Ostatni Minibus z Wawy - o której?

08.06.06, 20:19
Czy wiecie, o której odjeżdża ostatni miniak albo inny autobus z Wawy do
Otwocka? Arka albo cokolwiek innego?
Z góry dzięki za odp.
    • grzeg_sz1 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 20:53
      23:59 Minibus z Centralnego
      • sobiepanna Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 20:55
        Łeeee, uprzedziłeś mnie ;)

        www.minibus.com.pl/rozklad.htm#WARSZAWA
        • grzeg_sz1 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 20:59
          przepraszam
          • sobiepanna Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 21:03
            Wiesz, tylko żartowałam. Więcej nie będę.
            • grzeg_sz1 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 21:06
              Bogu dzięki, ja też, tylko byłem ciekaw Twojej reakcji;-)
              • sobiepanna Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 21:48
                He he, czytam właśnie 'Solaris'. Proszę, nie strasz mnie txtami 'sprawdzam
                reakcje' ;)
                • grzeg_sz1 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 21:58
                  komuś musiałaś podpaść, taka niehumanitarna kara powinna być zakazana:)


                  >>:)<< abyś nie myślała że jestem poważny
      • francesca12 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 08.06.06, 22:02
        o fajnie, dziękuję! Nie przypuszczałam, że tak szybką dostanę odpowiedź!

        Zatrzymuje się przy Novotelu ten miniaczek?

        A czy może ktoś będzie jutro na koncercie Depechów?
        Bo ja już ostrzę pazurki na DM!!!!
        • sobiepanna Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 09.06.06, 09:02
          Hmm... chyba wciąż spod Forum. Nie dam głowy bo wieki temu jechałam Minibusem z
          W-wy.

          A na DM nie idę. Mecz jest :D
          • michaelandro Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 09.06.06, 09:32
            No właśnie, jest....tylko gdzie go obejrzeć??
            • sobiepanna Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 09.06.06, 10:07
              Z otwockich przybytków Hefajstos się zachwalał na FLO (ale pewnie w każdym innym
              też się da zobaczyć).
              W Celestynowie na dużym ekranie ma być w Nigro.
              A ja wybieram swój telewizor.
          • francesca12 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 09.06.06, 13:20
            O Boże, chyba najgorsze, co może być, to siedzenie przed telewizorem i
            oglądanie meczu. Jak żyję, to jeszcze nigdy nie obejrzałam całego meczu
            plackiem przed tv. Nawet, jak się staram, to mnie ciągle gdzies nosi.
            A jakbym miała do tego pić piwo, to bym usnęła przed pierwszą przerwą. A wynik
            i tak by mi rano podali.

            W pracy jest przewaga męska, więc trwają rozmowy o meczach, kto wygra itd.
            Jeden kibic wpadł na pomysł, żebyśmy obstawiali wyniki meczy, każdy daje
            po "dwie blaszki" i obstawiamy, chcemy nawet wciągnąć w to szefa, który jest
            tak nieprzytomny, że na pewno nawet nie wie, że rozpoczynają się mistrzostwa.
            Jeśli nikt nie zgadnie wyniku meczu, hajs przechodzi na następny mecz.
            Zabijcie mnie, ale obstawiłam 2:0 dla Ekwadoru..
            • sobiepanna Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 09.06.06, 14:17
              Frakie, jakieś straszne stereotypy powielasz.
              A kto Ci każe siedzieć non stop przed TV i pić piwo?
              • francesca12 Re: Ostatni Minibus z Wawy - o której? 10.06.06, 15:23
                No bo z czymś takim kojarzy mi się oglądanie meczu, no ewentualnie w
                jakimś "barze" i też przy piwie.

                Może i stereotypy, niewiele mnie to obchodzi.
    • chiste No tak! To se (...) pojechałem! 09.06.06, 14:39
      Depesze, mundial...
      To cos czuję, ze wbicie się dziś wieczorem do miniaka będzie cudem. Mogliby dać
      wszystkie przegubowce na wieczór.

      :[
      _______
      Ospo czorna!
      Idź do Dorna!
      • francesca12 Re: No tak! To se (...) pojechałem! 10.06.06, 15:22
        Wbiłam się do miniaka o 0.00 i miałam miejsce siedzące. Były też
        miejsca "wiszące", czyli wiszenie na rączce do trzymania.
        No i był przegubowiec, chyba przewidzieli, że będą wracali wkurzeni kibice.
Pełna wersja