ninga
28.10.04, 20:36
Bardzo niemarwo idzie nam to umawianie. A w końcu Małgocha nie będzie w tej W-wie wiecznie i biorąc pod uwagę powód jej pobytu w stolicy trzeba jej nie życzyć by jak najszybciej ze zoperowanym, zdrowym dzieckiem wróciła do domu.
Ale póki co jest jeszcze (jak zrozumiałam) w przyszłym tygodniu w W-wie.
Co myślicie o spotkaniu w II połowie tygodnia (jak minie czas latania po grobach?
Kalina