o psach-bestiach w Otwocku (cd.)

11.10.05, 00:17
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2957527.html
    • amoremio Re: o psach-bestiach w Otwocku (cd.) 11.10.05, 00:41
      Wychodzi w kagańcu i dla bezpieczeństwa zapięta na dwie smycze.

      Fleks został zaszczepiony przeciw wściekliźnie, wykastrowany i trafił do
      specjalnej dwudzielnej klatki. Opiekun, który ją sprząta, może zamknąć psa w
      jednej komorze i w tym czasie sprzątać drugą. W podobnych klatkach trzyma się
      dzikie zwierzęta w zoo.

      Pamiętam, jak sąsiad krzyczy, że moje ją zagryzły, a one obok mnie stoją i
      patrzą sobie jak gdyby nigdy nic. Uwierzyć w to nie mogłem. Śladu krwi nie
      miały.

      -------------------

      Był nawet projekt ustawy, która wprowadzała obowiązkowe czipowanie i
      rejestrowanie psów oraz badania psychologiczne właścicieli psów ras
      agresywnych, ale zawetował ją prezydent Kwaśniewski.
      • kubek RE. 11.10.05, 11:33
        amoremio napisał

        badania psychologiczne właścicieli psów ras
        > agresywnych, ale zawetował ją prezydent Kwaśniewski.
        nie wiem co było jeszcze w ustawie,(?!)
        ale badanie psychologiczne przyszłego właściciela psa, to trochę dziwna sprawa?
        Niby, co będą badać ci psychologowie i do czego porównywać?
        Trzeba pamiętać, że charakter psa jest wykreślną dwóch charakterów właśnie psa,
        ale i właściciela.
        Nie przypominam eksperymentów charakterologicznych psies-człowiek, człowiek-
        psies, no i jakaś kontrola(+/-) by się przydała?

        ps. Śmieszy mnie prowadzanie psa do psiego psychologa, a teraz będzie trzeba
        siadać naprzeciw psychologa na kanapie z psem i oboje będą odpowiadać na
        zadawane pytania, lub jeszcze lepiej najpierw pies , a potem właściciel będą
        się zwierzać lekarzowi :-)))
        • amigo9 Re: RE. 11.10.05, 14:10
          Kubek, moim zdaniem nienormalni ludzie nie powinni mieć psów o takich
          możliwościach agresji + siły. A jak stwierdzisz, że ktoś jest skrzywiony bez
          badań psychologicznych? Ja tam się mogę zgodzić, że wszyscy karani, dresy,
          członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, zresztą LPR-u w ogóle, miłośnicy Radia
          Maryja i jeszcze parę kategorii by się znalazło, są skrzywieni. Ale obawiam się,
          że takie zapisy ustawy by nie przeszły;) W każdym razie Lech by zawetował:)))
          • kubek RE. 11.10.05, 23:18
            >A jak stwierdzisz, że ktoś jest skrzywiony bez
            > badań psychologicznych?
            >Kubek, moim zdaniem nienormalni ludzie nie powinni mieć psów o takich
            > możliwościach agresji + siły
            Zgadzam się z Tobą.
            Ale uważam że do tego nie potrzeba psychologa to tak jak z bronią dostajesz
            pozwolenie i tyle. Wydaje mi się że psycholog tam jest tylko dla bezpieczeństwa
            ludzi, a kto się zainteresuje psem ? To czy pies będzie zły to w ludzkim
            wydaniu nazywa się nerwowy, znaczy cierpi też widać bez psychologa. Myślę, że
            nie ma co komplikować sprawy , tak jak mówisz o pewnym radiu które zieje złem i
            nienawiścią i rozmowa czy jest złe jest niepotrzebna i psychologa też nie
            potrzeba tylko kłódki na nadajnik i tyle!
            • amigo9 Re: RE. 12.10.05, 08:49
              No niestety w Państwie prawa, a podobno takim jesteśmy, hehe, nie można
              arbitralnie stwierdzić, że coś jest be, tylko trzeba to udowodnić. (Gdyby
              arbitralność była możliwa, rzeczone radyjko i telewizja dawno by już nie
              istniały. Wprawdzie łamią często prawo i istnieją, ale to już inna bajka.
              A tak swoją drogą wydaje mi się, że przy pozwoleniu na broń też trzeba przejść
              jakieś badania?
              Dla mnie najsensowniejszym sposobem było by obowiązkowe chipowanie każdego psa.
              To by rozwiązało nie tylko problem agresywnych psów, ale kwestię wyrzucania ich
              na bruk, jak nam się znudzą. Straż miejska i policja miałyby prawo skontrolować
              pana na spacerze z pieskiem, czy piesek jestzachipowany. Jeśli nie, wysoka
              grzywna. To samo w przypadku znalezienia zachipowanego psa bez pana.
              • amoremio Re: RE. 13.10.05, 00:29
                A czy (w PL) jest obowiazek ubezpieczenia sie dla wlascicieli psów ?
                Oczywiscie szczególnie wysokie sumy (i stawki/oplaty) dla wlascicieli TAKICH
                psów, no nie. Bo gdzieindziej jest.

                Akurat wiekszosc takich lebków stac akurat (czasami) tylko na puszke piwa,
                a ofiara-kaleka meczy sie potem dlugo i potrzebuje jednak troszke wiecej....
                • amigo9 Re: RE. 13.10.05, 10:45
                  To fakt,to dobry pomysł. W Niemczech moja rodzina za Amstaffa płaci coś chyba
                  ok. 1000 euro rocznie. Nie wiem tylko, czy to podatek, czy ubezpieczenie, ale i
                  tak każe się zastanowić nad decyzją o kupieniu takiego psa. Wiem, że opłaty
                  znacznie się różnią w zależności od rasy.
                  • palec1 Takjest: "finansowe sterowanie" --> PRO 14.10.05, 22:03
                    No, tzw.Alfonsów itp. by to raczej niczego nie nauczylo,
                    a nawet raczej rozbawilo i dowartosciowalo. Ale cala
                    reszta malych lub/i przypadkowych lub/i ciulnietych
                    wlascicieli oraz calkiem normalnych milych sasiadów
                    by to jednak odstraszylo i by im sie odechcialo,
                    bo bicie po kieszeni boli, a przynajmniej zastanawia.
                    • francesca12 Kontrola urodzeń psów powninna być albo odstrzał 14.10.05, 22:16
                      tata koleżanki jest od tygodnia listonoszem, nienawidzi psów..

                      drugiego dnia pracy ugryzł go pies - wszedł na podwórko, podbiegły dwa pieski,
                      jeden mały, a drugi duży, wyszła pani starsza i mówi: "Pan się nie boi, one nie
                      gryzą", gdy się prewencyjnie osłaniał przed dużym psem swoją wizytówką - torbą
                      listonosza, natenczas dziabnął go ten mały...
                      • amigo9 Re: Kontrola urodzeń psów powninna być albo odstr 15.10.05, 10:07
                        Źle wychowywane psy są nieobliczalne, niezależnie czy duże, czy małe. Jak miałam
                        jeszcze pitbulla, to w tym samym bloku mieszkał malutki piesek, który był
                        wypuszczany na cały dzień na dwór bez opieki. Piesek szczekał na wszystkich,
                        dziabnął mnie w łydkę również. Ale najgorsze było to, że rzucał się na mojego
                        psa i musiałam go bronić przed pożarciem, bo chyba by się w całości do pyska
                        mojego psa zmieścił.
                        Różnica jest jednak taka, że taki mały zrobi mi najwyżej małą rankę, a jakby
                        mnie duży w łydkę ugryzł, to mogło by mi zostać pół łydki.
    • fyrlok Re: o psach-bestiach w Otwocku (cd.) 08.11.05, 03:51
      www.spiegel.de/panorama/0,1518,383635,00.html
      NIEDERSACHSEN

      Rottweiler attackiert Säugling

      Im niedersächsischen Scharrel ist ein Baby von einem Rottweiler angegriffen und
      schwer verletzt worden. Der wild gewordene Familienhund biss dem Kind
      unvermittelt in den Kopf.

      Scharrel/Oldenburg - Der Hund habe zugebissen, als das zwei Wochen alte Baby
      und ein vierjähriges Kind in Anwesenheit der Mutter gestern gemeinsam auf dem
      Fußboden gespielt hätten, berichtete die "Nordwest-Zeitung". Die Mutter erlitt
      einen schweren Schock. Das Tier wurde zunächst in einen Nebenraum gesperrt und
      später von der Polizei in Verwahrung genommen. Das Baby wurde in ein
      Krankenhaus in Oldenburg eingeliefert.

      USA: Pitbulls greifen sechs Menschen an

      Im US-Bundesstaat Illinois haben drei entlaufene Pitbulls sechs Menschen
      angegriffen und dabei zwei zehnjährige Jungen schwer verletzt. Die Kinder
      befinden sich in kritischem Zustand im Krankenhaus, wie die Polizei mitteilte.
      Die Kampfhunde griffen am Samstagabend zunächst die beiden Jungen an, die am
      Haus des Tierhalters in der Ortschaft Cary klingelten. Dann bissen sie dem
      Herrchen einen Daumen ab, bevor sie drei weitere Menschen attackierten.
      Nachbarn bewarfen die Pitbulls vergeblich mit Steinen und schlugen mit
      Baseballschlägern auf sie ein, bis die Polizei eintraf und die Tiere erschoss.
      • francesca12 Re: o psach-bestiach w Otwocku (cd.) 08.11.05, 12:56
        No dobra, ja przeczytałam i wiem, o co chodzi - ale na przyszłość - mimo że to
        EU a nie Azja - nie radzę zamieszczać artykułów w językach obcych - albo je
        streścić lub przetlumaczyć, bo nie każdy będzie wiedział, że trzeba szczególnie
        uważać na dzieci i na.. kciuki - w obliczu atakującego psa.. :)
        • amigo9 Re: o psach-bestiach w Otwocku (cd.) 08.11.05, 14:30
          I że można "obezwładnić" pitbulle za pomocą kamieni i kiji basebollowych, zanim
          zostaną zastrzelone. Francesca, zrób tłumaczenie:) Mi się nie chce, idę spać.
          • francesca12 Re: o psach-bestiach (cd.) 08.11.05, 15:45
            A rachunek za tłumaczenie komu przedstawić? :D

            Dobra, już dobra, makabra pure:

            W dolnosakońskim Scharrel "swój" pies pogryzł niemowlę w głowę.

            W Oldenburgu pies pogryzł w obecności matki!! 2-tygodniowe niemowlę i 4-
            letniego dzieciaka bawiących się na podłodze. Psa zabrała Polizei, a dziecko
            wylądowało w szpitalu.

            W USA pitbulle zaatakowaly 6 osób, w tym ciężko zraniły dwóch 10-latków,
            dzwoniących do drzwi hodowcy tych bestii, potem odgryzły kciuk swojemu panu, a
            na dokładkę zaatakowały jeszcze 3 dalsze osoby. Sąsiedzi obrzucali pitbulle
            kamieniami i okładali kijami baseballowymi, aż policja je wzięła i zatrzeliła.

            Okropność!!

            PS.
            Amigo, kiedy będzie Ci "lżej", no kiedy?? :)
            • amigo9 Re: o psach-bestiach (cd.) 08.11.05, 17:03
              > Amigo, kiedy będzie Ci "lżej", no kiedy?? :)
              To już chyba tylko Maks wie. Teoretycznie w każdej chwili...
              • francesca12 Re: o psach-bestiach (cd.) 08.11.05, 22:35
                Trzymam kciuki, jestem z Tobą :))

                Pozdrawiam:)
                • amigo9 Re: o psach-bestiach (cd.) 09.11.05, 08:49
                  Nie będę dziękować, żeby nie zapeszać;) Mam tylko nadzieję, że chłopak będzie
                  szybki i nie będzie za długo marudził;)
                  • sobiepanna Re: o psach-bestiach (cd.) 09.11.05, 09:21
                    Jaki znowu chłopak? Ma być dziewuszka!!! ;)
                    • francesca12 Re: o psach-bestiach (cd.) 09.11.05, 09:25
                      Maksio ma być!!

                      I Amigo, proszę, uważaj na psy - bacząc na historie opisane w powyższych
                      postach!
                      • amigo9 Re: o psach-bestiach (cd.) 09.11.05, 14:09
                        No jakby Maksio okazał się dziewczynką, nie miałabym nic przeciwko :) A
                        pitbulla, tak jak pisałam już miałam i mieć nie będę, miał konflikt ze starszym
                        synem. Terza mamy kota rudzielca:)
    • palec1 Kurski wraca. Bulterier znów w PiS 15.11.05, 09:06
Inne wątki na temat:
Pełna wersja