Kurs robienia na drutach - prośba faceta

18.11.09, 22:57
Witam,

Może to trochę dziwne lub śmieszne ale zaryzykuję. Jestem facetem, 28 lat, i chciałbym nauczyc się robic na drutach. W szkole podstawowej mama pokazała mi to i owo i o co w ogóle w tym chodzi. Przyznaję, trochę mi się to spodobało. Wyciszało, uspokajało i zaspokajało potrzebę tworzenia czegoś własnymi rękoma. Teraz, po wielu latach od tamtego czasu, pracuję jako dorosła osoba ale chciałbym znowu do tego wrócic. Ciągle cierpię na brak czasu ale na to bym go znalazł. W sumie myślę, że to trochę sexy móc zrobic coś z pomocą niczego innego niż swojej wyobraźni, odrobiny wolnego czasu i swoich rąk. Może ktoś z osób na forum zna jakieś miejsce w Warszawie, gdzie można się tego nauczyc od podstaw. Jakaś szkółka lub coś takiego. Oczywiście odpłatnie.

Ktoś mógłby pomyślec, że jestem jakiś dziwny lub miec wątpliwości co do mojej orientacji seksualnej wink ale mi to nie przeszkadza. Nie miałem oporów aby zapytac o to ludzi w pracy (mam na myśli robótki na drutach). Myślę, że wszystko rozbija się o strach ludzi co do pewnych oczekiwań odnośnie zachowań każdej z płci. Sądzę, że przezwyciężyłem już dawno strach co do tego, czego oczekują ode mnie ludzie lub co sobie o mnie pomyślą. Uważam, że należy realizowac swoje pasje niezależnie od tego, co myślą o nas ludzie. Dlatego też zdecydowałem się wysłac moje pytanie na to forum.

Z góry dziękuję za odpowiedź. Będę wdzięczny za każdą informację.

Pozdrawiam,
R.
    • maladanka Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 18.11.09, 23:46
      nie wiem czemu się tłumaczysz,jak masz chęć to się ucz,dawniej
      Kaszubi w zimie robili skarpety,górale też potrafią robić na
      drutach,że o wyszywaniu nie wspomnę.
      Mieliśmy tu na forum kolegę - piękne sweterki żonie robił, a nam
      pomagał tłumacząc opisy z angielskiego,był też młody pan,który robił
      obrusy na drutach.Może się odezwą.
      Jednym ze sławniejszych jest pan z USA - ma bloga,piękne rzeczy robi
      i projektuje.
      Witamy w klubie i do dzieła!
    • kasikk_29 Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 19.11.09, 00:19
      mam trochę czasu
      napisz na gazetową, to może się jakoś umówimy smile
    • truscaveczka Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 19.11.09, 09:45
      Nie jesteś jedyny smile Mamy już Przemka i Zygfryda, pewnie i inni panowie by sie
      znaleźli smile A dzierganie jest super, czytuję specjalne forum dla panów o
      dzierganiu (amerykańskie chyba) smile
      Powodzenia!
      • ewcia111ks Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 19.11.09, 11:42
        Jest jeszcze Kris a tu masz linki do blogów owych Panów
        szydekoweinspiracje.blox.pl/html
        szydelko-i-druty.bloog.pl/
        koronekczar.blox.pl/html
        i jeszcze Pan zza granicy
        queerjoe.blogspot.com/
    • weisefrau Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 19.11.09, 12:52
      Witam. Umiejętność robienia na drutach nie jest uwarunkowana genetycznie. Mój
      wuj haftuje i dzierga, znajomy mamy dziergał bo chciał mieć odzież na siebie a
      nie mógł kupić - miał 1,99 wzrostu. Trzeba mieć tylko druty, włóczkę i chęć. W
      sieci znajdziesz wszystko, ale wygodniej się z książki uczyć albo od kogoś. To
      nie jest wiedza tajemna.
    • przemek9066 Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 19.11.09, 21:47
      Eeeee... Robótki na drutach to nic trudnego ! smile
      Czysta przyjemność i zabawa ! smile
      Dziewczyny mnie tu już wymieniły
      Przemek - www.Szydelko-i-Druty.bloog.pl
      Wpadaj, pisz, na e-maila, chętnie Cię pokieruję smile
    • kasikk_29 Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 20.11.09, 09:52
      ktoś mówił, że robótki na drutach to niemęskie zajęcie?
      pozwalam sobie na link do blogu koleżanki:
      mao1.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?397778
      na dole postu
      po prostu mnie rozwaliło smile
    • zettrzy Re: Kurs robienia na drutach - prośba faceta 21.11.09, 12:08
      hue hue... jak to czasy sie zmieniaja...
      jeszcze 300 lat temu dzianiny byly domena wylacznie meska i uznana powszechnie
      za niestosowna dla kobiet... a wyrobem np. ponczoch na drutach czesto gesto
      zajmowali sie - kto by pomyslal - zolnierze w marszu; w ogole robotki podczas
      spacerow lub ze tak powiem w ruchu byly popularne wsrod ludnosci Szkocji i wysp
      Szetlandzkich jeszcze w poczatku ubieglego wieku
      no ale, mamy poza soba ruch sufrazystek i emancypantek i obecnie to panowie
      musza walczyc o prawo do robotek recznych...
      znalam osobiscie dwoch dziewiarzy - Klaus z Zamartu i Lee z Lee's Yarns, obaj
      prowadzili sklepy z wloczkami i byli bardzo dumni ze swoich wyrobow; Lee, do
      tego, nie byl ponad sciaganie wzorow od klientek, jak mu jakas technika wpadla w
      oko wink
      no i mialam paru uczniow w latach pracy w Zamarcie - tez kazdy z nich zaczynal
      od mowy wytlumaczeniowej ("chce te ocieplacze zrobic sam bo zadne gotowe na mnie
      nie pasuja", no myslalby kto big_grin ) a potem robili takie np. zakardy ze az mi bylo
      zazdrosc ze sama ich nie wydziubdzialam wink
      jak masz watpliwosci poszukaj w bibliotece lub internecie czegos o niemieckich
      dziewiarzach w XVI i XVII wieku - az sie zdziwisz jakie to bylo macho zajecie

      ps. Annie Proulx w bodajze Shipping News tez cos napomyka o dziewiarzach, ale
      kanadyjskich i wspolczesnych - ponoc zarabiali na zycie jako kierowcy ciezarowek
      i szczytem szyku bylo wsrod nich zrobic np. caly kardigan na parodniowej trasie
Pełna wersja