Chora mama

30.04.09, 23:01
Moja kuzynka urodzila dokladnie tydzień temu coreczki-bliźniaczki, z
34-5 tygodnia. Jedna z dziewczynek urodzila się w zamartwicy, ale
teraz jest już wszystko OK. Dziewczyny sa ogromne (to przyczyna
wczesniejszego porodu), jedna wazy 3 kg, druga 2800, same juz
oddychają, jedza.
Ale przedwczoraj ich mama dostala naglej temperatury, a wczoraj
doszlo do porazenia polowy twarzy i to porazenie postepuje - dzis
już ma klopoty z mowieniem i jedzeniem - a szpital wypuscił ją na
jutro do domu, do synka.
Czy ktoraś z Was slyszała o takiej komplikacji? Kuzynka miała juz
raz porazenie twarzy, jako dziecko, po zapaleniu opon mozgowych po
swince. I wtedy podobno lekarze uprzedzili, ze po wielkim wysilku to
moze wrocić - ale to bylo 35 lat temu! Fakt, biedna dziewczyna
rodzila 24 godziny, poki lekarze nie zorientowali się , ze dziecko
jest źle polozone i nie zrobili CC. A matka nie jest mloda - ma 43
lata.
    • tumigutek5 Re: Chora mama 30.04.09, 23:17
      No tam zaraz nie jest młoda.... młoda jak byk , tylko dojżały wink
      A tak na poważnie , myślę że powinna się zgłośc do neurologa, ale z
      całą historią choroby i tak bez nerwów, bo faktycznie wysiłek może
      doprowadzic do paraliżu krótkotrwałego .
      Pozdrawiam i mam nadzieję że to tylko jakiś delikatny wirusik.
    • mama-cudownego-misia Re: Chora mama 30.04.09, 23:39
      A mnie ta temperatura niepokoi przede wszystkim. Dostaje antybiotyk?
      Ja bym poszła prywatnie do neurologa i ginekologa, jeśli w szpitalu jej nie
      przepisali antybiotyku. I wiem, ze to trudno po porodzie i przy małych
      dzieciach, ale w miarę szybko.
      To oczywiście pesymistyczny i niezbyt prawdopodobny wariant, ale słyszałam o
      dziewczynie, która w wyniku infekcji po porodzie zaczęła mocno wykrzepiać i
      poszła embolia - równie dobrze taki skrzep może i do mózgu pójść. Chociaż aż się
      nie chce wierzyć, ze tutaj to jest tak poważne, bo kobita leży w szpitalu i
      raczej by nie zbagatelizowali w razie czego. Może to faktycznie po śwince, a
      może coś z nerwem... No generalnie neurolog na to zaradzi.
    • mama-cudownego-misia Re: Chora mama 02.05.09, 08:04
      Cześć Verdano, jak się czują mama i maluchy?
      • verdana Re: Chora mama 02.05.09, 18:58
        Maluchy OK. Mama cały czas jest w szpitalu, z twarza mamy coraz
        gorzej.
        • verdana Re: Chora mama 02.05.09, 20:20
          Pisze, bo jestem wściekła!!!
          Do dziewczyny przyszedł... laryngolog, neurologa na oczy nie
          widziala.
          W dodatku w jej miescie - duzym zwracam uwage - zaden szpital nie
          był w stanie zapewnić respiratorów i dziewczyna z dziećmi jest w
          miescie 60 km. od domu - a w domu ma male dziecko, wiec i z
          odwiedzinami kłopot. Na razie zakryli jej czymś oko, zeby nie
          wysychalo i koniec terapii.
          • mama-cudownego-misia Re: Chora mama 02.05.09, 21:26
            Wiesz, moi znajomi w podobnej sytuacji wytropili neurologa pracującego w tym
            samym szpitalu i mającego prywatny gabinet i zapłacili mu jak za wizytę za to,
            żeby poszedł i obejrzał. Nawet jakby to było "niegroźne" zapalenie nerwu, to i
            tak się leczy, podaje sterydy, wit. B... Szczególnie kobieta nie bardzo sobie
            może pozwolić na to, żeby jej np. do końca życia rysy pozostały asymetryczne.
            Natomiast z naszych wcześniaczych doświadczeń wynika, ze lepiej trafić do
            szpitala daleko, ale z dobrą opieką neonatologiczną, niż blisko, ale nie
            zapewniającego takiej opieki...
            Słuchaj, a gdzie ona leży? Jeśli to nie tajemnica oczywiście. Jak tajemnica, to
            ewentualnie napisz na beata.rajba@gmail.com . W paru szpitalach w Polsce mam
            wiernych klientów tłumaczeń, którzy może by zechcieli d... ruszyć.
            • verdana Re: Chora mama 02.05.09, 22:21
              On #&*%@& lezy w podobno zamożnej i kulturalnej Szwecji...
              Prywatnych lekarzy brak.
              Zaczynam doceniać polską opiekę medyczną - nie pierwszy raz zresztą.
              • mama-cudownego-misia Re: Chora mama 02.05.09, 23:09
                No nieciekawie to wygląda, chociaz się obawiam, że w PL by wcale nie było
                lepiej. A przynajmniej zależy to od ośrodka.
                W zdecydowanej większości wypadków takie sprawy się wycofują bez śladu, chociaż
                bywa, że np. zostanie drobna asymetria ust czy bardziej opadająca powieka...
                • verdana Re: Chora mama 03.05.09, 14:32
                  O tyle lepiej, ze w Szwecji jest gorzej rozwinieta prywatna słuzba
                  zdrowia.
                  • mama-cudownego-misia Re: Chora mama 03.05.09, 18:19
                    sad
                    Mam nadzieję, że dojdzie do siebie. Jesli to zapalenie nerwu, to
                    zwykle trwa około miesiąca.
                    W każdym razie duzo zdrowia dla mamy i dzieciaków.
                  • nati1011 Re: Chora mama 04.05.09, 13:14
                    Verdana, ja mam jeden pomysł - nie najlepszy, ale tonący brzytwy sie
                    chwyta.

                    Trzeba zebrać możliwie dokładny wywiad - co sie dzieje i od kiedy, +
                    (o ile to możliwe) jakieś badania - może w tej Szwecji pozwolą
                    skopiować kartę leczenia? (sama w to nie wierze, ale może jednak) i
                    udac sie prywatnie w Polsce do neurologa i wypytać. Dobry lekarz
                    bedzie w stanie coś doradzić na podstawie objawów i starej historii
                    chorobowej.
                    • verdana Re: Chora mama 04.05.09, 13:28
                      To dobry pomysł. Jak nic się nie ruszy - spróbujemy.
                      Na razie sytuacja jest coraz bardziej nieciekawa, dziewczyna
                      obraziła się (chyba rzeczywiscie za nic) na matkę i przestała się do
                      niej odzywac, zakazała odwiedzać, przestała odbierac telefony - tak
                      wiec w ogole nie wiemy co się dzieje sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja