szalicja
07.03.08, 11:38
Znów się dałam babom w sklepie przy Dąbrowszczaków namówić na coś,
czego nie chciałam. O rzesz. Chciałam mechate cienkie. A kupiłam 50%
wełenki z poliaktylem, bo to ach i och, bo merynosowa. Fakt kolorek
taki jaki chciałam, ale to już zupełnie inna włóczka i nie nadaje
się do tego, co chciałam zrobić. Dobrze, że to miało być tylko
bolerko i kupiłam tylko 30 dkg. Normalnie zero asertywności, wrr
Chyba zacznę kupować w InterFox'ie.