ned_pap
06.11.06, 01:24
Witam!
Kiedy byłem dzieckiem, bardzo często leczyłem się w sanatorium przy ulicy
Borowej - spędziłem tam pół dzieciństwa. Pamiętam drewniane baraki
mieszkalne, murowaną szkołę, i las sosnowy, w którym to znajdowały się
kaplica oraz drewniana szopa, służąca za teatr, choć ja nie pamiętam, żeby
odbywały się tam jakiekolwiek przedstawienia. Za to pamiętam doskonale
świetne festyny organizowane w tym lesie z okazji Dnia Dziecka. Pamiętam
również panią dyrektor miejscowej szkoły i harcmistrzynię panią Marię
Kościuszko.
Wiem, że sanatorium już nie istnieje, ale coś jeszcze na terenie pozostało.
Mam prośbę do Sz. P. Otwocczan - czy ktoś mógłby zafundować mi fotograficzną,
albo choć tekstową podróż do tego miejsca? Podobną prośbę zostawiłem
wcześniej na otwockim FotoForum, ale padł chyba ofiarą moderatora. Będę
wdzięczny w każdym razie za wszelkie informacje. A może ktoś, kto czyta to
forum, leczył się na przełomie lat 80 i 90 na oddziale III?
Pozdrawiam serdecznie z Jeleniej Góry!