4-letni już wcześniak i moje obawy

06.05.09, 13:13
Witamsmile
Od czasu do czasu podczytuję Wasze forum, do tej pory nie pisałam, bo moje
doświadczenia z wcześniactwem u dziecka to ,,mały pikuś" w porównaniu z tym,
co w wielu wątkach opisujecie. Chylę czoła dla Waszej siły i determinacji w
pokonywaniu trudności.
Moja córka urodziła się w 35 tyg. ciąży, poród przez cc w znieczuleniu ogólnym
i co się z tym wiąże (tak mnie zapewniali wtedy lekarze) tylko 4 punkty zaraz
po urodzeniu. W czasie ciąży brałam oxis i pulmikort, mam astmę. Wszystko niby
jest dobrze, ogólnie mała rozwija się prawidłowo. Jedna sprawa mnie niepokoi,
dziecko ma kłopoty z koordynacją wzrokowo- ruchową. Duże trudności sprawiają
jej czynności, które zazwyczaj czterolatek ma opanowane, np. nie potrafi
zdjąć koszulki, nie umie pedałować na rowerze, rysuje w sposób typowy dla
dzieci 1,5 roku młodszych, dużo trudu sprawia jej jedzenie łyżką. Ponieważ
widzi, że pewne czynności nie wychodzą jej, tak jakby chciała (jest bystra i
wie co jak chce zrobić i jakiego efektu swych działań oczekuje) denerwuje się
i zniechęca. Oczywiście staram się z nią pracować i motywować do ćwiczeń, ale
widzę, że jakoś nie potrafi ,,zaskoczyć". Nie chcę szukać w dziecku na siłę
jakiejś dysfunkcji, ale zaczynam się martwić. Co powinnam zrobić w takiej
sytuacji? Kto mógłby rozwiać te moje obawy, ewentualnie pomóc pokonać problem?
Nie chcę sprawy zaniedbać, bo jeśli faktycznie coś jest nie tak, to dobrze
byłoby nadrobić ewentualne braki zanim mała pójdzie do zerówki. Do przedszkola
niestety nie chodzi.
Może któraś z Mamuś na tym forum spotkała się z taką sytuacją u swojego
dziecka i mogłaby coś doradzić.
    • mama-cudownego-misia Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 13:31
      A wzrok jej badałaś?
      • mat.an Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 13:52
        Nie, nie badałam. Z tego co zaobserwowałam, nie ma z nim problemu. Ogląda bajkę
        z normalnej odległości, dobrze rozpoznaje kolory i figury geometryczne, jest
        spostrzegawcza, mcDonalda wypatrzy z odległości kilometrasmile. Ma dobrą pamięć
        wzrokową i słuchową. Werbalnie jest rozwinięta ponad swój wiek, zasób słów jak u
        dziecka szkolnego. Śpiewa i recytuje utwory na kilka zwrotek. Motorycznie zawsze
        była słabsza od rówieśników, ale długo zrzucałam to na karb zaburzonej
        lateralizacji (ojciec leworęczny, ja ,,zaburzona") ale w tej chwili wiem, że
        Karolinka jest prawostronna.
        • yula Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 14:05
          warto zbadać wzrok mimo wszystko bo może być np. problem z widzeniem z bliska
          lub jeszcze coś co utrudnia koordynacje. Poza tym warto odwiedzić rehabilitanta
          od SI i zapytać jakie zabawy ćwiczenia można by było stosować by pomóc dziecku.
          U mnie synek też ma kłopoty z koordynacją ale jest coraz lepiej i wiąże to
          zdecydowanie z SI. A z zalecanych ćwiczeń mogę poradzić karuzele, huśtawki,
          zabawy na dużej piłce. Jeszcze mieliśmy zalecenie podwiesić na sznurku zwykłą
          piłke i żeby dziecko ją odbijało,(ja wsadzalam ją do worka i worek podwieszałam
          i dzieciaki mieli boksowanie smile).
          • mat.an Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 14:18
            Co to jest rehabilitacja SI?
            • yula Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 14:22
              integracja sensoryczna
              • szalicja Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 16:13
                Chodzi o zaburzenia integracji sensorycznej. Mi to akurat na to
                wygląda.Poczytaj.
                edupoint.pl/content/view/96/
          • mama-cudownego-misia Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 16:40
            Siostra mojego męża była straszna ciapa - odkładała kubek obok
            stołu, wchodziła w sciane obok drzwi, etc. Okazało się, że winny
            jest astygmatyzm. Ja bym zaczęła od zbadania wzroku.
    • mamakubusia9 Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 06.05.09, 22:12
      Kochana jakbym czytała o moim 4letnim synu. On coprawda nie jest
      wcześniakiem bo jest z 37tc, ale był niedotleniony przy porodzie i
      był potwornie wiotki, przez rok rehabilitowany. Fizycznie też zawsze
      był do tyłu. A teraz za chiny ludowe nie umie sie nauczyć jeździć na
      rowerku, manualnie jest słabiutki, rysuje na poziomie 2latka,
      generalnie wszystkie ruchy związane z motoryką małą są mega
      zaburzone. A sfera poznawcza, zasób słownictwa, zasób wiedzy bardzo
      bagaty. Chodzi do przedszkola.
      Poszłam z nim do neurologa i psychologa i polecili rehabilitację SI
      i ma też zajęcia z psychologiem, która ćwiczy z nim głównie rączki,
      robi zajęcia manualne. No i dostałam wykaz zabaw jakie mam w domu
      robić, jakie inne techniki plastyczne wykorzystywać itd. bo Kuba
      oczywiście też się zraził do wszystkiego bo jest cholernie ambitny,
      a mu nie wychodzi.
      Idź z córką do psychologa i pewnie skieruje Cię na rehabilitację SI
      jeśli sie okaże, że jej problemy to właśnie zaburzona integracja
      sensoryczna, a wzrok też zbadaj.
    • anna_sla zobaczysz za rok będzie już lepiej :) 09.05.09, 21:14
      Wszystko co piszesz to o mojej córeczce smile Nie ma zdiagnozowanego przez fachowca
      zaburzenia integracji sensorycznej, ale ja to zdiagnozowałam u niej już dużo
      wcześniej na podstawie obserwacji i porównań.
      Moja córeczka urodziła się w 34 tc. (dokładnie 33,3) tez przez cc przy
      znieczuleniu ogólnym. Przy porodzie zatrzymało się jej serduszko, reanimowali ją
      i spędziła półtora tygodnia w inkubatorze z tlenem na OIOMie, dostała 5 punktów.
      Poza tym nic jej nie było. Potem wyszło opóźnione napięcie mięśniowe, zaburzenia
      napięcia mięśni grzbietu i była rehabilitowana do 2-go roku życia. Już od
      początku wiedziałam, że coś z nią jest nie tak. Długo nie wiedziałam co,
      poruszałam się po omacku, aż zaczęłam szukać w necie informacji. Po inkubatorze
      ma lęki klaustrofobiczne (a ja nie wiedziałam dlaczego mi dziecko krzyczy w
      małej wanience), przechodziła wszystkie lęki separacyjne (od niemowlaka), więc
      długo nie mogłam np. zostawić jej pod opieką babci i wyjść na kilka godzin. Jest
      nadwrażliwa emocjonalnie, słuchowo, dotykowo i smakowo. Choć jest ogólnie
      dzieckiem fajnym i wychowawczo bezproblemowym, nie przespała od urodzenia ani
      jednego całego miesiąca bez żadnej pobudki, bo takie ma koszmary nocne. Silnie
      odbiera wszelkie bodźce a potem we śnie odreagowuje. Siadać zaczęła mając ok. 9
      m-cy i 2 tygodnie później raczkowała. Chodziła od 15-go m-ca, ale biegać zaczęła
      dopiero w wieku 3-ch lat. Wcześniej miała problem z równowagą i najzwyklejszym
      zatrzymaniem się, dlatego jej bieg kończył się albo upadkiem albo wpadnięciem na
      ścianę (zakręcać w biegu też nie umiała). Malowała zawsze dużo, ale tak jak
      piszesz na poziomie dwulatka. Dopiero od kilku miesięcy tak nagle zaczęła tak
      ładnie i realistycznie malować, że wszyscy w szoku byliśmy. Nagle z dnia na
      dzień stała się geniuszem smile Przez 2 lata uczyłam ją jazdy na rowerze, problem
      polegał głównie na koordynacji ruchu nogami oraz braku siły nacisku stóp. Tak
      jakby nie miała siły i to w wielu sytuacjach, bo nie potrafiła otworzyć naprawdę
      lekko przytrzaśniętych drzwi. Jeździć nauczyła się równie nagle jak malować.
      Dziś ma 5 lat i śmiga jakby nigdy nic big_grin Wyróżnia ją od rówieśników naprawdę
      duża inteligencja, niesamowita pamięć (oglądnęła 2 razy bajkę a potem zaśpiewała
      mi jedną z piosenek z tej bajki), jest bystra, mądra i nad wiek rozwinięta.
      Zawsze była uparta, mało kiedy się poddawała, czasem jak coś nie wychodziło
      rzuciła tym czy owym krzycząc, że więcej nie będzie a potem dalej ćwiczyła. Jak
      rehabilitantce zaczęła plątać się między prętami pod stołem bez żadnego nawet
      stuknięcia się to kobieta w szoku była. Ale koszulki dopiero niedawno nauczyła
      się ściągać a i to czasem muszę jej pomóc.

      Dużo czytałam jej (ostatnio brak mi sił smile), malowanie: kredkami, mazakami,
      farbami plakatowymi i akwarelowymi, pisanie po tablicy kredą, po tablicy
      magnetycznej. Układanie klocków, układanie słów z klocków z literkami (dziś umie
      napisać swoje imię, kolegi, mama i tata), rozpoznaje 1/3 liter. Wycinanie
      nożyczkami zwykłymi i nożyczkami z wzorkami, przyklejanki klejem (wycinane lub
      urywane kawałki papieru kolorowego przyklejane na białej kartce), lepienie:
      plasteliną i ciastoliną. To wszystko robiłam i robię ze swoimi dziećmi (mam
      trójkę dzieci i trójkę wcześniaków, bo chłopcy urodzili się w 35tc). Kupiłam im
      taką grę pszczółki, nakłada się opaski na głowę z pszczółką i tą pszczółką
      zbiera się kuleczki z kwiatka:
      www.boardgamegeek.com/image/40148
      oraz wszelkie wędki i łapanie rybek..

      Bardzo dużo od małego chodziłam z nią na place zabaw, niedawno nauczyła się sama
      huśtać. Jak patrzę na jej braci trzyletnich to przypominam sobie, że ona w ich
      wieku nie umiała zrobić nawet babki z piasku. Pozwalałam jej na eksperymenty,
      jak raczkując zaplątała się między nogami krzeseł pod stołem nie wyciągnęłam jej
      tylko poczekałam czy da radę sama. Nieraz te jej pomysły, wspinaczki aż włos mi
      się jeży, ale dzięki temu bardzo się rozwinęła manualnie. Teraz sama uczy się
      figur baletowych (uwielbia tańczyć!) z bajek o Barbie i naprawdę jej to
      wychodzi! Do przedszkola idzie dopiero od września, do 5-latków już, więc
      wszystko co umie to nasza lub jej własna stymulacja.

      Powodzenia życzę i głowa do góry smile

      acha, nigdy nie byłam z nią u psychologa, miałam zamiar iść teraz, bo martwiłam
      się o te jej koszmary nocne (niektóre naprawdę przerażające), że będzie wiecznie
      zmęczona w przedszkolu, kiedy rano wstaje taka nieprzytomna. Kiedy zaczęłam
      "szukać" psychologa, nagle problem zniknął! Minęły już chyba 2 czy 3 tygodnie
      (straciłam już rachubę czasu) i tylko jedna pobudka była. Jeszcze zaczekam więc smile
      • mlagodna Ech - 10.05.09, 01:38
        Ja miałam podobne problemy. Mój mlody dopiero w tamtym roku załapał pedłowanie -
        czyli miał 3,5 roku. Ma problemy z nawlekaniem koralików i układaniem sekwencji.
        Ruchowo cały czas coś dziwnego wychodzi. Ostatnio bał się jak się go brało
        poziomo - jak dzidziusia na ręce. Koszmary nocne i przeżywanie krzykiem dnia -
        to u nas codzienność.
        Niesety u nas nie ma w Rzeszowie SI. Mamy jednak super rehabilitanta, który
        wszystko umie wyłapać i zastosować odpowiednie ćwiczenia. To samo jest u
        logopedy, która ma 1 stopień SI i u psychologa. Tak więc jakoś dajemy sobie
        radę. Niestety jeśli chodzi o zdolności umysłowe to jest przeciętniakiem.
        Dobrze że ma bajer big_grin hihihiihi
        pozdrawiam
        • ritta147 Re: Ech - 15.06.09, 00:36
          proszę zdradzić namiary na tego rehabilitanta, bo ja jestem z okolic rzeszowa
          jestem mamą dwulatków wcześniaków 27tc, i jedno z nich ma takie kłopoty jak
          wyżej opisujecie
    • gandzia4 Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 10.05.09, 10:53
      Moja 4,5 latka też urodzona w 35 tyg., Sn, ale łożysko odklejało się i była
      podduszona, ma podobne problemy. Od początku jest u niej osłabione napięcie
      mięśniowe, ale tak na samej granicy normy. Motoryka mała też stanowi problem. Co
      do pedałowania owszem pedałować potrafi, ale tylko na "jałowym" biegu jak trzeba
      włożyć w to już trochę siły to się nie da, właśnie zakupiliśmy jej nowy rower i
      zaczynamy ostro się brać za nią w tym temacie. U nas dodatkowym problemem jest
      choroba genetyczna, która przyczynia się też do takich problemów. Ćwiczymy
      rysowanie po kropkach i coraz lepiej jej to wychodzi, huśta się sama załapała w
      poprzednie wakacje i to jej ulubiona czynność na placu zabaw, ostatnio nawet
      kombinuje już z huśtaniem na stojąco. Gabrysia od września chodzi do przedszkola
      i muszę przyznać, że jednak przebywanie z rówieśnikami działa bardzo stymulująco
      na nią. W tej chwili jest tak, że nie ma obowiązku przedszkolnego dla 5-latków,
      ale przedszkola są zobowiązane do przyjęcia wszystkich chętnych dzieci w wieku 5
      lat, u nas w przedszkolu będą też grupy 5-godzinne. Dowiedz się jak wygląda
      sytuacja u ciebie i gorąco polecam wysłanie małej do przedszkola chociaż na te 5
      godzin dziennie, to naprawdę dużo daje.
    • tabaluga0 Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 10.05.09, 18:47
      Moj Szymek ma 4,5 roku, rysuje jak dwulatek, nie potrafi sie ubrac, nie umie
      zalozyc butow czy kapci, umie sie tylko rozebrać i to nie wszytsko.
      Jesc umie ale byle jak.
      Nie umei pedałowac, nowy rowerek stoi od roku w garażu, jedynie skusił sie na
      taki bez pedałow, odpycha sie nogami.
      Moj Szymek jest z 25 tc, ale mysle że i tak powinien juz wyrównac sie z
      rówiesnikami, a tu porażka, bo widzialam 3 latki jeżdzące na rowerku bez
      bocznych kółek.

      Właściwie nie wiem jak mam inaczej postepować, bo przecuież nie zmusze go do
      tego czy innego , na siłę. Nie potrafi i już.
      • chiyo28 Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 12.05.09, 09:57
        tabaluga, nie martw sie, moja 8 latka z 28tc, tez jedzi na rowerku z
        podpórkami. To juz jej 2 taki rower i jak na razie nie ma sie na
        jazde tylko na 2 kółkach. Pomimo, ze po wcześniactwie prawie nie ma
        śladu, to jednak ruchowo widac, ze jest troszke słabsza od
        rówieśników. Czesciej sie potyka na prostej drodze, gorzej sobie na
        ściance wspinaczkowej radzi, niz jej młodszy brat. Mam nadzieje, ze
        z wiekiem jej to minie.
        • mat.an Re: Bardzo dziękuję za odpowiedzi:) 12.05.09, 16:16
          Dzięki nim mam jakieś rozeznanie.
          Dziś byłam w poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale zrobić tam badanie
          dziecku, to cud. Mają ,,urwanie głowy" i trzeba czekać. Pani psycholog poradziła
          mi konsultację neurologiczną. W ogóle to zdziwiła się, żeśmy jeszcze tego do tej
          pory nie zrobili. Jak już będziemy ,,po", to napiszę co wyszło. Pozdrawiam, Ania
    • anawka Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 16.06.09, 10:41
      mi też to wygląda na zaburzenia integracji sensorycznej, naczytałam się na ten
      temat że ho ho wink ale oczywiście żadna z nas nie jest terapeutą SI więc możemy
      tylko gdybać. Z tego co wiem ważne jest żeby malucha zdiagnozował dobry
      terapeuta a ćwiczenia mogą zdziałać cuda smile
      ps. Czy Wasze dzieci jako niemowlęta były bardzo nerwowe, płaczliwe? miały
      problemy z zasypianiem i snem? nie lubiły się przytulać?
      Ja właśnie dlatego wałkuję ten temat, ponieważ mój maluch, niedługo skończy
      rok wprawdzie nie jest wcześniakiem - wręcz przeciwnie, przenosiłam go, dostał
      10pkt ale pierwsze miesiące jego życia były dla mnie jakimś koszmarem
      (niezadowolone z życia dziecko, rozwrzeszczane i nie dające się przytulić... )
      • piopal Re: 4-letni już wcześniak i moje obawy 17.06.09, 10:36
        Mój wcześnik(31tgc 1080g 7pkt)ma obecnie 5,5roku i od lipca
        zaczynamy terape SI,ma opóźniony rozwój mowy,chociaż mowę bierna
        opanował bardzo dobrze,jest taki trochę niedotykalski i
        nadpobudliwy.Zaliczylismy:
        neurologa,psychiatrę,psychologa,laryngologa,olinofrenopedagoga i 2
        logopedów przy czym ci ostatni ciut się spierają bo jeden widzi
        cechy autuztyczne a drugi już nie i zeby mieć spokój albo w koncu
        wiedzieć co mu jest jedziemy do ośrodka który diagnozuje autyzm i
        albo go potwierdzą albo wykluczą.
Pełna wersja