Pomóżcie poległam !!! :-(

02.05.09, 18:17
Jaś ma 2 i pół roku i jest uzależniony od kaszki pół-płynnej z butli...umie
pić ze szklanki nie ma z tym problemu...
Próbowałam schować butelkę podawać często picie i jedzonko nic nie pomaga jest
dosłownie na mnie obrażony chodzi smutny marudny...
On tej kaszki pije za dużo, poszło mu na zęby, bo pije również w nocy i do
tego dużo sika więc pieluch idzie mnóstwo...
Myślę, że w tym wieku to już mamy nie lada problem i traktuje to jako
porażkę...nie mam już pomysłów...sad(((
    • malwisul Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 19:00
      może syp mu coraz mniej tej kaszki... np codziennie odejmuj jedną miarkę, aż
      dojdzie do samego mleka, później tak samo syp coraz mniej miarek mleka (jak jest
      na mleku proszkowanym) aż zostanie sama woda na końcu wlewaj z każdym karmieniem
      mniej wody i po jakimś czasie powinien przestac się budzic a kaszke jak już
      przestanie pic to rób tylko w miseczce... (jak jest na mleku zwykłym to lej pół
      na pół, i też powoli wlewaj więcej wody niż mleka aż zostanie sama woda) mam
      nadzieję że małe oszustwo pomoże wink
      • tabaluga0 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 19:09
        no my tak bojowaliśmy do 3,5 latsad, az po lekach Szymek ciagle wymiotował i
        musialam odstawić i mleko i kaszki. Pytal czemu nie ma kaszki na dobranoc,
        mowilam ze boli brzuszek po tym i na razie nie bedzie i tak nam sie udalo
        odstawic wieczorne i nocne karmienie.
        • agata123123 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 21:20
          Wstyd się przyznać, ale moje 2,5 latki też jeszcze do niedawna piły o godz.
          22.00 kaszkę przez smoczek. Wypijały po 220 ml w 3 minuty. Pewnego dnia
          stwierdziłam, że są już na tyle duże, że mogą zjeść tę kaszkę łyżeczką z
          miseczki. Zrobiłam im więc ok. godz. 19.00 kaszkę w miseczce i podałam. mówiły,
          że kaszka jest pyszna. Na drugi dzień już kaszki nie zjadły i powiedziały, że
          chcą kanapki!!!! Teraz jest tak, że czasami na kolację jedzą kaszkę (łyżeczką z
          miseczki) Wtedy zjadają tylko po 120 ml, częściej jedzą kanapki. Do butelek nie
          wróciłam. U mnie zrezygnowałam z jedzenia kaszki przez smoczek właśnie ze
          względu na zęby.
    • karro80 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 21:16
      Może się uda pomysł Malwisul wcielić w życie. Trochę czasochłonne,
      ale może być skuteczne.
      Albo myć kiełki w nocy - może się zniechęcić.
      Kupić jakąś niesmakującą mu kaszkę i powiedzieć,że teraz tylko takie
      produkująwink
      • mama-cudownego-misia Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 21:44
        My mamy ten sam problem i generalnie nie zamierzam się spieszyć, ani z zupełną
        rezygnacją z butli, ani z odpieluchowaniem. Jakoś niewielu znam dorosłych,
        którzy by jeszcze kaszkę ze smoka wieczorem ciągnęli...
        Ale jak nam minie opuchlizna po ostatnim ząbku, wracam twardo do mycia zębów po.
        Dobrym pomysłem jest też dosypanie jakiegoś dicofloru do wieczornej kaszki -
        zmienia florę jamy ustnej i chroni przed próchnicą.
        • karro80 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 21:55
          Jakoś niewielu znam dorosłych,
          > którzy by jeszcze kaszkę ze smoka wieczorem ciągnęli...

          Moj mąż jak mała zostawiwink
          • kamelia14 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 02.05.09, 22:06
            a ja zawsze marzyłam zeby moje dzieci kasze z butli jadły.
            a tu ani jedno nie chciałosad
            Starsza i owszem jadla ale z miski od 5 m-ca zycia a to dla tego ze
            była niejadkiem i tylko tak udaało się w nią coś wcisnąć.
            Zazdroszczę Ci . ja też nie spotkalam dorosłego by kaszkę ze smoka
            wieczorem ciągnąłsmile
            • anjazzielonego Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 03.05.09, 19:17
              Mimi,
              moje prawie 2.5 latki też jedzą b. często kaszę z butli, rano i wieczorem, na przemian z jedzeniem łyżką z miseczki.
              Nie uważam, że to jakiś straszliwy grzech, po prostu pilnuję mycia zębów.
              Nie dam się zwariować jakiejś " poprawności", że dziecko od roku nie powinno pić z butelkismile

              Jak przyjdzie czas, odstawią zupełnie butelki.
              Ważne, że lubią jeść same łyżką; gdyby akceptowały w tym wieku tylko butelkę, to faktycznie starałabym się to zmienić.
              • chiyo28 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 03.05.09, 21:07
                moze pomysł z "Superniani" z butelkowym smokiem. Tyle, ze tamci
                chłopcy mieli juz po kilka lat wink Zawieś butelke we woreczku i
                opowiedz synkowi bajke o smoku, co zbiera butelki, a w zamian
                zostawia niespodziankę. Tym chlopcom zostawił karnet na prawdziwe
                kubki, które sobie później sami wybrali w sklepie.
    • skomroch1 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 03.05.09, 21:49
      Syp coraz mniej mleka,aż dojdziesz do kaszki na wodzie. Potem rozrzedzaj kaszkę
      aż będzie prawie sama woda. A że z butli dziecię je to chyba nie ma co się
      martwić, to takie małe ssaki jeszcze, te nasze synki.
      Ja w ten sposób wygrałam walkę o nocne karmienie i od ok. tygodnia mamy w nocy
      spokój.Kolacja i śniadanie z butli. Dziś strzeliło 450 ml.na kolacje, po całym
      dniu w lesie.Jeszcze nigdy tyle Roch nie zjadłsmile
      • karro80 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 03.05.09, 21:58
        450ml???
        To gdzie ty flaszki kupujeszwink

        Choć ja pamiętam z mroków dzieciństwa jakąś podejrzaną,
        charakterystyczną "półlitrówkę" z naciągniętym smokiembig_grin
        • mammaksa1 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 04.05.09, 13:32
          jeszcze nie poległaś, mój Maks doił tylko bebiko, jak miał 2,5 roku
          przestał jeść w nocy ale w dzień już nie poszło tak prosto, za żadne
          skarby nic nie szło tylko butelka i suche bułki i czasem rosół, raz
          próbowaliśmy ale skapitulowaliśmy po dwóch tygodniach (tylko na
          suchych bułkach był), przełom przyszedł w lutym zeszłego roku po tym
          jak wyszły mu żle testy wątrobowe, obawialiśmy się że wykańczają go
          leki przeciwpadaczkowe, powiedziałam stop i się zaczęło, butelkę sam
          wyrzucił do kosza za karę że nie chciał zjeść kawałeczka ziemniaka
          wyciągniętego z zupy, było wszystko : plucie, wymioty, kopanie, i
          buntownicza głodówka, jadł tylko monte i suche bułki, po pół roku
          zjadł pierwszy raz ziemniaki na obiad i wtedy zaczął się rozkręcać,
          dziś zjada większość zup, ziemniaki, kotlety (drób, schab,
          mielone),pierogi, placki, pyzy z mięsem, czasem zje krokieta, nie
          tyka się wędlin, masła, dzemu, gotowanego mięsa, mleka serów,
          jogurtów, budyni, owoców, do przedszkola dostaje suchą bułkę na
          śniadanie, 13 lutego obchodził swój roczek bez butelki, to była
          prawdziwa rewolucja ale warto było, teraz w czerwcu skończy pięć
          lat, myślę że dwa i pół roku to nie jest jeszcze powód do zmartwień,
          może przyjdzie już wkrótce taki czas że sam odstawi butlę, ale jesli
          nie to czeka was nie lada wyzwanie, dodam jeszcze że o dziwo
          wszystkie zęby Maksia przetrwały w całości, choć nie biegaliśmy za
          nim ze szczoteczką po każdej wypitej butli, nawet tej wieczornej (ze
          względu na odruchy wymiotne), nawet dentysta ostatnio stwierdził że
          nasz synek ma zdrowe i piękne ząbki i pewnie by się mocno zdziwił
          gdyby sie dowiedział że Maksio przez prawie cztery lata doił butlę z
          bebikiem sześć razy dziennie smile
          • mimi0080 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 04.05.09, 17:09
            Drogie dziewczyny dzięki za posty...
            Mamusia Jasia czyli ja pamiętam scenkę jak moja mamunia prasuje mi bluzeczkę na
            rozpoczęcie zerówki, a ja ciągnę z butli kaszkę mannę!!!
            Nie wiem czy od tego, ale mój zgryz jest bardzo krzywy tak krzywy, że mam
            zwichniętą szczękę jeśli nie zacznę nosić aparatu wszystko wypadnie i będzie się
            działo...
            Jaś pije kaszkę na wodzie czasem mieszam ją z mlekiem Bebilon pepti 2
            umie
            jeść z łyżeczki też, ale jest bardzo do tej butli przywiązany...ciężko też
            walczyć z pieluchami, bo bardzo często sika...
            Może faktycznie spróbuję bardziej rozwadniać...ostatnio kupiłam tą której nie
            lubi jabłkową niestety nie zraził się wink
            • skomroch1 Re: Pomóżcie poległam !!! :-( 04.05.09, 23:12
              W nocy raczej nie mieszaj, tylko konsekwentnie dawaj na wodzie, i kaszki coraz
              mniej, aż dojdziesz do takiego wodnistego krochmalu. Tu nie chodzi o
              odzwyczajenie samego Jasia, ale takze jego układu pokarmowego od pożywienia
              dostarczanego o stałej porze, np. trzeciej w nocy niestetywink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja