czy moher to jednorazowa włóczka?

04.11.06, 23:23
Zaczęłam robić z moheru (Himalaya Moher-Lux - moher 65%, reszta akryl),
zrobiłam najpierw próbkę z dwóch nitek, sprułam, potem z jednej nitki. I
właśnie to prucie ciężko mi szło, najgorzej zakończone oczka i te nabierane
na początku.
Tak się zastanawiam, jak by mi ten sweterek kiedyś się znudził, to chyba
raczej nie ma szansy na odzyskanie włóczki i ponowne robótkowanie? Ten
kawałek spruty nieciekawie wyglądał - kłaczki zamiast równego "meszku".
Mam z Moherku Aniluxu ponczo, ale ani go nie prałam ani nie prułam.
Wobec powyższego aż się boję robić ten sweterek, bo ja mam tak, ze jakoś
obliczenia próbek sobie, a szerokość sweterka sobie i pruję kilka razy zanim
utrafię z ilością oczek. Często też wzór wydaje mi sie nietrafiony i zaczynam
od nowa z innym...
    • kaja500 Re: czy moher to jednorazowa włóczka? 05.11.06, 00:36
      Ja też od kilku lat mam sweter zrobiony z super drogiego zagranicznego moheru i
      fason mi nie odpowiada. Nie udaje mi się go spruć. Dodam, ze wcześniej go
      wyprałam, mając nadzieję że się zbiegnie i to pogorszyło sprawę.
      • asia305 Re: czy moher to jednorazowa włóczka? 05.11.06, 09:41
        Witam!
        Kiedyś kupowałam wyłącznie moherek Aniluxu, bo można go było pruc i przerabiać
        wiele razy. Właściwie to bardziej włóczka podobała mi się po przeróbce, bo te
        kłaczki były mniejsze (nie lubię bardzo "kudłatych" moherów). No ale to zależy,
        co kto lubi. Moherek Aniluxu pruje się dobrze, za wyjątkiem tych kawałków, o
        których była już mowa w pierwszym poście (zakończenie i początek).
        Asia
    • mimamo ja wiedziałam ze tak będzie :( 06.11.06, 09:52
      wczoraj zrobiłam aż pod podkrój pachy plecy z moheru i stwierdziłam, że
      sweterek będzie opięty, a ja chciałam szerszy. Robiłam to całą niedzielę.
      Rezultat jest taki, że będę pruć i robić od nowa. A poza tym 30 dkg mi nie
      wystarczy, bo chcę też golf zrobić i to szeroki no i szykuje się wycieczka do
      pasmanterii daleko ode mnie. Już teraz wiem, że na motku moheru się nie
      skończy, pewno dokupię inną włóczkę, buuu.
      • ela3s Re: ja wiedziałam ze tak będzie :( 06.11.06, 11:56
        zamiast pruć może spróbuj zrobić wstawki z boku przodu i tyłu?jakieś
        fantazyjne azurowe lub warkoczwoe smile
        • frodzek Re: ja wiedziałam ze tak będzie :( 09.11.06, 09:41
          moher po spruciu trzeba lużno zwinąć i włożyć do zamrażarki na 24h, sweterek
          (lub berecik) też można w ten sposób odświeżyć
          jest to sposób mojej babci, której ulubioną włóczką był przez kilkanaście lat
          właśnie moher, więc myślę, że działa
          ja od dwuch lat pruję szalik z pięknego oliwkowego moheru, idzie mi świetnie

          pozdrawiam
          iza
          • neurona Re: ja wiedziałam ze tak będzie :( 09.11.06, 10:45
            Slyszlam o tym sposobie, ale mam jedno pytanie. Wkladamy sweterek bez zadnego
            woreczka prawda? Troche to trudno zrobic jak sie ma zapasy mrozonego miesasmile
            • pipi43 Re: ja wiedziałam ze tak będzie :( 09.11.06, 11:57
              Ja wkładałam w woreczku...
              Przypomniała mi się dosyć zabawna historia związana z mohairem w zamrażalniku.
              W czasie kiedy koleżanka była w trakcie rozwodzenia się ze swoim ślubnym, jej
              mieszkanie (podczas nieobecności koleżanki) poddawała inspekcji teściowasad(
              Ponieważ synuś skarżył się, że żona nie chce mu gotować (nie dawał kasy),
              mamusia zajrzała do lodówki...do zamrażalnika... a tam... sweterek w woreczkusmile)
              Nie muszę chyba dodawać, że babsko nie znało tego sposobu.
              Po rodzinie i znajomych poszła fama o niepokojącym stanie umysłu mojej
              koleżankismile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja