Dodaj do ulubionych

Otwock 1902 czyli gleboka Rosja :)

27.09.06, 03:16
Na dworcu w Otwocku
2006/09/26, Wtorek

Wpadła mi w ręce karta dań z restauracji dworcowej w podwarszawskim Otwocku.
Nie byłoby w tym żadnej sensacji, gdyby nie data tego fascynującego druku:
god 1902. I przypisek: dowolieno cenzuroju.


Przypomniała mi się w związku z tym anegdota, w której dwaj starzy Rosjanie,
spotkawszy się na Placu Czerwonym, wspominają dawne czasy:

- A pamiętasz te beczki z kawiorem stojące na wystawie? - wzdycha pierwszy.
- A ostrygi dowożone z Paryża? - dorzuca drugi. - I te ciasta, i lody, i
kwas, i….

Pada wreszcie pytanie o “zdobycze” rewolucji październikowej:

- No i komu to przeszkadzało?

Także przed rewolucją, w 1902 roku, w bufecie kolejowym w Otwocku można było
zjeść bardzo przyzwoity obiadek. I to całkiem nie drogo. Wśród zakąsek
królował oczywiście kawior po 75 kopiejek za 1/8 porcji. Były też kanapki po
5 kopiejek (z serem) i po 20 kopiejek (z sardynkami). Kusiło wygłodniałego
pasażera 8 zup: bulion za 10 kopiejek, chłodnik za pół rubelka, rakowa i
szczawiowa za 40 i 30 kopiejek i najdroższe - po 75 kopiejek - botwinka,
solanka i solanka moskiewska. Ryb też było w bród: łosoś, jesiotr, karaś i
sandacz na różne sposoby. A to w śmietanie, a to smażone, a to gotowane po
polsku, w sosie koperkowym lub tatarskim oraz w galarecie. Bywały i homary -
palce lizać! Wśród 40 dań mięsnych najdroższy był chateaubriand i kosztował
całego rubla. Ale za 30 kopiejek można było zjeść roastbeef po angielsku,
bigos myśliwski lub szaszłyk barani. Osobny rozdział w karcie stanowiły
ptaki, wśród których - ku mojemu zdumieniu - najtańsza była gęś, a
najdroższa - kura.

Liczne sałaty, sery, ciasta oraz lody kosztowały od 3 do 10 kopiejek. Nie
brakowało oczywiście win, wódek, koniaków i piwa.

A jak dziś wygląda bufet na stacji w Otwocku?


adamczewski.blog.polityka.pl/
Obserwuj wątek
    • kugliczka Re: Otwock 1902 czyli gleboka Rosja :) 27.09.06, 20:46
      bufet to już chyba przeszłość
      no chyba że masz na myśli kawę w plastikowym kubeczku

      niezły wybór-tylko kto to wszystko kupował?
      teraz w O. mieszka prawie 50 tys. mieszkańców
      i ani jednej restauracji z takim wyborem:(
      Warszawa nas zabija:(
    • amoremio Re: Otwock 1902 czyli gleboka Rosja :) 28.09.06, 03:10
      > tylko kto to wszystko kupował?
      Jak to kto ? Zydzi dla gosci, czyli "u Was" glównie Zydów. :)

      -----------------------------------------------------------------------------

      Mój Opa w soboty chodzil z kumplami tancowac do chorzowskiego Graf-Reden-Hotel
      (wlasciciel: czesko-slaski Zyd): byly torty "Sacher" i "Schwarzwaldkirsche",
      byl kawior i szampan, no i byly podobno slonskie, polskie, niemieckie,
      zydowskie i francuskie(!) (wszystkie podobno "porzadne") panienki-tancerki.
      W 1935 przyszly propolskie bojówki i brutalnie rozwalili palami,
      bylo wielu ciezko rannych. Opa mial szczescie, ale tych w sali
      obok (goscie niemieckiego teatru) wynoszono poziomo.

      W niedziele chodzil z kumplami "do (niemiecko-slaskiego) Zyda"
      w Katowicach - na runde szkata, bawarskie piwo i...pieczonego fasana(bazanta)!
      W 1945 przyszli chlopcy z czerwona gwiazdka na czole
      i ze zlosci podpalili, bo nie znalezli koniaków.
      A konserwy brali do wozów i czolgów, zeby pokazac w domu. :)

      Czasami jezdzili tez do Bytomia (luksusowa resturacja z miedzynarodowa prasa,
      sala szachowa, sala szkatowa, sala bridzowa, sala koncertowa oraz palarnia
      miedzynarodowych cygar) i rzadziej (bo piekielnie drogo) do Zabrza
      (hotel+restauracja, zbudowany na metalowej plycie, zakrywajacej stary szyb
      kopalniany, z palmiarnia i malym.....ogrodem zoologicznym, a calkiem u góry,
      pod szklanna kopula á la jugendstil ......basenem).
      Do tego ostatniego zjezdzali sie goscie nawet z dalekiego Berlina,
      bo takich rzeczy u siebie (za takie pieniadze) nie mieli.

      O ile wiem, te dwa ostatnie "zaklady hotelarsko-gastronomiczne"
      tez byly "w rekach zydowskich". Ci (górnoslascy czyli zdecydowanie zachodni,
      zasymilowani, prawie wszyscy ewangieliccy) Zydzi to mieli wtedy tzw.grajfke
      do "amerykanskiego" biznesu, ale tez energie, fantazje i estetyczny styl !

      ---> Nie uwierzycie: mój Opa byl TYLKO SZTYGAREM(Steiger) na kopalni.

      Zawsze, gdy wychodzil do takich (dowartosciowujacych go) terminów,
      to dlugo pucowal i zabieral swój srebrny zegarek kieszonkowy
      = kopalniany symbol statusowy z jubileuszowa grawura generaldyrektora. :)

      ------------------------------------------------------

      Slyszalem, ze w Warszawie, to gastronomicznie tez potrafiono niezle
      ("amerykansko") oferowac i konsumowac, oczywiscie raczej tylko tzw.
      lepsze towarzystwo pod lepszymi adresami (Hotel Europejski itp.).
      ???
      • amoremio Re: Otwock 1902 czyli gleboka Rosja :) 28.09.06, 03:24
        Ach te oba zle, chore i kryminalne systemy totalitarne !

        Wszystko piekne albo zniszczyli aktywnie (zabijajac i kradnac)
        albo pasywnie (krok po kroku rozsypalo sie, rozplynelo, rozmylo).

        I nastala i zostala pseudodemokratyczna
        bylejakosc.......niestety do dzisiej.
        • kugliczka bylejakość... 28.09.06, 12:50
          chyba wiem co masz na myśli
          ale moim zdaniem to się powoli zaczyna zmieniać
          -bardzo powoli:(

          zauważyłam, że Polacy coraz chętniej spędzają wieczory w knajpach
          i na spotkaniach, ale wciąż typowy jest niestety
          stereotyp, wracania do domu i gapienia się w telewizor:(
          Czesi np. częściej niż Polacy jedzą śniadania, obiady "na mieście"
          a po pracy maszerują do swojej ulubionej knajpy
          nie jest to wyjście "od święta" tylko tak na codzień
          kiedyś myślałam, że ogólnie "wychodzenie" ma związek ze statusem materialnym
          ale Czesi mnie skutecznie wyprowadzili z tego błędu
          to poprostu taka kultura
          knajpki można tam spotkać na każdym kroku
          w każdej wsi
          nawet w blokach, w piwnicach znajdują się takie małe puby
          gdzie sąsiedzi mogą sobie podyskutować przy kuflu piwa
            • palec1 Re: Nie trzeba jechać do Czech kugliczko! 03.10.06, 01:00
              Ślązacy do RE: Jesteśmy dyskryminowani
              PAP2006-10-02, ostatnia aktualizacja 2006-10-02 20:42
              Związek Ludności Narodowości Śląskiej - formalnie nie zarejestrowany -
              poskarżył się w liście skierowanym do sekretarza generalnego Rady Europy
              Terry'ego Davisa na dyskryminację Ślązaków w Polsce
              W uzasadnieniu Ślązacy przywołali m.in. ciągnące się od lat bezskuteczne próby
              rejestracji Związku, wskazali na "fałszerstwa" podczas spisu powszechnego w
              2002 r. i mające miejsce - ich zdaniem - piętnowanie używania gwary śląskiej.

              "Pomimo że Rada Europy zaleciła Polsce prowadzenie dialogu ze Ślązakami, jak na
              razie ze strony polskiej Ślązacy słyszą tylko negację wszelkich swoich działań
              związanych z akceptacją i rozwojem swej tożsamości etnicznej i narodowej,
              poszerzoną ostatnio o negację faktów historycznych" - napisali przedstawiciele
              ruchu w wystosowanym w poniedziałek liście.

              "Mając na uwadze przykłady wciąż trwającej dyskryminacji (...) pozwalamy
              zwrócić się o ujmowanie kwestii Ślązaków w Polsce w przyszłych ocenach
              realizacji Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych" - czytamy.

              Podczas spisu powszechnego w 2002 r. przynależność do narodowości śląskiej
              zadeklarowało ponad 173 tys. osób. W piśmie do sekretarza Rady Europy Ślązacy
              skarżą się, że dopiero w połowie spisu, po interwencji posłów Parlamentu
              Europejskiego, można było deklarować narodowość śląską.

              Opisują też umorzenie przez Instytut Pamięci Narodowej śledztwa dotyczącego
              wywózek tysięcy Ślązaków do ZSRR. Zwracają uwagę, że prokuratura prowadzi
              postępowanie w sprawie wypowiedzi jednego z sygnatariuszy poniedziałkowego
              listu, który stwierdził, że po wojnie "w Polsce istniały polskie obozy
              koncentracyjne". Według przedstawicieli Związku to postępowanie dowodzi chęci
              fałszowania historii Ślązaków.

              Wcześniej podobną skargę na występujące - ich zdaniem - praktyki
              dyskryminacyjne skierowali do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Josepa
              Borrella. Wystosowali również petycję do UNESCO, by odrzuciła polską propozycję
              zmiany nazwy byłego obozu Auschwitz, wpisanego na listę światowego dziedzictwa
              kulturowego tej organizacji, z "Obóz Koncentracyjny Auschwitz" na "Były
              Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny Auschwitz-Birkenau". Ślązacy ze ZLNŚ
              nie chcieli, aby obóz utożsamiać tylko ze zbrodniami niemieckimi. Ich zdaniem
              polska propozycja, która najprawdopodobniej zostanie zaakceptowana przez
              UNESCO, "zawiera zawężenie historyczne tego miejsca tragedii tylko do okresu
              zarządzania obozem w czasie II wojny światowej przez Niemcy hitlerowskie".

              W lipcu tego roku katowicki sąd po raz kolejny odmówił komitetowi
              założycielskiemu Związku Ludności Narodowości Śląskiej -

              Stowarzyszeniu Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej
              rejestracji związku pod taką nazwą. Jego działacze mówili po tym wyroku, że
              naruszona została wolność stowarzyszania się i zapowiedzieli kolejną skargę do
              Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

              Starania o rejestrację Związku Ludności Narodowości Śląskiej trwają od 1996 r.,
              z czego od dwóch lat pod nową, rozszerzoną nazwą. Pierwszy wniosek złożyła 10
              lat temu grupa działaczy Ruchu Autonomii Śląska. Polskie sądy konsekwentnie
              uznawały jednak, że rejestracja takiej organizacji wiązałaby się z uznaniem
              śląskiej mniejszości narodowej i związek nie uzyskał zgody na rejestrację.

              Pod koniec 2001 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że polskie sądy
              nie złamały prawa, odmawiając rejestracji związku. Wielka Izba Trybunału, która
              rozpatrywała odwołanie od tej decyzji, w lutym 2004 r. oddaliła skargę grupy
              działaczy Ruchu Autonomii Śląska, chcących zarejestrować związek. Trybunał
              uznał, że polskie sądy słusznie odmówiły rejestracji. Gdyby stało się inaczej,
              stowarzyszeniu przysługiwałyby należne mniejszościom przywileje wyborcze.

              Rada Europy, często mylona z instytucjami Unii Europejskiej: Radą Europejską i
              Radą Unii Europejskiej, jest organizacją międzyrządową, skupiająca 46 państw
              kontynentu z mającą zajmować się m.in. ochroną praw człowieka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka