własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszystko?

16.01.04, 21:56
Czasami coś nie wyjdzie, nie tak zszyte ,no jednym słowem bubel ale
przecież kosztowało to trochę pracy i szkoda tak po prostu spruć . I co wtedy
nosicie to udając ,ze tak miało byc ,odsprzedajecie mało lubianej kolężance
czy co tam moja praca -prujecie . Pytam bo mam takie nieszczęście w postaci
sweterka z pastelowej włóczki cienkiej jak włos (pistacja,wanilia i
niebieski) przeplatanka paskowa ,slabo mi się robi gdy myślę jak te niteczki
pozwijać i jeszcze raz przerabiac a szkoda mi włóczki .Poradżcie kochane !
Cieplo pozdrawiam Bożena
    • virfa Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 17.01.04, 10:11
      Witam,

      Tak naprawde to nie zawiele moge poradzic, gdyz dziergam od niedawna.
      Zrobilam dopiero szaliczek. Robie teraz sweterek dla Maluszek i zaczne niedlugo
      kamizelke...

      Szalik nie wyszedl dobrze.. Moge powiedziec fatalnie (cienki..), wiec chyba
      wstydzilabym sie go dac komus.. wole nosic sama smilesmilesmile
      Czasem moj Maz, zeby dodac mi otuchy mowi: "o jaki masz piekny szaliczek" smilesmilesmile

      pozdrawiam,
      • annnna1 Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 17.01.04, 19:54
        Witam, witamwink

        Otuż moje prace to wszystkie takie sąwink i je noszewink
        • bomasta Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 17.01.04, 21:24
          Witam ponownie , moje "nieszczęście " poczeka w torbie może z czasem przejdzie
          mi niechęć do niego .Bywa ,że to co mnie nie zachwyca podoba się innym . A
          mążowie mają rację ,zachwalając i póżniej są najwdzięczniejszymi ob. noszącymi
          z dumą nasze dzieła . Pozdrawiam pocieszona nieco smile Bożena
          • czekolada72 Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 17.01.04, 21:35
            Coz, ja odmiennie od Was - jak cos mi wyjdzie nie tak, i jestem przekonana, ze
            mi to "nie lezy": jest za dlugie, za chude, za szerokie, za maly dekolt, i w
            ogole cos nie takl, to najpiertw dlugo lezy, i lezy, i lezy, a potem pruje i
            znow za jakis czas robie cos zupelnie innego. Pewnie, ze serce sciska, gdy
            pruje urobek wakacji przykladowo, ale jak mam chodzic w czyms w czym sie
            koszmarnie czuje?
            pozdrawiam!
    • lady_huncwot Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 18.01.04, 13:01
      Witaj,

      Podobne wątpliwości miałam dawniej, kiedy szyłam sobie trochę ubrań:
      Jeśli coś wzbudzało moje rozczulenie - jako własne dzieło, ale nie było zbyt
      doskonałe - nosiłam to w weekendy, w bardzo nieformalnych sytuacjach.
      Ale jeśli coś mnie drażniło, bo wyszło nie tak jak chciałam - bez litości
      wyrzucałam (w drutach oznaczałoby to sprucie całości...).
      Dla mnie samo robienie na drutach jest pewną frajdą, więc nawet jak potem
      pruję, to robię to bez większego żalu...

      Pozdrowionka,
      Lady Huncwot
    • malgoha1 Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 18.01.04, 21:53
      Ja pruję ,a gdy szkoda mi czasu na taką robotę robię to w czasie podróży np.
      gdy (jako pasażer oczywiście )jadę samochodem na wczasy lub jakąś dalszą podróż.
    • justyna.ada Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 19.01.04, 10:58
      Ja noszę, bo staram się w trakcie robienia nie dopuścić do powstania bubla -
      tzn. mierzę i mierzę, i dopasowuję, a w razie czego pruję kawałek. A jeśli
      rzeczywiście mi się wydaje że coś jest nie tak, to pruję bezlitośnie (czasem
      musi się odleżeć żebym się nie złościła tak od razu smile)

      ps. dlatego wykrój dobrze jest sobie narysować 1:1 i po prostu do niego
      przykładać, to szybciej sie człowiek zorientuje kiedy bubel nadciąga... smile
      justyna
    • antonina_74 Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 24.01.04, 22:44
      Ja bezlitośnie wywalam do pojemnika PCK jeśli siostra nie chce sobie
      takiego "potworka" wziąć smile Kilka razy takie pokraki poprułam i nigdy więcej
      nic z tej włóczki nie zrobiłam, leżała w szafie aż wywaliłam.
      Pozdrawiam,
      Antonina
    • perlai Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 10.02.04, 09:24
      zawsze noszę wszystko, co zrobię. właściwie, ubieram się praktycznie tylko w
      to, co zrobię/uszyję sama lub moja mama.
      jeśli cos mi się nie podoba, to zauważam to już w trakcie i albo odkładam na
      bok na czas nieokreślony, albo zmieniam koncepcję i zawsze wychodzi coś fajnego.
      kiedyś zdarzyło mi się odsprzedać koleżance jakiś sweter, bo męczyła mnie o to
      baaaardzo długo proponując coraz wyższą cenę, że w końcu zmiękłamsmile
    • kajmy Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 05.04.04, 10:59
      Noszę, bo poprawiam na ile starczy mi cierpliwości. Na koniec i tak zawsze
      jestem niezadowolona, bo miało być inaczej. Zawsze widzę jakieś
      niedociągnięcia, ale znajomi nigdy nie wiedzą o co mi chodzi i uważają, że jest
      ok. Dlatego przymykam oko i z nadzieją, że następnym razem się uda, robię coś
      nowego. Parę rzeczy, które mnie znudziły lub nie miałam do nich przykonania
      również sprzedałam. Tylko jak wycenić taką pracę ? Ja nie potrafię tego,
      dlatego jednak wolę robić dla siebie. Najczęściej znudzony sweterk zostaje
      spruty i rodzi się na nowo. Czasem dla odświeżenia dokładam drugę nową
      cieniutką nitkę i nie podpada, że jest ze sprutej włóczki.

      Pozdrawiam, pierwszy raz obecna na Waszym Forum Krystyna z Rybnika
      • bomasta Re: własna twórczość-czy macie odwagę nosić wszys 06.04.04, 20:33
        Cześć ! Czyli wszystko z nami w normie ,robimy udane i te odrobine mniej smile)
        pozdr. Bożena z MŁawy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja