miło powspominać........ :)

27.01.04, 03:07
Chyba... najpierw zacznę od przywitania sie... :) ... więc... witajcie
Wszyscy tu zaglądający.... :). Witajcie Otwocczacy :) , a moze Otwocczanie ;)
jak wolicie? :)
A teraz do rzeczy... . przez jakiś czas nie zaglądałam na forum gazety a
dzis.... zajrzałam nie tylko na forum ale i na forum "miasta". Jaka była moja
radośc gdy zobaczyłąm nowe forum "Otwock". Chwała Ci Michaelandro, że
założyłeś to formu i Tobie Maya, ze chcesz je "ciągnąć".
Ja od prawie 15 lat nie mieszkam w juz w tym mieście, ale gdy tylko mogę to
tam jeżdze...mam tam jeszcze dzięki Bogu rodzinkę do odwiedzania, bo miasto
jest taprawde niepowtarżalne i....chyba trudno było by mi pomyslec ze nie
pojade tam wiecej go nie bede miała sie gdzie zatrzymac... . W Otwocku
spędziłąm swoją piękna młodość.... nie dzieciństwo, bo to wiąze sie z
Michalinem, ale mlodość,,,,czyli szalone spacery po otwockich lasach, piesze
przemierzanie Soplicowa, wędrówki na bunkry i nad jeziorko w
rezerwacie "Torfy", "odwiedzanie" kierkuta (wbrew temu co zapewne niektórzy
sobie pomyslą dla mnie to było miejsce fascynująće)i wiele innych ciepłych
wspomnień łaczę z tym pięknym miastem. Tam zawiązały sie przyjażnie, niektóre
utrzymywane do dziś...co prawda juz nie tak ścisłe, ale ...jakże ciepłe. Z
rozrzewnieniem wspominam tamte czasy. Może to czas ma taki wpływ, ze
pamietamy to co miłe i przyjemne, ale .... lata spędzone w Otwocku są latami
pięknymi.
no cóz......... ponudziłam troche o swoich wspomnieniach... :)
A teraz... powiedzcie moi mili..bo pewnie wiecie ....a ja czase się
zastanawiam ...co się dzieje z takimi obiektami jak....domek z wierzyczką
(stał przy samej prawie stacji PKP, juz lata temu jako ruina o historii
której chyba niewiele byo wiadmo), Palladium (coś mi sie zdaje, ze juz
popadło w stan nieistnienia, ale może sie mylę). Innym obiektem nad losem
którego czasem sie zastanawiam są...... baseny (znajdowały sie "przy drodze"
prowadzącej do dawnej "Zofijówki",przy ulicy Reymonta) oraz... takze
niedaleko basenów usytuowana .... piękna, maleńka kapliczka.... drewniana,
ktyta gontem stojąca na terenie sanatorium.....chyba im. Dzierżyńskiego (no
cóz...kiedyś takie imona nosiły otwockie sanatoria). Na tę kapliczkę
patrzyłam kiedyś codziennie przez 2 lata .....gdy pracowałam z w ZRB
mieszczącym sie w jednym z "baraków" dawnej Zofijówki..... :)

:) to... narazie tyle, bo spojrzałam na zegar i...przeraziłam sie..... juz
prawie ranek .. i wstawać trzeba będzie! :). Ale jeszcze tu zajrze..... i mam
nadzieje, ze przeczytam cos wiecej..bo dziś wszystko co sie dało
przeczytałam.... .:)

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, i chociaz...jak zauważyłam niektórzy z
Was są w wieku jednego z moich dzieci, juz Was polubiłam :)

Agn...
    • ktosia2 Re: miło powspominać........ :) 27.01.04, 03:10
      i jeszcze jedno....zapomniałam przeprosić za błędy i literówki.... no cóz..taka
      to juz moja uroda ;) hihi... że nic na nie nie poradze...........
      papa.....
      Agn...
    • michaelandro Re: miło powspominać........ :) 27.01.04, 20:39
      Witam serdecznie :) Mam nadzieje, ze bedziesz stalym gosciem na tym forum :)
      Ciesze sie, ze cieplo wspominasz nasze miasteczko. Ja w sumie tez bym wolal je
      wspominac niz tutaj mieszkac. Dla mnie jakos ciezko sie tu zyje, ale ciagle
      walcze zeby bylo choc troszke lepiej :) z cala pewnoscia jest w miescie cos co
      przyciaga, moze to te sosny...? a moze wlasniem miejsca o ktorych piszesz.

      pytasz o domek z wierzyczka... on juz prakycznie nie istnieje, rozpadl sie
      nieremontowany od lat... palladium strawil pozar, a o basenach nie mam
      pojecia, w tamte rejony sie nie zapedzam :) ja jestem zdecydowanie miosnikiem
      soplicowa i na ten temat mam calkiem sporo do powiedzenia :)

      poopowiadaj nam cos jeszcze o miejscach, ktore lubilas... robisz to z gdnm
      uwagi wdziękiem :)
      • ktosia2 Re: miło powspominać........ :) 29.01.04, 17:12
        dziękuję za miłe przyjęcie do forum :)
        Oczywiście, ze w miarę wolego czasu będę tu zaglądała. Widzisz Michaelandro,,,
        piszesz, że wolał byś wspominać Otwock niz w nim mieszkać...a ja nie..... ja
        wprost przeciwnie. Gdyby tylko "warunki" mi pozwoliły to...w jednej chwili bym
        powróciła do Otwocka. Pomimo, że tam mieszkałam w bloku a tu mam "domek z
        ogródkiem", to i tak bym wolała tam wrócić. Otwock lezy blisko Wawy, gdzie w
        zasadzie kazdy moze znależć prace....tam można się uczyć, studiować, można iśc
        do kina czy teatru...... .Tak zwaną kulturę masz niemal w zasięgu ręki. No
        cóz.....fakt, ze przez to swoje usytuowanie stał sie Otwock sypialnią stolicy,
        ale ...chyba miło jest powrócić po pracy do sypialni gdzie jest czyste
        powietrze, cisza i spokój... . Hmmmm...tak wygląda Otwock w moich
        oczach.......moze zbyt idealistycznie...ale taki pozostrał w mych
        wspomnieniach. Wiem..nic sie tam nie dzieje dizś..no, moze prawie nic....ale
        kiedyś działo sie jeszcze mniej, a mimo to i tak bym chętnie tam wróciła... :)))

        Dziękuje za informacje o miejsach o które pytałam......... :) . Ja też
        byłam.... jestem miłośniczką Soplicowa i Anielina..to były "moje" rewiry,
        miejsca moich spacerów. A o inne miejsca pytałam, bo....były ciekawe ze względu
        na swoja historie, a moze legendy o nich krążące... . Szczególnie mnie
        interesuje los sanatoryjnej kapliczki ... juz wtedy stareńkiej i pięknej...ale
        jakże zaniedbanej. No ale nic...kiedyś ..... moze...... gdy bede w Otwocku i
        będę miała więcej czasu to tam zawitam. Ale .. obiecuję sobie to od dawna... :)
        więc moze to jeszcze potrwać....:)).
        Napisałeś, że na temat Soplicowa mógłbyś sporo powiedzieć... jesli będziesz
        kiedyś miał więcej czasu... i natchnienie na pisanie..... to ja chętnie
        posłucham.....

        No i znów nastukałam co nie miara :). No trudno, może ktoś to przeczyta ;)
        Pozdrawiam serdecznie
        Agn...

        PS.. hihi..jeszcze tu zajrze i Wam ponudze ;)
        • michaelandro Re: miło powspominać........ :) 29.01.04, 21:51
          Jest mi niezwykle milo, ze do mnie tu zagladasz ktosiu :) jakos cala reszta
          chyba mnie zostawila :(

          o Soplicowie bede opowiadal ale po sesji :) teraz troszke z czasem jest
          slabiutko.

          w sobote postaram sie znalezc troche czasu zeby zobaczyc co z kapliczka, moze
          wezme aparat...z cala pewnoscia wezme :) czy mozesz napisac gdzie doklaniej
          sie zajdowala?
          pozdrawiam
          ps. a gdzie teraz mieszkasz? co to za okolica:) ?
          • ktosia2 Re: miło powspominać........ :) 30.01.04, 12:03
            Witaj Michaelandro!
            Skoro teraz masz sesje, to oczywiście, że nie zawracaj sobie głowy opisami
            Soplicowa ani nawet kapliczką... no, chyba, że na spacer wybierzesz się w
            ramach "przewietrzenia rozumu" aby stał sie bardziej chłonnym... ;)
            Dokładnie nie pamiętam jak sie do tej kapliczki dochodziło aby do niej
            wejść.....bo w srodku byłam tylko raz......ale ......mogę Ci napisac skąd była
            doskonale widoczna. Ale będę to pisała tak, jakbym szła od przejazdu przez
            tory, tego na którym zaczyna sie ul Żeromskiego. Więc idziemy sobie ul.
            Żeromskiego aż do Reymonta, skręcamy w prawo i idziemy chodnikem po lewej
            stronie ulicy. W pewnym momencie w lewo odchodzi ulica, chyba jest to
            przedłużenie ul. Cybulskiego, ale moze mnie pamięc myli - kiedyś nią szło sie
            do miejsca w którym wykonywałi RTG płuc, tzw "mały obrazek". Ale należy iść
            dalej prosto ul. Reymonta aż do miejsca w którym był (kiedyś, nie wiem jak
            teraz :( ) przystanek autobusu i mały sklepik spożywczy, czyli prawie do
            miejsca w którym ul Reymonta skręca dużył łukiem w prawo. Z tamtego miejsca
            odchodzi w stronę torów uliczka, ale... niestety, nie pamiętam jak się ona
            nazywa :( , chociaż coś mi świta nazwa "Szlachecka" (no i znowu skeroza ;) ,
            bo nie pamiętam, czy Palladium stało przy niej czy przy Cybulskiego, ale chyba
            przy niej, to znaczy przy tej prawdopodobnie Szlacheckiej)
            Ale teraz wróce do tego sklepiku i przystanku autobusowego. Otóż za sklepikiem,
            kawaleczek w stronę sanatorium, odchodziła w stronę lasu droga... wtedy była to
            piaszczysta, wyjeżdzona, chyba wiodła na Meran.ale nigdy na nim nie byłam, więc
            tak na pewno to nie wiem. Po przejściu kilkunastu metrów ta drogą w prawo
            odchodziła od niej ściężka, też w prawo, w las, do... Zakładu Remontowo -
            Budowlanego jaki funkcjonował przy Urzędzie Miasta (jego ówczesny adres to ul.
            Reymonta 67 / 75) Z baraku pełniącego kiedyś rolę biurowca był doskonały widok
            na tę kapliczkę. Jesli mnie pamięć nie do końca myli, to gdyby sie poszło
            prosto tą droga odchodzącą od Reymonta, nie skręcając w prawo w stronę ZRB to
            chyba doszło by sie do furtki lub dziury w płocie przez którą mozna było dojśc
            do samej kapliczki. Ale teraz... obawiam sie ze jeśli w ogóle jeszcze kapliczka
            ta nie rozsypała sie, to........ zasypał ją śnieg i nawet dojśc do niej nie ma
            jak......... . Kiedys w każdą niedziele odprawiała sie w niej msza....
            przychodzili ludzie z sąsiednich domów i ..chyba troche kuracjuszy z sanatorim.
            Dziś czasy sie zmieniły i każdy szpit niemal stawia sobie za punkt honoru i
            organizuje kaplicę jak sie patrzy, wiec obawiam sie ze i władze sanatorium o
            swym niewątpliwym zabytku zapomniały...... a była to bardzo skromna i juz wtedy
            zaniedbana ale piękna, maleńka , drewniana i kryta gontem perełka. Pamiętam
            również, ze w środku były jakieś rzeżbione figury...tez zniszczone zębem czasu
            ale blask dawnej świetności jeszcze można było poznać.

            Aaale się rozpisałam........ ufff....... :))) no nic, dziś juz wiecej nie
            bedę, obiecuję :)
            ale.. jesli napiszesz coś o tej kapliczce, to..bedę Ci wdzięczna. Oczywiście
            nie stawiaj sobie za punkt honoru odwiedzenie tego miejsca w tą sobotę
            bo ...........sesja jest pierwsza a warunki sniegowe mogą nie sprzyjać dojściu
            do tego miejsca.

            Acha... pytasz gdzie teraz mieszkam. Otóz .... mieszkam w malutkim miasteczku w
            woj, łódzkim, w powiecie kutnowskim, tuż przy granicy z woj mazowieckim. Tu
            nawet "ptaki zawracają i nie dolatują" takie to za...upie ;) . Ale mogę
            powiedzieć o tym miasteczku jedno: otóz miało ono jako pierwsze w Europie (!)
            ELEKTRYCZNE oświetlenie uliczne :) to taka ciekawostka potwierdzona w kilku
            żródłach historycznych.
            A do najbliższego lasu mam .........chyba z 8 km...... :(

            Pozdrawiam i juz więcej nie nudze :) papa...
            Agn...

            ach! jeszcze tylko dodam, ze przy ścieżce która prowadziła juz do ZRB po prawej
            stronie, wśród sosen były te baseny o których wspominałam :). JUż wtedy były
            mało widoczne, ja jakiś czas przechodząc koło nich codzienie zauważyłam je
            dopiero gdy ktoś mi je pokazał :)) tak stonowały sie z otoczeniem. Obawiam sie
            ze tak jak i o kapliczkę nikt o nie nie zadbał i nie sprawił, ze w lecie są one
            źródłem przyjemności chociaz dla okolicznych mieszkańców....

            Agn...
            • michaelandro Re: miło powspominać........ :) 30.01.04, 20:36
              hej :)
              opis wspaniały i mam nadzieję, że dzięki niemu uda mi się odnaleźć kapiczkę,
              choć może być problem ponieważ wydaje mi się, że właśnie tam jest budowane
              luksusowe osiedle. Dobrze by było to znaleźć, bo z tego co mówisz wynika, że
              była/jest warta uwagi.
              Jeśli mowa o takich rzeczach to nie sposób nie wspomnieć o niezwykłym kościele
              w Śródborowie .Jest to według mnie perłą współczesnej architektury sakralnej.
              Jest on skromny, wspaniale wkomponowany w otaczającygo las. Jeżeli uda mi się
              uruchomić stronę ze zdjęciami to z całą pewnością będzie tam dla niego
              miejsce. Mam też gdzieś w domu ladny album o tym kościele który moi rodzice
              dostali od księdza proboszcza Stanisława Żebrowskiego, który stworzył to
              miejsce, więc postaram się napisać więcej.
              Jak widzicie planów jest sporo a czasu niewiele, ale obiecałem sobie, że będę
              pisał i że będzie ciekawie więc już niedługo... :)
              no a gdzie inni forumowicze? Gdzie się podział pan Ogniomistrz, emeryt no i
              nowa administratorka maya_may? moi drodzy... wracać i pisać :)
              papa
              • ktosia2 Re: miło powspominać........ :) 02.02.04, 19:31
                Dzień dobry :)
                widze, że w Otwocku wszystko sie zmienia.......... kiedyś w tej "starej" częsci
                Otwocka...czyli po prawej stronie torów jadąc do Wawy poza osiedlem Warszawska
                nie można było nic budowac... miała ona pozostać "nieskażona" nowym
                budownictwem, zabytkowa i jednak nadal sanatoryjna............ . A teraz,
                piszesz Michaelandro, że przy ul. Reymonta powstaje luksusowe osiedle.........
                hmmm...no cóz...... wszędzie widać zmiany,,,, .
                :) Kościół w Śródborowie... oczywiście znam... :) . Byłam w nim chyba ze 2
                razy.....co prawda wystroju wewnętrznego nie pamiętam, ale.... jest
                rzeczywiście pięknie wkomponowany w otaczający las..... .
                Oj Michaelandro.... zdawaj jak najlepiej i jak najszybciej wszystkie egzaminy
                i .....rób tą swoją stronkę ze zdjęciami.....bo ....... chętnie ją obejrzę...
                i myśle, ze nie tylko ja.......
                Chociaz.. hehe.. inni forumowicze widze, ze rzeczywiście zniknęli dosyć
                skutecznie....... mam nadzieje, że to nie moje pojawienie się na tym forum na
                nich tak podziałało? :))))
                Pozdrawiam
                Agn...
Pełna wersja