Wiersz ks. Twardowskiego

05.02.08, 18:00
Czytając wiersze ks. Twardowskiego, trafiłam na jeden, który chcę
wam zadedykować. Okazuje się,że mamy swoją patronkę.

* * *
Nic mnie nie załamało
ani pustka po życzliwym spojrzeniu
ani zbieranie na tacę
ani to że o mało nie zwichnąłem palca stukając w konfesjonał
ani pytania osiemnastoletnich
ani anonimy których koperty nawet syczą---
ani dowody w które trzeba najpierw uwierzyć
ani wierni którzy się nienawidzą w tramwajach
ani cnota płacząca jak nieszczęśliwe szczęście
ani kaznodzieje ze złotymi zębami
ani obawa że nie dam rady nie dojdę
wywrócę się jeszcze przed płotem Królestwa Niebieskiego
bogatsi zostaną coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi
nawet ptaki śpiewają ze strachu
nic mnie nie załamało
bo wciąż widzę Ciebie Matko Najświętsza
zamiast berła -
    • jo-en Re: Wiersz ks. Twardowskiego 05.02.08, 18:10
      Pierwsza wersja: Eeeeeee, przecież to ksiądz
      Druga wersja: Eeeeeee, to przecież poeta
      I kto by nie był - piękniasto. Więc jako kogoś można urazić? Pozdrawiam Jo
    • rosacruz Re: Wiersz ks. Twardowskiego 05.02.08, 18:33
      Jako alternatywy mitologoiczne mamy np. Arachne. Wolę Matkę Boską od gigantycznego pająka! smile
    • justyna.ada Re: Wiersz ks. Twardowskiego 06.02.08, 10:09
      Wiersz jest piękny jak wszystkie J.T.

      Za co tu przepraszać? smile)))))) przepraszać się będziemy jak
      zrobimy coś złego a nie za swoją wiarę ;-PPP

      buziaki
Pełna wersja