patsik
17.11.06, 14:59
nie wiem, czy sprawa narusza ordynację wyborczą(w zakresie nieagitowania w
szkołach), czy po preostu jest dość kontrowersyjną metodą....ale jakos mi
moralnienie pasuje, że pan kandydat PiSu(lub jego sztab wyborczy) dzwonią do
szkół(wiem o jednej) z prośbą o poparcie i wyraźną aluzją, że jak poparcie
będzie, to kasa na remonty i modernizacje tychże szkół się na pewno
znajdzie.....
A teraz ta osoba, która przekazała mi treść rozmowy, pewnie będzie miała po
karierze zawodowej, jeśli pan B. wygra, czego muy szczerze nie życzę....