jak ja to lubię...

15.03.05, 09:37
Obudzić się rano... zaparzyć świeżą kawę... usiąść sobie wygodnie na kanapie
(w ukochanej, mięciutkiej bluzie)... włączyć tv (a co tam wink... wziąć do rąk
druty, lub szydełko... i przez najbliższe pół godziny nie myśleć o górze
naczyń do mycia, praniu, nie zapłaconych rachunkach i tysiącu spraw
codziennych... po prostu siedzieć na kanapie, drutować, popijać kawę i
cieszyć się porankiem... smile)))
    • mimix Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 09:44
      ale Ci zazdroszczę !!!
      a ja od 7:30 w pracy i o robótkach narazie mogę tylko pomarzyć buuuu
    • malgunia Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 10:29
      ja tak mialam w swoim zyciu
      codziennie przez jakis czas
      Teraz kiedy czasu mi brak znow mi sie
      teskni do tych dni bez pracy,
      ale za to z drutamismile
      Jak to ktos zauważyl najważniejsze w robotkach jest
      systematycznosc, - codzinnie przynajmniej
      pol godziny dla siebie z drutami
      a potem trudno sie tegp przyjemnego nalogu pozbyc

      pozdrowienia dla wszystkich uzaleznionych od dziergania

      malgunia
    • madzioczka Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 10:29
      No to miłego drutowania!!!smile).... ja mam w domu małą chorą i moje wieczorne
      drutowanie tez stoi pod wielkim znakiem zapytania..... pozdr. Megi
      • maryna_cz Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 10:34
        Ajlii,nie grzesz i nie podpuszczaj.Ja od siódmej rano jestem w pracy,no czasami
        się zdarzy ,tak jak dzisiaj,że trochę później(nienormowany czas).Zastanawiam
        się nad metodą oli46,może tak wstawać o piątej? (jeszcze bym całą chałupkę
        przeleciała i coś podgotowała,ale pewnie cała reszta by się do tego
        przyzwyczaiła, i co?)
        Mary
        • mamiczu Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 20:06
          Ja tylko oczy otworzę(ok 7 godz) już łapię się za robótkę, w łóżku dziergam z
          kubkiem kawy u boku a po godzinie albo dwóch zrywam się do zajęć
          domowych.Najczęściej jestem sama w domu gra muzyczka....bardzo to lubię
          • inka-lublin Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 22:44
            ... a kiedy wy wstajecie ja najczesciej zasypiam po "dłubanej" nocce... wink
    • eirenne Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 10:31
      Ooo, mamy podobny rozkład dniabig_grin Z tym, że ja nie myślę o praniu, rachunkach i
      garach do mycia przez cały dzień, nie tylko ranowink No i nie robótkuję rano,
      tylko łażę po forachbig_grin
    • lilu_g Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 15:21
      ech... marzenia takie codzienne poranne dzierganie...
      5 dni w tygodniu praca, po pracy dziecko, obiad na następny dzień i
      inne "przyjemności" tego typu a o 22-23 oczy się zamykają. Weekendy jakoś takie
      zajęte, a jak trafi się dzień urlopu (tak jak jutro) to trzeba zajrzeć do
      przedszkola a i tak godziny w takie dni szybciej lecą. A właśnie może jutro
      przysiądę przy bordowej serwetce i przedpołudniowej kafce... pomyślę wtedy o
      innych dziergających (obyście czkawki nie dostały smile
      pozdrawiam

    • morgiana_le_fay Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 16:44
      jeeeezuuuu jak ja wam zazdroszcze big_grin ja o 0945 otwieram sklep i jak go zamykam
      to jest juz sliczna 1900, potem o 1939 pociag do domu i okolo 1950 jestem u
      siebie... tyle co zdaze porobic czasem w sklepie, jak nie ma ruchu, albo
      wieczorkiem w domku tongue_out. ale chcialabym ajlii tak jak ty... a na razie mam tylko
      jeden dzien w tygodniu wolny - poniedzialek tongue_out
    • malgoraptor Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 17:50
      Też tak robię. Do pracy wychodzę o różnych porach, ale wstaję codziennie o 7,
      bo pies musi wyjść. Po spacerku z nim jest Kawa, i Robótka, często też Wizyta
      na Forum. Uwielbiam te poranki w domu, czuję się taka uprzywilejowana. Jak
      pracowałam na etacie, marzyłam, żeby móc rano nie wychodzić od razu z domu, i
      marzenie mi się spełniło.
      • wife77 Re: jak ja to lubię... 15.03.05, 22:48
        nie mogę żyć bez drutów,sporo sweterkow zrobiłam w pracy pod ladą.Teraz jestem
        na wychowawczym i kiedy tylko dziecie sie bawi zaraz je łapie smile
        Zawsze wykorzystuję każda wolna chwilę,czy to u lekarza,czy w piaskownicy smile
        Kacperek jest za mały by lato spedzić na podwórku z drutami ale w przyszłym
        roku napewno.
        Ogladanie filmu zz pustymi rękami to dla mnie zbrodnia smile
    • karolcia666 Re: jak ja to lubię... 17.03.05, 13:18
      Zazdroszczę Ci, ponieważnie ja muszę wstawać o 6.00 i pędzić do pracy.
      Gdybym jednak mogła rano przy kawce dziergać, bardziej zazdrościłabym tym, co
      pędzą do pracy, więc koło się zamyka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja