Mam ochotę ponarzekać

20.02.05, 16:26
Znowu okazało się, że siła mojej identyfikacji z zaprzeszłym rozmiarem 36 jest
tak wielka, że oczy długo nie widzą tego co robią i prawie skończony tył
poszedł na frytki czyli do sprucia. Nie tylko trzeba zacząć od nowa ale i całe
misterne wyliczenie wzoru wzięło w łeb, bo przy innej liczbie oczek trzeba z
nowu to na nowo wykombinować. Jak by tego było mało, komputer mi siada, syn
nie ma czasu by go wpaśc i nareperować i cała ściągana w tym tygodniu muzyka
też uleciała w cybeprzestrzeń. Auuu ...... Kiedy przyjdzie w końcu wiosna?
Kalina
    • morgiana_le_fay Re: Mam ochotę ponarzekać 20.02.05, 16:32
      biedaku, pomysl sobie tak wiosna zaraz przyjdzie, identyfikacja z numerem 36 w
      koncu sie powiedzie big_grin a syn przyjdzie ci naprawic komputer. muzyke jeszcze
      ¨sobie sciagniesz nowa i lepsza a poza tym w koncu jest niedziela wiec glowa do
      gory!

      pozdrawiam serdecznie
      Kasia
    • agnieszkamat Re: Mam ochotę ponarzekać 20.02.05, 17:30
      Uśmiech to lekarstwo na wszystkie smuteczki duże i małe,co prawda dzisiejsza
      pogoda działa przygnębiająco ale....smilesmilenie przejmuj się rozmiarem,ja już dawno
      zapomniałam o malutkich rozmiarkach(chociaż nie noszę przesadnie
      ogromnych40/42jak się dobrze najem,zima mi służy mam naturę misia amciu amciu i
      pod kocyk)najlepsze lekarstwo to zrobić coś ekstra oczywiście na drutach albo
      szydełku założyć i powiedzieć głośno takiego super ciucha nie ma nikt i tak
      fantastycznie wyglądam TYLKO JA ,na mnie to działa rewelacyjnie i humor
      poprawia błyskawicznie
      pozdrawiam Agnieszka
Pełna wersja