u mojej siostry sajgon ;)

28.05.09, 21:42
Napisalam do niej smsa z zapytaniem jak niunie, po czym wlasnie
dostalam odpowiedz "Natalka zasnęła, Lidia walczy z tata o palca
(chce go ssac a nie moze bo logopeda nie pozwala) a Jula probuje
zasnal na kocu" ... chyba tatus musi wziac sie do roboty i opanowac
jakos ten babiniec, a siostra na n-k sobie siedzi wink, ale cesze sie
ze choc w taki sposob moze sie oderwac od rzeczywistosci.
    • karro80 Re: u mojej siostry sajgon ;) 28.05.09, 21:57
      A niech sobie posiedzi na zdrowiesmile

      Jeszcze troszkę, a pewnie wypracują sobie jaki taki rytm - jeśli
      mozna mowić o czymś takim z trójką małych dzieci - pewnie nie wiem o
      czym piszębig_grin

      A Natalka przywykła juz do domku?
      • tumigutek5 Re: u mojej siostry sajgon ;) 28.05.09, 22:49
        No to super że dziewczyna już troszeczkę do siebie doszła i ma czas
        na siedzenie na NK ... należy się jej wink
        A może zaprosisz ją tu do nas ?
      • fantastic.mama Re: u mojej siostry sajgon ;) 28.05.09, 22:49
        Bardzo pozytywny tej sajgon wink
        • tartulina Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 05:17
          Oj,to calkiem fajnie sobie radzą-super!
          Pozdrowionka dla calej rodzinki i dużo zdrówka dla dziewczynek.
          • ela82 Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 07:37
            Bardzo bardzo sie ciesze. I tak sobie mysle - ze moze powinnas do
            watku ktory zalozylas prawie rok temu, dopisac to szczesliwe
            zakonczenie? Tak ku pokrzepieniu serc?
            • ola_mi Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 09:52
              NO tak Elu, tylko "ku pokrzepieniu" bylby sam fakt ze po 9
              miesiacach i 10 dniach ciaglego tulania sie po roznych oddzialach
              Natalka trafila do domu. Ale, kazdy zaczalby pytac jaki jest stan
              itp. a to juz nie byloby pokrzepiajace, dla tych mam ktore szukaja
              happy endu w przypadku wylewow IV/IV sad. Czesto mi sie sni Natalcia
              ze jest wieksza i biega, jest zdrowa, wbrew temu co lekarze mowia.
              To takie moje najwieksze marzenie, ktore spełnia sie w snach.
              • ela82 Re: u mojej siostry sajgon ;) 30.05.09, 11:03
                Wiem Olu, Ale caly czas wierze w Natalke. Moze to jest irracjonalna
                nadzieja, ale gleboko wierze, ze bliskosc i troska Mamy pomoga
                Natalce. I ze Malutka pokaze kolejny raz, jak potrafi walczyc. Wciaz
                trzymam za Natalke kciuki i mam nadzieje.
              • anna_fv Re: u mojej siostry sajgon ;) 31.05.09, 22:11
                Olu, ja wlasnie przed chwila dolaczylam na Wasze forum. Jestem mama
                blizniakow z 25tc. Dzis maja juz 2 miesiace. Julenka tez miala wylew
                IV na jednej polkuli (niewielki). Niedawno czytalam historie
                dziewczynek Twojej siostry, nie wiem czy dobrze pamietam, ale Lidia
                tez miala IV? Prosze napisz mi jak malenka sie rozwija. Widzialam jej
                zdiecia, sliczna dziewczynka i wyglada na normalnego, zdrowego
                bobasa. Ja dopiero jestem na poczatku tej drogi, przez ktora przeszla
                Twoja siostra i wdzieczna bede za wszelkie informacje.
                Pozdrawiam Ciebie i Twoje male, dzielne siostrzenice. I mam nadzieje,
                ze co do Natalki lekarze sie myla i ze jeszcze kiedys zadziwi ich
                wszystkich.
      • 100ania Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 08:47
        > Jeszcze troszkę, a pewnie wypracują sobie jaki taki rytm - jeśli
        > mozna mowić o czymś takim z trójką małych dzieci - pewnie nie wiem o
        > czym piszębig_grin

        Właśnie wypracowanie tego rytmu to klucz do spokoju w domu smile Kiedy wszystko dzieje się we właściwym momencie, o zaplanowanej porze dnia, wtedy nawet maluchom łatwiej jest funkcjonować. Piszę to ja, matka trójki dzieci, która ostatnie trzy dni spędziła z nimi całkiem sama i nie zwariowała tongue_out
        • skomroch1 Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 10:18
          Pomimo wszystko fajnie czytac takie rzeczysmile
          W końcu bez samotnego płaczu, igieł, smrodu szpitala.
          Wszystkiego najlepszegosmile
          • tolka11 Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 12:04
            No i dobrze. Sajgon oznacza, ze dom zyje. I tak ma byćsmile
            Ja tam sobie do tej pory nic nie wypracowałam, moja trójka zyje
            radosnie, głośno i śmietnikowo (znaczy brudno jest zawsze).
            Mój mąż twierdzi, ze i tak nad niczym nie panujemy, więc czym tu się
            przejmować?
          • tolka11 Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 12:04
            No i dobrze. Sajgon oznacza, ze dom zyje. I tak ma byćsmile
            Ja tam sobie do tej pory nic nie wypracowałam, moja trójka zyje
            radosnie, głośno i śmietnikowo (znaczy brudno jest zawsze).
            Mój mąż twierdzi, ze i tak nad niczym nie panujemy, więc czym tu się
            przejmować?
            • 100ania Re: u mojej siostry sajgon ;) 01.06.09, 08:30
              > Ja tam sobie do tej pory nic nie wypracowałam, moja trójka zyje
              > radosnie, głośno i śmietnikowo (znaczy brudno jest zawsze).

              Tolka, pod tym względem to i ja niczego nie wypracowałam smile
              Śmietnik mam wszędzie, do tego stopnia, że jak sie kogoś spodziewam, to musze zakasać rękawki i odgruzować przynajmniej duży pokój. Moja trójka rozwłóczy swoje bambetle wszędzie gdzie tylko się da.
              Pisząc o wypracowaniu systemu miałam raczej na myśli rozkład dnia i stałe pory pewnych czynności, co znakomicie ułatwia życie schetanej matce smile U mnie świętością jest pora obiadku maluchów (12:30 zupka) i pora poobiedniej drzemki (13:00). Przed i po jest różnie, ale to stały punkt programu, bo inaczej bym oszalała tongue_out
    • mamakubusia9 Re: u mojej siostry sajgon ;) 29.05.09, 17:05
      Cieszę sie, że są wszyscy w komplecie w domku. I bardzo dobrze, że
      siostra znajduje czas tylko dla siebie, to ważne! A tatuś też ma
      jakieś obowiązki i niech się zajmuje dziewczynami smile
      Jak sobie zorganizują odpowiednio czas, wypracuja pewnien stały rytm
      dnia to będzie im łatwiej i każde z nich będzie miało chwilke dla
      siebie.
      Wiem co mówię, też mam trójkę, też bliźniaki (starsze wcześniaki) i
      naprawdę teraz tak mamy uregulowany dzień, że przy kompie potrafię
      bardzo długo siedzieć, aż czasem za długo wink
      Dzieci szczęśliwe, mają poczucie bezpieczeństwa i stałości, a
      rodzice też się mogą realizować smile
      Wszystko u nich też się poukłada tego im życzę z całego serca kiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja