joanna-olga
02.12.08, 13:17
Dziewczyny, ciekawa jestem Waszej opinii w następującej kwestii:
Znalazłam w jesiennym Vogue ciekawy kardigan. W opisie napisano, że trzeba użyć wełny o grubości 99m/100g i drutów nr 6. Na sweter w rozmiarze 43" w biuście według opisu potrzeba 1300 g.
Znalazłam stosowną włóczkę, zrobiłam próbkę - zgadzało się z opisem.
I tu pojawia się problem.
Doświadczona dziewiarka stwierdziła, że nie wolno robić tak grubej wełny na tak cienkich drutach, bo wełna nie oddycha i po kilku razach może się sfilcować. Zaleciła druty co najmniej 8mm
Napisałam do autorki projektu z pytaniem i ta stwierdziła, że druty nr 6 to zupełnie nic niezwykłego przy takiej grubości i w ogóle o co chodzi z tym filcowaniem? Według niej wełna filcuje się od gorącej wody a nie od cienkich drutów.
Prawdę mówiąc jestem w kropce. Z jednej strony producent wełny zaleca druty 10mm, z drugiej strony sama mam żakiet z Dale of Norway robiony metodą "sztywna, zbita dzianina". Nie chciałabym, żeby po kilku ubraniach sweter zamienił się filcak na poduszki, ale przeliczanie całego wzoru też mi się nie uśmiecha.
Co o tym sądzicie?