(OT nr 1) już nie jestem rusałką :(

03.06.04, 15:40
...bo obcięłam włosy (chyba muszę zmienić zdjęcie na stronie...) i mam teraz
takie krótkie jak Małgocha albo Kasia (LH) Znów się nie udało sad bo moje
włosy jak są długie to nie umieją się zachowywać. Pocieszam się na różne
znane mi sposoby (...)
    • malgoha1 Re: (OT nr 1) już nie jestem rusałką :( 03.06.04, 16:02
      Pocieszę cię : odrosną bo taka ich natura, zaoszczędzisz na szamponie, będziesz
      krócej suszyć, bedzie Ci chłodniej w upały smile no widzisz same zalety.Małgocha
      • lady_huncwot Re: (OT nr 1) już nie jestem rusałką :( 03.06.04, 16:24
        Długie (w czasie) noszenie tej samej fryzury w pewnym momencie robi się nie do
        zniesienia i po prostu trzeba co czasem zmienić, no nie?
        (ja po dziesięciu latach upartego farbowania na jasny blond wróciłam do
        własnego koloru - żeby się nim nacieszyć zanim nie zacznę siwieć wink
        k.
        • kajmy Re: (OT nr 1) już nie jestem rusałką :( 03.06.04, 19:12
          A ja od lat szkolnych zawsze mam krótkie włosy i bardzo dobrze się z nimi czuję.
          Zaś z powodu uporczywie wdzierającej się siwizny już 8 lat temu zaczęłam
          farbować włosy, żeby wrócić do własnego koloru i się nacieszyć,że aż tak stara
          na jaką wyglądam nie jetem.
          Pozdrawiam
          Krystyna
          • lylith Re: (OT nr 1) już nie jestem rusałką :( 03.06.04, 19:41
            ja tez od baaardzo dawna mam bardzo krotkie wlosy i juz chyba nigdy nie
            zapuszcze. za duzo plusow ma taka fryzura:
            - zero suszarek
            - nawet nie wiem czy mam w domu grzebienwink
            - nic nie wlazi mi do oczu i do ust i nie przykleja sie do blyszczyka
            - po zdjeciu czapki nie mam na glowie 'gniazda'
            - odpada ukladanie
            - po wyjsciu z wody nie wygladam jak nimfa blotna brodzacawink
            - nie musze sie zastanawiac, czy loczki i gzywka sa modne w tym sezoniewink
            - mozna uzywac zwyklego szamponu babmino dla dzieci (super!), zamiast:
            wygladzajacych, podnoszacych u nasady, nadajacych puszystosc, i innych
            - to samo z odzywkami (moje wlosy przez kilka lat nie widzialy odzywki, bo nie
            potrzebowalywink
            - nie ma rozdwojonych koncowek
            - itd, itp..smile

            same plusysmile
            poza tym krotkie fryzurki sa bardzo twarzowe.
    • malgoha1 Re: (OT nr 1) już nie jestem rusałką :( 03.06.04, 19:49
      Widzisz Justyno same plusy. Czekamy na nowe zdjęcie na Twojej stronce!
    • ka_thy Jak ja bym chciała miec długie włosy.... 04.06.04, 08:33
      Zawsze marzyłam o długich włosach, ale natura obdarzyła mnie włosami cienkimi,
      które nieco dłuższe sprawiaja wrażenie jeszcze cieńszych, rzadszych i w ogóle
      beznadziejnych. Ale tych włosów jest tylko pozornie tak mało bo nawet lekka
      trwała zawsze powodowała, że na głowie stała mi wielka szopa bo nagle robiło
      ich się tak duzo, że nie mogły sie pomieścić smile) Od dawna więc obcinam się na
      krótko (ale nie bardzo krótko), a włosy muszą być dobrze wycieniowane, zeby sie
      odpowiednio układały.
      • bomasta Re: Jak ja bym chciała miec długie włosy.... 04.06.04, 20:07
        Mam na zmianę to bardzo,bardzo krótkie to takie do ramion . Rosną mi chyba
        szybciej niz innym ,bo gdy miałam krótkie ,co trzy tygodnie obcinałam . W
        salonach Laurenta (ciechanów ) ,dziewczyny obcinają super za niewielkie
        pieniadze (ok.35 zł) zależy co się z nimi dalej robi . Ale wtedy miałam z nimi
        masę roboty (jasna blondynka z cienkimi włoskami),rano mycie odżywki ,pianki i
        tp. a teraz mam dłuższe do ramion ,wycieniowane ,myje co drugi dzień ,zero
        suszarki ,pianek itp czasami galaretka z siemienia lnianego dla połysku i
        pełen luz jak w piosence Kuby Sienkiewicza " idzie ciotka ,idzie calkiem bosa
        długie .........la la la
        • jolate Re: Jak ja bym chciała miec długie włosy.... 04.06.04, 22:02
          Całe lata nosiłam długie włosy , już nawet nie pamiętam ile lat ,czułam się z
          nimi dobrze choć nie każdemu się to podobało.Robiłam ze swoimi włosami różne
          dziwne rzeczy - farbowałam ,robiłam trwałą ,ale rzadko obcinałam na krótko.
          Włosów ,że tak powiem ,ci u mnie dostatek ,więc te wszystkie eksperymenty na
          nich wykonywane nie spowodowały zmniejszenia ich objętości , w pewnym momencie
          nie mogłam sobie już z nimi poradzić i po prostu je obcięłam - dziewczyny jaka
          ulga !!! Nie trzeba pleść warkocza , nie trzeba wymyślać fryzury , nakęcać na
          jakieś wałki - ogólnie LUZ wystarczy mała szczotka ,lub grzebień jadne
          przeczesanie i fryzura gotowa !
          Justynko - włosy krótkie to wygoda , człowiek młodziej wygląda( to dotyczy
          mojej osoby ) lepiej sie czuje , zresztą psychika kobiety wymaga takich zmian .

          Pozdrawaim Jola-te
Inne wątki na temat:
Pełna wersja