zwłaszcza tak małego. Psa
        kupuje się dla całej rodziny, bo pies to nie zabawka!!!
        Pies, zwłaszcza przez pierwsze lata, wymaga wiele pracy. Nie lepiej
        kupić dziecku pieska na baterie?Nie sika, nie niszczy, łatwo
        wyłączyć gdy dwulatek już się znudzi.
        Ja mam trzylatki i bardzo chcemy mieć psa. Ale maluchy są wg mnie
        jeszcze trochę za małe, żebym mogła poświęcić czas wychowywaniu psa.
        Za rok na wiosnę na pewno już kupujemy pieska. Zawsze chcieliśmy
        labradora ale teraz trochę zmieniliśmy plany i na 100% kupujemy
        Springer Spanielasmile))
        • hankam Re: wg mnie nie jest to najlepszy pomysł 08.04.09, 09:23
          Psa nie kupuje się dziecku, tylko sobie, a właściwie całej rodzinie.
          Przy tak małym dziecku pies tylko przeszkadza.
          Niech poczekają jeszcze ze dwa lata przynajmniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja