nie sądziłam, ze tyle zapomniałam...

25.02.08, 13:17
zabrałam się za robienie sweterka po latach nicnierobienia na
drutach...
Wybrałam skomplikowany model z ażurami, ale takimi, jakie kiedyś
przychodziły mi z łatwością... szybko jednak pogubiłam się w
oczkach sad
więc zmieniłam model na prosty, tak na rozgrzewkę, i tu znowu
kłopot...
najpierw zaczęłam robić z sonaty na drutach 3,5... wychodziło
koszmarnie luźno...
prułam 3 razy poczatek...
teraz używam drutów 2,5, jest lepiej, ale znowu boję się, czy to nie
za sztywne będzie, czy się nie zbiegnie trochę po praniu i w ogóle
mam masę watpliwości...

dodajcie mi, proszę, otuchy smile
może jakies podstawowe rady?

dziękuje stokrotnie! smile

    • jo-en Re: nie sądziłam, ze tyle zapomniałam... 25.02.08, 16:29
      Zrobić może najpierw próbki. Jest tu na forum wątek próbkowy. Uprać i zobaczyć,
      która lepiej się zachowuje - ta robiona na grubszych czy cieńszych drutach.
      Może kupić książkę Robótki ręczne dla bystrzaków"? Robię trochę na drutach, ale
      wciąż do niej zaglądam. Dużo fajnych rozwiązań i podpowiedzi. Pozdrawiam Jo
      • 0yotte Re: nie sądziłam, ze tyle zapomniałam... 26.02.08, 09:32
        dzięki smile
        chyba naprawdę zakupię jakies ksiązki na ten temat, tym bardziej, ze
        bardzo chciałąbym wrócić do robótek, bo mnie uspokajajaą i jakoś mi
        z tym dobrze smile

        póki co na tych cieńszych drutach dużo lepiej mi robótka wychodzi...
        ale to pewnie kwestia mojego nawyku luźnego robienia oczek...
    • igawroc82 Re: nie sądziłam, ze tyle zapomniałam... 26.02.08, 11:19
      Ja zawsze z Sonaty robię na 3,0 bo robótka co prawda przy noszeniu sie troszkę
      rozciąga, ale po praniu wraca do formy, jak to bawełna. trojki moim zdaniem
      najlepsze, ale sama sprobuj zrobić próbki na rożnych drucikach.
Pełna wersja