Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami koty

07.02.05, 21:52
wzięły się do robót ręcznych. Wyciągnęły z pudełka, rozwinęły i dokładnie
splątały ze sobą trzy kłębki włóczki, i to w tym samym kolorze...
Auuuuuuuuuuu! Czy za zabicie kota idzie się siedzieć? A nieletniego kota? Do
ilu lat kot jest nieletni? (Te mają pięć miesięcy.)

Zaczęłam zwijać, ale łajdaki rwą się do pomagania...

    • ola46 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 07.02.05, 22:03
      ....... a może chciały Ci pomóc, albo wymyśliły jakiś ciekawy wzorek, a Ty na
      nie warczysz - hehehe...
      One nie winne tylko Ty bo źle schowałaś koleżanko...
      Życzę miłego rozplątywania, pozdrawiam Ola
    • malgoha1 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 07.02.05, 22:22
      Ciesz się, że nie wzięły sie za komputer .Za zabicie kota idzie się siedzieć, a
      za zabicie kota nieletniego ( a ten na pewno jest nieletni)idzie się na
      odstrzał smile))
      Miłośniczka kotów, a w szczególności dachowców.
    • rennie77 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 07.02.05, 22:23
      To moze zabawne i nie do konca prawdziwe spostrzezenie, ale... Ostatnio
      zaczelam przegladac angielskojezyczne blogi tematyczne dotyczace robotek na
      drutach (mozna tam czasem znalezc darmowe i bardzo fajne projekty, a takze
      porady).
      Nie uwierzycie moze, ale z tego co widze, prawie kazda bloggerka ma kota badz
      koty ;]. Ja akurat mam psa, ale pies to prawie kot ;].
      • ajlii Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 07.02.05, 23:01
        A jaki wyrok dla piesa, za zniszczenie... hmmm... kilogramów dobrej włóczki???
        Mój kundel zasłużył chyba na dożywocie... ze mną wink
    • lady_huncwot Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 07.02.05, 23:15
      ani chybi zimno im wink
      za karę zrób im po sweterku we wzorek białych myszek...
    • whiskey8 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 08:35
      moje koty nie dość że włóczki kradną , to jeszcze na dodatek psa męczą
      a po poważnej rozmowie przeprowadzonej z nimi przez moją córkę rozsypały
      wszystkie druty.
      • ksantypa30 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 10:47
        ja mam swinkę morską smile i własnie kilka dni temu odkryłam że wygryzła dziurę w
        kartonie gdzie mam gazety i pośrutowała częśc gazet ( dobrze że głównie rogi)

        może dozywocie z Waszymi kotami??
        • rennie77 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 11:02
          Ja mam psa obrazalca i na dodatek dwa bardzo aktywne szynszyle. Uwierzcie mi,
          ze tez mozna zwariowac. Szynszyle zawsze "wzorkuja" wszystko co nadaje sie do
          jedzenia... Gazety takze je interesuja, ale niekoniecznie je czytaja.
          Wszystkie trzy zwierzaczki wloczke i druty traktuja nieufnie, wiec przynajmniej
          tutaj mam spokoj.
        • lady_huncwot Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 12:23
          Ksanty, witaj w klubie!
          Ja też mam świnki (dwie), bardzo milutkie z nich futrzaki.
          Jednej z nich udało się przegryźć włóczkę kiedy biegały po podłodze a ja
          siedziałam obok nich robiąc na drutach smile
          • ksantypa30 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 12:51
            mojej nawet za karę nie można zamknąc w klatce bo Junior ma dobre serduszko i
            zaraz wypuszcza.
            Zresztą większe szkody od świnki poczyniła mi ostatnio teściowa, przez
            przypadek spruła pół poncha...i co z nia zrobić??
            • rennie77 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 12:54
              Dyplomatycznie nie odpowiem ;].
              Moze jak sprula to niech teraz naprawi szkode?
    • eirenne Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 13:10
      Moja wspaniała psica będąc jeszcze psim dziecięciem bardzo usiłowała mi pomóc we
      wszelkich robótkach ręcznych, a motki włóczki szczególnie działały na jej
      wyobraźnię... Pewnego wieczoru rozłożyłam się z całym włóczkowym bogactwem na
      dywanie aby je uporządkować, pozwijać... Jimbo byla szalenie zainteresowana,
      szczególnie podczas zwijania kłębków, w końcu czy moze być coś ciekawszego dla
      szczeniaka od miękkiego "czegoś" toczącego się po podłodze? Jednak grożenie
      palcem pomagało i pies zachowywał spokój, łypiąc jedynie ślepiami... W pewnym
      momencie wyszłam do łazienki, zostawiając inwentarz tam gdzie był. Nie było mnie
      jakieś 3 minuty... Po powrocie znalazłam motek ZUPEŁNIE rozwinięty i dokładnie
      rozwleczony po CAŁYM dywanie i Jimbo pośrodku szalenie zadowoloną z siebie big_grinDD
      Nie powiem, co zrobiłam tej małej oszustce, która tyle czasu zwodziła mnie
      anielskim spojrzeniem i machaniem ogonka, by potem w pare sekund dokonac aktu
      zniszczenia, ale pierwszy raz widziałam zdziwionego psasmile
      I jest to jedyna nauka, którą zapamiętała aż do dzisiaj... smile
      • ksantypa30 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 13:28
        jeszcze jak mieliśmy psa miałam podobną sytuację z tym że dostała w pracy na
        imieniny kwiatka, na którego polowałam od dłuzszego czasu, przyniosłam go do
        domu i tez poszłam do WC, po wyjściu zobaczyłam tylko doniczkę i ziemię
        rozsypaną po całym pokoju..z kwiatka nie było co zbierać. Zresztą o naszym psie
        moznaby długo opowiadać smile ale to chyba kazda z Was mogłaby smile
        • malgoraptor Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 08.02.05, 19:11
          Włóczkę uporządkowałam, a koty ukarałam najsurowiej jak potrafię: przez cały
          wieczór, kiedy podchodziły do mnie, patrzyłam groźnie i dmuchałam im w
          pyszczki. Nie lubią tego. Chyba czuły się dość niepewnie.

          A w ogóle to nie są moje koty.
          Ja mam psa, rasy "7 kwiatów" oraz kotkę i do tego wynajmuję mieszkanie. Koty
          trafiły do mnie 2 tygodnie temu, z warunków tragicznych, gdzie były
          niedożywione i niedoleczone. Żal mi ich było i zdecydowałam się zabrać i
          umieścić w ludzkich warunkach. Muszę znaleźć im dom.

          A może któraś z Was zna kogoś, komu brakuje do szczęścia dwóch pięknych, rudych
          kocurków? Jeden jest miedzianorudy, a drugi złotorudy, są oswojone z psem,
          psocą umiarkowanie (kłębki, doniczki, zasłonki - standard, lubią też pisać na
          klawiaturze bezwzrokowo). Tresują moje stare psisko: bawią się jego zabawkami,
          wyjadają mu z miski... (posłanie obronił).


          • malgoraptor Dopiszę tylko szybciutko: kotki mają już domy! 10.02.05, 21:44
            Dałam ogłoszenie na forum kocim i ogólnozwierzęcym i bardzo szybko znalazły
            nowe rodziny, jeden nawet będzie miał ogródek. Szkoda tylko, że musiałam je
            rozdzielić, ale life is brutal, za 3 dni przyjeżdża właścicielka (mojego)
            mieszkania.
            Przepraszam, że na forum robótkowym rozpisuję się o kotach, ale to są pół-
            persy, czyli pół-angory, a angora to przecież szlachetna wełna, a więc prawie w
            temacie...
            M.
    • mysza36 Re: Ja sobie czytam forum, a za moimi plecami kot 10.02.05, 21:23
      Mój pies jest już za stary i nie chce mu się bawic w "zaplątywanie nitek".Ale
      jak kiedyś był szczeniaczkiem to pod moją nieobecność "obczytał" wszystkie
      gazety jakie miałam.Nadawały się tylko do wyrzucenia.
      Ale teraz mam zbója,który lubi mi podkradać motki i chować pod szafę i to w
      najgłębszy kąt.To chudy tchórzofred-zbój.
      Pozdrawiam wszystkie zwierzaki-miłośniczka wszystkich czworonogów Grazyna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja