Nasz Dzień Dziecka

01.06.06, 09:58
Jak wspominacie, Forumowicze, swoje Dni Dziecka?
Macie szczególnie miłe wspomnienia, dostaliście od rodziców coś, o czym
marzyliście?

Ja pamiętam, że dostałam małą tablicę do pisania po niej kredą w kształcie
jabłka. Marzyłam o niej, bo chciałam wtedy być nauczycielką, no i chciałam ją
mieć, jako że miała ją moja sisotra cioteczna, z którą się wychowywałam. Ja
musiałam mieć to co ona, a ona to co ja :))

Pamiętam też, że innym razem dostałam książkę "Przyjaciel wesołego diabła" od
Taty i traktowałam ją jak świętość.

W szkole podstawowej był zwyczaj organizowania dnia sportu akurat 1 czerwca,
więc były zawody. Startowałam w biegach na 60 metrów i byłam pierwsza,
powiedziałam sobie, że muszę dobiec jako pierwsza, bo wtedy mój Maksio (ten
piesek, który mi zginął niedawno) wyzdrowieje. No i wyzdrowiał :)
    • abstrakt2003 Nie mam szczególnych wspomnień, ale 01.06.06, 19:12
      najfajniejsze było to że w szkole było WOLNE!!!! :)))
      PS
      Panno F12 a jak tam chrzciny się udały? Czymożemy poznać treść życzeń?
      Pozdrawiam serdecznie.
      • francesca12 Chrzciny się udały :) 05.06.06, 14:35
        Było całkiem fajnie, Bartek złapał mnie w czasie już samego chrztu za włosy i
        miał niezłą zabawę.


        A życzenia były takie jak zaproponowałeś - pierwsza zwrotka hymnu o miłości no
        i jeszcze jakieś moje.
        • abstrakt2003 :) 05.06.06, 18:01
          No , no... już dziewczyny zaczepia! ;)
    • sqh Re: Nasz Dzień Dziecka 01.06.06, 23:48
      Gdzieś w 1986 czy 1987 dostałem kalkulator z funkcjami trygonometrycznymi i
      zastanawiałem się, po co mi to.

      Paręnaście lat później służył mi - oprócz swej funkcji zasadniczej - także jako
      ukrycie dla ściągawek na wszystkich chyba egzaminach :-)
      • kubek ja zawsze dostawałem słodycze, co widać :) 05.06.06, 13:53
        najczęściej irysy albo krówki,
        a przebojem były irysy z rozdrobnionymi orzechami
        Jeszcze często Mama kupowała mi nowe ubranie,
        czego już wogóle nie rozumiałem na co to komu?
        • kubek a w budzie to nie było wolnego tylko apel ! 05.06.06, 13:55
        • monia420 Re: ja zawsze dostawałem słodycze, co widać :) 11.06.06, 21:40
          a ja teraz jestem mamą i potwornie mi przeszkadza to, że z tego dnia robi sie
          święto supermarketu i festynów. oczywiście uległam, bo kupiłam zabawkę
          wymarzoną (tor hotweels z samochodzikami, dla niewtajemniczonych: samochodziki
          podjeżdżają windą an szczyt zjeżdżalni i zjeżdzają... i tyle, nawet dzeicko nie
          jest w stanie się przyzwoicie przyjrzeć, bo tak szybko samochody zjeżdżają:),
          na szczęście mam dwóch chłopców, to jednym sprzętem jakoś się udało "opędzić".
          W każdym razie, podczas wizyty w Smyku było tyle ludzi, co przed świętami BN,
          to samo w naszej józefowskiej hurtowni. Potem przyszedł weekend i oczywiście
          tysiace ofert dla rodziców z dziećmi, festyn na festynie, w zoo, w
          supermarkecie, w kinie, wszędzie... a ja bym chciała zwyczajnie, spokojnie
          gdzieś zabrać swoje dzieci tego dnia. nawet do tego oklepanego zoo, ale bez tej
          migającej, wszędobylskiej reklamy; wątpliwej jakości dmuchanych rozrywek i
          innych huczących atrakcji.
          • amigo9 Re: ja zawsze dostawałem słodycze, co widać :) 12.06.06, 00:29
            Dlatego z okazji DN mój ośmiolatek jedzie jutro do Kids Play-a z klasą, co
            uważam za bardzo dobry pomysł (że nie 1 czerwca).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja