ANTY-LISTA otwockich sklepów

30.08.05, 09:58
ok, to na pierszy ogień idzie sklep kosmetyczny z tyłu pawilonów (ten
para-samoobsługowy), baby nieuprzejme, chamstwo pierwszego stopnia, nie dość
że nic nie ma na półkach, kosmetyli raczej nisko, niż sredniopółkowe, to
jeszcze przebicie cenowe jakie mają! Na głupim szamponie można przepłacić
nawet 5zł, w porównaniu z cenami w Warszawie.
I kobiety pracujące tam - koszmar, nie chcą pomóc, jak sie je o coś pyta to
udają że nie słyszą, a jedynie pilnują czy sie czegoś przypadkiem nie kradnie.
Nie zostawie tam nigdy, ani złotówki, a na kosmetyki wydaje raczej dużo.
    • ams23 Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 30.08.05, 10:05
      Zgadzam się z tą opnią. Byłam tam i jedyne co mnie ruszuło, to były te baby,
      które każdego potencjalnego klienta traktują raczej jak potencjalnego złodzieja.
      Miałam wrażenie, że wszyskie oczy skierowane są na mnie i tylko czekają kiedy
      coś ukradnę. KOSZMAR!!!!
      A jak przyszło do płacenia to pani mnie się zapytała, co odzrucamy, bo rachunek
      wyszedł ponad 50 zł. Jakie było jej zdziwienie, jak zapłaciłam i wzięłam
      wszystko.
      Więcej tam nie pójdę.
      • super.kinia Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 30.08.05, 10:10
        ams23 napisała:
        > A jak przyszło do płacenia to pani mnie się zapytała, co odzrucamy, bo rachunek
        >
        > wyszedł ponad 50 zł. Jakie było jej zdziwienie, jak zapłaciłam i wzięłam
        > wszystko.
        > Więcej tam nie pójdę.

        na serio tak Ci powiedziała? nie wiem co bym zrobiła.. chyba rzuciłabym tymi
        kosmetykami o podłogę, ja raczej nerwowa jestem w takich sytuacjach.
        • ams23 Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 30.08.05, 10:45
          Ja w sumie też nerwowa, tylko tym razem byłam na tyle zamyślona, że nawet nie
          wiedziałam o co jej chodzi. Dopiero później do mnie dotarło <jak sobie to
          przetworzyłam w główce> co miała na myśli.
          Wredne babsko!
    • chwojka Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 30.08.05, 12:01
      Nigdy nie miałam w tym sklepie podobnych przejść ale też rzadko tam bywam. Raz
      tylko usłyszałam jak klientka pytała o rodzaj szamponu i dostała odp. " se pani
      poczyta". Jeżeli chodzi o rodzaj towaru to jest on z niskiej półki chyba ze
      względu na "budżetową" zasobność kieszeni wielu otwocczan. Droższe kosmetyki są
      w Halwicie na Wawerskiej. Dla mnie "niereformowalne" są stodoły ( może z
      wyjątkiem tej "na stadionie" ) i niektóre warzywniaki na bazarku ( chodzę tam
      tylko wtedy gdy mój ulubiony sklep ma urlop ). Zawsze wrzucą mi "przypadkiem"
      jakiś zgniły owoc lub znacznie przeważą nie pytając o zgodę. Kiedy protestuję
      widzę obrażoną minę, słyszę westchnienia jak to muszą przeze mnie "ładną kiść
      uszkadzać".
      • amigo9 Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 31.08.05, 12:33
        sklep chemiczno-kosmetyczno-jakiś tam (m.in. suszarki do naczyń, wiadra itp.) na
        Andriolliego. Obsługa z czasów PRL-u. Biedronki - za brak jakiegokolwiek wyboru,
        większość artykułów niskiej jakości. Biedronka na Batorego - za ogólny syf.
    • super.kinia Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 31.08.05, 12:49
      Sklep z bielizną na Kupieckiej
      połowa sierpnia, ogólnoludzka gorączka wyprzedaży, poszukuję kostiumi
      kąpielowego, Triumph śliczny, żółto pomarańczony, to co teraz na topie- etniczne
      wzory. Cena? przecena z 120 na 99, hm, drogo myślę... jednak nie kupuję.
      Tego samego dnia - Galeria Centrum, Warszawa, ten sam kostium 34zł. Kupuję!

      Jak to jest że w Otwocku ciuchy czasem leżą latami i nikomu nie przyjdzie do
      głowy żeby je przecenic?
      • kubek Bo to jest trochę tak, że w Otwocku 31.08.05, 17:07
        cena za magazynowania na zapleczu jest zerowa, a w Wawie kosztuje ciut więcej,
        więc w magazynie nie powinno być nic przechowywane (jeśli w ogóle sklepy mają
        magazyny) i stąd ta różnica! :(
        To prawda, że to jest wkurzające i mi humor psuje! :(

        Ale jak sobie pomyślę jak wyglądasz w tym kostiumie z Triumph’a ślicznym, żółto
        pomarańczowym to normalnie nabieram dobrego humoru ! ;)
    • curius Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 03.09.05, 16:15
      Chodzi Ci o sklep "Anna"? Wg mnie oon jest dobry, nigdy nie zadarzyło mi się,
      żeby jakaś pani byla dla mnie nie miła. Kosmetyki są trochę drogie ( w annie),
      ale skoro nie bede przeciez specjalnie leciec do wawy po cos czego potzrebuje w
      danej chwili.Wg mnie jest ok.
    • adrian4u Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 04.09.05, 23:18
      ja najzwyklej jak czegoś potrzebuję to się:
      1. na necie rozglądam
      2. po okolicy
      3. w wawie

      Ale piszę o rzeczach pow kwoty benzynowej, bo po co ganiać gdzieś za 20pln, by
      kupić to samo za 5pln więcej na miejscu...
      albo, żeby kurierem z Poznania przysyłali...
      A generalnie - z listy "KUPOWAĆ" to w Groszu na Wawerskiej, Lutek jest też OK,
      w Nonstop też jest w miarę OK:)
      • kugliczka Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 06.09.05, 16:44
        a może dla odmiany jakieś dobre sklepy ktoś zna?
        można by wysnuc wniosek że w Otwocku same marudy mieszkają;)
        • francesca12 Otwock sklepami stoi 06.09.05, 20:27
          Mpżna by założyć nowy watek, taki o otwockich sklepach "cynamonowych", czyli -
          upraszczając - takich, które lubicie.

          Myślę, że nie ma co narzekać na te otwockie sklepy, jasne - nie ma rewelacji,
          ale jest nie najgorzej, np. jeśli chodzi o buty :D
          Ja nie robię zakupów w Otwocku,(czasem, wyjątkowo, jak mi się coś przypadkowo
          trafi), bo zwyczajnie nie mam kiedy; będąc najwcześniej przed 18 w Otwocku, nie
          ma na to szans. Zresztą to zupełnie normalne - w małych miastach. Przecież to
          nie warsaw.
          • super.kinia Re: Otwock sklepami stoi 07.09.05, 07:37
            francesca12 napisała:
            > Myślę, że nie ma co narzekać na te otwockie sklepy, jasne - nie ma rewelacji,
            > ale jest nie najgorzej, np. jeśli chodzi o buty :D


            francesca a gdzie ty te buty kupujesz w Otwocku? Bo mi te plastikowe tandety się
            nie podobają, a buty ze skóry w Otwocku są droższe niż buty w Ryłko czy Bacie.
            • francesca12 Sprostowanie ad. butów 07.09.05, 11:35
              To nie jest tak, że ja każde buty kupuję w Otwocku. Ostatnimi butami, jakie
              kupiłam w O, były kozaczki w listopadzie AD 2004, teraz - jak mówiłam - nie mam
              warunków, żeby robić jakiekolwiek zakupy w O.

              Jeśli chodzi o ceny, to wydaje mi się, że cena butów ze skóry kształtuje się
              mniej więcej na podobnym poziomie jak buty Ryłko, za którymi znowuż nie
              przepadam.

              Plastików nie bierzemy pod uwagę.
    • seganiren Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 10.09.05, 00:00
      tak, popieram, sklep kosmetyczny w pawilonach to masakra, dzis tam byłam,
      pustki na polkach pani na pytanie o podkald w kompakcie zrobila wielkie oczy
      jedząc przy tym jabłko czy inna kanapke. Przy Wawerskiej bez problemu, miła
      dziewczyna, pomoże doradzi. Jeśli juz zdarzy mi sie kupować bieliznę w naszym
      miasteczku tu tylko przy Kupieckiej, przy Wawerskiej w Tryumph-ie dziewczyna
      zawsze podaje mi inny rozmiar niz chce. Bo 70c i 75b maja taka sama miseczke i
      nie powinno mi to sprawic róznicy... zeby mi chociaz powiedziala ze daje inny
      rozmiar... nie, po co...
      • francesca12 Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 10.09.05, 00:15
        Oj, bo kobiety to tylko do rozmiarów przyzwyczajone i etykietek, a
        liczą się fakty :)
        • amigo9 Re: ANTY-LISTA otwockich sklepów 10.09.05, 18:37
          Tia, no fakt, kocham, jak w sklepie nie ma rozmiaru rzeczy, którą chcę, a ktoś
          mi wciska rzecz, która jest kompletnie w innym stylu i nie w moim guście.
          Ostatnio kupowałam dla syna ciapy. Niby nic wielkiego, ale większość mi się nie
          podoba. W końcu znalazłam możliwe i poprosiłam sprzedawczynię, żeby mi znalazła
          rozmiar dziecka. Po chwili szukania, Pani z radosną miną wciska mi, owszem ten
          rozmiar, ten kolor, ale zpełnie inny fason. Żeby było śmieszniej, długo nie
          mogła zrozumieć, że to nie te ciapy, o które mi chodziło. Ciapy, to ciapy. A ja
          pewnie w jej oczach, jakaś dziwna byłam;)
          • francesca12 Ciapy - what's this? 11.09.05, 11:25
            Amigo, przepraszam, jestem lekko skołowana, ale co to są "ciapy"??
            • amigo9 Re: Ciapy - what's this? 11.09.05, 11:48
              W Warszawie i okolicach mówi się kapcie. Strasznie mnie to na początku wkurzało,
              tak jak bazarek. W Lublinie, skąd pochodzę, są ciapy i targ. Ostatnio nawet była
              prześmieszna kłótnia z kumplem nt. ciapów/kapci :))
              • francesca12 Re: Ciapy - what's this? 11.09.05, 12:05
                Kapcie są ok :)
                A targ - dla mnie to taki w Kołbieli, który podobno jest w czwartki ...
                • amigo9 Kapcie jeszcze ujdą, ale 12.09.05, 00:11
                  jak moje dziecko przyniosło tekst z przedszkola w Wa-wie "kapciuszki", to padłam.:))
                  • chiste Re: Kapcie jeszcze ujdą, ale 12.09.05, 10:14
                    Ciapy rulez. Od siedmiu lat jestem ciapowy. Kapcie mi przeszły.
              • chiste Re: Ciapy - what's this? 12.09.05, 10:17
                A ja tam w Lublinie nie chodziłem na targ. Po prostu, chodziłem na Ruską.
                • chiste Oh, sorry 12.09.05, 10:19
                  Teraz to się do Elizówki po jabłuszka jeździ busem albo do leklerka zapitala.
            • mac.st Re: Ciapy - what's this? 22.11.05, 14:25
              Wyłowione z odmętów forum:

              francesca12 napisała:

              > Amigo, przepraszam, jestem lekko skołowana, ale co to są "ciapy"??
              >
              >
              :-)))))
              Tak mi się nasunęło: na szczęście jednak jeszcze trochę regionalizmów pozostało
              w naszym zglobalizowanym i (dość) homogenicznym, wydawałoby się, kraju. Zawsze
              mnie bawiło jaką konsternację wywołuje na twarzach pań z warszawskich
              spożywczaków "weka" czyli długa bułka (wrocławska(?), paryska(?)).

              Swoją drogą, zdaje się, że do Otwocka większość obecnych mieszkańców
              przyjechało już po wojnie, tzn. nie są Otwocczanami "z dziada-pradziada"?

              I korzystając z okazji witam Wszystkich, bo jestem nowy na forum. I na razie
              występuję tu jeszcze jako przyszły mieszkaniec O. (jeszcze przez jakiś rok..)


              A pierogi z kaszą gryczaną, białym serem i podsmażaną cebulką na lekko słodko
              znacie?
              :-)

              Pozdrawiam serdecznie,

              mac.st
              • amigo9 Re: Ciapy - what's this? 22.11.05, 17:23
                Tia, generalnie w Otwocku jest mało Otwocczan, gdyż większość mieszkańców przed
                wojną stanowili Żydzi, a tych już w Otwocku nie ma:(.

                Witamy na forum, jak będziesz miał problemy z odnalezieniem się w miasteczku,
                chętnie pomożemy. Ja przybyłam 1,5 roku temu i większość informacji od
                przedszkola dla dziecka, po szewca uzyskałam na tym forum lub na www.otwock.org
                (niestety stare posty znikneły z tamtego forum).

                Pierogi z kaszą znam, chyba nawet są z moich rejonów, choć w domu się u mnie nie
                jadało i wolę jednak ruskie lub z kapustą, mięskiem (obowiązkowo mojej mamy).
                Mniam, chyba zgłodniałam;)
          • ams23 Re: ciapy 12.09.05, 12:52
            według mnie ciapy to takie wzory na spódnicy tudzież innym materiale <ale może
            się mylę) ;)
            • adrian4u Re: ciapy 24.11.05, 15:17
              taaaa....
              "...i co to za kolor - śliwka z mlekiem... śliwka z mlekiem to sraczka
              murowana, a nie kolor"

              :):):)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja