Przybieranie na wadze- czy nie za szybko?

28.04.09, 00:17
Wczoraj moja Michalinka skończyła miesiąc. Urodziła się w 36 tc z wagą 2030g,
później waga spadła do 1960g. Dzisiaj waży 2910g. Ile tyg,m-cznie, dziennie
powinny przybierać wcześniaki. I tak jej dawkuję jedzenie ale ona potrafi
wtrąbić i 100 ml i jeszcze dalej by ciumkała, czy to nie za dużo?
    • kicius_85 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 07:05
      powinnaś się cieszyć kochana...Moja Jula ( obecnie 10,5 miesiaca urodzeniowego -
      zaczynała od 600gr) potrafi przy dobrym miesiacu przytyc z 700 gr takze super
      mała rosnie
      • 11anetta Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 08:01
        to powod aby sie tylko cieszyc.Dopoki nie bedzie chciala wsuwac hamburgerow i
        chipsow wszystko oki.Mojej kuzynki dziecko na cycu jest tak upasiona ze hej ale
        zaczyna juz chodzic i widze jak zbija wage.pozdr
    • tumigutek5 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 08:39
      Oj ciesz się , ciesz bo to może się skończyc (pfu,pfu) mój po
      wyjściu ze szpitala przez trzy tyg.przybrał 900g, potem przez
      kolejne 400g (był w szpitalu, zap.płuc), potem 800g i na tym
      skończyło się dobre przybieranie. Teraz ma 9m-cy i waży 7200g.
      Ale u nas wykryto refluks więc inna bajka.
      A twoja kruszynka naprawdę przybiera SUPER, zawsze w pierwszych
      miesiącach te przyrosty są duże.
    • polaa27 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 09:18
      A myślałam, że tylko matki zdrowych, donoszonych dzieci potrafią wymyślać tak
      beznadziejne problemy...

      Ja marze o tym żeby moje dziecko w ogóle jadło i cokolwiek przybierało na wadze,
      więc sory, ale jak czytam takie głupie posty to nóż się w kieszeni otwiera.
      Jeszcze zamartwiaj się bo ma proste włosy, a nie kręcone. Ale to chyba nie na
      tym forum.
      • mama_janka007 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 09:32
        a to co za reakcja???
        matka zwraca na wszystko uwage, i bardzo dobrze!!! a przybieranie na
        wadze nie jest porownywalne z tym czy krasnal ma loczki czy nie.
        z kazdej strony slyszy sie o tym, jak latwo dziecko utuczyc i
        wystarczy poinformowac dziewczyne, ze narazie nie musi sie o to
        obawiac bo to temat na znacznie pozniej.
        dla jednych matek problemem jest to, ze dziecko nie przybiera na
        wadze. dla innych to, ze przybiera zbyt duzo. a podsumowanie tego
        jako glupoty bylo moim zdaniem nie na miejscu.
        • polaa27 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 09:44
          Boże, naprawdę uważacie, że jak dziecko będzie miało jedną fałdkę więcej w
          dzieciństwie to tragedia będzie???

          Moje dziecko wymiotuje non stop, jest niedożywione, przez niejedzenie nie
          rozwija się prawidłowo (chociaż neurologicznie ok), płacze z bólu i głodu, a
          jednocześnie nie może nic jeść. Każdy dzień (i noc) to walka o każde 10 ml
          jedzenia i strach czy znowu wyląduje w szpitalu bo się odwodni.

          Naprawdę radze pomyśleć zanim napisze się kolejnego posta z wielkim problemem
          czy koniecznie śpiewać dziecku, albo co zrobić bo ma straszny problem czyli
          czkawkę...

          Ja bym dziękowała bogu, ze moje dziecko rośnie i ładnie się rozwija, a nie
          robiła z tego problem na forum, gdzie jest tak wiele ciężko chorych i walczących
          o życie dzieci. Trzeba tylko pomyśleć wcześniej...
          • kicius_85 Pola 28.04.09, 09:47
            Kochana każdy ma jakiś problem ze swoim malenstem moja np nie tknie sie jedzenia
            buzia..je cały czas przez sonde czasem zje troche zupki czy owoców, przez to ze
            ma tracheostomiie i mnóstwo wydzieliny w płucach bardzo ją naciąga i praktycznie
            kazde jedzenie jakie dostanie to musi troche z siebie wyrzucic...
            ale wydaje mi sie ze to nie jest jeszcze powód do tego zeby złoscic sie na mamy
            innych wczesniaków które np szybko przybieraja..
          • marzena19_75 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 09:52

            do polaa27:
            ja uważam ,że dziewczyna ma prawo pytać , nawet o rzeczy dla innych nieistotne
            albo wręcz głupie. Od tego jest forum ,żeby rozmawiac o wszystkim a jak cos Cie
            irytuje to poprostu nie odpisuj, jaki problem.

            do autorki watku: Twoja córcia ślicznie przybiera i to powód do radości, moja
            sie urodziła 1700 w 33tc i byłam szczesliwa jak po miesiącu miała ponad 2 kg bo
            w końcu dorosła do pampersów smile
          • tumigutek5 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 09:58
            Pola skarbie , my stałe bywalczynie forum wiemy jakie Ty masz
            problemy z jedzeniem szkraba, i naprawdę wierzę Ci że wolałabyś miec
            dziecko za gube ,niż swoje problemy, jednak pamiętaj zbyt duże
            przybieranie na wadze też jest obiawem nieprawidłowym (oczywiście
            tutaj nie ma o tym mowy) i to wcale nie mniejszym niż zbyt małe.
            Byłam świadkiem w szpitalu, gdzie dziecko chyba trzy letnie miało
            opuchnięte nogi, nie miało siły stac a waga ....no kurde miałam
            wrażenie że porównywalna z mojąwink
            I nie chodzi tutaj o to , że dziecko ma jedną fałdkę za dużo !!!
            Jednak pozdrawiam i życzę dużo siły w walce o każde 10ml.
          • mama_janka007 Re: Przybieranie na wadze- czy nie za szybko? 28.04.09, 10:01
            naprawde przykro mi z tego powodu, ze Twoje malenstwo ma takie
            problemy polaa.
            forum jest jednak dla wszystkich wczesniakow. takze tych ktorych
            mamy, nie majac jeszcze problemow, informuja sie jak takowych
            uniknac.
            dziewczyna ma prawdopodobnie pierwsze dziecko, do tego urodzone
            wczesniej, wiec naturalne jest, ze dopytuje o wszystko, martwiac sie
            jak kazda matka.
            dla nas oczywistym jest, ze w syt.przez nia opisanej nie ma nic
            niepokojacego, chociaz mi juz zapalila sie lampka bo wiem np. ze
            janek karmiony wedlug swojego zyczenia, tak jak zalecali mi lekarze,
            dzisiaj nie przewrocilby sie nawet na brzuch. i gdyby nie pare
            dyskusji na tym forum, dopuscilabym sie bledow ktore utrudnialyby
            malemu rozwoj w znacznym stopniu.
            nikt tutaj nie ustawia problemow w randze od najpowazniejszego do
            najbardziej blahego.
            ale od tego jest forum, zeby obok bardzo powaznych problemow moc
            zapytac o to kiedy wprowadzic nowy produkt do diety albo czy waga
            dziecka jest wedlug doswiadczonych forumopwiczek w normie.
    • mama_janka007 i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 09:48
      skoro malutka tak ladnie ci je, uwazaj zeby nie przesadzic ze
      zwiekszaniem posilkow. ja tak bardzo sie ucieszylam apetytem malego
      dajac mu tyle mleka na ile mial wlasnie ochoty, ze nawet nie
      zauwazylam kiedy 250 ml mu przestalo wystarczac. to bylo tak ok.4-5
      miesiaca. niezle sie musialam nagimnastykowac zeby cofnac sie do 210
      ml bo niezadowolenie dziecka bylo ogromne...
      • 1980adrienna Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 14:46
        Pominę milczeniem frustrację Poli, chociaż powiem Ci jedno Polu, zrobiłaś mi
        wielką przykrość. Ja pewnie tak jak i Ty nigdy nie przypuszczałam, że urodzę
        wcześniaka, że w ciąży będę walczyła z jej hipotrofią, że będę leżała na
        patologii ciąży itd. Każda z nas która urodziła wcześniaka chucha i dmucha i boi
        się o swoje dziecko, tak samo jak Ty boisz się o swoje. Rozumiem, że masz może
        większe problemy, ale to nie jest forum tylko dla Poli która ma duże problemy ze
        swoim dzidziusiem-tylko dla wszystkich. Wiesz, to tak samo jak ja bym miała
        pretensje do Ciebie, że ja mam padaczkę a Ty nie.
        Ale do rzeczy. Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Właśnie chodziło mi dokładnie
        o to, żeby jej nie przekarmić. Ciesze się strasznie, że tak ładnie wcina i chce
        coraz więcej, na razie daję jej 100 ml i nie chcę tego przekraczać póki co.No
        właśnie... niby położna i pediatra mówią żeby zwiększać o 10 ml. a ja nie wiem
        gdzie to jedzenie ma się zmieścić w tym małym brzuszku, no i co ile co tydzień
        mam zwiększać? Ciesze się, że moje dziecko potrafi ssać.
        • tumigutek5 Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 16:21
          Ja właśnie zwiększałam co tydzień o 10ml.
          • 1980adrienna Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 18:41
            a ile ma Twój dzieciaczek i ile w tej chwili wypija na jedną porcję?
            Podajesz sztuczne mleko czy karmisz swoim?
            • tumigutek5 Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 19:17
              No mój dzieciaczek to już "stary" chłop - 9m-cy , ale jak się
              urodził to było mniej więcej tak.
              Ze szpitala wychodził w 25 dobie i tam pił 50-60 ml. i podobno tyle
              miał pic ,ale chciał więcej więc dawałam 90 , po tygodniu 100ml, po
              następnym 110ml potem po dwóch 120ml i jak Ci pisałam wtedy bardzo
              ładnie przybierał, potem już tak różowo nie było ale to inna bajka.
              W pierwszych m-cach życia dzieciaczki mogą przybierac od 100 do 250
              g na tydzien i to jest jak najbardziej prawidłowy przyrost, więc
              Twoja kruszynka mieści się w normach. Zobaczysz już niedługo będzie
              sie bardziej ruszac i rozglądac i te przyrosty nie będą już tak
              duże, a i jedzenie nie będzie już takie atrakcyjne bo będzie więcej
              atrakcyjnych rzeczy do robienia.
              Pozdrawiam i nie przejmuj się jest super.
              • 1980adrienna Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 20:29
                oki dziękuję wink
              • anjazzielonego Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 20:37
                to NIE JEST głupi post, tylko reakcja Poli jest niezrozumiała.
                Na forum każdy ma prawo pytać, ale nie wolno nikogo obrażać.
                to chyba powinno być dla wszystkich jasne.

                pierwszy raz się na tym forum spotykam z tak jawną wrogością i złośliwością wobec innej osoby!!!


                Pola, dajże spokój; zawsze masz prawo zapytać/ poprosić o pomoc, gdy masz z czymś problem, ale nie atakujmy się tu, po co? Każdy może mieć ciut inne problemy, dla jednych zrozumiałe, dla innych mniej; bo każde dziecko jest inne!

                to dobrze, że mamy pytają, bo to znaczy, że nawzajem sobie ufamy, że porady będą trafne, mądre i od serca.


                Co do przybierania: moje małe miały 3 mce (mc korygowany), gdy trafiły do szpitala z biegunką. Ważyły wtedy po około 4500 g - startowały z wagi 1500 i 1340 g.

                Ku swojemu osłupieniu zostałam ZAKRZYCZANA, że pewnie karmię na siłę, że robię z nich tuczniki, że są zbyt " napchane" i że tak nie wolno!

                Popłakałam się, bo jadły tylko mój pokarm, przez jeden miesiąc dodawałam BMF, więc wcale ich na siłę nie tuczyłam, a przytyły po 1100-1200 g.

                Jadły wtedy 8 x na dobę (zgodnie z zaleceniem neonatologa) - tamta lekarka była zdania, że muszę już zrezygnować z 1 posiłku, i że naprawdę łatwo " przekarmić" dziecko.

                tak więc nawet co lekarz, to opinia...

                uważam, że jeśli dziecko przybiera 150-250 g/ tydzień, jest ok.
                • 1980adrienna Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 20:55
                  ja ściągam swoje mleko ale na noc podaję sztuczne enfamil premature, bo mi na
                  karmienie o 1 w nocy nic nie leci, tzn leci ale 10 ml wink więc robię sztuczne i
                  na 5 rano też sztuczne później rano ściągam b. dużo.ten enfamil jest chyba dosyć
                  kaloryczny, bo przeznaczony dla wcześniaków z niską masą urodzeniową, chyba po
                  nim tak dobrze przybiera.
                • tumigutek5 Re: i jeszcze odnosnie ilosci mleka 28.04.09, 21:08
                  > Co do przybierania: moje małe miały 3 mce (mc korygowany), gdy
                  trafiły do szpit
                  > ala z biegunką. Ważyły wtedy po około 4500 g - startowały z wagi
                  1500 i 1340 g.
                  >
                  > Ku swojemu osłupieniu zostałam ZAKRZYCZANA, że pewnie karmię na
                  siłę, że robię
                  > z nich tuczniki, że są zbyt " napchane" i że tak nie wolno!
                  >

                  No chyba żartujesz , dzieci rodzą się po 4500 więc jakie
                  przekarmianie jak ma taką wagę 3 miesięczniak ?
Pełna wersja