Czy któras z pań piszących tutaj nie wie...

16.09.05, 23:23
Na początek muszę powiedzieć,że jestem szczerze zdziwiona,że w dzisiejszych
czasach,kiedy wszystko można kupić. aż tyle osób zajmuje się jeszcze tymi
rzeczami.To bardzo miłe,bo myślałam,że ja należę juz do tej wymierającej
grupy,którym jeszcze się chce.Bo jak wiele z Was nie tylko potrafię robić na
drutach i szydełku,ale pociąga mnie też haft krzyżykowy i Richelieu.I tu mam
pytanie,które trapi mnie od jakiegoś czasu.Właśnie,czy kóraś z pań nie wie
gdzie możnaby okazjonalnie sprzedać swoje wyroby,tak jak kiedys sprzedawało
się do Cepelii?.Nie myślę tu o zrobieniu na tym jakieś fortuny,ale może
udałoby się połączyć przyjemne z pożytecznym.Ponad 10 lat temu miałam wiele
chętnych pan na komplety:bieżnik+6serwetek haftowane Richelieu,ale potem
jakoś to się urwało.Sweterki na drutach tez robiłam dla chętnych.A może jest
więcej pań,które myślą podobnie,kto wie?
Jeśli ktos coś słyszał proszę niech się odezwie,a jak nie proszę chociaż o
wyrażenie waszej opinii o tym pomyśle.
Pozdrawiam serdecznie.
    • ajlii Re: Czy któras z pań piszących tutaj nie wie... 17.09.05, 09:07
      Moja koleżanka - artysta plastyk - sprzedawała swoje wyroby do Cepelii. Pamiętam tylko, że było bardzo dużo różnych wymogów do spełnienia w kwestii materiały, nici, wykończenia itp.
      Myślę że wogóle Cepelie są bardzo potrzebne. Widziałam niedawno czepce kaszubskie, dzieki koleżance pracujęcej w muzeum mogłam je pooglądać naprawdę bardzo blisko smile I niestety - choć są przepiękne, obecnie nie ma ani jednej osoby która by się zajmowała ich tworzeniem... Szkoda by polskie rzemiosło i wzornictwo zanikło. Często przeglądam swoją ulubioną książkę o strojach regionalnych, i zawsze zachwycam się - przede wszystkim haftami smile)))
      A co do nabywców: 10 lat temu nie było jeszcze zalewu made in china i made in india wink Zmieniła sie też moda, na rynku pojawiło sie wiele pism o urządzaniu wnętrz - a tam lansuje sie zupełnie inny styl wink
      Życzę powodzenia smile
      • maladanka Re: Czy któras z pań piszących tutaj nie wie... 17.09.05, 10:11
        allegro - to jedna droga,moze jakies galerie lub takie sklepiki
        tzw.artystyczne,albo stworzenie wlasnej stronki ze zdjeciami wyrobow
    • jotkal1 Aukcje internetowe 17.09.05, 11:12
      Oprócz wymienianego wyżej Allegro są jeszcze inne serwisy aukcyjne. Do
      bezpłatnych należą m.inn. polski eBay i Świstak. Ale tam trudniej jest sprzedać
      aniżeli na Allegro.
    • doona Re: Czy któras z pań piszących tutaj nie wie... 17.09.05, 23:51
      Witam. Z przyjemnością to przeczytałam, bo mam dokładnie to samo. Tak samo jak
      Ty, ok 10 lat temu robiłam wszelkie robótki, w moich swetrach chodzili ludzie,
      serwetki i bieżniki leżały na moim stole i moich znajomych, w ubranka mojej
      produkcji moja córka ubierała lalki, itp. Wtedy były modne swetry we wrabiane
      pejzaże, kwiaty, włóczkowe kapelusiki, widać to było na ulicy. Później, jak
      ktoś tu słusznie zauważył, zalała nas fala chińszczyzny, czyli naszą obecną
      sytuację podyktował nam rynek. Nie nasz rynek, tylko wschodni, ale sami na to
      poszliśmy. Bo taniej, bo szybciej, a że bez smaku i gustu - no ale wygodniej.
      Najlepszym przykładem jestem ja sama. Na "codzień" leży u mnie na ławie
      koszmarny firankowy bieżnik, na który ja nie mogę patrzeć, ale on schnie 2
      godziny i zawsze może być czysty, natomiast jak położę któryś z moich
      wyszytych, to wszyscy podziwiają, że takie coś jeszcze bywa w domach, i podoba
      im się. No ale później muszę go po praniu krochmalić i dłuuugo prasować. Tak
      oto z braku czasu (bo pracuję), podziwiam na stole firankową tandetę. Kiedyś
      tych firankowych nie było, a stworzono je na potrzeby naszego stylu i rytmu
      życia. Chwyt marketingowy. Przez te 10 lat mojego nieróbstwa w rękodziele chyba
      nie byłam odosobniona, bo również na ulicy nie było widać tej mody, były
      przecież modne żakardowe swetry maszynowe. Wydaje mi się, że teraz moda na
      robótkowe ubranka wróciła, szczególnie szydełko, i może będzie dla nas dobra
      passa. Jeśli chodzi o sprzedaż wszelkiego rękodzieła, to niestety jest
      tragicznie. Zauważyłam na Allegro, że za złotówkę każdy by kupił, a przecież
      ile kosztuje kanwa z muliną czy włóczka, no i oczywiście praca, to Wy już same
      dobrze wiecie. Świstak jest zupełnie nie znany, nikt tam nie zagląda, nie ma
      odpowiedniej reklamy. Albo niektórzy sprzedają za bezcen rzeczy, których nie
      robili, tylko dostali albo znaleźli w szufladzie babci, i nie znają wartości. I
      tu za przykład podam znów najbliższą osobę - moją córkę, która wyszywa swój
      pierwszy obrazek. Szyje już kilka m-cy, na razie końca nie widać, i
      powiedziała: "gdybym wiedziała, że to tak powoli przybywa, to bym nie
      zaczynała". A mnie od pierwszego krzyżyka pytała: "czy już podobne?".
      Zmierzam do tego, że kupujący nie zna wartości ludzkiej pracy i włożonego
      materiału, ale chciałby kupić jak najtaniej. Uważam też, że osoby sprzedające
      na allegro nie powinny opuszczać cen, tylko po to, żeby sprzedać. Jeżeli nikt
      za godziwą cenę nie kupi na tej aukcji, to może będzie to dopiero na siódmej
      aukcji, ale ten moment na pewno nadejdzie. Jeżeli będziemy zaniżać ceny, to tym
      samym zaniżamy wartość naszej pracy i dla tego nikt tego nie szanuje. Gdybym ja
      miała dużo pieniędzy, a nie miała pojęcia o robótkach ręcznych, a bardzo bym
      chciała mieć np. obraz wyszywany, albo szałowy sweter, którego nie ma w
      sklepie, to największą wartość miałaby dla mnie rzecz droga i niepowtarzalna, a
      jest na prawdę dużo ludzi z pełną kieszenią i kaprysami posiadania orygilnalnej
      rzeczy. Wiem, że Ci nie pomogłam, tylko się rozpisałam, ale może Ci raźniej, że
      nie Ty jedna tak myślisz. Ale może ktoś założyłby portal z rękodziełem, może
      umiałby to zareklamować, rozpowszechnić, ja się do tego nie nadaję, bo jestem
      za słaba technicznie. Ale może jakaś mądra głowa umie to zrobić. Jak widać, tu
      potrzeba odpowiedniej reklamy i podyktowania trendu mody. Pozdrawiam. doona.
      • gabunia66 Re: Czy któras z pań piszących tutaj nie wie... 18.09.05, 15:12
        doona!witam serdecznie!dzięki za post.Tak jak sama napisałaś nie jest to to o
        co mi chodziło,ale przeczytałam bardzo uwaznie i z prawdziwą
        przyjemnością.Zgadzm się z Tobą w 100%.Dzisiejszy świat idzie na łatwiznę,a to
        co jest wartościowe a co za tym idzie drogie,nie bardzo znajduje uznanie.Jeśli
        chodzi o stworzenie portalu,to ja niestety te z się nie nadaję.Poza tym byłam
        już na kilku podobnych stronach ,nawet ze zdjęciami,ale tam jedynie zostało
        zaznaczone ,że można składać zamówienia.O gotowych wyrobach,które np
        przyjmowaliby nikt nawet nie wspomniał.Cóż,zostaniemy same z tym co zrobimy,co
        nie zmienia faktu że jest to znakomite zajęcie na wolny czas,na dodatek
        uspokajające i odstresowujące.
        Pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja