mimamo
04.11.06, 23:23
Zaczęłam robić z moheru (Himalaya Moher-Lux - moher 65%, reszta akryl),
zrobiłam najpierw próbkę z dwóch nitek, sprułam, potem z jednej nitki. I
właśnie to prucie ciężko mi szło, najgorzej zakończone oczka i te nabierane
na początku.
Tak się zastanawiam, jak by mi ten sweterek kiedyś się znudził, to chyba
raczej nie ma szansy na odzyskanie włóczki i ponowne robótkowanie? Ten
kawałek spruty nieciekawie wyglądał - kłaczki zamiast równego "meszku".
Mam z Moherku Aniluxu ponczo, ale ani go nie prałam ani nie prułam.
Wobec powyższego aż się boję robić ten sweterek, bo ja mam tak, ze jakoś
obliczenia próbek sobie, a szerokość sweterka sobie i pruję kilka razy zanim
utrafię z ilością oczek. Często też wzór wydaje mi sie nietrafiony i zaczynam
od nowa z innym...