Pytanie o napy

21.05.04, 13:21
Jeszcze jedno pytanko mnie nurtuje:
Czy gdzieś w sklepach w internecie widziałyście może napy? Albo w naturze?
Chodzi mi o takie małe jak w ubrankach dziecięcych. Wiem, że we Wrocławiu
można na hali targowej zostawić ciuszki i Pani nabije je, ale wolałabym nie
dopłacać za dużo. Kupiłam raz takie napy w paczuszce, są produkcji czeskiej.
Czy gdzieś bliżej granicy południowej można je łatwiej dostać? We Wrocławiu
bywają tylko w jednym sklepie - przynajmniej ja je widziałam w jednym - na
Podwalu. Może w tej "Niteczce" na Kołłątaja? Nawet nie wiedziałam o takim
sklepie, a nie powiem chodzę tam dość często... No ale adresik już mam choć
żałuję, bo dziś raczej nie dam rady zobaczyć jak Panie tam szydełkują!

A swoją drogą może zrobimy wątki o pasmanteriach w poszczególnych miastach i
będziemy je na bieżąco uzupełniać, bo one ciągle powstają i upadają. Co
myślicie o tym? Warto czy nie?
    • malgoha1 Re: Pytanie o napy 21.05.04, 15:16
      U nas w Pszczynie są, ale myslę że nie jest to kwestia położenia przy granicy
      tylko pasmanterii w której jest dużo takich drobiazgów.Paczuszka 8zł-10 szt. U
      mnie są dwie pasmanterie od lat nic nie powstałosad ale też nic nie upadłosmileW
      domu mam nawet przyrząd do nabijania.
      • wroc.aga Re: Pytanie o napy 21.05.04, 23:10
        Kupiłam dziś napy, w Niteczce właśnie, ale to urządzonko to masz takie
        plastikowe? Czy takie fachowe?
        Co do odległości od granicy, to pewnie tylko cena zależy, bo ja zapłaciłam za
        takie w paczuszce 1,5 zł za komplecik + za to urządzonko. Te w Niteczce po 0,8
        zł, ale nie wiem czy one będą pasować do tego plastikowego urządzonka.
        A tak dziś pomyślałam, że za moich czasów we Wrocławiu - bo ja tu jestem
        przybyszem ze Śląska (Wodzisław Śl.) - upadło już kila. Fakt, powstają nowe,
        tylko nie zawsze o tym wiem(smile Od 1 czerwca ma być nowa pasmanteria gdzieś na
        ul. Św. Antoniego- tak słyszłam, jeszcze nie mam jak sprawdzić.

        A JAKIE CUDA TE PANIE NA TYM POKAZIE TAM SZYDEŁKOWAŁY I RĘCZNIE WYRABIAŁY!
        BOŻE, OKO MI ZBIELAŁO!
        • bomasta Re: Pytanie o napy 24.05.04, 22:01
          Mozna dowiedziec sie więcej na temat tego pokazu i tych cudowności ?
          Bożena
          • wroc.aga pokaz 25.05.04, 14:26
            Bożenko!
            Nie powiem - poszłam tam specjalnie tego dnia, żeby choć zobaczyć, ale wiesz z
            15-miesięczniakiem na ramieniu nie da się uczyć. Ale były tam panie, które
            siedziały sobie przy stoliczku i "nauczały się". Czy się nauczyły to druga
            sprawa smile)))
            Te koroneczki to istne cuda były, takie fikuśne i różnorodne! Robótki robią
            wrażenie bardzo pracochłonnych.
            Zainteresowała mnie jedna technika robótek ręcznych. Może mnie oświecicie co to
            było:
            Wałek, który wyglądał jak poduszka - taki miękki. Na to przypięty wzorek
            skopiowany skądśtam, taki na kartce. W tym wypadku był to motyl. Pani wpięła
            szpileczki w brzegi odwłoku motyla i zaczęła... Rany, jak to opisać? Są sobie 4
            szpuleczki nici (a może 6)? I pani tak przeplatała te szpuleczki i tworzyło się
            coś w rodzju plecionki, ale nie takiej jak zwykła tkanina. No niesamowite dla
            mnie to to, że szło jej to tak sprawnie i szybko! No wiem, nie mam daru do
            opisywania, ale może któraś z Bractwa Szydełkowego poznała po tym opisie o co
            chodzi? I teraz ładnie nam to opisze jak Pan Bóg przykazał?

            Szkoda, że nie mięli jakichś ulotek.
            Z tego co słyszalam to w czerwcu mają być znów we Wrocławiu.
            • malgoha1 Re: pokaz 25.05.04, 17:35
              To chyba nazywa się koronka klockowa, ale to tylko moja teoria. Małgocha
              • wroc.aga Re: pokaz 25.05.04, 17:40
                Ach to to jest ta technika! Czemu klockowa? Dla mnie była wałkowa smile))
                Fenomenalna! Ach gdyby Jaś był większy i nie plątał się w tych szpulkach!
                • malgoha1 Re: pokaz 25.05.04, 18:25
                  Te szpulki to właśnie klocki, ale głowy nie daję.
                  • bomasta Re: pokaz 31.05.04, 20:10
                    Wiecie zaskakuje mnie ta różnorodność . Szydełko czy druty to takie bardzie
                    powszechne ale klockowe to raczej z tradycji ,z domu . W każdym razie posiadam
                    stareńką książkę ze wzorami koronki klockowej ,oddam w dobre ręce bo ja się
                    tego miałam nauczyć ale zabrakło motywacji .
                    Bożena
        • malgoha1 Re: Pytanie o napy 24.05.04, 23:21
          To urządzonko jest metalowe składa się z trzech części to tak jakby negatyw
          napy, ale na wielce fachowe to raczej nie wygląda, też dostałam to z kompletem
          zatrzasek.Małgocha
    • bomasta Re: Pytanie o napy 21.05.04, 19:44
      W moich stronach to zaprowadziłabym Cię do kilku sklepów . Z napami miałam
      doczynienia raz kiedy uszyłam z Pramo mężowi kurtkę i dałam do nabicia w
      sklepie gdzie szyją torby,robią obroże dla psów itp. Napy były świetne bo nie
      rdzewiały a zapłaciłam grosze . Może spytaj w podobnym miejscu o taką usługę
      bo oni mają duzy wybór wzorów i kolorów a i założenie tez wymaga pewnej
      wprawy .
      Bozena
    • niemyjska29 Re: Pytanie o napy 31.05.04, 14:04
      TAKIE MAŁE NAPY TO TZW SPRINGI-SPRAWDZIŁAM SĄ SWIETNE DO BODY DZIECIĘCYCH.
      POTRZEBNA JEST JESZCZE TAKA MAŁA BIAŁA(?) NIE WIEM CO, W KAŻDYM RAZIE TYM SIĘ
      ZATRZASKUJE NAPY NA MATERIALE. MATKA POLKAsmile)
    • niemyjska29 Re: Pytanie o napy 31.05.04, 14:04
      A I SA W PASJI (NIESTETY WARSZAWA)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja