Dodaj do ulubionych

Dziś w pociągu siedziałem i myślałem sobie o forum

13.05.05, 20:29
Dziś w pociągu siedziałem i myślałem sobie o forum! :)
Siedziałem i śmiałem się, cieszyłem tym że mam takich znajomych! :)
I wiecie co, każdy z Was ma w mojej głowie jakiś obraz jakiś wizerunek.
Ktoś jest smukły, kto inny nosi okulary.
Tam siedzi brunet, z długimi rzęsami, na których mógłby odlecieć.
Gdzieindziej figlarna blondynka, z pluszowymi misia w szeregu na zbiórce przy
monitorze komputera.
Jest też koleżanka z kręconymi włosami. Jak esy floresy te włosy, zielone
oczy i Moje szaleństwo do niej.
Jest tez nasz starosta...

Opiszcie jak wyglądam ten ktoś z drugiej strony monitora! :)
Obserwuj wątek
    • kubek Re: Dziś w pociągu siedziałem i myślałem sobie o 13.05.05, 20:32
      Uwaga - Hormoon :)
      Mój ulubieniec, od trudnych tematów.
      Łobuziak lubi nabroić. Czai się na okazję, żeby komuś lub nawet nam dopiec!
      Lat 26-33.
      To przerzedzony szatyn. Zmierzwione po pracy pozostałe włosy.
      Ostatnio złapał lekkiej nadwagi i buzia mu się zrobiła okrągła.
      O ten ostatni nabytek, nadwagę oskarżani są wszyscy, tylko nie właściciel i
      piwo!
      Ostatnio dużo pracuje, więc kiedy do nas pisze jest już zmęczony.
      W domu zakłada stare spodnie dresowe , rozprute kapcie oraz bluzeczkę Radio Ma
      Ryja. Najlepiej się relaksuje przed telewizorem na Canal+ i polską ligą.
      Zajada się czipsami. Ma rumianą twarz i błyszczące poliki.
      Ponieważ administrowanie kiepsko idzie to się rewanżuje.
      No i teraz to koniec ze mną! Na pewno naśle na mnie kogoś z osiedla.
    • francesca12 Re: Dziś w pociągu siedziałem i myślałem sobie o 13.05.05, 22:02
      Hmmm, Kubku, to bardzo się chwali, że Twoje myśli wypełniało forum:)
      Wiesz, mi się zdarza zastanawiać, na przykład, czy ktoś, kogo widzę w pociągu
      to nie jest ktoś z forum...

      A Ty to pewnie ten ukrywający się za gazetą i zerkajacy spoza niej miły pan...
      Widziałam Cię!

      Teraz dana mi przez naturę kobieca ciekawość każe mi zapytać, jak widzisz F.?
      No i ciekawe, jak widzisz "starostę"?
    • kubek Dziś w domu siedziałem i myślałem o sobie ! 27.05.05, 18:36
      Odkryłem coś niesamowitego,
      że nawet ja sam wyglądam w moim umyśle inaczej,
      podczas forumowania niż w rzeczywistości.
      Wstałem od komputera na chwilę
      i niechcący spojrzałem w lustro
      i to nie był ten gość kubek z forum.
      - O diabli łeb, co za szkaradztwo !!!
      I uciekłem na forum. :(
        • chiste Dziś w pociągu siedziałem a on q... stał! 31.05.05, 16:31
          Stał ten pociag przed Rumunae Estacionatu, czyli Dworcem Wschodnim na nasypie.
          Stały pod nasypem pociągi z Mińska i Wołomina. Czas płynął, ludzie szli po
          torach z rozpaczy (ta panienka na szpilkach i w garsonce była najlepsza).
          Deszcz rosił dachy pociągów i włosy tych co szli po podkładach. Coś tam ruszyło
          po 30 minutach. Wszyscy zrobili rewię telefonów komórkowych.

          Żeby to bydlę się rozkraczyło gdzieś przy 521 albo przy tramwaju, to jeszcze
          rozumiem, ale na nasypie? Obsługa pociągu - nie przejdą się przez skład i nie
          poinformują, jakie będzie opóźnienie. Czekają nerwowo na meldunek przez radio.
          Po 50-ciu minutach słyszę "Tu Wschodnia do 845; możesz wjeżdżać!". Potem
          jechaliśmy z pominnięciem Powiśla.
          Się spóźniłem do roboty ;(
          • francesca12 Re: Dziś w pociągu siedziałem a on q... stał! !!!! 31.05.05, 19:11
            Czekałam, aż ktoś poruszy ten temat...

            Dokładnie to samo dziś rankiem mnie spotkało, tyle że pociąg stał jakieś 15
            minut, potem dojechał do wschodniego, ludzie zaczęli się na wyścigi przesiadać
            do pociagu obok, i komiczna sytuacja: wkurzony, wrzeszczący, przykucający ze
            złości kierownik pociągu: "Wsiadać!!!!", "Czemu nie jedziemy?? Czekamy aż te
            panie raczą wsiąść!! No wsiadać!!!! Bo będziemy tu stać jeszcze pół godziny!!"
            Zapytałam kanara, czy nie może zamknąć drzwi. A on, dalej w tej swojej
            pasji: "No nie mogę, bo kogoś przytnę. No i będzie awantura" A cały przedział
            rynkął śmiechem. Wreszcie krzyknął do innego kolejarza: "K.V.A Zamykaj drzwi,
            dosyc tego, jedziemy!!!"
            No i na centralnym wylądowalismy. A ja znów w pracy spóźniona. Niedługo to mi
            przestaną w to wierzyć :((((((((
            • sobiepanna Re: Dziś w pociągu siedziałem a on q... stał! !!! 31.05.05, 19:49
              No dobsze, to i ja Wam opowiem historię pociągową:

              Siedzę sobie w pociągu (właściwie dżemię tak od Falenicy), aż tu nagle ustaje
              kolebanie!!! Otwieram prawe oko, wyglądam przez prawe okno - złomowisko,
              otwieram lewe oko, patrzę w lewo - ludziki śpią... tylko młody blondyn panikuje,
              że pociąg stoi. Ignoruję. Pewnie nadpobudliwy jakiś. Ale koleżka nie daje za
              wygraną. Otwiera okno wychyla się i relacjonuje: "Przed nami 3 pociągi, obok 2
              pociągi. Nooo niiieeee coś się stało! Dzwonię do Mamy!!! Może stoi w którymś
              wcześniejszym."
              Tym sposobem się dowiedziałam, że jeździmy przez Centralny...
              Ale czekam sobie - skoro otworzyłam oko kontempluję pracę dźwigu. Pociąg rusza.
              Dojeżdża do Wschodniej, na peronie ludzie biegną do pociągu obok. Moja
              koleżanka: "Spieszysz się do pracy?". Ja: "Jak zawsze". Pociąg obok odjeżdża.
              No to siedzimy. Patrzymy sobie na pociągi na stacji, słuchamy, co tam miła pani
              ogłasza przez megafon. Przyjeżdża pociąg z Siedlec. Parę osób z naszego idzie
              niepewnie w jego stronę, paru z siedleckiego idzie w naszą... miła pani ogłasza
              jednak, że my pierwsi opuścimy uroczy dworzec, więc ludzie z pociągu obok
              rzucają się ku nam pędem. Przez całą drogę przyglądamy się, czy siedlczanie
              czymś szczególnym się nie wyróżniają*...
              Dalej standardowo dojeżdżamy na Centralny. Poszłam spokojnie kupić bilet,
              gazetę, złapać tramwaj. W końcu pogoda pod psem.
              Tymczasem z pracy dzwonili już dwa razy. Raz jak walczyłam z parasolem, drugi
              jak akurat kupowałam kefir w sklepie 10m od biura. Nawet spóźnić się powoli nie
              można. Grrr!!!

              * Odpowiedź brzmi: NIE. Niektórzy mają tylko interesująco niebieskie oczy ;)
              • francesca12 Re: Dziś w pociągu siedziałem a on q... stał! !!! 31.05.05, 21:47
                sobiepanna napisała:

                Przez całą drogę przyglądamy się, czy siedlczanie
                > czymś szczególnym się nie wyróżniają*...
                > * Odpowiedź brzmi: NIE. Niektórzy mają tylko interesująco niebieskie oczy ;)

                Sobiepanno, niektórzy z pociągu z pilawy lub deblina nie wiem dokładnie skąd
                jedzie tez mają niebieskie oczy ;))
                            • chiste Groteska? 01.06.05, 13:14
                              Przeciez sami chcieli jechać pociągiem; wynajęli wagon. A że Centralny... Mieli
                              wsiąść na Wschodnim, na Zachodnim, czy na specjalnej bocznicy?
                              • francesca12 Re: Groteska? 01.06.05, 13:22
                                Wiem, że sami, ale chodzi o ten obrzydliwy centralny, już chyba zachodni byłby
                                lepszy, swieże poweitrze, krzaki...
                                Myślę, że juz nigdy nie będą chcieli podróżowac PKP, o ile jeszcze w ogóle
                                zaryzykują przyjazd do Polski :(
                                • chiste francesca, groteska? 01.06.05, 13:36
                                  Zachodni... He, he!
                                  Centralny jest najlepszy i wbrew pozorom najbardziej cywilizowany. A że w
                                  Skandynawii podróż koleją wygląda o niebo lepiej, to juz inna sprawa. Warunki,
                                  jakie im zaproponowano podczas podróży w Polsce, były całkiem niezłe. Zresztą,
                                  ci norwescy książęta i monarchowie to chyba zwyczajnie są tacy ludzcy, nie
                                  kardynalnie monarszy :)
                                    • chiste Bier und etwas zu essen? 01.06.05, 14:19
                                      Kwiaty pachnące Centralnym - pamiątka z Warszawy :D

                                      Tak serio - na Centralnym może nie pachnie, ale też nie śmierdzi. Smierdzi w
                                      okolicach Centralnego i na Sródmieściu (cytuję pana z Krakowa, miłośnika kolei,
                                      uczestnika forum dyskusyjnego o komunikacji miejskiej w Warszawie: "Centralny
                                      wbrew pozorom jest całkiem przyjemny, za to Śródmieście... Ilekroć tam schodzę,
                                      tylekreoć mam wrażenie, że zstąpiłem do piekieł").
                                      Centralny to nie jest oaza przyjazna podróżnym, ale w porównaniu z Zachodnim -
                                      a zwłaszcza z przejściem podziemnym łączącym dworzec kolejowy z Alejami
                                      Jerozolimnskimi i dworcem autobusowym, gdzie co krok Kneipen z królem i
                                      automatami hazardowymi i kiełbasą z grila - to naprawdę porządny dworzec.
                                      • francesca12 Ja, essen und gleich danach sterben :( 01.06.05, 14:57
                                        Dobra ok. z dwojga złego - Centralny jest najlepszy - biorąc pod uwagę
                                        sródmieście i zachodni nie mówiąc o wschodnim i powiślu moim codziennym, ale ja
                                        naprawde wstydzę się, jak mam odebrać gościa z Niemiec na Centralnym, stoimy w
                                        kolejce po bilety ztm a tu jakies męty zobaczyły "obcego" i o kase proszą , no
                                        i ten mdławy zapach, ten ciemnawy wystrój. Ohyda. Nikt mnie nie przekona.
                          • kubek A ja dziś znowu czytałem 02.06.05, 18:19
                            A ja dziś znowu czytałem i marzyłem, żeby i dzisiaj „mój pociąg” do pracy się
                            zatrzymał.
                            Żeby tak zostać w tym wehikule czasu, bo dla mnie ten pociąg to takie
                            schronienie .
                            Mój azyl nikt mnie nie wyrzuci nie pospieszy i nic zrobić nie można.

                            Poddaje się w rytm stukotania czy ciszę postoju na dworcach lub pod semaforem.
                            I tak codziennie kiedy przekraczam próg przedziału.
                            Rytmiczny stukot, stop pod semaforem lub wesoły zawiadowca na dachu.

                            A dziś widzieliście jak pięknie zakwitły czerwone maki ,
                            Są różne wysokie i niskie są też takie z czarnym oczkiem
                            wewnątrz płatków korony . I te już obyte, nieco starsze siwiejące na
                            obwódkach tych skrzydeł motylich. Maków jest sporo ale otacza je zawsze ta
                            żółta hołota, to starcy tacy zwyczajni i doświadczenie w tych zmaganiach
                            nieliche już mają.

                            I mijam tak stacje jedna za drugą, to wypatrzyłem, że w Falenicy w bój rusza
                            oset kędzierzawy.
                            A kiedy dojeżdżam do Radości to zawsze ten Kogut na domu kamienieje przybiera
                            pozę trębacza, ale piać nie będzie on jest za stary i gardło już strasznie ma
                            zdarte.
                            I tak do nasypów na których też stałem, ale widok Pałacu i to że on od kultury
                            mnie zawsze rozczula i na patrzeć się nie mogę.
                            Za chwilę będę mijał złomowisko a tam szop pracz co żelastwo w wagonach ubija i
                            orle szpony ofiary swe wyłapują. I zawsze te maszyny są w pracy przede mną!
                            I już wschód słońca i za chwilę pierwszy skurcz w brzuchu.

                            Jak ja nie lubię opuszczać, kolorowej gąsienicy dojazdowej :(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka