W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów

14.07.05, 15:16
W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów

Zamachy samobójcze z 7 lipca w Londynie zwróciły uwagę na mniejszość
muzułmańską w Europie - pisze dpa.

Wśród 455 mln mieszkańców Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów, to jest
3,3 proc. ogółu ludności. Szczególnie wysoki jest ten odsetek we Francji,
Niemczech, Austrii i Holandii. Tylko nieznaczna mniejszość muzułmanów to
radykałowie.

NIEMCY: 3,2 mln muzułmanów, blisko 4 proc. ludności, co czyni islam drugą po
chrześcijaństwie religią w kraju. Ogromną ich większość, około 2,4 mln,
stanowią Turcy. Inni muzułmanie pochodzą głównie z byłej Jugosławii, z państw
arabskich lub Iranu.

WIELKA BRYTANIA: Liczbę muzułmanów wśród blisko 60 mln Brytyjczyków ocenia
się na 2 miliony lub więcej, to jest ponad 3 proc. ludności. Większość
imigrantów pochodzi z dawnych kolonii, zwłaszcza z Pakistanu i Bangladeszu.

FRANCJA: Wśród około 60 mln Francuzów żyje, jak się ocenia, do 6 mln
muzułmanów. Brak oficjalnej statystyki. Większość muzułmanów przywędrowała w
ostatnich dziesięcioleciach z byłych kolonii w Afryce Północnej, wielu
pochodzi z Turcji.

HOLANDIA: Wielokulturowe współżycie 16-milionowego narodu z około 900 tys.
muzułmanów wydawało się długo bezproblemowe. Jednakże po zamordowaniu w
listopadzie 2004 roku reżysera filmowego i krytyka islamu Theo van Gogha
przez islamskiego ekstremistę meczety i kościoły chrześcijańskie stały się
obiektem podpaleń. Imigranci stanowią tu blisko 6 proc. ludności. Pochodzą w
większości z Turcji i Maroka.

AUSTRIA: Około 340 tys. spośród 8,1 mln mieszkańców kraju to wyznawcy islamu,
co równa się ponad 4 proc. ludności. Wielu przybyło z należącej kiedyś do
Austrii Bośni, późniejsi imigranci pochodzą głównie z Turcji. Inaczej niż np.
w Niemczech, nauka religii islamskiej odbywa się w języku niemieckim.

BELGIA: Około 380 tys. osób, to jest 3,7 proc. 10,3-milionowej ludności
przyznaje się do islamu. W większości są Marokańczykami i Turkami. Pierwsi
gastarbeiterzy zostali sprowadzeni w latach dwudziestych XX w. do pracy w
górnictwie.

GRECJA: Brak oficjalnej statystyki na temat muzułmanów wśród 10,6 mln
mieszkańców kraju. Silna mniejszość islamska oceniana jest na około 380 tys.
Szczególnie dużo muzułmanów żyje w Tracji, w pobliżu granicy tureckiej.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2820421.html
    • foczka85 Re: W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów 14.07.05, 15:25
      wow
    • francesca12 Re: W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów 14.07.05, 15:30
      I teraz zapłacą te państwa za swoją gościnność i przyjazne nastawienie do
      obcokrajowców, którcyh tak chetnie przyjęły. W Niemczech jest po prostu mnóstwo
      obcokrajowców - mówię o tych, którzy zwracają na siebie uwagę kolorem skóry.
      Można to zauważyć w środkach komunikacji: nie ma wagonu metra czy autobusu, w
      którym by się nie trafił Azjata lub Murzyn.

      Mi się to bardzo podobało :))))
    • kubek Ja myślę, że umyślnie ta liczba jest zaniżona ! :I 14.07.05, 16:58
    • curius Re: W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów 09.09.05, 16:07
      eee! w całej Europiie żyje 750 mln ludzi
      • michaelandro Re: W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów 09.09.05, 17:44
        w samym Otwocku żyje ich kilku ;)
    • mad_whistler Re: W Unii Europejskiej żyje 15 mln muzułmanów 10.09.05, 09:35
      Jest ich nawet znacznie wiecej, ale oficjalne zrodla podaja tylko osoby
      przebywajace w panstwach europejskich legalnie.
      I zapewne wiekszosc z nich to zadni tam radykalowie, ale niestety prawie
      wszystkich charakteryzuje to, ze praktycznie odcinaja sie od reszty
      spoleczenstwa kraju, w ktorym postanowili sie osiedlic. Jedynie nieliczni
      asymiluja sie, a reszta pozostaje w swoich 4 scianach, utrzymuje kontakty
      jedynie w obrebie wlasnej wspolnoty (religijnej), wielu nawet nie uczy sie
      jezyka (bo i po co jesli w meczecie Koran maja po arabsku), ratujac sie, gdy
      trzeba cos zalatwic i porozumiec sie chocby z urzednikiem, dziecmi objetymi
      obowiazkiem szkolnym . Wielu z nich najzwyczajniej na swiecie ignoruje normy
      obyczajowe i zasady zycia w spoleczenstwie, jakie obowiazuja w Europie.
      Potem zas robia szum, ze sa dyskryminowani, izolowani od reszty spoleczenstwa.
      Konsekwencja tego jest dalsze zamykanie sie we wlasnych kregach i tak od
      poczatku.. W koncu gdzies kiedys pojawia sie w ich otoczeniu radykal i
      propaguje swoje poglady. Trafia z nimi na bardzo podatny grunt, na ludzi
      rozczarowanych cywilizacja europejska, w jakis sposob odrzuconych (choc
      przeciez przewaznie na wlasne zyczenie), a czym to grozi przekonalismy sie juz
      kilkakrotnie.
      Liczba Muzulmanow w Europie wciaz wzrasta, czy to przez naplywowych, czy tez
      przez dosc intensywne rozmnazanie sie juz tam mieszkajacych. Tak czy inaczej
      staja sie dosc liczna mniejszoscia na naszym kontynencie. I tematem, ktorego
      nie mozna juz dluzej ignorowac.
      Mieszkam obecnie w Austrii i powyzsze uwagi sa wynikiem kilkuletnich obserwacji
      sytuacji w tym wlasnie kraju, zwlaszcza populacji tureckiej.
      W ostatnim czasie rzad Austrii wprowadzil w zycie tzw. pakiet integracyjny.
      Polega on na obowiazkowych kursach nauki niemieckiego (gdzie przekazywane sa
      tez informacje o kulturze, spoleczenstwie, itp.), ktore maja umozliwic
      obcokrajowcom normalne istnienie w ramach tutejszej spolecznosci, a wiec i
      ulatwic ich integracje z nia. Osoby, ktore dlugo i permanentnie unikaja nauki
      jezyka, sa najzwyczajniej w swiecie wydalane z kraju (chyba ze istnieje jakis
      wazny powod, dlaczego nie moga tego robic). Pierwsza reakcja na pakiet bylo
      straszne oburzenie wlasnie przede wszystkim wspolnoty tureckiej, ze nie daje im
      sie zyc tak jak chca (czyli w odcieciu od reszty spoleczenstwa) i dosc duza
      ignorancja tego projektu. Oczywiscie byly tez osoby widzace to jako szanse dla
      siebie, niestety to raczej nieliczne, aczkolwiek niewatpliwie chlubne wyjatki.
      I tego wlasnie nie rozumiem. Bo jesli czlowiek decyduje sie na zycie w obcym
      kraju, to chyba normalne jest, ze pierwsza rzecza jest nauka jezyka. Rowniez we
      wlasnym interesie. Przede wszystkim we wlasnym interesie. I chyba rownie
      oczywiste jest, ze jest sie tam gosciem i nalezy uszanowac obowiazujace tam
      normy i zasady wspolnego funkcjonowanie i dostosowac sie do nich. Tylko w ten
      sposob mozna mowic o jakiejkolwiek integracji i zapobiec powstawaniu wielu
      nieporozumien, prowadzacych pozniej do tworzenia sie odizolowanych grup,
      mogacych stac sie pozniej idealnym terenem dzialan dla radykalnych nauczycieli.
      A jesli ktos z zasady nie zamierza w jakikolwiek sposob zintegrowac sie z
      reszta spoleczenstwa panstwa, ktory sam wybral jako miejsce swojego pobytu, to
      nie ma tu czego szukac i niech moze faktycznie lepiej wraca tam, skad przyszedl.
      Ja wiem, ze zamachow dokonuja tez ludzie nawet urodzeni w Europie, ale gdzies
      przeciez mieli kontakt z nauka radykalow. Gdzie? Wlasnie w tych zamknietych w
      sobie wspolnotach, ktore permanentnie odrzucaja mozliwosc harmonijnego
      wspolistnienia w spoleczenstwie Europy. I tak wracamy do punktu wyjscia.
      Powyzsze przemyslenia nie sa rasistowskie, mam kilku bardzo dobrych znajomych,
      bedacych muzulmanami. Chcialam sie zwyczajnie podzielic swoimi spostrzezeniami.
      Mam nadzieje, ze rzady panstw europejskich przestana w koncu ignorowac ten
      problem i podejma wreszcie konkretne dzialania, ktore umozliwia integracje
      mniejszosci. W przeciwnym razie mozemy wkrotce miec male pieklo w Europie...
      Pozdrawiam
    • hiperrealizm Mam prośbę 10.09.05, 16:15
      Nie poruszajmy tematu muzułmanów, islamistów i islamu na tym forum.
      Ja mam tego powyżej.... Na forum świat ciągle o tym się pisze (z wiadomych
      względów)
      Ostatnio na forum Kościół, religia też 50% postów dotyczy islamu.
      PS
      Dla zainteresowanych tematem polecam pewien bardzo ciekawy portal o islamie
      www.eurojihad.org/
      religiapokoju.blox.pl/html
      • francesca12 Przychylam się do prośby h. 10.09.05, 16:18
        dyskusja może przerodzić się w krawą słowną jatkę... Czy tego chcemy??

        To jest forum Otwock.
        • amigo9 Re: Przychylam się do prośby h. 10.09.05, 18:56
          Ja się z Wami kompletnie nie zgadzam. Skoro możemy pogadać, co tam w Pruszkowie,
          możemy i o muzułmanach, a kto nie chce tego czytać, może ominąć ten wątek.
          Przepraszam, ale to niby my admini, co-admini itp. mamy decydować, o czym ma być
          dyskusja? Wielkie nieporozumienie, jak dla mnie.
          A Pan z Austrii ma niestety dużo racji. Też nie mam nic przeciwko imigrantom, w
          naszym kraju również, jednak uważam, że jak się gdzieś postanawia zamieszkać,
          trzeba, przynajmniej w jakimś stopniu się zintegrować. To oczywiście nie
          wyklucza kultywowania swoich tradycji, religii itp., wręcz przeciwnie, ale nie
          powinno oznaczać totalnego izolowania się i ciągłego krytykowania kraju, który
          się wybrało na swój pobyt. Jak mieszkałam w Niemczech, w Hesii, do mnie do klasy
          chodzili - Czeszka (normalne zachowania wobec Niemców), Wietnamka (w domu owszem
          czytało się ich gazety i pielęgnowało odmienne tradycje, ale rodzina była
          generalnie otwarta) i kilkoro Turków, którzy się izolowali. Dwie dziewczyny,
          owszem bawiły się z nami, ale już do ich domu nie wolno mi było pójść.
          I co dziwne, jak byłam w Turcji - 6 tygodni jeżdżenia stopem, ludzie byli bardzo
          mili, otwarci i chętnie zapraszali do siebie, oferując obcym ludziom nocleg.
          Myślę zatem, że w ich przypadku (Turków, muzułamnów generalnie) różnice
          kulturowe są tak duże, że oni po prostu źle się czują w "zgniłej, rozpustnej"
          Europie. Tęsknią za swoją ojczyzną i objawiają to poprzez właśnie izolację. Ale
          to chyba nie jest dobry sposób na życie w obcym kraju?
          • mad_whistler Re: Przychylam się do prośby h. 10.09.05, 19:29
            W sumie to nie jestem zwolenniczka unikania trudnych tematow, ale zdaje sobie
            sprawe, ze niektorzy moze wlasnie taka taktyke przyjmuja.
            Amigo9 - ja tez jestem kobieta :)
            Milego wieczoru :)
            • amigo9 Re:Sorry 10.09.05, 19:36
              dopiero teraz dotarła do mnie płeć:)
              • mad_whistler Re:Sorry 10.09.05, 19:39
                spoko spoko, nawet najlepszym sie zdarza cos przeoczyc ;)
                • michaelandro Re:Sorry 10.09.05, 19:43
                  No pewnie, ze dyskutować trzeba. A co to ma do rzeczy, że to Otwock. To tak
                  jakby iść do knajpy z greckim menu i być pozbawionym możliwości dyskusji na
                  tematy z tym nie związane :)
            • hiperrealizm Nie chodzi o unikanie trudnych tematów! 10.09.05, 20:21
              Zwyczajnie jak masz czegoś w nadmiarze to ci się robi od tego niedobrze!
              ==============================
              Poczytaj sobie forum świat lub "kościół, religia".
              • cat_s Re: Nie chodzi o unikanie trudnych tematów! 10.09.05, 22:18
                Witam,
                Ot, wybaczcie, że na nie swoim forum w dyskusję się włączę, ale się włączę
                wyłącznie niemerytorycznie i na chwile zaledwie...
                Bo uderzyło mię sformułowanie: "Skoro możemy pogadać, co tam w Pruszkowie,
                możemy i o muzułmanach, a kto nie chce tego czytać, może ominąć ten wątek.

                Nie no, żeby nie było, że coś mam naprzeciwko Pruszkowowi albo i nawet
                muzułmanom... ;-)
                Ale jakoś tak mi to zabrzmiało, że skoro NAWET o Pruszkowie - to i o
                muzułmanach i o wszystkich innych, nawet jakichś, z przeproszeniem, dziwacznych
                (czy innych jeszcze 'paskudniejszych') można...
                My tam - w Pruszkowie - całkiem normalni jesteśmy.
                Całkiem jak muzułmanie;-)

                Pozdrawiam (z normalnego) Pruszkowa
                czujny cat_s ;-)
                • amigo9 Nie, no wybacz 10.09.05, 23:11
                  Chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie miałam nic złego na myśli, jeśli chodzi o
                  Pruszków i jego mieszkańców. Była to tylko odpowiedź na stwierdzenie franceski,
                  że przecież to forum Otwocka. A więc skoro Otwocka, to idąc tym tokiem myślenia,
                  powinno być tylko o sprawach Otwocka. Przyznasz chyba, że do takiego myślenia,
                  nie przystają rozważania o Pruszkowie. I tylko o to mi chodziło,, że nie możemy
                  rozmówcom ograniczać tematów. A Pruszków był tylko przykładem tematu nie
                  związanego z Otwockiem. Także nie przepraszam :P, bo nie miałam nic złego na
                  myśli :)
                  • cat_s Nie, no - wybaczać nie ma za co;-) 11.09.05, 00:55
                    Amigo miła,
                    Dalibóg - daleki byłem (i jestem rzecz jasna) od potrzeby przeprosin
                    jakichkolwiek sugerowania... ;-)
                    Tak się tylko trochę z różnych stereotypów sarkastycznie podśmiewuję...
                    Generalnie jestem oczywiście za 'forumów' regionalnych formułą jak najbardziej
                    otwartą; byle bez przesady w żadnym kierunku;-)
                    Ale że na rodzimym forum Prochazka niedobry ze stereotypów pruszkowskich
                    żartować mi nie zezwala (a Prochazkę jak rodzonego ojca szanuję!) - tak i
                    czasami nieco zwyrodniałego poczucia humoru na zewnątrz mi przecieka... ;-)

                    Ale jak najbardziej łączę się dyskretnie z Twoim mniemaniem, że próbować
                    ograniczać inwencję netową, to jakby chcieć kota na łańcuchu trzymać: i dziwne
                    to, i dla wszystkich jakieś nieprzyjemne:-)
                    Co nie znaczy oczywiście, że kota dobrze ułożyć się nie da;-)

                    Pozdrawiam
                    cat_s
                    • amigo9 Re: Nie, no - wybaczać nie ma za co;-) 11.09.05, 11:36
                      Uff, kamyczek spadł mi z serca:))
                      A kota mam dobrze ułożonego :P
          • francesca12 Let's talk about Muslims 11.09.05, 12:41
            W Berlinie mieszkałam w akademiku w 6-osobowej WG (typowe niemieckie
            określenie - wspólnota mieszkaniowa): Rosjanka Swietłana, Grek Dionisis(!),
            Kameruńczyk, Tajwanka Lui Hui i Jemeńczyk Ahmed (+j eszcze drugi kolega na tzw.
            waleta). To co napisze to jedynie spostrzeżenia obserwatorki, a nie zabarwione
            uprzedzeniami: Jedynie Jemeńczyk nie chciał się zintegrować, zdaję sobie sprawę
            z tego, że to został wychowany w innej kulturze, religii i dało się to
            zauważyć: mieliśmy wspólną kuchnię, codziennie wieczorem przychodzili do nich
            koledzy, zamykali się w kuchni i przygotowywali jedzenie, nie wchodziłyśmy ze
            Swietłaną wtedy do kuchni, żeby nie im zbeszcześcić jedzenia. Bardzo rzadko z
            kimkolwiek z nas rozwawiali, nastawiali 2 budziki - mój pokoj przez ścianę ze
            na 6 rano i zzczynali się modlić monotonnym głosem o 6 rano!
            Chcę powiedzieć, że nie liczyli się w ogóle z otoczeniem. A zapytany przeze
            kiedyś Ahmed o jaki jest stosunek mężczynz w jego kraju i kulturze do kobiet
            powiedział z rozbrajającym uśiechem: Kobiety są dla nas bardzo ważne, <kobieta
            to dla nas jest jak róża>... bardzo nieliczne kobiety chodza do szkoły, jeżeli
            już to te mieszkające w mieście, bo po pierwsze nie ma na to pieniędzy, a po
            drugie nie chcą wolą zajmować się domem.
            Dodać należy, że są dobrze wykształceni, znają języki, światli ludzie...

            Dodam, że chyba do Berlina przybywały - z opowieści Ahmeda - całe samoloty
            pełne Jemeńczyków, najpierw na studia, a potem liczą na osiedlenie się na
            stałe, bo u siebie nie znajdą pracy.

            Trzeba się zastanowić, czy powinni się w pełni integrować, czy też zachować
            swój etos.
            Myślę, że dałoby się wypośrodkować.
            • kubek Wnioski z dyskusji 11.09.05, 16:07
              1.europa jest za bardzo tolerancyjna?
              2.europa nie lubi islamu?
              3.Pruszków lubi koty !

              ps.Dawno ten artykuł wkleiłem ale cicho było,
              a teraz aż miło że wszyscy mają jakieś przemyślenia.
              Muszę coś od siebie napisać, jak tylko skończę lekcje
              to coś napiszę!
              • amigo9 Re: Wnioski z dyskusji 12.09.05, 00:22
                Ja, mimo wszystko, jestem za swobodnym przepływem osób. Tzn. nie chciałabym
                zabraniać nikomu wjazdu do Polski np. A już szczególnie nie chciałabym wyrzucać
                kogoś, kto jest prześladowany w swoim kraju. Ale obostrzenia typu, obowiązek
                nauki języka i poznania kultury kraju, w którym sie osiedla, bym wprowadziła.
                Tak, żeby Ci inni, lepiej rozumieli nas. Swoja droga nie miałabym nic przeciwko
                rzetelnej wiedzy nt. innych kultur wprowadzonej np. do szkół. Bo my Ich też nie
                znamy i nie rozumiemy i stąd często nasza wrogość itp.
Pełna wersja