uczę drania samodzielnie zasypiać:):):)

20.04.09, 13:01
Wzięłam urlop się zawzięłam.Na razie usypia 1- u ojca na rękach 2- w
wózku 3 - ze mną w łóżku po godzinie marudzenia.Nowa metoda na
usypianie : mowię małej że teraz Paulinka idzie spać, i kładę ją do
łóżka.Mała ucieka to ja ją z powrotem.Wczoraj trwało godzinę w końcu
zasnęłyśmy obiesmileZobaczymy co z tego wyniknie, dziecko równie uparte
jak matka jestsmile
    • mama-cudownego-misia Re: uczę drania samodzielnie zasypiać:):):) 20.04.09, 13:08
      A czemu ona Ci ucieka?? Za kratki ją smile

      Moja też ucieka, ale nie może tak wiecznie za tymi kratkami... Ucieka, i od paru
      dni łazi po nas o 3.00 nad ranem, a jak nas dobudzi, to wesoło poponuje wypad do
      parku. Potem to samo o 4.00, 5.00 i 6.00. Spaaać mi się chce smile
      W każdym razie siły życzę i uporu smile
      • tolka11 Re: uczę drania samodzielnie zasypiać:):):) 20.04.09, 13:12
        A to powodzenia w gonieniu zyczę.
        Ja tam z trzecia jeszcze śpie. jak dojrzeje to zostawie ja samą.
        • agusia79-dwa Re: uczę drania samodzielnie zasypiać:):):) 20.04.09, 13:47
          jejku to ja mam kochane dziecię. Zasypia w łóżeczku po przeczytaniu
          bajki. Tylko czasami budzi się w nocy i ryczy jak syrena i wtedy
          ląduje u nas w łóżku.Po godzinie wariacji i śmiechu (małpa radosna
          jak skowronek o 4! rano) wreszcie zasypia i zostaje przeniesiona do
          łóżeczka.
          DASZ RADĘ trzymam kciuki
    • skomroch1 Re: uczę drania samodzielnie zasypiać:):):) 20.04.09, 13:50
      Jest taka książka, u nas zadziałała, ale do pierwszej choroby, potem po
      siedzeniu nad małym w nocy wszystko poszło na marne.
      U niektórych znajomych tas książka super zadziałała, tytuł"Każde dziecko może
      nauczyć się spać", czy coś takiego, napisała Anet Kanst-Zachn, i tu nie wiem,
      czy dobrze napisałam nazwisko.
      U nas zasypianie nawet nie jest takim wielkim problemem, po prostu po kolacji i
      kąpieli i łażeniu chwilkę po kuchni idziemy do łóżka i mały ma już tam pozostać,
      pieszczotki, piosenki itp. i nawet się zbytnio nie buntuje. Najgorzej jest jak
      jest pobudzony, np. po powrocie z gości itp.Koszmar.
      A ja śpię z nim jeszcze, bo w nocy mamy manewry, koszmary, głód i wszelkie
      okropnościwinkA ja czasem w dzień mam energię i czar chochoła...Ale już wolę z nim
      spać, niż latać z drugiego końca domu, no i mały jeszcze.
      • jak47 Re: uczę drania samodzielnie zasypiać:):):) 20.04.09, 17:05
        Uśmiałam się z tej energii i czaru chochoła smile ja mam to samo smile
    • 78goska Re: uczę drania samodzielnie zasypiać:):):) 20.04.09, 22:32
      za kratki się nie da, bo uczę ją usypiać u nas w łóżku smilesmilesmile ( może
      spokojnie spać w naszym nawet sama, bo mamy na dzieciowe potrzeby
      zakupione, rozkładane do niziutkiego materaca, to i spaść nie ma
      skąd.)W ogóle to nie mam nic przeciw dzieciowi w łóżku, bo lubię ją
      mieć obok.Tylko wnerwia mnie, że usypianie na rękach jest normą, a
      mała koło 14 kilo żywej wagi ma.Chcę żeby wiedziała że idziemy spać
      oznacza podusię, kołderkę i mamę/tatę obok, a nie lulanie na rękach
      pół godziny.A że sami nauczyliśmy lulania to juz inna sprawa -
      zaczęło się chyba przy ząbkowaniu i tak zostało...wink
    • 78goska co się udało 27.04.09, 23:03
      młode załapało, że z ucieczki nici, wiec jak jest sygnał do łóżka to
      zaczyna manewry na podusi(sid leniwiec z epoki lodowcowejsmile
      W sobote bylismy na weselu i mała całą noc u mojej siostry(pierwsza
      noc bez nas poza domem)- bezproblemowo podobno.
      Troche trwa zanim uśnie, ale przynajmniej nie domaga się lulania na
      rękachsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja