Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie?

17.02.05, 08:05
Witam!

Robię bluzeczkę na szydełku i ciągle pruję! Najpierw zrobiłam plecy, okazało
się, że za wąskie - sprułam. Potem dekold zrobiłam za mały, też musiałam
spruć (na szczęście nie całość). Wczoraj skończyłam rękaw, przyszyłam do
reszty i stwierdziłam, że jednak będzie za wąski. Cholerka! Nie robię dla
siebie, tylko dla kuzynki na osiemnastkę i muszę zdążyć (za tydzień ma
urodziny), a ja ciągle pruję! Ufff! Wyżaliłam się... smile
    • ksantypa30 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 09:45
      oj ostatnio prułam
      robię top z przyszywanymi miseczkami stanika i miałam problem z wyrobieniem
      wycięcia miedzy miseczkami.... na szczęscie 4 próba była udana
      potem prułam szycie bo okazało się, że zszyłam top prawą stroną do środka

      na szczęście jestem już na obrabianiu brzegów
    • ninga Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 10:35
      Ciągle - a to za wąskie, a to za szerokie, a to kilka rzędów wcześniej coś te
      oczko wyszło za duże, a to jednak nie ten wzór.
      A na koniec i tak zawsze jest coś nie tak i mam siwadomośc, że mojej babci
      wychodziło jakoś lepiej.
      Kalina
      • ksantypa30 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 11:08
        NIe dość że moje babci wychodziło lepiej to jeszcze po ukończeniu danej rzeczy
        stwierdzam, że na wzorze wyglądała ładniej....i ładuję do szafy na dno
    • kajmy Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 11:31
      Owszem, ale już się przyzwyczaiłam do tego. Kiedyś w takich wypadkach potrafiłam
      odstawić druty na wile miesięcy. Teraz już nie daję za wygraną. Pruje tak długo,
      aż jest dobrze.
      Pozdrawiam Krystyna
    • malgoha1 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 12:08
      Duchem jestem z Tobą, mój rekord 8 razy pruta czapka, ze nie wspomnę o
      innych "drobiazgach" , ale my perfekcjonistki tak mamy musi być idealnie albo
      sio na dno szafy.
      Małgorzata
      • rz3nia Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 16:29
        Oj pruję, pruję!Przedostatni swetr aż trzy razy ( w całości),gdyż w przymiarce
        stwierdziłam, że źle w nim wyglądam...w ostateczności zrobiłam go i nadaje się
        do ubrania.(mąż twierdzi, że u mnie prucie to normalne).Już nie wspomnę,że
        zdarza mi się pruć w trakcie roboty najczęściej nie podoba mi się wtedy wzór-
        chociaż na obrazku wyglądał bardzo ładnie. Ale grunt to się nie poddawać!!!
        Pozdrawiam i życzę rzadkiego prucia.
        Marzena
    • ja243 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 12:22
      Chesz się pośmiać? Ja teraz robię poncho dla dwuletniej damy - nic
      prostszego... Otóż prułam już 5 razy, bo mi "przyrastało" nie w taki trójkąt,
      jak chciałam...
      • anilorak666 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 12:57
        smile Jak miło, myślałam, że tylka ja tak pruję w kółko. Pocieszyłyście mnie.
        Dzięki Wam może już nie będę deptała i skakała po róbótce ze złości...
    • xena26 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 15:56
      Raz robiłam sweter dla męża, zrobiłam tył i przód. Okazało się, już nieistotne
      dlaczego, że trzeba było spruć cały przód, więc prułam ze łzami w oczach. Kiedy
      już skończyłam okazało się że sprułam tył, który oczywiście był dobry,
      buuuuu... Trzeba było zaczynać wszystko od początku. Kiedy sweter był już w
      końcu gotowy okazało sie, że mężowi się jednak NIE PODOBA. Więc sprułam cały.
      Na szczęście koniec tej historii jest szczęśliwy bo zrobiłam mu sweter w którym
      chodzi jak przysłowiowy wół w skórze, hahahaha.
    • eirenne Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 16:04
      Bardzo rzadko pruję... Ale bynajmniej nie dlatego, że od razu mi rewelacyjnie
      wychodzi. Dla mnie prucie to zakłócenie procesu tworzenia, to tak, jakby dziecku
      kazać odmłodnieć o pare lat, bo wyrosło nie takie jak trzebawink No wieeem, że to
      głupio brzmismile))
    • rennie77 Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 16:20
      Ja nie pruje, mam za to klopot z konczeniem raz zaczetej pracy. I tak mam w tym
      momencie w domu ze 3 swetry w roznym stadium rozwoju, rozpoczety szalik i kilka
      rekawiczek... nie do pary ;]. Zazwyczaj trafiam na jakis super wzor, ale robie
      go tansza, inna wloczka, no i efekt nie jest zadowalajacy, a do prucia jakos
      nie mam serca.
      No i jestem perfekcjonistka.. Jak cos nie wychodzi dokladnie tak jak sobie
      umyslilam, robotka laduje na dnie szafy i czeka na lepsze czasy.
      A te jakos nie nadchodza.

      Przepraszam, ze tak poza tematem, ale czy ktoraz z was otrzymala juz te
      bluzeczki od Bomasty???
      • eirenne Re: Grrrr.... czy Wy też tyle prujecie? 17.02.05, 16:25
        Ten wątek z bluzeczkami stał się nieaktualny parę miesięcy temu... chociaż
        dziewczyny nadal w nim piszą. Ja ich nie mam, bo gdy zaczęłam przygodę z forum
        to już było "po ptokach", zresztą nie byłam zainteresowana. Moze odezwij się na
        maila do którejś z dziewczyn, które pisały w wątku, ze dostały?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja