malgoha1
18.02.05, 14:39
Jadę na trzy dni do Krakowa bez męza dzieci. Żyć nie umierać. Będę buszować
po pasmanteriach, antykwariatach zaglądnę pod halę targową popatrzyć na stare
gazetki. Strzezcie się "krakuski" wykupię wszystko

)))
Pozdrawiam -dawna krakuska a obecnie pszczynianka
Małgorzata