mjermak 01.04.09, 21:42 riihivilla.blogspot.com bardzo interesujaco, po angielksu i finsku kobitka opisuje swoje doswiadczenia w farbowaniu welen ziolami i grzybami. Piekne zdjecia i kopalnia informacji o naturalnych farbach. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
orangewhatever Re: Naturalne barwienie welen (blog) 01.04.09, 22:02 oooo cudownie! bardzo Ci dziękuję za ten link właśnie dziś myślałam o farbowaniu wełny - znalazłam jedną, której faktura bardzo mi się podoba, ale ma brzydkie kolory. ale jest też jaśniutki, który dałoby się właśnie ufarbować! przeczytam tego bloga uważnie. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Naturalne barwienie welen (blog) 01.04.09, 22:57 jeden tylko problem to taki ze te naturalne barwniki wycieraja sie bardzo szybko, i welna nabiera dosyc szaro-burego koloru Odpowiedz Link
vivictoria Re: Naturalne barwienie welen (blog) 02.04.09, 23:25 Farbując naturalnie można osiągnąć niezwykłe trwałe kolory - przecież perskie dywany dopiero po latach ukazuja swoje piekno! Farbowałam sporo i mam sygnały, że gobeliny nie straciły swoich barw. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Naturalne barwienie welen (blog) 03.04.09, 23:21 czy te gobeliny maja przynajmniej 10 lat? bo nie pamietam abym kupila naturalnie farbowany dywanik i aby po paru latach byl on rownie kolorowy jak w momencie kupna co do kilimow, ktore przebywaja w rodzinie od ilus tam pokolen, to szkoda slow, robia sie coraz bardziej wyblakle... a w czasach kiedy te kilimy zrobiono (byly nabyte we Lwowie) istnialy wylacznie farby naturalne Odpowiedz Link
vivictoria Re: Naturalne barwienie welen (blog) 04.04.09, 14:02 Najmłodsze gobeliny mają ok 15 lat, kolory się trzymają doskonale - wełna dobrego gatunku barwiona z dużym nakładem pracy i poświęceniem na wsi. To nie jest takie proste, farbiarze mieli swoje sekrety, sporo zależy od jakości surowca, zgrzebna wełna, bureta jedwabna, gorzej i mniej trwale przyjmują barwniki. Najlepszy dowód na naturalne sposoby perskie dywany i inne tej klasy. Po kilkuset latach mają piękne kolory, że aż trudno uwierzyć w wiek! Do barwienia używano nie tylko ziół ale i minerałów. Przy renowacji najtrudniej jest uzyskać podobne efekty, toteż używa się wełny wyprutej z dywanów bardzo uszkodzonych. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Naturalne barwienie welen (blog) 04.04.09, 22:14 to ile tych perskich dywanow masz w domu, ze piszesz o nich z taka pewnoscia? moja opoczynska zapaska po 40 latach wyblakla prawie na szaro, chociaz poczatkowo byla wrecz neonowa; a dywany i tekstylia muzealne maja taki specyficzny, patynowy kolor, mimo wysilkow restauratorow i konserwatorow, bo barwniki organiczne podlegaja tym samym procesom co wszelka materia organiczna - rozkladaja sie no ale, wiara zbawia i gory przenosi Odpowiedz Link
vivictoria Re: Naturalne barwienie welen (blog) 05.04.09, 14:13 Zajmuję renowacją tkanin i dywanów, a domu moich dziadków były z pewnością ponad 200 letnie sumaki. Widziałam dywan perski, który leżał ponad 50 lat w... poczekalni znanego doktora, w poczekalni, gdzie się wchodziło z ulicy z buciorami. Jeszcze raz twierdzę, że barwniki naturalne są bardzo trwałe, tylko wymagają żmudnego procesu i barwienia i utrwalania. Sama do tego używałam moczu bydlęcego między innymi. Wyroby ze spółdzielni cepeliowskich i podobnych miały technologię opracowaną przez specialistów, często niestety "specjalistów"... Ważne jest stosowanie odpowiednich środków do czyszczenia i konserwacji - nawet nasze specjalne do delikatnych tkanin się do tego nie nadają! Kontakt z chemią niszczy te wyroby! Odpowiedz Link
staua Re: Naturalne barwienie welen (blog) 11.04.09, 05:00 > barwniki organiczne podlegaja tym samym procesom > co wszelka materia organiczna - rozkladaja sie Niesmialo wtrace, ze wiekszosc barwnikow syntetycznych to tez zwiazki organiczne. Rozkladaja sie tak samo - argument powyzszy traci wiec sens. Jesli trwalosc i intensywnosc barwy jest lepsza, to moze to wynikac z barwienia czystym barwnikiem, a nie wyciagiem z roslin np, ktory jest sila rzeczy mieszanka srednio zidentyfikowanych substancji (czesto glownym zwiazkiem barwiacym moze byc ten sam, co czysty syntetyczny). Analogicznie do lekow produkowanych przez firmy farmaceutyczne i lekow ziolowych Trwalosci kolorow tkanin/dzianin barwionych syntetycznie nie da sie porownac z perskimi dywanami czy arrasami liczacymi setki lat, no bo jak? Dopiero czas pokaze. Mozna samemu zrobic takie doswiadczenie . Porownywac mozna te majace kilkadziesiat lat. Z pewnoscia sposob prania i przechowywania ma tu znaczenie, mam wiele wyblaklych rzeczy, ktorych nie podejrzewam o to, by byly naturalnie barwione... Jesli nawet trwalosc barwnikow naturalnych jest krotsza, to barwienie nimi ma swoj urok - znam strone podana przez Mjermak i welny tam sprzedawane sa naprawde piekne. Wiaze sie to ze stylem zycia, swego rodzaju filozofia, troche jak czary, ciekawe. Zettrzy, Ty jestes generalnie zwolenniczka syntetykow (takze wlokna, zauwazylam, wolisz raczej sztuczne niz naturalne). Inne dziewczyny wola naturalne - to kwestia osobistych preferencji, tak mi sie zdaje... Dyskusja o barwnikach w kazdym razie byla interesujaca (dopoki byla merytoryczna). Odpowiedz Link
jokaer Re: Naturalne barwienie welen (blog) 05.04.09, 08:02 absolutnie potwierdzam trwałość barwników naturalnych i nawet nie ma się co spierać w tym temacie, jeśli ktoś nie widział perskich dywanów, na żywo - to trudno - jego strata wypadałoby go odesłać do Iranu, a bliżej np: do Krakowa gdzie są dwa sklepy na Ks. Józefa i na Wiślnej prawdziwa owcza wełna doskonale przyjmuje barwniki- sama farbowałam, bardzo dobre efekty uzyskując, farbując w łupinach cebuli bez żadnych wzmacniaczy - po 20 latach - wełna jest ciągle taka sama --- dagmargallery.republika.pl ogrodziolowy.republika.pl Odpowiedz Link
zettrzy Re: Naturalne barwienie welen (blog) 06.04.09, 23:34 > jeśli ktoś nie widział perskich dywanów, na żywo - > to trudno - jego strata wypadałoby go odesłać do Iranu, > a bliżej np: do Krakowa mnie sloneczko blizej do ktoregos z niezliczonych interesow dywanowych na pobliskiej Madison Ave. - tych co ciagle sa w interesie, bo kiedys tutaj bylo tych sklepow chyba ze sto... a teraz zostalo moze 5-6 ... jakos te dywany nie ida, mimo nieustajacych obnizek cen ... sami kupcy zas histeryzuja jak sie np. przejdzie po dywanie, bo przeciez jest jakas przyczyna ze przed wejsciem do meczetu kazdy, bez wzgledu na wiare, musi zdjac obuwie - w tradycyjnych domach muzulmanskich tez sie chodzi boso, pamietasz z podrozy do Azji Mniejszej? bo ja np. tak dywany zachowuja sie w zyciu inaczej niz w legendach ale powtarzam wiara gory przenosi i zadne fakty jej nie dadza rady Odpowiedz Link
vivictoria Re: Naturalne barwienie welen (blog) 06.04.09, 23:55 Buty się zdejmuje ze względów religijnych a nie dywanowych Twórcy dywanów wywalają je na ulice i każdy może deptać ile chce: w ten sposób dywany się ubijają, często chodzi o ich postarzenie - im starsze, tym są droższe, co można łatwo sprawdzić, więc pokusa oszukaństwa jest też. Widok leżących ot tak na ulicy kobierców jest szokujący. Co nie znaczy, że jest zakaz wierzenia w co się chce. Jestem mamiakiem, wielbię wszelkie tkactwo, uczę się i wydziobuję wiedzę i umiejętności. Jednak do utkania-wiązania prawdziwego persa cierpliwości mi brak. Odpowiedz Link
knitting_witch Zettrzy 07.04.09, 00:35 Zettrzy, czy byłabyś tak miła i przestała wreszcie pleść te androny. Ich czytanie wywołuje coraz większe zażenowanie. Sugerowanie "bywalstwa" i wielkoświatowości więcej mówi o Twoim prowincjonalizmie niż o ewentualnej wiedzy i doświadczeniu. Daj już spokój. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zettrzy 07.04.09, 17:59 zazenowanie budza wylacznie osobiste wycieczki, pelne uwag o czyims prowincjonalizmie - zwlaszcza w wykonaniu osoby ktora sie niczym nie wyroznia, byc moze poza pretensjonalym, obcojezycznym nikiem panie farbujace barwnikami naturalnymi bronia swojej pozycji z przyczyn tzw. oczywistych, podczas gdy ja prezentuje spojrzenie uzytkownika tekstyliow tak farbowanych; nie potrafisz tego zrozumiec czy moze tez farbujesz naturalnie, na sprzedaz? aha, w kwestii bywalstwa - to nie ja zaczelam od sugerowania podrozy do Iranu; byc moze powinnas przeczytac caly watek, zanim wyskoczysz z jakimis uwagami na poziomie filipa z konopii Odpowiedz Link
knitting_witch Re: Zettrzy 07.04.09, 19:54 Jesteś agresywna Zettrzy. Może to tylko przykry skutek klimakterium i, kiedy rozważysz stosowanie HTZ, minie. Obawiam się jednak, że to złe wychowanie połączone z mało wyrafinowanym gustem. Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zettrzy 08.04.09, 01:16 knitting_witch napisała: > Jesteś agresywna Zettrzy. Może to tylko przykry skutek klimakterium i, kiedy > rozważysz stosowanie HTZ, minie. Obawiam się jednak, że to złe wychowanie > połączone z mało wyrafinowanym gustem. czy ty aby nie jestes ten sam troll, ktory tutaj kiedys pisal pod nikiem whipstick czy jakos tak? TY piszesz o agresywnosci i zlym wychowaniu? buahaha, a klimakterium najwyrazniej sama albo przechodzisz, albo przeszlas, jakies pol wieku przedwczesnie, bo cos duzo na ten temat wiesz Odpowiedz Link
jokaer Re: Zettrzy 07.04.09, 20:30 Zettrzy - zwróc uwagę, że przy moich słowach widnieje uśmiech, a więc jest to uwaga pół-żartem pół-serio, bowiem optymistycznie zakładam, że uważny czytelnik to zauważy i właściwie zinterpretuje po za tym co do farbiarstwa, dobrze by było jednak wiedzieć coś na jego temat, aby z tak niezachwiana pewnością siebie się wypowiadać ponadto czy możesz mieć pewność, że wyroby, które posiadasz nie są barwione syntetycznie ? jeśli jesteś dociekliwa i ten temat Cię zainteresuje to odsyłam Cię do książeczki Weroniki Tuszyńskiej - Farbowanie barwnikami naturalnymi wydanej przez Watrę --- dagmargallery.republika.pl ogrodziolowy.republika.pl Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zettrzy 08.04.09, 01:23 nie trzeba byc ekspertem zywienia aby odczuc skutki zatrucia zlym obiadem, i nie trzeba byc ekspertem farbiarstwa aby dostrzec ze cos wyblaklo - mowie to na serio, bez usmiechow (ten troll u gory to jakas krewna czy znajoma, przywolana "na pomoc", jak to sie dzieje czesto na forum? tak sie tylko domyslam , z usmiechem oczywiscie) ale ciekawe, ze tak wam przeszkadza moje doswiadczenie z naturalnymi barwnikami; walczycie o "sluszna racje" bezinteresownie, czy ktos tutaj ma takze zainteresowania komercjalne? Odpowiedz Link
joanna-olga Re: Naturalne barwienie welen (blog) 07.04.09, 23:58 Mjermak - dzięki wielkie za link. Cudne wełny robi ta Finka Jedynie resztki zdrowego rozsądku i wyciąg z konta powstrzymują mnie przed bliższą znajomością z oferta jej sklepu. Ale i tak miło popatrzeć. Vivictoria - jak i w czym prać/czyścić wyroby z takiej naturalnie barwionej wełny (i w ogóle z nieuszlachetnianej wełny), żeby jak najdłużej zachowały swoją urodę. Kiedyś słyszałam o dodawaniu lanoliny do ostatniego płukania. No, ale w tamtych czasach można ją było kupić w aptece. Mam nadzieję, że wybaczysz mi jeszcze i prywatę (nie często spotyka się fachowca od konserwacji tkanin ). W czym radziłabyś wyprać ponadstuletni obrus z białego płótna z haftem richelieu? To jest fragment wyprawy posagowej mojej Prababci. Niestety, wiele lat leżał złożony i pojawiły się na nim plamki z pleśni. Poza tym tkanina jest w świetnym stanie. Bardzo zależy mi na przywróceniu mu dawnej świetności i urody. Odpowiedz Link
staua Re: Naturalne barwienie welen (blog) 11.04.09, 05:02 Sa plyny do plukania z lanolina, specjalnie do welny, moga byc chociaz troche skuteczne. Odpowiedz Link
vivictoria Re: Naturalne barwienie welen (blog) 15.04.09, 19:30 Plamy z plesni sa trudne do usunięcia, jesli nie pomoże namoczenie w chłodnej, słonej wodzie a potem ostożne przetarcie roztworem amoniaku, to można spróbować uprania w gorącej wodzie w płatkami mydlanymi - ewentualnie plamy można wystawić na słońce po uprzednym zmoczeniu. Odpowiedz Link