na lewo po norwesku

07.10.12, 18:13
Wyczytalam u Kroliczycy, ze robi oczka lewe metoda norweska (pokazala nawet filmik), bo tak wychodza jej ciasniejsze oczka lewe, z czym wczesniej miala problem. Ja tez takowy mam wiec sprobowalam...ha! Machania troche jest, bo to nowe i inne i itd. Jak uczylam sie po kontynentalnemu (bo ja heretyczka z urodzenia), to tez gderalam, ze dziwnie jakos.
Mam wrazenie ze Kroliczyca ma racje, oczka lewe sa ciasniejsze a dzianina mniej "rozlazla", taka bardziej zwarta, bo ciasniejsze te lewe.
Czy Wy probowalyscie na lewo tak po norwesku? Jakie macie wnioski? Robicie ta metoda nadal?
Ja chyba pomacham nia dluzej.
Pozdrawiam
    • sea8 Re: na lewo po norwesku 12.10.12, 09:59
      Na początek link, żeby było wiadomo o czym mowa
      kruliczyca.blogspot.com/
      Ta metoda na pewno ściaśnia robótkę, ale jak dla mnie zbyt pracochłonna. Chyba by mnie ręce bolały od takieglo wywijania drutami. Jeżeli jednak ktoś robi luźno tak, że oczka się rozłażą, to jest jakieś rozwiązanie.
      pozdrawiam
      sea8
      • valla-maldoran Re: na lewo po norwesku 12.10.12, 22:33
        Straszne zawracanie tyłka z tym machaniem.
        Jak mi robota wychodzi za luźna, to biorę cieńsze drutysmile

        ps. nie wiem po jakiemu robię - prosto, szybko i wygodniesmile
    • duende2 Re: na lewo po norwesku 14.10.12, 00:28
      Ja czasami tak robię pojedyncze ściągacze - oczka wychodzą bardziej równe niż w tradycyjnej robótce. Jest czasochłonny, więc zwykły ścieg dzianinowy dziergam normalnie, ale przy ściągaczach (zwłaszcza dla cienkich włóczek) jest niezastąpiony
    • viola0507 Re: na lewo po norwesku 15.10.12, 10:19
      No tak, cala ja... pamietalam zeby wstawic link ( przeciez od tego sie zaczyna) i psia kosc nie zrobilam tego, skleroza czy co tam jeszcze, przepraszam.
      Machania troche jest przy tej metodzie ale po "wprawieniu sie" idzie zupelnie fajnie. Ja robie luzno wiec dla mnie ta "machana metoda" napewno bedzie przydatna.
      Ja tez cale lata nie wiedzialam, ze jest wiecej sposobow dziergania, myslalam, ze moj jest jedyny i uniwersalny. Z internetu dowiedzialam sie o heretyzmie, kombinowaniu itd.
      Poprobowalam wszystkiego chyba oprocz tylko angielskiego sposobu ...nie idzie mi tak za diabla i juz.
      Pozdrawiam viola
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: na lewo po norwesku 15.10.12, 13:05
        nie martw się brakiem linka - i tak byłaś mi natchnieniem wink
        strasznie smyśne te lewe norweskie, ale zamierzam ich się nauczyć, bo mi się spodobały bardzo
    • pixiemouse Re: na lewo po norwesku 03.12.12, 10:45
      To teraz ja, Kruliczyca, się wypowiem.
      Istotnie, trochę jest zawracania głowy z tymi norweskimi, ale gdy mam w robótce kombinację oczek prawych i lewych w jednym rzędzie, to się już nie zastanawiam i dłubię te norweskie. Różnica w wyglądzie między normalnym a norweski oczkiem jest kolosalna (zwykłe lewe wychodza takie tego, rozlazłe...
      Jednak przy dżerseju (prawym) to zbytnie zawracanie głowy jest i lewe przerabiam "normalnie".
      • viola0507 Re: na lewo po norwesku 03.12.12, 19:09
        No Kroliczyco kochana, znalazlas we mnie nasladowczynie.
        Nie wiem, czy z tym zawracaniem glowy (po norwesku rzecz jasna) to tak do konca prawda.
        Powiedzialabym raczej, ze te lewe norweskie oczka sa jak krok taneczny a normalne jak ...normalne hahahaha.
        Ja lubie je robic, sprawia mi to frajde, czuje sie jak dyrygent hahaha.
        Dziekuje.
    • weisefrau Re: na lewo po norwesku 04.12.12, 09:16
      Mnie lewe wychodzą jakimś cudem ściślej niż prawe, a robię jak babcia i matka Burda nauczyły.
      Nie kumam tej norweskiej kombinacji za nic.
    • vichta Re: na lewo po norwesku 05.12.12, 17:57
      Filmik obejrzalam i musze stwierdzic, ze dla mnie to jakos sensu nie ma. To, czy oczko jest scisle czy rozlazle, zalezy od ostatecznego dociagniecia nitki przerobionego juz oczka na prawym drucie, a nie od tego ile "tanecznych" ( smile spodobalo mi sie okreslenie) ruchow sie wykona przerabiajac je. Poza tym, nie wiem dlaczego autorka do lewych oczek zrzuca nitke z palca lewej reki. Wydaje mi sie, ze wlasnie dlatego oczka moga sie rozlazic. Ja caly czas trzymam nitke nawinieta na palec (nawet dwa razy, bo latwiej jest kontrolowac scislosc robotki) i tylko przesuwam palec w swoja strone, przerzucajac nitke na przod robotki. No, ale to oczywiscie sprawa osobistych preferencji.
    • basiaurban Re: na lewo po norwesku 06.12.12, 20:05
      Wzorując się na filmiku przerabiam w obecnej robótce - i osobiście nie widzę żadnej różnicy pomiędzy tym norweski dzierganiem a kontynentalnym.
      • justyna.ada Re: na lewo po norwesku 11.12.12, 13:17
        Taak, ja dziergam kontynentalnie i heretycko cale zycie robotkowe, i nitki nie owijam wokól niczego, poza tym ze lezy ona bardzo blisko robotki na palcu, i trzymam ją pozostalymi palcami lewej reki. I wychodza mi bardzo rowne oczka nie rozlazle. (znaczy się, ortodoksyjne oczka Matki Burdy tez robie czasem.) A ta metoda to niepotrzebna komplikacja dla mnie smile))))) no ale to rzecz indywidualna...
Pełna wersja