Joanna Brodzik o swoich dzieciach

06.06.09, 10:07
stare info., ale nie wiem czy juz bylo, to wrzucam
http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://m.onet.pl/_m/e0c21e8324fcd911377d842389be4d95,35,1.jpg&imgrefurl=http://dziendobrytvn.plejada.pl/29,6666,news,,1,,joanna_brodzik_o_swoich_synach,aktualnosci_detal.html&usg=__eUnMxCFS_5rH_B19LfRydc_r0Ow=&h=360&w=640&sz=23&hl=pl&start=2&tbnid=GwGXVx1m7xZ_JM:&tbnh=77&tbnw=137&prev=/images%3Fq%3Dbrodzik%2Bwczesniaki%26gbv%3D2%26hl%3Dpl%26sa%3DG
    • ap77 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 10:08
      skrocony link
      tiny.pl/3ccg
    • mama_janka007 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 10:34
      Joasia bardzo konkretnie i rzeczowo- a nie wiedzialam nawet, ze jej
      janek i franek to wczesniaki.
      ale ten specjalista kolo niej gada jak potluczony.
      • mama.ady Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 14:25
        no cóż - cała prawda...moja ada zajmowała inkubator przez dwa m-ce i urodziła
        się 12 tyg.przed terminem, ile w tym czasie mógł przyjąć starszych
        wcześniaków... ja myślę, że w krakowie próbują ratować każdego wcześniaka i Bogu
        dzięki...
        • anjazzielonego Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 14:40
          Mamo Ady,

          a moich dzieci urodzonych 9 tygodni przed terminem NIE zgodził się przyjąć ŻADEN
          szpital w Krakowie.....
          dopiero miejsca znalazły się w Tarnowie....

          • ocwiejka Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 19:37
            ja rodziłam w Brzesku
            Gabrysia nie przyjął ani Kraków ani Tarnów
            mielismy do wyboru Nowy Targ albo Lublin
            wyladowalismy w Nowym Targu
            jak w Prokocimiu zwolniło sie miejsce to nas przyjęli
            a tam na oddziale jest 30 stanowisk dla wczesników
            wiec wniosek taki że duzo wczesniaków sie rodzi
            • kubus08 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 19:53
              Ja tam całą ciążę byłam na zwolnieniu, odpoczywałam , żyłam wolniej i spokojniej
              i urodziłam 8 tyg. wcześniej. Wg tego eksperta nie powinnam... Co to za gość jest?
          • mama.ady Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 20:05
            może nie mieli miejsc, co nie oznacza, że nie chcieli ratować...sama widziałam
            wywiad z prof.Lauerbachem jak na to narzekał
    • mamaigiiemilki Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 06.06.09, 21:18
      Joanna Brodzik faktycznie rzeczowo się wypowiada; wiedziałam, że ma wczesniaki,
      ale nie wiedziałam kiedy sie urodziły; okazuje się, że podobnie jak moje panny;
      a ten pediatra obok niej- to on udziela odpowiedzi w miesięczniku Dziecko,
      nazywa się chyba Albreht;
      • ap77 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 07.06.09, 15:30
        tak to Albrecht udzialal sie swego czasu w TVN style i Dziecku

        mam pytanie czyli Brodzik urodzila w 34? czy 32? Bo moi lekarze ciaze blizniacza
        raz liczyli na 40 a raz na 38.
        • bardzo_luba Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 08.06.09, 10:41
          No raczej w 34. Wszyscy licza 40 tygodni.
          • asiek1982_8 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 08.06.09, 21:46
            duży szacun dla Joasi, ona wie co my przezywamy a na temat pediatry wolę się nie
            wypowiadać...porażka. Ja do tej pory jak pomyślę co przeżyłam psychicznie (
            nagle cc) to świeczki staja mi w oczach , a jak patrze na mojego szkraba że tak
            ładnie wyszedł z wcześniactwa pomimo iz podejrzewamy padaczkę to łzy napływają
            mi po raz drugi ze szczęścia że jest z nami i daje nam tyle radości. Teraz czuję
            nierozerwalną więź z każdym wcześniakiem.
            • balaszka Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 08.06.09, 22:13
              asiek1982_8 napisała:
              Teraz czuję nierozerwalną więź z każdym wcześniakiem.

              Rozumiem cię, mam tak samo.
              Wydaję mi się, że ciąże bliźniacze nie liczą do 40 tygodnia, bo zazwyczaj dzieci rodzą się w 38 tygodniu albo trochę wcześniej, więc myślę że ona urodziła 31-32 tydzień.
              • mamba5x2007 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 09.06.09, 00:27
                Urodziła w 34tc, pamiętam jak widziałam kiedyś wywiad z nią. A
                wszystkie ciąże liczy się tak samo, człowiek dojrzewa przez 9 m-cy
                do przyjscia na świat niezależnie czy ma obok w brzuszku mamy
                rodzeństwo, to że bliźniaki zwykle rodzą się szybciej nie znaczy, że
                szybciej dojrzewają, idąc takim tropem to pięcioraczki byłyby
                donoszone w 30tc.
                • anjazzielonego Ciąża bliźniacza 09.06.09, 08:23

                  Dziewczyny,

                  no co Wy, każda ciąża, pojedyncza czy mnoga, powinna trwać 40 tygodni.

                  oczywiście przy bliźniakach czy wieloraczkach to prawie cud dotrwać tak długo,
                  więc rodzą się przeważnie trochę albo niestety znacznie wcześniej.

                  Faktycznie przy bliźniakach, jeśli jest planowane cc, lekarze zwykle podają
                  tydzień 38 jako optymalny - bo dzieciom jest bardzo ciasno i nie mogą się za
                  bardzo ruszać, a jest to już tak " wysoka" ciąża, że niczym raczej nie grozi
                  poród 2 tygodnie przed czasem.


        • agasonesta Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 09.06.09, 09:04
          dla ciąży blizniaczej to 36 tyd to ciążą donoszona
          • zorka7 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 12.06.09, 10:44
            Obejrzałam, choć znów czuję, ze moje dwa porody i poród pani Joanny
            dzielą lata świetlne.
            Mój 27 i 29 tydzień plus zakażenie wewnątrzmaciczne a tydzień 34 w
            bliźniaczej ciąży...

            Oczywiście trzymam kciuki za chłopców - niech bądą zdrowi, niech
            rosną w siłę!
            • anjazzielonego Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 12.06.09, 10:54
              Zorko,

              Ja urodziłam bliźniaczki w 31 tc.

              Z jednej strony „aż”, w porównaniu z dziećmi z forum, urodzonymi w 22-24-25 tc, wiem, ale z drugiej, „ tylko”, w 31 tc, marzyłam, by urodziły się około 37-38 tygodnia, zdrowe, w miarę ok. wagowo, po prostu BEZPIECZNE, by nie przeżywać tego horroru – chrzest i ostatnie namaszczenie od razu, szukanie dla nich miejsca w szpitalu specjalistycznym i ODMOWA wszystkich szpitali po kolei w Krakowie, potworna bezsilność, potem cud, że szpital w Tarnowie je wziął, zaciskanie pięści i modlitwa, by przeżyły transport….

              Czułam żal, jak inne kobiety na sali żaliły się, że ich dziecko waży „ tylko” 3600, albo jak głupia baba przyjechała na umówioną cesarkę, a lekarz zaniemówił, widząc jej kartę ciąży – PIERWSZA wizyta w 29 tc.

              A ona rezolutnie: a bo dobrze się czułam, to po co miałam iść wcześniej…..

              Każdy z nas ma swoje straszne przeżycia związane z wcześniactwem, to pewne; nikt z nas nigdy nie dowie się, czemu nie dane nam było urodzić tłustego, zdrowego bobasa.

              Myślę, że p. Joanna, choć dotrwała do 34 tc, też na pewno po prostu „ swoje” przeszła….
              • aleksa51 Re: Joanna Brodzik o swoich dzieciach 12.06.09, 13:12
                Ja urodziłam swojego wcześniaka w 34tc. Po ponad trzech latach nadal pamiętam
                ten brak zrozumienia ze strony rodziny (wszyscy zachowywali się jakby mała miała
                zacząć istnieć dopiero po powrocie ze szpitala), nikt nie rozumiał, że może
                umrzeć. Personel szpitala na położnictwie - zero zrozumienia. Personel na
                OITN-ie dobrze zajmował się dziećmi ale ja miałam utrudniony kontakt z lekarzem,
                a pielęgniarki..jedna kazała mi nie dotykać małej bo się obudzi, inna nie dała
                patrzeć jak ubierać i pielęgnować, inna nie dała trzymać przy karmieniu, a sama
                zaraz biegła z nią na ręku przez korytarz do telefonu...
                Położna zapytana przeze mnie o odciąganie pokarmu zapytała czy pokarm płynie -
                nacisnęłam pierś i wypłynęła kropelka - pani podsumowała "to co pani chce
                ściągać jak pokarmu nie ma".
                Pani Joanna ma rację - bardzo ważni są ludzie których wtedy spotykamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja