nie-hipotrofik po hipotrofiku..?

10.04.09, 21:16
Ma któraś ?
Jestem w 5tc, mój gin dziś polecił mi zażywać luteinę i acard - żeby w miarę
możliwości zapobiec kolejnej hipotrofii- zażywam więc ale chętnie zaciągnę u
Was języka - byle wytrzymać z 8 mies i dobić do 2 kg wagi dziecka..( marzenie
hipotroficzno-wcześniaczej mamywink)
    • mama-cudownego-misia Re: nie-hipotrofik po hipotrofiku..? 10.04.09, 21:19
      Ja nie ma, ale gratuluję smile)
      I wiem, ze się da. Widziałam takie mamy u mojej ginki.
      • zabka11 Re: nie-hipotrofik po hipotrofiku..? 10.04.09, 22:19
        U mnie się nie dało, oba hipotrofiki, choć Jasiek z waga urodzeniową
        2750g (39tc), do mojej Małgosi 1500g (39tc), był sporawy. Ale
        zatrzymał sie w 35tc ciąży i już nie urósł. Myślę, że to zależy od
        przyczyny pierwszej hipotrofi, jeżeli takową znasz.
        U nas hipotrofia Małgosi, jaki i jej stan krytyczny po urodzeniu
        (cesarka , zanik tętnasad, była totalnym zaskoczeniem. Mówiono, że
        przez łożysko, zwapnione, stare, złe przepływy i że przez to, że za
        dużo pracowałam, i że paliłam jak zaszłam w ciażę, choć rzuciłam w
        5tc. Albo, że to przypadek i na pewno się nie powtórzy.
        Ale ja wiedziałm swoje, ciażę z Jankiem monitorowałam z każdej
        strony i faktycznie przestał rosnąć na przełomie 34/35tc.
        Cesarka, bo spadki tętna, powód: łożysko 300g, czyli mniej więcej o
        połowę za małe. Przyczyna: nieznana. Bo jeżeli w pierwszej ciąży
        faktycznie sobie folgowałam (młodość, niewiedzacrying, to w tej, byłam
        idealną cieżarną, pod każdym względem...,a jednak hipotrofia się
        powtórzyła. Może nie tak skrajna i dzięki moim naleganiom, obyło sie
        bez "przechodzenia" ciąży i zakażenia wewnątrzmacicznego, co miało
        miejsce w przypadku pierwszej ciąży i krytycznego stanu dziecka,
        ale...słowa lekarza "syn nie przeżyłby porodu, z powodu za małego
        łożyska i jego niewydolności"

        Kiedyś, w przyszłości myślę o trzecim dziecku, choć lekarze, już nie
        mówią o przypadku, ale o wielkim szczęściu!

        Gratuluję ciąży, ale i przypominam: trzeba mieć rękę na pulsiesmile
        Pozdrawiam serdeczniesmile
    • doroszka Re: nie-hipotrofik po hipotrofiku..? 10.04.09, 22:09
      Nie wiem, czy "po", ale "przed" jak najbardziej (ja tak mam), więc
      dlaczego by nie "po"...? wink

      A przede wszystkim - Gratulacjeee!!!!
      Bruniowi należy się rodzeństwo! wink big_grin
    • wimperga u mnie tak jest:) 10.04.09, 22:16
      po 1120 g Oleńce z 31 tc urodziła się w 39 tc 3550 g Ada.
      Serdeczne gratulacjesmile)))))))).
    • squire1983 Re: nie-hipotrofik po hipotrofiku..? 10.04.09, 22:19
      to chyba zależy od przyczyny hipotrofii... wiem, że mojej Mamy znajomej
      bratanica urodziła wcześniaczkę-hipotroficzkę (32 t.c. o ile mnie pamięć nie
      myli) a rok później donoszonego 3,5kg faceta... przyczyną hipotrofii były jakieś
      problemy z łożyskiem, których przy kolejnej ciąży nie było, jednak szczegółów
      nie znam...
      poza tym gratulacje! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja